Gość: Deska
IP: *.netspace.net.au
13.09.02, 10:47
Nie wiem czy ktos z was moze ma tez cos takiego w domu. Otóż wydaje mi się,
że moja muszla klozetowa odbiera energie kosmosu i koncentruje ją w sobie w
jakiś dziwny sposób. Muszla jest wykonana z ceramiki a deska z bakelitu, jest
to muszla typu "plusk". Ale do rzeczy. Otóż energia którą posiada mój sedes
jest wyraźnie odczuwalna gdy na niego siadam - czuje taki niezwykły stan
błogiego spokoju, przez moje ciało przechodzą jakby delikatne wibracje, co
czasami nawet wyzwala pewien dreszczyk emocji. Szczególnie mocne
oddziaływanie czuje na czakramie pomiędzy nogami, tak jakby się otwierał.
Zauważyłem też, że lepiej idzie mi nauka gdy siedzę na tym klozecie.
Niestety nie moge tego zbyt czesto robic bo rodzice podejrzewają, że brzydko
się bawię. Próbuje teraz nasycić jej energią piramidkę z listewek którą
kupiłem na targach ezoterycznych, oraz ostrzyć żyletki (Tata ma takie
uridium) wkładając je pomiędzy deskę a kibel. Jestem w trakcie eksperymentu i
w związku z tym moje pytanie: Jak długo należy trzymać przedmioty blisko
siebie aby mogła przepłynąć energia? Moi domownicy już mnie mają za wariata,
nie chce żeby widzieli co kombinuje.
A i jeszcze jedno. Czasami w nocy słysze dziwne odglsy z toalety, jakby taki
cichy szum wodospadu, ale nikt akurat nie korzysta, a ja boje się sprawdzić
co to może być (na pewno nie woda w rurach bo sąsiedzi wyjechali na mazury).
Próbowałem różdżką zmierzyć parametry źródła, ale prawdopodobnie fale
właściwej energii interferują z jakimś ciekiem wodnym. Jestem ciekawy co
sądzicie o tym zjawisku, szczególnie, że muszla nie jest wykonana na
specjalne zamówienie i ma standardowy kształt. Zupełnie nie wiem co o tym
myśleć.
Pozostaję z szacunkiem
Deska