Gość: manolo IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 06.07.02, 22:54 Milo, ze Jazz na Starowce sie zaczal. Jak podobal sie koncert? Urbaniak trzyma forme? Szkoda, ze stracilismy Mike - lingwistycznie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: bako Re: Urbaniak na Starówce IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.02, 12:53 Koncert Michała Urbaniaka, jak się można było spodziewać, był świetny. Zagrał w towarzystwie młodych polskich muzyków, których nazwisk niestety nie zapamiętałem. W programie byli wymienieni inni i nie znam powodów zaistniałych zmian. Brak zgrania w pewnych momentach dawał o sobie znać. Wspomnę jeszcze o małych problemach nagłośnieniowych na początku (kontrabas walił po nerach strasznie) i na tym kończą się minusy. A raczej niewielkie minusiki. Urbaniak w wielkiej formie zarówno na skrzypcach jak i na saksie. Spektrum tematyczne wykonanych utworów bardzo szerokie: od kawałków inspirowanych folkiem (New York Baca:) poprzez klasyków jazzowych a na interpretacji klasyki skończywszy (Wieniawski). Koncert trwał ok godziny, później bis i pan Wojciechowski (jeden z organizatorów) poinformował tłumnie zgromadzoną publiczność, że to koniec koncertu. Urbaniak pokazał jednak klasę. Mimo widocznego zmęczenia zagrał jeszcze trzy kawałki. Później, choć ledwo zszedł ze sceny, długo podpisywał jeszcze okładki i pozował do zdjęć. Szacuneczek ode mnie za to wszystko. Nie mniejsze zainteresowanie i emocje wzbudziła także córka Mistrza, Mika. Jak się okazało wielce wszechstronna i utalentowana to wokalistka, która ma do zaoferowania nie tylko „dobre” nazwisko. Pośród jazzowych standardów (ciekawa wersja „Summertime”) znalazło się miejsce dla kilku współczesnych tematów. Nie ukrywam, że mnie urzekła:) Odpowiedz Link Zgłoś