thesims
30.07.02, 00:05
W niedziele pochechalem do Twierdzy Modlin po pieknym artykule w sobotniej
Wyborczej.
Oczywiscie powtorzyla sie ta sama historia gdy chcialem zwiedziec cytadele,
czyli pan wartownik poinformowal mnie ze obiekt nie jest do zwiedzania. Ale
skoro bylo napisane ze jest, to nie dalem tak latwo za wygrana, najpierw
przeszelem przez polowe dlugosci tych murow, a potem je objechalem. Wszystko
pozamykane na na trzy spusty, i zupelnie opuszczone. Okoliczni mieszkancy
skierowali mnie do tzw palacu, gdzie pani dala mi swoj numer telefonu i
polecila zadzwonic i sie umowic na zwiedzanie.
Ta twierdza sprawia wrazenie jakiejs przedwojennej ruiny, nie powiem ze
poczulem sie jakos bezpieczniej ze swiadomoscia ze w takim stanie jest
infrastruktura naszej armii.
W sumie wycieczka byla fajna. Tego dnia Modlin na pewno przezyl oblezenie
turystow.
Cos nie mam szczescia do militarnych zabytkow Warszawy i okolic, a w przyszly
weekend chcialem isc do arsenalu, ale chyba sie jeszcze zastanowie...