Gość: NN-ski
IP: *.chello.pl
14.07.02, 00:24
Gocław impreza dresiaży na ławce w krzakach. Krzyki, przekleństwa, wrzaski,
zaczepki ublizanie przechodniom i niszczenie mienia. Dwa telefony na numer
alarmowy Policji. Po około 1/2 godziny od ostatniego telefonu podjeżdza
patrol policji, dwa radiowozy. I co myślicie że to finał koniec nie niestety
nasza policja jest tak rozgarnięta że krew mnie zalała jak to zobaczyłem.
Panowie policjanci podjechali tak ostentacyjnie że dresiaże poprostu
najnormalniej w świecie rozbiegli się śmiejąć się w głos z nich, (aż całe
osiedle sie "śmiało") Policjanci poprostu nie mieli zamiaru ich łapać, nawet
ich dziewczyny "bogdanki" odeszły sobie spacerkiem w bok. Miałem zamiar bić
brawo, super interwencja policji, ale mi wstyd za nich.
P.S. Zdażenie miało miejsce w pobliżu komisariatu na ul: Umińskiego.