ols
24.11.05, 22:07
zapewne nie jestem odosobniony w mojej niechęci do różnych Ważnych Osób,
wożących swoje Ważne Tyłki kilkanaście metrów nad naszymi głowami.
codziennie wzdłuż Gołkowskiej kilkakrotnie przelatuje sobie śmigłowiec Mi-8 w
charakterystycznym biało-czerwonym malowaniu.
zachowanie pilotów rządowego helikoptera bardzo przypomina mi borowików,
którza mają za nic użytkowników dróg i pędzą ulicami miasta w służbowych
beemwicach i lanciach.
latają bardzo nisko, hałasują i budzą małe dzieci ;-)
oczywiście rządowy śmigłowiec nie jest jednym powietrznym bandytą - często
tuż nad naszą głową zasuwają sobie maszyny prywatne i policyjne (jeden z tych
ostatnich latał klika miesięcy temu przez ponad godzinę dookoła EC Siekierki
przelatując co 10 min tuż nad moim blokiem....). ale ten rządowy lata
najczęściej, jest najbardziej charakterystyczny i dlatego wkurza mnie
najmocniej
tyle tytułem wstępu. teraz konkret
zacząłem zastanawiać się, czy na tych złamasów nie ma jakiegoś prawnego
bata. poszukałem w sieci i znalazłem to:
www.ulc.gov.pl/index_1.php?dzial=prawo&plik=dzVI_r1
Art. 124. mówi o zakazie niskich lotów nad rezerwatami
udało mi się znaleźć rozporządzenie ministra Winietu, określające szczegóły
tegoż zakazu. oto ono (PDF):
www.ulc.gov.pl/download/pdf/art%20119%20ust%204%20pkt%201.pdf
wynika z niego, że nad rezerwatem węższym niż 3,6km (rezerwat Jeziorko
Czerniakowskie spełnia ten warunek) nie wolno latać poniżej 300m nad
poziomem terenu
HA!
Prawa i Sprawiedliwa (a wcześniej wszystkie inne) władza ma za nic przepisy!
proponuję siłami forum dokonać nacisku na różne media celem napiętnowania
problemu i ostatecznego rozwiązania problemu HH.
co wy na to? pomożecie???