Dodaj do ulubionych

LOTNISKO - wraca strefa

05.10.05, 10:22
Wojewoda Mizieliński w ostatnich tygodniach swego urzędowania podpisał
rozporządzenie w sprawi strefy uciążliwości lotniska na Okęciu obejmujący
znaczną część Opaczy i Michałowic.
W strefie obejmującej te miejscowości nie można budować nowych budynków użyteczności publicznej: szpitali, domów pomocy społecznej i szkół. Pozostałe budynki, a więc przede wszystkim domki jednorodzinne, muszą mieć zabezpieczenia przed hałasem.
Mapa strefy wokół lotniska:
bi.gazeta.pl/im/5/2952/m2952485.jpg
i artykuły na ten temat:
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2952663.html
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=71743
Strefa to dla mieszkańców nic nowego. Niedawno "przećwiczyli już jak z
nią walczyć. Okazało się, że skutecznie, bo po wyroku wojewódzkiego sądu
administracynego straciło moc poprzednie rozporządzenie.
Teraz wojewoda "poprawił się" - strefa jest zaznaczona precyzyjniej, a więc walka mieszkańców Michałowic będzie trudniejsza.
Obserwuj wątek
    • annkier Re: LOTNISKO - wraca strefa 05.10.05, 12:27
      lukas_olsza napisał:

      > Wojewoda Mizieliński w ostatnich tygodniach swego urzędowania podpisał
      > rozporządzenie w sprawi strefy uciążliwości lotniska na Okęciu obejmujący
      > znaczną część Opaczy i Michałowic.
      > W strefie obejmującej te miejscowości nie można budować nowych budynków
      użytecz
      > ności publicznej: szpitali, domów pomocy społecznej i szkół. Pozostałe
      budynki,
      > a więc przede wszystkim domki jednorodzinne, muszą mieć zabezpieczenia przed
      h
      > ałasem.
      > Mapa strefy wokół lotniska:
      > bi.gazeta.pl/im/5/2952/m2952485.jpg
      > i artykuły na ten temat:
      > miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2952663.html
      > www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=71743
      > Strefa to dla mieszkańców nic nowego. Niedawno "przećwiczyli już jak z
      > nią walczyć. Okazało się, że skutecznie, bo po wyroku wojewódzkiego sądu
      > administracynego straciło moc poprzednie rozporządzenie.
      > Teraz wojewoda "poprawił się" - strefa jest zaznaczona precyzyjniej, a więc
      wal
      > ka mieszkańców Michałowic będzie trudniejsza.

      a gdzie mozna zobaczyc dokładniejsza mape, taką z ulicami?
      • lukas_olsza Re: LOTNISKO - wraca strefa 05.10.05, 16:00
        Mapy powinny znajdować się już m.in. w urzędzie gminy w Michałowicach.
        Zaznaczone na nich mają być nie tylko ulice, ale nawet poszczególne
        działki znajdujące się w strefie uciążliwości lotniska.
    • lukas_olsza Re: LOTNISKO - wraca strefa 05.10.05, 20:58
      Rozporządzenie wojewody oraz mapa (złej jakości) znajduje się tu:
      www.bip.mazowieckie.pl/news.php?id=5854&mpn=0&mpsn=11
    • oskar59 Re: LOTNISKO - wraca strefa 14.10.05, 11:01
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2967372.htmlczyli
      Idź po kasę do lotniska!


      Mariusz Jałoszewski 13-10-2005 , ostatnia aktualizacja 13-10-2005 23:17

      Od jutra blisko 10 tys. osób będzie mogło starać się o odszkodowania za hałas,
      jaki powodują samoloty na Okęciu. Porty Lotnicze mają na to 120 mln zł

      Odszkodowania należą się ludziom, których nieruchomości znalazły się w obszarze
      ograniczonego użytkowania wokół lotniska. Obejmuje on część dzielnic Włoch,
      Ursynowa i Ursusa oraz tereny czterech gmin: Lesznowola, Michałowice, Raszyn i
      Piaseczno. To w sumie 47,5 km kw., na których mieszka 45,5 tys. osób.

      Strefę wyznaczył wojewoda w formie rozporządzenia. Dokument, który opublikowano
      dwa tygodnie temu, zacznie obowiązywać w sobotę. Jednak nie wszyscy mieszkańcy
      strefy mają prawo starać się o odszkodowania. O pieniądze mogą wystąpić jedynie
      właściciele nieruchomości lub ich użytkownicy wieczyści, których jest ok. 10 tys.

      Oni też nie od razu dostaną pieniądze. Najpierw muszą udowodnić, że po
      wprowadzeniu strefy nie mogą korzystać z nieruchomości lub straciła ona na
      wartości. To nie jest zaś proste. Tym bardziej że gdy dwa lata temu wojewoda po
      raz pierwszy ustalił obszar uciążliwości wokół lotniska (potem anulował ją sąd),
      Porty Lotnicze prawie wszystkie wnioski rozpatrzyły negatywnie. Jeśli teraz
      będzie tak samo, ludziom pozostaną kosztowne i długie procesy w sądach.

      W sobotę w "Gazecie" - poradnik, jak starać się o odszkodowanie i wzór pozwu do
      sądu.
      • oskar59 A na stronie gminy tylko oficjałki... 18.10.05, 21:55
        I sprawozdania z uroczystości - dnia nauczyciela, spotkań emerytów, pożegnania
        lata...
        O nowym rozporządzeniu wojewody mazowieckiego ani słowa. Czas, jeśli chodzi o
        sprawę strefy wokół lotniska na stronie
        www.michalowice.pl/
        zatrzymał się dwa lata temu (z tamtego okresu pochodzi protest wójta).
        Moim zdaniem to poważny błąd administrujących gminą, że nie potrafią szybko
        dostarczyć mieszkańcom ważnych informacji.
        A informacja to podstawa do działania...
        • komagane Gmina sama nic nie wie 21.10.05, 22:24
          Ech, czytacie tylko nieprecyzyjne informacje w gazetach, a nie sprawdzacie u
          źródła!

          N i e m a dokładniejszej mapki obszaru ograniczonego uzytkowania. Nie ma,
          gdyż urzędnicy wojewody, prawdopodobnie po to, by udaremnic protesty, granice
          obszaru zaznaczyli tylko w postaci współrzędnich geodezyjnych. Żeby uzyskać
          informację, czy twój dom lezy na terenie obszaru, musisz udać się do geodety
          gminnego, złożyć podanie i odczekac kilka dni. Wójt nic nie winien, bo wójt sam
          nie wie, jak to rozporządzenie ugryźć.

          Na szczęście Stowarzyszenie Mieszkańców Gminy Michałowice zapoznało się z
          rozporządzeniem i przygotowało materiały do jego zaskarżenia. O ile wiem, w
          przyszłą środę ma byc zebranie w tej sprawie.

          Nie musze chyba nikogo przekonywać, że obszar ograniczonego użytkowania jest
          dla Michałowic z gruntu niekorzystny, a jego forsowanie na siłę źle świadczy o
          wojewodzie i jego urzędnikach.
          • oskar59 Re: Gmina sama nic nie wie 24.10.05, 22:07
            Moja rada - zanim zabierzesz głos - przeczytaj to, co jest w poprzednich postach.
            A był tam i link do rozporządzenia wojewody i do załączników - map i wykazu współrzędnych. Nie odnosiłem się więc tylko do nieprecyzyjnych artykułów informacyjno-publicystycznych, ale do źródła.
            Rozbawiło mnie to co piszesz o wójcie (który wg ciebie niczemu nie jest winien i nic nie wie) i procedurze uzyskiwania informacji od geodety.
            To jest nawet żałosne, że gmina nie potrafiła w kilkanaście dni opracować ogólnodostępnej informacji o przebiegu granic poszczególnych stref i o informacje trzeba sie zwracać indywidualnie.
            Chciałbym przypomnieć, że wójt jest szefem urzędu gminy i jemu podlegają wszyscy urzednicy (w tym geodeta gminny). Jakież to ma ważne zajęcia, że nie zdołał dotychczas wydać polecenia, żeby fachowiec, któremu płaci co miesiąc wynagrodzenie, zapoznał go ze sprawą, która dotyczy mieszkańców, którzy upoważnili go do reprezentowania ich?
            I czy znów możemy liczyć na żałosny protest, który zostanie odczytany na zebraniu (tezy pod publiczkę, więc aplauz zapewne będzie), jednogłośnie przyjęty, ale który tak naprawdę niczego do sprawy nie wniesie?
            • komagane Re: Gmina sama nic nie wie 09.11.05, 23:00
              No, zmuszona jestem wziąć wójta w obronę.

              A czego oczekiwałes od wójta, kiedy rozporządzenie wojewody zawierało jedynie
              nieczytelne informacje w postaci współrzędnych geodezyjnych? W systemie,
              którego urząd gminy sam nie mógł rozszyfrować? Ale próbował, wiem to z całą
              pewnością. I żebyś się nie zdziwił, jakie były rezultaty tego badania...

              Dopiero pod koniec października do gminy dotarły szczegółowe mapy, wykazy
              obrębów o działek objętych obszarem.

              O ile wiem, gmina szykuje sie do zaskarżenia rozporządzenia.

