IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 26.09.02, 18:52
Hejka! Może mi ktoś poradzi. Uczestniczyłam w wypadku drogowym, mianowicie
pewne babsko zrobiło sobie garaż z tyłu mojego malucha (uczcijmy pamięć
malucha minutą ciszy :-)). Jechałam z koleżanką. Ja w rezultacie miałam 11
dni zwolnienia (kręgosłup szyjny), ona nie. Babsko uciekło z miejsca wypadku,
nasza dzielna policja prowadzi działanie zwane ściganiem, które trwać może do
miesiąca :-)), ale prędzej czy później ją znajdą, bo ma auto ubezpieczone tak
jak ja w PZU i już wiem, że istnieje. Będzie proces w sądzie grodzkim w
Płocku (miejsce wypadku). Karny, tej pani. Kuzynka sędzia zeznaje, że jeśli
chcę dostać z powrotem cash wydany w związku z tym wypadkiem (holowanie,
złomowanie, wydatki na leczenie), to najlepiej w czasie tego procesu wystąpić
z powództwem cywilnym. No tak, łatwo powiedzieć! ale jak takie cosik się
pisze? Ludzie mówią też, że jest coś takiego jak zadośćuczynienie, czyli
dodatkowa sumka za stratę czasu i nerwów. No ale szczegóły? I czy
zadośćuczynienie należy się tylko mnie, czy także koleżance?
No i zaczęłam rozważać hasło "adwokat". Po pierwsze, czy do złożenia owego
powództwa będzie mi takowy potrzebny - do reprezentowania mnie w sądzie w tym
Płocku? Albo do napisania? A jeśli nawet nie, to jak radzicie, może poradzić
się jakiegoś w sprawie wszystkich tych prawnych kwestii? Jest chyba takie
coś, jak porady adwokata - honorarium za taką poradę, ile wynosi (w
Warszawie)? Kto zna jakiegoś niegłupiego i nie bardzo drogiego adwokata,
najlepiej na Bielanach, Żoliborzu? Bo na przykład ta moja kuzynka sędzia to
mówi takim żargonem zawodowym, że nijak zrozumieć nie mogę...
A może wziąć adwokata z Płocka? Może z dojazdami taniej to wyjdzie, niż
adwokat z Warszawy? Ale jakie są obyczaje - czy kancelarie adwokackie czynne
są np. w soboty? No bo w tygodniu to ja pracuję...
Czekam na wszelkie dobre rady...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka