Dodaj do ulubionych

Policja we mgle.

16.08.05, 08:03
Nie rozumiem zdziwienia... przecież to można było przewidzieć...

Jest jednak sprawa ważniejsza: nie można robić imprez w knajpach, bo to
przeszkadza mieszkańcom kamienic (vide: Labirynt i mieszkańcy Smolnej), nie
można robić imprez z dala od ludzkich siedzib, bo to podobno także
przeszkadza jakimś mieszkańcom (vide: ogródki nad Wisłą czy na Polu
Mokotowskim), TO GDZIE U LICHA JE ROBIĆ?! Miasto jest DO ŻYCIA A NIE DO
SPANIA...
Obserwuj wątek
    • Gość: m Re: Policja we mgle. IP: 85.232.224.* 16.08.05, 09:27
      Komu przeszkadzały ogródki nad wisłą???
      • pan_pndzelek Re: Policja we mgle. 16.08.05, 13:42
        Tam mieszkańcy Starówki twierdzili, że nie mogą spać...
        • artemide Re: Policja we mgle. 16.08.05, 14:45
          Tam mieszkańcy Starówki i Pragi NIE MOGLI SPAĆ!!!

          "Skąd Ty mieszkasz, człowieku??"
    • async Gdzie robić imprezy? 16.08.05, 09:50
      człowieku, kupiłem mieszkanie w okolicach wielkiego parku miejskiego, nie
      największej w tej części Europy imprezowni pod gołym niebem! Rzeczywiście,
      knajpy na Polach Mokotowskich leżą w pewnej odległości od osiedli
      mieszkaniowych, dlatego nie przeszkadza nam ruch panujący tam, podjeżdżające
      samochody, przemieszczający się imprezowicze, itp. Przeszkadza nam codzienna,
      całonocna łupanina z głośników na zewnątrz, która wdziera się do naszych domów,
      czy tego chcemy, czy nie! Niech te knajpy nie grają muzyki dyskotekowej pod
      gołym niebem, i z punktu widzenia hałasu będzie OK. Inna sprawa to łamanie
      innych przepisów (alkohol bez koncesji, samowole budowlane, itp.), ale to w
      sposób bezpośredni mieszkańców nie dręczy tak, jak ta całonocna łupanina.
      • pan_pndzelek Re: Gdzie robić imprezy? 16.08.05, 13:46
        No dobra. W twoim subiektywnym odczuciu na pewno wszystko to prawda co
        napisałeś... ale nie odpowiedziałeś na zasadnicze pytanie: GDZIE TAKIE IMPREZY
        ROBIĆ?! Skoro są robione to znaczy, że jest na nie popyt, ergo: ludzie ich
        chcą... skoro chcą to MAJĄ DO NICH PRAWO... Więc: GDZIE?
        • async Re: Gdzie robić imprezy? 16.08.05, 14:29
          Każdego roku jest popełniane ileś tam gwałtów, "Skoro są robione to znaczy, że
          jest na nie popyt, ergo: ludzie ich chcą... skoro chcą to MAJĄ DO NICH
          PRAWO..." Niestety, (a może na szczęście) nie jest tak, że jeśli ja czegoś
          chcę, to mogę to robić bez względu na poszanowanie praw innych. To określają
          zasady kultury i prawa. A gdzie się mają ścigać młodzi ludzie na motorach? Oni
          też bardzo tego chcą, ale w imię bezpieczeństwa i komfortu innych członków
          społeczeństwa oczekuje się, że zrezygnują ze swoich zabaw. To oczywiście
          przykłady ekstremalne, ale zdaje się, w cywilizowanym społeczeństwie trzeba z
          pewnych rzeczy rezygnować, żeby nie zamienić naszego życia w piekło. Swoje
          zdanie wyrażałem już wielokrotnie na wcześniejszych forach dotyczących dyskotek
          na Polach Mokotowskich. Ale powtórzę: dyskoteki pod gołym niebem w ogóle nie
          powinny mieć racji bytu w mieście. Dyskotekowy sprzęt nagłaśniający produkuje
          dźwięk o takiej mocy, że na otwartym powietrzu rozchodzi się bardzo daleko, i
          jest niezmiernie uciążliwy dla całego otoczenia, szczególnie w nocy (dyskoteki
          zazwyczaj tak działają). Więc rozwiązanie widziałbym takie: pod gołym niebem
          kawiarnie i puby bez głośników (ew. z głośnikami do pewnej mocy, których nie da
          się podkręcić), knajpy z głośniejszą muzyką TYLKO w pomieszczeniach, a na
          typowe dyskoteki i kluby nocne (również TYLKO w pomieszczeniach!) powinny być
          wybierane lokalizacje nie graniczące bezpośrednio z domami - jest w Warszawie
          pełno takich niezagospodarowanych miejsc. Jeśli knajpa nie ma głośników na
          zewnątrz, to wystarczy że nie będzie tuż obok domów, i wszystko powinno być
          OK.
          • Gość: malone TAK, TAK i jeszcze raz TAK!!! IP: *.devs.futuro.pl 16.08.05, 14:36
            No cóż, nic dodać nic ująć!!! Asynk wyręczył mnie w odpowiedzi panu_pendzelku :-)
            W naszym świecie za mało jest poszanowania dla drugich, nie wspominając o kulturze.
        • Gość: ART Re: Gdzie robić imprezy? IP: *.merinet.pl 16.08.05, 19:36
          To bardzo proste w pomieszczeniach zamknietych
          tak aby nikomu nie przeszkadzac.