              Co do meritum sprawy, to dla mnie jest rzecza oczywistą, że obowiązkiem
              wojewody jest dostarczyć do jednostek samorządu szczegółowe, kompletne i
              czytelne informacje na temat wydanego aktu prawnego, który tworzy nowa sytuacje
              prawna dla mieszkańców. Niestety, urząd wojewody tego obowiązku nie dopełnił.
              Dlaczego? Śmiem twierdzic, że dlatego, że sie bał mieszkańców i ich protestów,
              a bardzo chciał zrobić dobrze zaprzyjaźnionemu przedsiębiorstwu (PPL).

              Pora postawic pytanie: czy urząd wojewody mazowieckiego to przybudówka
              przedsiębiorstwa PPL do załatwienia sprawy obszaru po myśli dyrekcji? Czy wobec
              tego wojewoda i jego urzędnicy (szczególnie z wydziału ochrony środowiska) są
              na pensji w PPL?
              • oskar59 Re: Gmina sama nic nie wie 10.11.05, 16:43
                Jeśli w Urzedzie Gminy w Michałowicach nie potrafiono "rozszyfrować" załacznika
                wojewody, to rzeczywiście jest niedobrze: albo z urzędnikami pana wojewody
                Mizielińskiego, albo pana wójta Lawrance (bo o jakiekolwiek kompetencje w
                zakresie geodezji obu tych panów nawet nie śmiem podejrzewać).
                W tym co napisałaś w tym wątku jest jednak sprzeczność: skoro możliwe było
                udzielanie odpowiedzi indywidualnych przez gminę, to dlaczego niemożliwe było
                opracowanie czytelnego planu ogólnego, dostepnego dla wszystkich mieszkańców?
                Nie to jednak jest w tej chwili ważne - ważne jest skuteczne działanie.
                I świadomość, że dni obecnego wojewody są policzone. Od stanowiska następcy (i
                działań, a nie deklaracji) będzie zależało spokojne życie mieszkańców Opaczy,
                Michałowic, a nawet Reguł.
                • oskar59 Re: Gmina sama nic nie wie 10.11.05, 16:56
                  Jeszcze o kwestii równowagi między deklaracjami a działaniami.
                  W poprzednim "cyklu" decyzji lokalizacyjnych i protestów niebagatelną rolę miało
                  stanowisko Rady Dzielnicy Warszawa Włochy.
                  Oczywiście było one negatywne (do działań wojewody), tyle że stanowisko zostało
                  podjęte przez Radę Dzielnicy... po terminie, a więc było prawnie nieskuteczne.
                  Odpowiedzialni za to byli tacy ludzie jak przewodniczący tej rady p. Chudziak i
                  Wojdalski (ten ostatni podobno jakoś rodzinnie związany ze sprawą rozbudowy
                  lotniska) oraz - uwaga - była już burmistrz tej dzielnicy p. Elżbieta Paziewska.
                  Ta ostatnia, jako mieszkanka powiatu pruszkowskiego startuje często w różnych
                  wyborach - samorzadowych i parlamentarnych. Któż jeszcze z Michałowic, znając
                  jej rzeczywiste, a nie urojone zasługiw sprawie protestów przeciwko rozbudowie
                  lotniska, będzie na nią głosował?
                  • komagane Re: Gmina sama nic nie wie 10.11.05, 23:00
                    Najwazniejszą rolę w zaskarżaniu i wycofywaniu z obrotu prawnego poprzedniego
                    rozporządzenia wojewody o ustanowieniu oou odegrali jednak ... sami mieszkańcy
                    zagrozonych terenów. Zrzeszeni w kilku stowarzyszeniach. Nie skrępowani
                    przepisami i kompetencjami, tak jak samorząd gminy, nie uwikłani w polityczne
                    rozgrywki i zależności. Między innymi kilkuset mieszkańców gminy Michałowice.
                    To im, waszym sasiadom, możecie podziekować za zaangazowanie i obywatelską
                    postawę.

                    Podobnie będzie i tym razem.

                    Stanowiska rad gmin i dzielnic w sprawie obszaru ograniczonego uzytkowania nie
                    miały doprawdy wiekszego znaczenia.
                    Znaczenie miałoby stanowisko Kaczyńskiego. Ale Kaczyński ... stanowiska nie
                    zajął. {właściwie to zajął i potem sie wycofał}.
                    Czy Michałowice głosowały na Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich?
                    • oskar59 Re: Gmina sama nic nie wie 11.11.05, 23:12
                      Oczywiście szacunek dla mieszkańców za walkę w obronie spokoju (swojego i sąsiadów).

                      A co do prezydenta-elekta, to wyniki wyborów masz tu:
                      www.prezydent2005.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/142104.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka