Gość: =totem=
IP: *.unregistered.formus.pl
25.09.01, 10:35
Panie i Panowie, przecież decyzja Rady musi być zaskarżalna! Dziś wieczorem
wypytam kolegę prawnika...
Oszołomom przypomnę los Placu Wilsona na Żoliborzu:
Dla wszystkich prawdziwych warszawiaków ZAWSZE był placem Wilsona, po używaniu
pełnej nazwy "pl. komuny paryskiej" poznawało się przyjezdnych których należy
uświadomić, a po "pl. komuny" poznawało się chamów których najlepiej posłać w
przeciwnym kierunku.
Nie martwmy się - tak jak w przypadku pl. Wilsona 'przemianowywacze' albo
zdechną albo zostaną odsunięci od władzy - a wtedy przyjdzie czas likwidacji
bzdurnych efektów ich działania. Warto wziąć listę ze 'stołka' jako ściągawkę
na przyszłe wybory...
W międzyczasie może dałoby się decyzję zaskarżyć? Zwłaszcza na nietypowy tryb
przyjęcia decyzji?