          Chyba ze chcesz pod swoimi oknami ogrodek piwny z muza na full cala dobe.
    • doktor.kulczyk to gdzie ja mam spać? 16.08.05, 09:57
      no właśnie, człowiek się raczej spodziewa, że w ścisłym centrum miasta skupiają
      się knajpy i imprezy, a zielony Mokotów to miejsce spokojniejsze, rekreacyjne,
      dla rodzin z małymi dziećmi. A tymczasem mamy tu coś takiego.. To gdzie my mamy
      zamieszkać?
    • warzaw_bike_killerz Ha ha ha - naiwniacy. Znowu zly tytul. 16.08.05, 10:06
      Tytul powinien brzmiec: "Policja dba o interesy nielegalnych dyskotek".

      Po artykulach, jak to tam nielegalnie wali sie wode, taki tekst z ust policjanta:

      "Pilnujemy porządku i uważamy, by nie spożywano alkoholu poza lokalami -
      powiedział jeden z nich."


      Wyjasnia cala sprawe. Na co liczyliscie okoliczni mieszkancy? Na prawo? Prawo
      jest zawsze po drugiej stronie. :))
      • Gość: dwato Re: Ha ha ha - naiwniacy. Znowu zly tytul. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 10:27
        a komendant z niedotrzymania obietnic wytłumaczy się rozbrajająco jak zawsze
        -> "przecież nie postawie policjanta przy każdej knajpie .."
      • coldbitch Policja pilnuje, żeby pili alkohol bez koncesji! 16.08.05, 11:02
        Policja pilnuje, żeby ludzie nie pili alkoholu poza terenem knajp, które
        sprzedają alkohol bez koncesji! Monty Python wysiada!
      • ika67 pilnujemy porządku 16.08.05, 22:04
        przeczytaj na stronie ztpz.stargard.pl to zobaczysz jak sie porzadku pilnuje
    • jotembi Re: Policja we mgle. 16.08.05, 10:24
      o, i tu się z panem zgadzam, pani p
      podpisuję się pod pana postem wszystkimi czterema łapami ;)
    • kontredans Pozostaje załamać ręce? 16.08.05, 10:42
      Wygląda na to, że sprawa jest beznadziejna. Jeśli policja zapewnia Gazetę, że
      szykuje akcję na weekend, po czym zachowuje się tak, jak się zachowywała, to
      tylko utrwala bezprawie i jeszcze bardziej demoralizuje łamiących prawo. To
      prawda, bylismy naiwni mając nadzieję, że skoro w sprawę włączyły się media, to
      urzędnicy zajmą się tym i będą się chcieli wykazać. Dlaczego u nas zawsze musi
      zwyciężyć chamstwo, brutalność, nieuczciwość? Czy nic się z tym nie da zrobić?
      • coldbitch JEST NADZIEJA 16.08.05, 11:11
        Sprawa nie jest jeszcze przegrana: jest nadzieja, że któryś z urzędasów kupi
        (ze swej urzędniczej pensyjki) mieszkanko w Eco Parku i np. nie będzie go mógł
        wynająć, bo za taką kasę mało kto lubi mieszkać w okolicy spelun. Wtedy
        znajdzie się i przepis, i siła do wyegzekwowania. Jak Kaczor nie chciał dać
        zgody na paradę homosiów, to wynalazł przepis, że mu zadepczą jezdnię i zgody
        nie dał.
    • Gość: Domcia szkolić policję! IP: 213.17.175.* 16.08.05, 11:24
      Cała policja, łącznie z jej szefami, powinna poddać się szkoleniu, oglądając
      amerykańską wersję programu dokumentalnego "Gliny". Może wreszczie zobaczyliby,
      jak się postępuje z żulami, agresywnymi właścicielami różnych "lokali" i innymi
      mośkami. Dowiedzieliby się może, że bez stanowczości i konsekwencji niczego się
      nie zyska w takim towarzystwie...

      Żenada i rozpacz...
    • kakis Re: pan_pndzelek 16.08.05, 14:26
      Drogi p. P_pndzelek, zdarza się, że czytam pańskie wpisy na innych stronach i
      często są one ciekawe i trafiające w sedno. Niestety z przykrością muszę
      stwierdzić, że w tym przypadku nie "odrobił" Pan lekcji i nie przeczytał Pan
      wpisów dotyczących poprzednich artykułów tyczacych tematu dyskotek na polach
      mokotowskich. Polecam! Jasno i precyzyjnie opisują tam forumowicze, dlaczego nie
      powinno być zgody na hałasowanie na otwartym powietrzu przez dyskoteki. A jeśli
      po przeczytaniu wszelkich argumentów za i przeciw pozostanie Pan przy zdaniu, że
      należy zgadzać się na wystawianie głośników na otwartym terenie zabudowanym, to
      mam nadzieję, że jakiś rzutki "biznesmen" nie wystawi na najbliższym, obok Pana
      mieszkania, skwerze głośników i nalewaka do piwa, i nie zacznie urządzać pod
      pana oknem, noc w noc, imprez do białego rana! Bo przecież ludzie muszą się
      gdzieś bawić, prawda? Pozdrawiam i życzę dalszych udanych wpisów
      • doktor.kulczyk Ludzie muszą mieć gdzie się bawić 16.08.05, 14:49
        ludzie muszą mieć gdzie się bawić - oczywiście, to bardzo poważny problem. Ale
        ludzie muszą też mieć gdzie mieszkać. Dlaczego to ja muszę sobie szukać innego
        miejsca do mieszkania, bo w moim sąsiedztwie wypączkowało ileś tam knajp z
        łomoczącą muzyką przez całe noce? Może niech knajpy poszukają sobie innego
        miejsca? System rotacyjny: niech co roku pozatruwają życie ludziom w innej
        części miasta..
        • kontredans Miasto nie do spania? 16.08.05, 15:14
          "Miasto jest do życia, nie do spania" - napisał tu jeden z forumowiczów. To
          najlepszy dowód na to, że forumowicz ów chyba nie do końca rozumie czym jest
          współczesne miasto. Ono właśnie jest do spania. I do zabawy do białego rana. I
          dla singli snujących się nocami po klubach, i dla rodzinnych spacerów w parku,
          i dla parady gejowskiej, i dla emerytów karmiących gołębie. Dla grubych i dla
          chudych. Oto właśnie chodzi, że w mieście splata się tyle różnych ludzi i
          stylów życia, że bez kultury i wzajemnego szacunku nie dałoby się żyć razem.
          Miasto to nie mała społeczność, w której jak robimy zabawę, to bawi się cała
          okolica, wszyscy sąsiedzi. To, co się obecnie dzieje na Polach Mokotowskich
          wykracza poza wszelkie normy. Zupełna żenada.
          • warzaw_bike_killerz Re: Miasto nie do spania? 16.08.05, 15:22
            kontredans napisała:

            > To, co się obecnie dzieje na Polach Mokotowskich
            > wykracza poza wszelkie normy. Zupełna żenada.

            Z przekory napisze, ze nie przejawiasz kultury i wzajemnego szacunku wobec
            bawiacych sie, dlatego tez nie dajesz zyc im razem z Toba. Jest to zachowanie
            aspoleczne, a przeciez napisalas tak pieknie dla kogo jest to miasto i bez czego
            nie da sie w nim zyc.

            Ja czesciowo rozumiem, ale nie winie ani bawiacych sie, ani wlascicieli pubow.
            Po prostu do zaistnienia takiej sytuacji ktos dopuscil celowo, majac
            mieszkancow, tam, gdzie wg jego uznania powinni sie znajdowac.
            • async Re: Miasto nie do spania? 16.08.05, 16:30
              to chyba przesada: spiskowa teoria na Polach Mokotowskich? Ktoś celowo dopuścił
              do takiej sytuacji? Nie dajmy się zwariować. Moim zdaniem wnien jest chaos i
              sobiepaństwo panujące w naszym mieście. Prezes Skry, nie mając lepszego pomysłu
              dla upadającego klubu sportowego, idzie po najmniejszej linii oporu i wynajmuje
              działki na te knajpy. Właściciele knajp nie robią tam żadnych inwestycji, bo
              ich sytuacja w tym miejscu jest mocno tymczasowa. Jednak winą właścicieli pubów
              jest to, że mimo iż okoliczni mieszkańcy skarżą się na całonocny łomot z kolumn
              na zewnątrz i proszą o przyciszenie, oni konsekwentnie ignorują nasze prośby.
              • warzaw_bike_killerz Re: Miasto nie do spania? 16.08.05, 16:36
                Za chaos i sobiepanstwo nie ma odpowiedzialnych?

                Zatem spiskowa teoria dziejow, jest anarchia, prawo silniejszego i wieczna
                malkontencja poszkodowanych. I czemu tu sie dziwic, skoro nie ma winnych. Z
                drugiej strony, kto pozwolil, na budowanie blokow mieszkalnych przy parku! Za
                parkiem powinien byc las, albo jeziorko, albo wszystko naraz.
            • kontredans Re: Miasto nie do spania? 16.08.05, 16:46
              a ja z przekory powiem, że długotrwałe nękanie nocnym łomotem może prowadzić do
              zachowań aspołecznych. A zupełnie serio: naprawdę uważasz, że nie przejawiam
              szacunku wobec bawiących się? To nie tak, że nie daję im żyć razem ze mną.
              Kontestuję to, co się dzieje na Polach Mokotowskich, ponieważ to jest sytuacja
              ekstremalna. Lokale pod chmurką generują straszną ilość zupełnie niepotrzebnego
              hałasu, w dodatku w nocy. A może taki kompromis: pod chmurką sączymy piwko i
              gadamy, a tańczymy przy dyskotekowej muzyce w pomieszczeniach? I wtedy wszyscy
              będą zadowoleni.
      • pan_pndzelek Re: do Kakisa 17.08.05, 22:20
        Tamte wątki (poprzednie w tej samej sprawie) nie bardzo nadają się do
        lektury... dziesiątki, dziesiątki wpisów i tylko jedno: bo mi głośno... w
        zasadzie żadnego więcej konkretu tam nie ma... ja zresztą nie podważam tego, że
        ktoś może coś tam słyszeć ze Żwirki aż, czy z Batorego... bo chyba tam są
        najbliższe domy (to jednak setki metrów)...

