Dodaj do ulubionych

Przedwojenne adresowki

02.08.02, 19:37
Co sie stalo z wiekszoscia, cudem ocalalych, przedwojennych tablic adresowych
na domach? Podczas wdrazania w Wawie MSI zniknely emaliowane tablice z
nazwami ulic i numerami domow z lat powojennych, ale takze wiele (jak na
zachowana po wojnie ich liczbe) przedwojennych tablic z nazwa ulicy, numerem
domu, numerem hipotecznym dzialki, na ktorym stal dom, komisariatem Policji
Panstwowej,w ktorego rewirze budynek sie znajdowal oraz na dole, z nazwa
wlasciciela budynku. Gdzie to sie podzialo?? Pamietam, ze taka tablica byla
na ul. Litewskiej (przy Marszalkowskiej), na Marszalkowskiej ( bodaj pod nr
17 lub 17a), w Al. Szucha na tzw.domach rzadowych, czyli dzisiejszych
ministerstwach, Sandomierskiej, Chocimskiej ( nie ten na PZH!), Czerwonego
Krzyza i wielu innych, ktorych nie pomne.CZy poszly razem z restza na zlom?
Obserwuj wątek
    • erazm1 Re: Przedwojenne adresowki 05.08.02, 12:37
      Należę do tych, którzy walczyli z panami z MSI, aby tych tablic nie usuwali.
      Niestety przed naszą interwencja zdjęli duzo, w tym prawdziwe perełki jak
      choćby tablica z bramy kina Palladium mówiąca o włoskim towarzystwie
      ubezpieczeniowym , właścicielu tego budynku przed wojną. Część tablic ocałała,
      część niestey ktoś ukradł zanim włąściciele posesji się zorientowali, że to ma
      jakąs wartość. raz jeszcze głupi urzędnik wyrządził krzywdę reliktom histroii
      warszawy, wojna tego nie zrobiła, komuna się zlitowałą, a w III RP ktos
      niestety chciał się wykazać, nam udało się ejdnak przekonać kierowncitwo MSI,
      że te tablice wcale nie kolidują z nowymi. I chyba to do nich dotarło.
      • jerzy.majewski Re: Przedwojenne adresowki 05.08.02, 14:39
        W trakcie montażu Miejskiego Systemu Informacji (dzięki, między innymi, interwencji ZOK-u) większość
        przedwojennych tablic adresowych ocalała. Nowe tabliczki montowano obok starych.
        Niektóre już w trakcie wymiany zdejmowali właściciele posesji. Tak się stało z tablicą zawieszoną na budynku
        Obserwatorium przy Ogrodzie Botanicznym w Alejach Ujazdowskich. Tabliczkę w obawie przed zniszczeniem
        zdemontował jeden z właścicieli willi na Myśliwieckiej (nie pamiętam numeru). Tabliczka na kamienicy przy ulicy
        Czerwonego krzyża zostałą usunięta przypuszczalnie przez włąscicieli w trakcie remontu elewacji budynku.
        Wiem, że spółdzielnia do której nalezy kamienica wyrazała chęć rekonstrukcji tablicy. Chyba jednak nic z tego nie
        wyszło.
    • fima Re: Przedwojenne adresowki 13.08.02, 00:16
      1. Niestety, wiekszość została bezmyślnie zniszczona. Znam administratorkę,
      która zabrała tablicę już ze skrzyni cięzarówki zbierającej 'ten złom' z całej
      mojej przedwojennej okolicy.

      2. Te "komisariaty" wypisane na tablicach to nie posterunki policji a dzielnice
      warszawy tak dawniej ponumerowane. Władza Beselerowska (1915-1918) np.
      powiększyła Warszawę o parę nowych komisariatów, wśród nich np. Mokotów.
      Chodziło o nowe dzielnice, powstajace za tradycyjnymi wałami ograniczającymi za
      carów otoczenie fortecy i duszącymi miasto.

      3. Niebieskie tablice z białymi nazwami ulic były chyba już powojenne.
      Przedwojenne były bodajże pisane brązowymi literami na bladobeżowym tle.

      4. Istnieje przedwojenna tablica domu, obok której właściciel odzyskanej
      nieruchomości umieścił drugą małą, dumnie informującą o zachowaniu i odnowieniu
      autentycznej.
    • eela Re: Przedwojenne adresowki 13.08.02, 07:58
      Przedwojenna tabliczka z nazwą ulicy jest na Nowym Swiecie.
      • tlan Re: Przedwojenne adresowki 13.08.02, 14:48
        Tak, o ile pamietam to Nowy Swiat 2 i dom Polskiego Monopolu Tytoniowego
        (oczywiscie przed wojna:) Swojego czasu mialem zamiar zdjac te tablice, aby
        uchronic ja przed niszczycielskimi dzialaniami w ramach MSI. Ktos mnie ubiegl (
        podejrzewam, ze Pan Majewski i Spolka - przy okazji szacuneczek;) i koniec
        koncow ocalala.
        Z tymi komisariatami, o ktorych pisze Fima, to ciekawe. Nie pomne gdzie, ale
        czytalem, ze chodzilo o Komisariaty Policji Panstwowej. Nie upieram sie
        jednak:) Moze Pan Majewski rozstrzygnie ten dylemat. Dodam jeszcze, ze do
        niedawna na rogu Czerwonego Krzyza i Kruczkowskiego wisiala arcyciekawa,
        powojenna, emaliowana tabliczka adresowa, zrobiona na wzor przedwojennej z ta
        tylko roznica, ze po wyrazie Komisariat bylo MO, a dopiero pozniej rzymski
        numer.Tez niestety zniknela:(
        Tablice niebieskie z nazwami ulic sa oczywiscie powojenne, bo prawda jest, ze
        przed wojna byly one w tonacji bialo-brazowej, co zrestza ma swoje tradycjne
        odzwierciedlenie w MSI na Trakcie Krolewskim i okolicach. Przyznam, ze znam
        tylko jeden egzemplarz przedwojennej tablicy z nazwa ulicy. Jest w prywatnych
        zbiorach, o ile pamietam znaleziony gdzies na kupie wywiezionego,
        popowstaniowego gruzu i dotyczy ul. Bielanskiej.
        • fima Re: Przedwojenne adresowki 14.08.02, 00:37
          tlan napisał:
          > Z tymi komisariatami, o ktorych pisze Fima, to ciekawe. Nie pomne gdzie, ale
          > czytalem, ze chodzilo o Komisariaty Policji Panstwowej

          No więc tak: z policją miały coś wspólnego ale nie z polską P.P. Za cara
          dzielono miasto na cyrkuły, dbajac aby obejmowały mniej wiecej równą liczbę
          ludności. Miasto pomału zaczęło się powiekszać po likwidacji okopów
          Lubomirskiego (Okopowa,Towarowa,Polna) w 1875 r. i wciąż dodawano nowe cyrkuły,
          albo je zmieniano. W 1892 r. było 12 cyrkułów, w 1907 15. Rozwój terytorialny
          wciaż jednak hamowały fortyfikacje rosyjskie i dopiero wyjście Rosjan (na 30
          lat) zmieniło tę sytuację. 8 kwietnia 1916 r. gen.gubernator von Beseler wydał
          dekret zwiekszajacy liczbę już komisariatów o 11 nastepnych, wśród nich
          m.in.Mokotów, Grochów, Siekierki, Bródno, Powązki, targówek - prawie 4-krotny
          wzrost pow. miasta!
          Impuls dla perspektywicznego myslenia o rozwoju urbanistycznym był tak silny że
          już 3 miesiące póżniej Tadeusz tołwiński z innymi architektami przedstawił
          Zarządowi miasta koncepcję urbanistyczną z wieloma szczegółami wybiegajacymi w
          przyszłość i zrealizowanymi!
          Komisariaty beselerowskie przetrwały w gruncie rzeczy siłą rozpędu jako obiekty
          stworzone mechanicznie i raczej oznaczające umownie regiony miasta. Sądzę że
          posterunków P.P. było więcej niż komisariatów - trudno jest więc te pojęcia
          utożsamiać.
          Choć kto wie? Ciekawe jak mają się do 'komisariatów' obecne komendy
          dzielnicowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka