Dodaj do ulubionych

Zapomniane cmentarze

31.10.05, 12:12
Rodowity warszawiak Jerzy Kozłowski pomógł nam odtworzyć mapę zapomnianych już
cmentarzy. Materiały zbierał przez kilka lat. Nasi reporterzy razem z nim
odwiedzili takie miejsca. – Smutno mi, że co roku mówimy tylko o tych
cmentarzach, które dziś odwiedzamy. A co z dawnymi grobami? Myślę, że warto o
nich przypomnieć warszawiakom – powiedział nam Jerzy Kozłowski. Wspólnie
postanowiliśmy sprostać zadaniu.


Powrót do przeszłości

Aby dotrzeć do cmentarza cholerycznego, przez kilka minut musieliśmy
przedzierać się przez chaszcze. – To jest zaraz za tymi torami – mówi Jerzy
Kozłowski. – Szczątki tego cmentarza znajdują się w trójkącie objętym liniami
kolejowymi: obwodową na Pradze Północ, ku Targówkowi, i główną linią nadwiślańską.

Szczątki czerwonego muru, który kiedyś okalał cmentarz, nadal stoją. – To
tutaj chowano zwłoki w czasie epidemii cholery z lat 1872-73 – mówi Kozłowski.
W 1908 roku cmentarz zdewastowano. Przyczyną była budowa węzła kolejowego.
Szczątki 478 ofiar zebrano i utworzono ogrodzoną mogiłę zbiorową, która
przetrwała do dziś. – Miejsce byłego cmentarza jest zapomniane i przez
mieszkańców, i przez władze miasta. – Przykry widok – mówi Kozłowski
spoglądając na rozrzucone po mogile śmieci.

Zaskakujące miejsca

– Pomyślałaby pani, że tu popochowano setki warszawiaków? – pyta nasz
przewodnik, gdy przejeżdżamy przez pl. Trzech Krzyży. – I to całkiem nie tak
dawno, bo podczas powstania warszawskiego. Po wojnie wszystkie ciała zostały
ekshumowane i pochowane częściowo na cmentarzach miejskich. Większość ciał
została przeniesiona na Wolę – dodaje.

Cmentarz istniał także na dzisiejszym pl. Powstańców Warszawy. Grzebano tu
pacjentów Szpitala im. Dzieciątka Jezus. W 1901 r. szpital został przeniesiony
na pl. Starynkiewicza. Wraz z nim przeniesiono szczątki pacjentów, które
zostały złożone do zbiorowej mogiły. – Ten grób jest zadbany, bo stoi
nieopodal kościoła – mówi Kozłowski.

W Warszawie istniał także cmentarz dla samobójców i skazańców wieszanych lub
ścinanych przez kata. – Mieścił się wokól kościoła przy ul. Świętojerskiej. Tu
pochowano m.in. zamachowców na króla Stanisława Poniatowskiego. Ten cmentarz
różnił się od innych tym, że nie stawiano nagrobków i krzyży. Cmentarz
przestał istnieć na początku XIX w. – Stolica ma tak krwawą historię, że dziś
wszędzie moglibyśmy stawiać znicze – mówi prof. Zbigniew Mikołejko z PAN.
–Najważniejsze jest to, abyśmy pamiętali o tych, którzy odeszli– dodaje Jerzy
Kozłowski.
www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=73497
Obserwuj wątek
    • pra_gosia Re: Zapomniane cmentarze 31.10.05, 12:17
      Ale smutno zacząłeś dzisiejszy dzień :(
      Moja droga do Parku Praskiego zwykle zaczyna się od małej uliczki pomiędzy
      Wedlem a kościołem. I właśnie przy tym kościele jest dużo starych, zniszczo-
      nych i zapomnianych grobów. Lubię tu przychodzić, zwłaszcza gdy kasztany spa-
      dają mi na głowę ...
      • sloggi Re: Zapomniane cmentarze 31.10.05, 12:30
        To pozostałosci "poprzednika" Cmentarza Bródzieńskiego - Cmentarz na Kamionku.
        • pra_gosia Sloggi! 31.10.05, 12:39
          Napisałam "Parku Praskiego" zamiast "Parku Skaryszewskiego". Jesteś prawdziwym
          żętelmenem, skoro mnie nie poprawiłeś :)
          • sloggi Re: Sloggi! 31.10.05, 12:48
            pra_gosia napisała:

            > Napisałam "Parku Praskiego" zamiast "Parku Skaryszewskiego". Jesteś prawdziwym
            > żętelmenem, skoro mnie nie poprawiłeś :)

            Się domyśliłem rzecz niemożebnie prosta.
            • pra_gosia Re: Sloggi! 31.10.05, 12:51
              Widać, żeś prażanin z krwi i z kości oraz z życzliwości :)
    • Gość: pan_laga Re: Zapomniane cmentarze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 31.10.05, 14:05
      Fiu, fiu...
      Jakże mile się, sloggi, zaktywizowałeś...
      I to, prezentując, jedno ze swych najlepszych wcieleń..
      Gadaj, gadaj, bo inaczej zaczyna tu pierdołami mocno zalatywać.
      szacuneczek
      amen
      pan laga
    • sebpl Re: Zapomniane cmentarze 31.10.05, 16:52
      No i proszę bardzo, jak łatwo zapominamy historię tego miasta. Skarpa przy
      Zamku Królewskim od strony trasy WZ - to nic innego jak cmentarz pochowanych
      Szwedów w czasie Potopu. Matka Boska przy grobie Oleśniaka przy Krakowskim
      Przedmieściu też ma przydomek Cmentarna, domyślcie się dlaczego. To samo z
      pizzerią za Wieżą Widokową przy kościele Św. Anny - teren cmentarny,
      przykościelny jak żywy. O Kanoniej już nawet nie wspomnę...
      Jak to mówił mistrz Waldorff? - "Wszędzie gdzie laską stuknę, tam groby tego
      miasta"?
      • pra_gosia Lubię cmentarze 31.10.05, 17:06
        Lubię cmentarze, ich architekturę i specyficzny nastrój. Ale pójście na pogrzeb
        to dla mnie najsmutniejsza rzecz na świecie. Pogrzebałam w aforyzmach i znalaz-
        łm dwie złote myśli:
        "Cmentarze są pełne ludzi niezastąpionych" Georges Clemenceau
        "Grobowiec to pomnik na granicy dwóch światów wystawiony, cała ziemia to
        olbrzymi cmentarz, na którym miliony istot spoczęły" Francois Fenelon
        Czy ktoś kiedyś zastanawiał się, ile osób zmarło od powstania świata do
        chwili obecnej?
        • sebpl Re: Lubię cmentarze 31.10.05, 17:22
          > Czy ktoś kiedyś zastanawiał się, ile osób zmarło od powstania świata do
          > chwili obecnej?

          Wg buddystów wciąż się odradzają. Są wciąż wśród nas...
          • hki Re: Lubię cmentarze 31.10.05, 19:35
            Mam do Was pytanie,forumowicze,dotyczace jednego z zapomnianych cmentarzy i
            lezącego nieopodal granicy miasta.Kępa Okrzewska- dojezdza tam bodajze 725.
            Kiedys zrobilem sobie tam spacer i zobaczylem parenascie omszalych grobów
            otoczonych drewnianym plotem. Czy ktos moze cos napisac na temat tego miejsca
            pochówku?
            pzdr.
          • corgan1 a kim Filemon był w poprzednim wcieleniu? :) 31.10.05, 20:26
            pytałeś go może? hehe
            • sebpl Re: a kim Filemon był w poprzednim wcieleniu? :) 31.10.05, 21:04
              Wg buddystów reinkarnacja do postaci zwierzęcia to degradacja duszy (pijacy o
              popędach przetrwania mogą się cofnąć do postaci zwierzęcia). Najwyższą formą
              jest właśnie człowiek ze swiadomością dążenia do oświecienia. Tak więc Filemona
              w tej postaci chyba nie ma o co pytać.

              P.S. Tylko nie proś mnie o wykładnię dogmatów buddyjskich, są lepsi, którzy to
              wyłożą w każdej gompie. Dla mnie buddyzm to shiny - stan koncentracji i
              panowania nad sobą, a to za mało by być rzecznikiem tej tradycji (specjalnie
              nie używam słowa erligia, bo buddyzm to stan umysłu, nie wiary).
    • chaladia Re: Zapomniane cmentarze 31.10.05, 20:37
      Ja tam mam już odłożoną jedną lampkę do zaświecenia na starm cmentarzu saskich
      założycieli wsi Michałów-Grabina przy Kwiatowej...
      W ub. roku "nasze" światełko było jedynym, jakie się tam paliło.
      Ciekawe, jak będzie w tym roku.
      Nowy Papież-Niemiec, więc może jakoś społeczność katolicka się zmobilizuje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka