mareqm
01.12.05, 23:41
Nie tylko przepisy.W ostatnich dniach wieczorem oczekiwałem ponad dwie
godziny na odjazd pociągu z Dworca Centralnego w Warszawie."Normalny
człowiek "nie ma się tam gdzie podziać.W poczekalni koczują bezdomni.W hali
głównej jest po prostu zimno i nie ma gdzie usiąść a na peronach zaczepiają
żebracy proszący o "złotówkę na chleb".Piszę to w cudzysłowie bo po chuchu
wydaje mi się , że chodzi raczej o płyny.Doświadczenia tego wieczoru zapewne
na długo odstraszą mnie do ponownej podróży pociągiem a z obserwacji
poczynionych tego wieczoru sądze , że nie jestem w swych ocenach odosobniny.