sloggi
14.10.02, 09:30
Wczoraj dane mi było podróżować autobusem linii 118.
Ponieważ jest to linia wożąca małą liczbę pasażerów, toteż podjechał Solaris.
Jechał w tempie wyścigowego żółwia. Dzięki temu miałem czas spokojnie się
porozglądać.
Obserwacje swoje zaostrzyłem po minięciu Szpitala Klinicznego na Wybrzeżu
Kościuszkowskim.
Piewcy terenów zielonych burzyli się przeciw zabudowie wzdłuż Karowej -
szkoda, że nie spacerują po tej ulicy w dżdżyste wieczory.
Toporny blaszak Teppichlandu nie pasuje do otoczenia, ale chyba nic ambitnego
tam nigdy nie powstanie.
Pomiędzy Lipową a elektrociepłownią wybetonowany plac, totalnie nijaki -
pusty plac w Centrum miasta. Parcela między Drewnianą a Zajęczą pełna bieda-
baraczków. Czy w środku miasta powinny być takie miejsca ?
Wzdłuż Dobrej i Solca pusto, przy Tamce kilka osób.
Okolice wiaduktów w Alei 3-go Maja również puste.
Wiele osób pada z zachwytu nad ciszą i spokojem na Powiślu, dla mnie jest to
martwota.
Jestem za terenami zielonymi, ale nie na skraju obszarów mieszkalnych.
Senna atmosfera poraża.