        Nie wyczerpuje to wszak w żaden sposób mojego pytania: GDZIE W WARSZAWIE ROBIĆ
        IMPREZY POD CHMURKĄ skoro wszędzie znajdzie się garstka niezadowolonych? Bo, że
        takie imprezy są potrzebne świadczy dobitnie TO ŻE SĄ!!! Żaden prywatny
        przedsiębiorca nie trzymałby nawet dwóch tygodni takiego ogródka gdyby nikt tam
        nie przychodził...

        A więc gdzie?
        • async Re: do pana_pndzelka 18.08.05, 11:49
          no więc jednak chyba nie zapoznałeś się dokładnie z wpisami - niektóre z nich
          są już niedostępne, bo artykuły sa już w archiwum. A odpowiedź na Twoje pytanie
          padła również na tym forum: imprezy pod chmurką z wykorzystaniem nagłośnienia
          powinny być w Warszawie organizowane wyłącznie przy specjalnych okazjach.
          Zabronione powinno być używanie kolumn głośnikowych na zewnątrz przez knajpy,
          sklepy, centra handlowe itp. Argument, że takie imprezy są potrzebne, ponieważ
          są - wybacz - jest durny. Używając Twojej argumentacji można uznać, że
          narkotyki też są potrzebne - są chętni do brania i do sprzedawania. A jednak
          nie są dopuszczone do legalnej dystrybucji. Jazda samochodem z prędkością
          200km2 jest też zakazana, mimo, że jest na to wielu chętnych. A w stolicy
          dużego europejskiego miasta dyskoteki powinny się odbywać w pomieszczeniach,
          nie w parkach. Pod chmurką niech sobie będą kawiarnie i puby (bez dyskotekowego
          nagłośnienia o dużej mocy, karaoke, itp.)
          • kontredans Re: do pana_pndzelka 18.08.05, 12:00
            z hałasem jest tak, jak z dymem papierosowym: wystarczy, że jedna osoba w
            pokoju pali, a wszyscy pozostali muszą wdychać. Kultura wymaga, że nawet jeśli
            na 10 osób w pomieszczeniu tylko jedna jest niepaląca, to 9 palaczy wychodzi z
            papierosem, żeby niepalącemu nie psuć powietrza. Dlatego jedna dyskoteka pod
            chmurką, w której bawi się 20-40 osób zatruwa życie setkom okolicznych
            mieszkańców. Ale nawet jeśli przeszkadzałaby jednej osobie, to przecież ta
            osoba ma na pewno nie mniejsze prawo do spokoju w swoim domu, niż imprezowicze
            do zabawy pod chmurką. Czy nie kulturalniej byłoby przenieść się do środka z
            muzyką?
    • block-buster Pedzel-sumienie onanistow z Okecia... 16.08.05, 15:29
      • Gość: abc Niech sobie grają, ale w środku a nie na zewnątrz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 20:32
        I ponawiam pytanie:
        Dlaczego po prostu policja nie może wyprosić gości z nielegalnie prowadzonego lokalu w którym sprzedawany jest alkohol bez koncesji, przy przekroczonych normach hałasu?

        Przecież KAŻDY patrol powinien zareagować na to w ten sam sposób jak reaguje na pijącego poza lokalem lub sikającego pod drzewem.

        • Gość: gość Re: Niech sobie grają, ale w środku a nie na zewn IP: *.spray.net.pl 16.08.05, 22:11
          odpowiadam. Lokal jest prowadzony w oparciu o zgodę wydaną przez dzielnicę.
          Lokal tj. prawda jest taka że prawie wszystkie ogródki formalnie należą do
          jednego właściciela i formalnie stanowia jeden lokal Pola Mokotowskie. Na
          podstawie koncesji wydanej przez włądze dzielnicy właściciel może serwować
          napoje alkoholowe, a w zasadzie tylko piwo na tzw. imprezach zamkniętych. Nic
          więc prostszego niż po prostu oświadczyć policjantom że właśnie w lokalu odbywa
          sie impreza zamknięta a klienci to zaproszeni goście. Nikt nie musi sie
          legitymować żadnym zaproszeniem bo może być zaproszony przez kogokolwiek. w
          przypadku tzw. zakłócenia ciszy nocnej muzykę można zawsze na chwilę ściszyć a
          po odjeżdzie radiowozu wszystko wraca do normy. W praktyce w jednej knajpie się
          muzyke ścisza a w innych gra dalej bo nie było przecież żadnego zgłoszenia o
          zakłóceniu w tym akurat konkretnie lokalu. Tak więc proszę państwa proszę
          pretensje swoje kierować do urzędników a nie do policjantów. To władze
          dzielnicy świadomie wydały zgodę na to co sie tam dzieje bo myslę że tylko
          człowiek bez wyobrażni mógł mysleć że bedzie inaczej.
          • async I wszystko jasne! 17.08.05, 11:09
            no i wreszcie wszystko jest jasne! Urzędnicy - już jest pomysł, jak sobie
            poradzić ze sprawą. DO DZIEŁA!!!!!!
            • doktor.kulczyk To po co te zapowiedzi, że coś zrobią????? 17.08.05, 14:52
              Po co zatem policja mydli nam oczy opowiadając bzdury, że coś z tym zrobi??? Po
              co miasto bredzi, że stara się problem rozwiązać, skoro samo go stworzyło dając
              zezwolenia z furtką???? Chyba rzeczywiście komuś zależy na tym, żeby sprawę
              odwlekać, nadejdzie zima i sprawa umrze śmiercią naturalną. Do kolejnej wiosny
              będzie spokój, a wtedy znów się będą zbierać narady prawników, etc. Tyle, że
              udręczeni mieszkańcy mogą coś wymyśleć i zrobić wam, urzędnikom, kuku. Wybory
              samorządowe już za rok.
    • Gość: wiciu Re: Policja we mgle. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 21:57
      znowu nie taka we mgle policja. Co niektórzy na pierwsze miejsce się
      wysuwają.Policjant ze stargardu wyjątkowo pokazuje swoje zdolności. Dzialając z
      TonZ w Stargardzie .Za wyjątkowo perfidne łamanie prawa ,krycie towarzystwa ich
      przekrętów załatwiaswojej żonie pracę w schronisku dla bezdomnych zwierząt.
      Podpiera się ze jest policjantem i chyba przy pomocy kolegów wyciąga jakąś
      listę z danymi osobowymi . Przecaytajcie jak zdobywa prywatne konta. Może tak
      by się podzielił . Na stronie którejś chyba jest opisane jego poprzednie
      dzialanie. Dziwię się że do tej pory on pracuje i dopuszczono do tego zeby
      nadal postępował niezgodnie tak rażąco z prawem. Czyżby miala poparcie?
    • Gość: Kazi Re: Policja we mgle. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.05, 21:59
      przeczytaj na stronie ztpz.stargard.pl
      co policja potrafi włos się jeży.
    • kontredans POLICJA WE MGLE - URZĘDNICY W BŁOCIE 17.08.05, 16:49
      Jak można było dać zezwolenie na sprzedaż alkoholu w tych miejscach na takich
      zasadach?? Policja rzeczywiście ma związane ręce. Odpowiedzialni urzędnicy
      powinni ponieść konsekwencje za nasze nieprzespane noce, zszarpane nerwy i
      stracony czas policji!
      • slodkoslony Re: POLICJA W POLU 17.08.05, 20:12
        Skoro się mieszka na Polu trudno narzekać na polowe warunki .
        W końcu można jeszcze mieć za sąsiada Pola a nie Bola.

        Sny na polówkach niech wam zakłóci tylko polucja a nie polowania pałkarzy na
        Policję .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka