Dodaj do ulubionych

Stare Miasto - zaczyna się

02.12.05, 20:21
Niedługo trzeba było czekać na odzew po pełnej entuzjazmu zapowiedzi dyrekcji
Muzeum Historycznego, "modernizacji" kamieniczek, zabudowy lapidarium etc.,
mieszkańcy kamienic między Świętojańską a Piwną wpadli na pomysł
przegrodzenia wąskiego przesmyku łaczącego za ich odmem obie ulice, takie
fajne miejsce zostanie okratowane, na tym się pewnie nie skończy, pojawią się
różne daszki, w kolejne średniowieczne mury i portale wbije się śruby i
dźwigary dla róznych zadaszeń tych przekletych podwórek ( z podwórkiem
kawiarni Gwiazdeczka zrobiono to całkiem niedawno, sruby w średniowiecznej
cegle prezentują się wspaniale!), aż w pewnym momencie ja nie wytrzymam i
wystąpię do UNESCO o wykreślenie Starówki z tej całej listy światowego
dziedzictwa...
Obserwuj wątek
    • radiogaga Re: Stare Miasto - zaczyna się 02.12.05, 20:50
      jakie średniowieczne? Przecież to ma niecałe 50 lat
      A występuj, występuj...Jeszcze Wawel wykreśl, bo prąd założyli..!
      • kosaciec Re: Stare Miasto - zaczyna się 02.12.05, 21:24
        Dzisiejsze "Życie Warszawy" w artykule "Eksperci:czas na remont"opisuje
        wrażenia expertów z UNESCO przybyłych na obchody rocznicy(25) wpisania Starego
        Miasta na Listę UNESCO-wyrazili oni nawet pogląd,że z racji ogromnego
        zaniedbania naszej starówce grozi skreślenie z tego spisu.
        Przed dyskusją na Zamku zagranicznych gości oprowadzono po Starym omijając
        najbardziej zaniedbane miejsca.Jednak w okolicach kościoła Św.Marcina na Piwnej
        na Warszawskich gospodarzy posypały się gromy z ust konserwatora z Berlina
        prof.Jorga Haspela.Ogólnie wyrażano pogląd,że Starówce potrzebny jest
        szybki,kompleksowy remont.Jakieś pieniądze ma na ten cel dać Ministerstwo
        Kultury(nawet do połowy kosztów inwestycji!!)ale to zależy od nowych władz
        stolicy-one powinny oszacować koszt i złożyć odpowiedni wniosek.
      • andrzejzm Re: Stare Miasto - zaczyna się 02.12.05, 23:16
        Stare Miasto rzeczywiście odbudowano, często od poziomu parterów, na początku
        lat 50-tych. Nie znaczy to jednak, że cegła nie jest średniowieczna. Część
        pochodzi z odzysku w Warszawie, sporo ze starówek zrujnowanych miast na
        zachodzie Polski. Jest też sporo cegły nowej, produkowanej specjalnie na
        potrzeby odbudowy.
        Tak naprawdę na listę "Dziedzictwa" nie są wpisane poszczególne obiekty,lecz
        całe założenie staromiejskie. Warto poczytać literaturę na temat rozwoju
        Starego Miasta. Jego dzisiejsza postać - to tak naprawdę odtworzone kamieniczki
        bez oficyn i zabudowy podwórek. Jak popatrzyć na przedwojenne plany np. 1:2.500
        to nie ma połowy ówczesnej zabudowy.
        Co do Muzeum Historycznego m.st. Warszawy:
        wg. mojej wiedzy planowana jest budowa sali widowiskowej (prelekcje, filmy
        itp.) w podziemiu podwórka oraz przekrycie Lapidarium szkłem na poziomie ok. 4
        kondygnacji. Poza tym przewiduje się dostosowanie zespołu budynków do
        dzisiejszych wymagań przeciwpożarowych, szczególnie w zakresie ewakuacji.
      • allgau Re: Stare Miasto - zaczyna się 03.12.05, 17:54
        Nie bądź taki dowcipny i poczytaj trochę, akurat partery a nieraz i do
        pierwszego piętra to autentyczny mur średniowieczny!
    • krzad Re: Stare Miasto - zaczyna się 03.12.05, 13:53
      Witam,
      Ja bardzo proszę bez ekstremalnych i nieprzemyślanych zachowań typu <<wystąpię
      do UNESCO o wykreślenie Starówki z tej całej listy światowego dziedzictwa... >>.

      Przecież nasz Starówka to ewenement w skali światowej. W 50 lat po odbudowie
      wygląda jakby miała co najmniej lat 400 :-(((
      Pozdrówka
      • allgau Re: Stare Miasto - zaczyna się 03.12.05, 17:59
        To powiedz to władzom tego miasta, bo one kompletnie nie zfają sobie sprawy, co
        to jest Starówka, widać to po stanie budynków, których włascicielem jednak jest
        miasto... Zastosowałem oczywiście rodzaj prowokacji, ale jeśli indolencja władz
        potrwa jeszcze trochę, to kto wie czy nie zrobię takeigo kawału, z nimi to
        trzeba obuchem w głowę! Co do Muzeum, sala projekcyjna jest, wymaga
        modernizacji, natomiast to co planuja to budowa prywatnego dyrektorskiego
        folwarku, tymczasem z tego co jest mozna zrobić sesnowne Muzeum i to jedyne w
        swoim rodzaju bez rycia podziemi, co oczywiscie podrozy inwestycje do 25 mln
        zł, jak to sobie ywobraża dyr. ds inwestycji (jak wszędzie jest to najbardziej
        skorumpowany szczebel państwowych instytucji).
        • warszawiak2 Re: Stare Miasto - zaczyna się 03.12.05, 18:27
          Co do odbudowy przecież jest kilka kamienic które przetrwały wojne, z mniejszym
          uszczerbkiem: Kamienica Kleinpoldowska, Pod Murzynkiem, Baryczkowska,
          Paulińska, Krzywe Koło 9. Stan budynków jest taki z powodu wieloletnich
          zaniedbań. Tak naprawde odrestaurowanych obiektów jest tylko kilka np.
          Kamieniczka Falkiewiczowska, Pod św. Anną i Giźańska( remont kompleksowy
          łącznie z dachami oraz izolacją fundamentów), oraz zespół dziedzińców muzeum
          historycznego wraz z renowacją latarni kamienic pod Murzynkiem i Kazubowskiej.
          A co do oszklenia to pomysł doskonały, bo przecież po wojnie szło się również
          na kompromisy np. rozluźniając zabudowe. A człowiek którego stołeczna
          przedstawiła pan Antoni, mówiąc że turyści będą z okien oglądać szkło niech się
          zastanowi przecież okna wybił sobie bezprawnie podczas gruntownego remontu
          kamienicy w 1998 r.
          Warto też dodać że zaczęła się renowacja murów obronnych: Mur wyższy na odcinku
          I-IV oraz mur niższy I i II renowacja będzie trwała do 2008 r.
          • kosaciec Re: Stare Miasto - zaczyna się 03.12.05, 20:22
            Generalnie im dalej od rynku,tym stan zachowania był lepszy-z
            wyjątkami,oczywiście..Kwiatkiem jest kamienica Piwna 39-zachowana w całości
            fasada runęła w roku 1947.Ale wiele jest autentycznych
            piwnic,kamieniarki,reliktem wieków średnich jest układ urbanistyczny(siatka
            ulic),mury...Na kompromisy nie ma tu miejsca-żadnego szkła!!
            • fima Powiem Wam, że takie podniszczone podoba mi się. 03.12.05, 22:48
              Oczywiście nie za bardzo podniszczone - i tu trzeba dużo wyczucia żeby wiedzieć
              kiedy zacząć remontować i żeby nie wyglansować za bardzo.
              Starówka zawsze trąciła nowością i przy całym podziwie dla odbudowy było to
              trochę jak skrywany starannie wyrzut sumienia. Teraz ma wreszcie stosowną
              patynę, a tu i ówdzie liszaj na tynku, czy obłażąca farba ze stolarki tylko
              dodaje malowniczości. Co nie zagraża życiu i zdrowiu to ujdzie i w wielu
              przypadkach nie ma co rąk załamywać.
              Niezbyt wierzę w historię o pogróżkach cofnięcia wpisu UNESCO. Po pierwsze
              tamtejsi ludzie są grzeczni, po drugie są obiekty dziedzictwa z natury rzeczy w
              dużo gorszym stanie i nikt się temu nie dziwi.
    • kosaciec Re: Stare Miasto - zaczyna się 03.12.05, 23:16
      Ale są granice podniszczenia-pęknięcia stropów w kościele Św.Anny na przykład
      kolorytu nie dodają.Sgraffitowe dekoracje odpadające z tynkiem też nie.Była już
      konserwatorska teora nie interweniowania w sypiące się zabytki-mimo
      malowniczości,skutki były opłakane.Swoją drogą,moim zdaniem przydała by się
      dalsza rekonstrukcja Barbakanu od strony ul.Świętojańskiej..To ciekawe było by
      przynajmniej,a fanaberie muzealników świadczą tylko o tym,że minęli się z
      powołaniem.
      • warszawiak2 Re: Stare Miasto - zaczyna się 04.12.05, 13:41
        Jakie fanaberie? To że muzeum chce się rozwijać. To nie są fanaberie. Szklenie
        jest dobrym pomysłem a dziedziniec na tym zyska. Zakryte w 2001 r dwa podwórza
        otym świadczą - muzeum zyskało nowe powierzchnie wystawowe. Uważam też że gdyby
        żył projektant lapidarium inż. Stanisław Żaryn, to poparł by ten pomysł. Bo
        przecież on też poszedł na kompromis. A pozatym po zaszkleniu dziedzinca będzie
        on dostępny cały rok. Sama konstrukcja jest też umiarkowana niepowstaną żdne
        żelbetonowe słupy, a projektanci to przecież znana warszawska firma
        konserwatorska - P.K.Z "ZAMEK" której można z pewnością zaufać jako doskonałemu
        projektantowi. W jej biurze powstały mi. projekty renowacji Barbakanu oraz
        murów Obronnych, Kamiennych schodków.
        A co do odtwarzania dalszej części barbakanu to to jest nonsens, a tak przy
        okazji gdzie Świętojańska a gdzie Barbakan? Chyba przy Nowomiejskiej.
    • jarekzielinski Kilka uwag o odbudowie 04.12.05, 14:56
      Dla mnie Starówka to temat bolesny, toteż o "polskiej szkole konserwacji" mówię
      zawsze z pewnym przekąsem. Już raz coś na forum pisałem na ten temat.
      Pieczołowicie odbudowano Rynek - zgoda. Świętojańską też. Na Piwnej - już
      różnie. Inne ulice - szkoda gadać. Np. Brzozową rozebrano w 1959 i
      zrekonstruowano na aby-aby. Złośliwie mówiąc zasada była taka: zrekonstruować
      to co zburzone i rozebrać to co ocalało (np. oficyny, później zaś całe ulice).
      Wymienione jako ocalałe kamienice nie ocalały przypadkiem - przed wojną
      wymieniono w nich stropy na żelbetowe i dlatego nie spaliły się podwieszone pod
      nimi te drewniane - a więc nie są to do końca autentyki.
      W 11. Atlasie piszę jak rozebrano (już odbudowywany!) szpital św. Łazarza, aby
      piękniej prezentowała się - nieodbudowana! - wieża Marszałkowska.
      Co do autentycznych parterów - też różnie, często je rozbierano przed odbudową,
      a nawet skracano domy od tyłu o cały trakt, aby człowiek pracy miał więcej
      światła do hodowli kur na balkonie. Niby-autentyczne partery możecie zobaczyć
      na Kanonii - cegła rzeczywiście prawdziwa - albo z wrocławskiego Arsenału, albo
      z elbląskiej Starówki. Niektórym zbyt dumnym z siebie konserwatorom z tamtych
      czasów dedykuję fotografię z Elbląga - wielka machina do mielenia gruzu
      pożerająca resztki tamtejszego Starego Miasta. Aby zrekonstruować starówki w
      Warszawie i Gdańsku rozebrano tam prawie 600 (tak!!!) nadających się do
      odbudowy kamieniczek (Elbląg był "tylko" spalony przez Sowietów)- prawie w
      każdej były gotyckie cegły. Polecam książkę "Elbląg - Stare Miasto" Marii
      Lubockiej-Hoffmann (Elbląg 1998), która dokumentuje losy wszystkich (sic!)
      elbląskich domów ze Starego Miasta. Warszawskie nauki "profesora" Reinefartha z
      1944 roku - jak planowo unicestwić historyczne miasto - nie poszły w las! Z
      drugiej strony widać pewne brakoróbstwo - przy takiej obfitości "odzyskanych"
      miast przeznaczonych do rozbiórki, produkowano pseudo-gotycką, bardzo marną
      cegłę, która dziś, zastosowana w warszawskich murach obronnych, sypie się jak
      próchno. Taki jest też standard staromiejskich kamieniczek - wartością jest
      autentyczny, średniowieczny układ przestrzenny, w sensie siatki ulic, ale już
      podział na parcele został niemal zupełnie zatarty i jest widoczny tylko w
      bryłach domów frontowych (to samo w Gdańsku), za którymi zbudowano tandetne
      socrealistyczne bloki typu osiedlowego. Wpis na listę UNESCO honoruje dzieło
      odtworzenia Starówki, ale ja uważam, że chodzi tylko o konserwatorską kreację,
      nie mającą wiele wspólnego z autentyzmem, w sensie ducha tego miejsca. Nawiasem
      mówiąc prawdziwie autentycznymi domami jakoś nikt się nigdy specjalnie nie
      przejmował. Przykład: Nowomiejska 10 - dom, który jakimś cudem ocalał, mimo
      drewnianych stropów i schodów. Inwentaryzowałem go przed dwoma laty, niedawno
      zaś poszedłem z aparatem - i co? I jest piknie! Na wysoki połysk! Nie zostało
      śladu z autentyzmu. Inny przykład (nowomiejski): Długa 6. Dom był tak
      autentyczny, że popadł w ruinę i mało go nie rozebrali. Ostatecznie
      wyremontowany w l. 1971-73, wreszcie jest "porządny", czyli nie ma co do niego
      zaglądać. Może ktoś powie, że jestem niesprawiedliwy, ale mnie to naprawdę
      boli...
      • allgau Re: Kilka uwag o odbudowie 04.12.05, 20:59
        No i kolego Jarku to samo stanie sie z naszym Muzeum, tak chłopaki z PKZ-ów
        zmodernizuja i wyglansuja, że będzie to wszytsko od nowa i jeszcze lepsze, jak
        to co było, czyli też nie będzie warto zaglądać... Beznadzieja, nigdy nie
        przypuszczałem, że pomysł szklenia podwórek studni dotrze na Starówkę, no ale
        cóż jak się okazuje żyjemy w barbarzyńskim kraju i mieście...
        • kosaciec Re: Kilka uwag o odbudowie 04.12.05, 22:22
          Jak nie mam sklerozy,to MH jest matecznikiem Pana Prezesa Z Laseczką-tego
          samego,któremu zawsze przypadkiem towarzyszą przy odkryciach pismaki.I
          co,własne koryto za blisko oczu żeby zobaczyć dno?
          • warszawiak2 Re: Kilka uwag o odbudowie 05.12.05, 11:15
            Z Brzozową to się niezgodze. Niewszystkie kamienice zostały rozebrane przykład
            Brzozowa 6/8 jest to obiekt autentyczny tyle że został wypalony. Posiada XVIII
            fundamenty, a podczas odbudowy zrekonstuowany został bezładnie. Jak iż
            kamienica już przedwojną osiadała, podczas odbudowy wsparto ją dębowymi palami,
            piwnice zalewane były wodami gruntowymi a eleawcja była cała popękana.
            Kamienica poprostu pełzła w strone Wisły. W licu ścian zewnentrznych
            fundamentów widoczne były awarie budowlane w postaci przemurowań i spękań.
            Każdy mógł je zobaczyć podczas prac wzmocnienia fundamentów oraz konstrukcji
            kamienicy w 2004-05 r które prowadziła firma Mador. Podczas tego remontu
            spięto cały budynek psami z włókna szklanego, wzmocniono narożniki żelbetonem,
            wymieniono ławy fundamentowe na żelbetonowe i opalowano obiekt 98 stalowymi
            palami wypełnionymi betonem na głębokość od 12 m.
            Co ciekawe obiekt stoi na skarpie staromiejskiej i jest nierówno położony. mur
            fundamentowy od ulicy posadowiony jest na gł. ok 3.5 m. , od podwórza na
            niecałe pół metra a od strony schodów opadał tak że poziom ulicy miał niecałe
            2,5 m a poziom podwórka ( przegrodzonego murem) 3 m. Podczas prac zaizolowano
            fundamenty , albowiem obiekt takowyż izolacji nieposiadał. Mur fundamentowy
            pokryto po uprzednim oczyszczeniu tynkiem renowacyjnym, masą bitumeniczną oraz
            folią izolacyjną. Mur ławy zasypano żwirem oraz na to położono membrane.
            Dodatkowo został wykonany drenaż terenu, od strony ul. Brzozowej.
            Na remont czeka jego sąsiadka z podwórka 6/8 A której ściana zewnętrzna od
            str. podwórza pełni rolę muru oporowego. Jest również niezaizolowana, a podczas
            ulew woda niczym wodospad zalewa piwnice. Na remont czekają też mur oporowe
            tworzące granice tegoż podwórza. Wybudowane z pozostałości kamienic oraz z tzw.
            Gruzo-betonu. W 2005 r dzielnica śródmieście przeprowadziła postępowanie
            przetargowe na wykonanie dokumentacji remontów: Murów oporowych 1, 2 i 3;
            izolacji ścian fundamentowych kamienicy Brzozowa 6/8A; Rekonstrukcji schodów
            terenowych(nieistniejących na lini Brzozowa-Bugaj) w raz z zagospodarowaniem
            tarasów przy nieróchomości Brzozowa 6/8A wybrano firmę P.K.Z Zamek.
            remont tych obiektów rozpocznie się najpewniej na jesieni 2006 r
      • de125 Prośba o wyjaśnienie 05.12.05, 14:39
        jarekzielinski napisał:

        Taki jest też standard staromiejskich kamieniczek - wartością jest
        > autentyczny, średniowieczny układ przestrzenny, w sensie siatki ulic, ale już
        > podział na parcele został niemal zupełnie zatarty i jest widoczny tylko w
        > bryłach domów frontowych (to samo w Gdańsku), za którymi zbudowano tandetne
        > socrealistyczne bloki typu osiedlowego

        przyznam się że nie rozumiem... jeżeli coś się odbudowuje od podstaw to chyba
        jasne że bedzie to współczesny budynek jedynie imitujący ten zabytkowy. Można
        wykorzystać np. zachowane fundamenty, elementy dekoracji, itd. ale zawsze
        będzie to budynek jedynie podobny do autentycznego. i nie wiem o co chodzi z
        tymi podziałami. Tzn że podział jest tylko z frontu?? a cała ciągła pierzeja
        jakiejś ulicy to jeden długachny blok w stylu MDM na którym poprostu co jakiś
        czas zmieniono dekoracje żeby imitował kilka kamienic?? o to chodzi?? wierzyć
        mi się nie chce...
        PS. cokolwiek nie zrobiono podczas tej odbudowy to i tak będe sie upierał że
        lepsza taka, jak to niektórzy mówią złośliwie "makieta", niz osiedle które
        zdaje sie w tym miejscu planował BOS...
        pozdrawiam!!
        • jarekzielinski Re: Prośba o wyjaśnienie 06.12.05, 22:29
          Rzecz w tym, że za prawidłowo dzielonymi fasadami budowano "blok" mieszkalny,
          czyli że, powiedzmy, były trzy fasaday, a tak naprawdę jeden dom, z jedną
          klatką schodową - można to zobaczyć np. na Piekarskiej. Znak rozpoznawczy: dany
          dom ma podwójny, albo potrójny numer, a sąsiedni nie ma go wcale - bo nie ma
          wejścia ani klatki. Widmo. Podwórza staromiejskie były wąskie i wydłużone,
          często zakończone drugą kamienicą przy sąsiedniej ulicy. O oficynach ze
          wspaniałymi galeriami komunikacyjnymi nie wspomnę. Podczas odbudowy zrobiono
          wspólne dziedzińce, eliminując niemal wszystkie oficyny (parę zostało przy
          Rynku) i w ten sposób rozrywając siatkę parcel. W Gdańsku zrobiono to samo, z
          jeszcze gorszym skutkiem, bo tam kwartały były znacznie większe. Przykład:
          kwartał między Długą, św. Ducha i Piwną: wytrzebiono wszystkie oficyny,
          wyrównano do jednej linii wszystkie elewacje podwórzowe, a stropy nie zostały
          dopasowane do poziomu okien. Wewnątrz kwartału zrobił się taki wygwizdów, że
          teraz budują tam małe osiedle! Przy odbudowie Mariackiej już trochę zmądrzeli
          i "postrzępili" elewacje od podwórza - są różnej głębokości, ale i tak nie ma
          oficyn. Zostawiono tylko jedną (tak!), bodajże na Chlebnickiej. Taki świadek
          konserwatorski, dziwacznie wyglądający w pustce dookoła. Pzdr.
    • roody102 Re: Stare Miasto - zaczyna się 05.12.05, 16:39
      Nie miałem czasu śledzić dyskusji o przebudowie muzeum, ale od początku miałem
      pewne skojarzenie, którym bardzo chcę się podzielić. We Wrocławiu, przy samym
      rynku jest Pasaż Pod Błękitnym Słońcem. Miał kiedyś swoją stronę WWW, której
      teraz nie mogę znaleźć, ale polecam uwadze ten wątek:
      www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=107857
      Osobiście uważam, że to przykład tego, jak połączenie nowoczesnego ze starym -
      którego to połączenia wcale nie fetyszyzyhę - może być niezwykle udane. Może na
      tych fotkach tego nie widać, ale udało się tam uzyskać fantastyczny efek, bo
      zachowano klimat wąskiej uliczki, dodano jej wymiar pionowy odsłaniając część
      piwnic i dodając to, co nad powierzchnią - wszystko to z harmonią i bez
      dewastacji, z szacunkiem dla zastanej przestrzeni.

      Moim zdaniem na 50-letniej Starówce w Warszawie jest miejsce na podobne
      pomysły. Jedno, co mnie martwi, to dotychczasowe warszawskie próby łączenia
      starego z nowym, jak pl. Trzech Krzyży czy pl. Zbawiciela. Ale są i dobre
      przykłady, jak Edipresse... Jestem na tak, choć rozumiem i podzielam ostrożność.
      • allgau Re: Pasaż 07.12.05, 09:29
        Nieco mylisz pojecia i range miejsc, takie pasaże były przed wojną w Warszawie,
        np. pasaż Italia, natomiast dziedziniec Muzeum to co innego i to powinien byc
        wzór zachowania czegoś co jednak uznano za zabytke, pdoejrzewam, że te 11
        kamieniczek ma w miarę zachowane jednak i oficyny, czego nie ma gdzie indziej i
        argument drugi, dyrekcja muzeum bardzo aktywnei lansuje swój pomysł i on jest
        podchwytywany przez szeregi "modernizatorów" proponuejacych zadaszanie każdego
        niemal zachowanego w Warszawie normalnego podwórka, osttanio taki pomysł padł w
        odneisieniu do dziedzińca przed pałacykiem przy Kredytowej 5... jak Brukalska
        zgodizła się an ohydne plastikowe okna w Zachecie i w paąłcu Czapskich
        (rektorat ASP) to teraz konserwatorowi trudno wyperswadowac wymianę okien na
        plastiki w zabytkowych kamienciach meiszkalnych, bo każdy z delikwentów
        poakzuje na te wpisane do rejstru budynki, z zabudową podwórek bedzie to samo,
        a sprawa wprowadza sie jak zwykle do.. forsy, zagospodarowania 25 mln zł przez
        dyr. administarcyjnego czy do spraw inwestycji, a wiadomo jak sie kopie pod
        piwnice to są i ksozty i obrywy, zwłaszcza w tak trudnym miejscu, a
        niebezpieczny precedens "załatwi" nam Starówkę na lata...
        • roody102 Re: Pasaż 07.12.05, 11:25
          Ale wrocławski pasaż nie jest przedwojenny - jest właśnie kawałkiem
          staromiejskiej przestrzeni (takiej, jak przejście na wprost warszawskiej
          katedry, mniej więcej), który został w ciekawy sposób ożywiony. A przykład
          przywołałem nie po to, by rozsądzić sprawę lapidarium, lecz po to by pokazać,
          że takie pomysły można zrealizować z klasą i na poziomie. Przykład wrocławski
          daje się rozciągnąć także na kwestię staromiejskich podwórek.

          Pozostałe argumenty - podane nie bez racji - są oczywiście ważkie, nie dotyczą
          bezpośrednio kwestii, do której się odniosłem, to jest do tego, czy takie
          pomysły w obrębie Starego Miasta są szkodliwe z architektonicznego,
          urbanistycznego i estetycznego punktu widzenia. Przykład pokazuje, że nie musi
          tak być. Ale - i to wynika z wadliwego systemu opieki nad zabytkami w
          Warszawie - takie ryzyko istnieje i tego oczywiście nie negowałem.
          • allgau Re: Pasaż 07.12.05, 16:07
            właśnie ryzyko istnieje i dlatego musimy dmuchać na zimne!
    • kosaciec Re: Stare Miasto - zaczyna się 07.12.05, 12:23
      A w tym mieście jestjakiś system poza kliką architektów i konserwatorów którzy
      wdzięczą się do burzymurków?Do póki nie będzie sensownej organizacji
      tj.Konserwator Wojewódzki+Konserwator Miejski+Konserwator Dzielnicowy,to nie
      będzie szybko i sprawnie działać.A jeśli byli by to ludzie sensowni i nie
      przekupni,nawet na niskim szczeblu mogą zdziałać bardzo wiele.Sama procedura
      wpisu do rejestru jest kaleka-i dlatego na Białołęce w sensie prawa zabytków
      mamy 5,na Targówku 11.Kropla w morzu potrzeb.
      • roody102 Re: Stare Miasto - zaczyna się 07.12.05, 13:12
        Wszystko to prawda, tylko że ja właśnie od tego staram się abstrahować.
        Starałem się pokazać, że pomysł - sam w sobie, oderwany od kontekstu
        instytucjonalnego - nie jest świędokradczy :)

        Nie powinno być tak, że dyskusji o kwestiach estetycznych stawia się ultimatum:
        nie będzie zgody na zmiany, dopóki nie zmieni się coś w instytucjach. Nie
        powinno tak być z dwóch powodów: po pierwsze to jest dyskusja o estetyce -
        teoretyczna a nie praktyczna, abstrahująca od tego czy dany pomysł można w
        naszych realiach bezpiecznie (tj. bez szkody dla zabytkowej substancji)
        zrealiować a po drugie dlatego, że to ultimatum jest bardzo wygdone dla
        skrajnych konserwatystów a zabytki się tymczasem rozstpują bez remontów. I tu
        powraca pytanie zadane w kontekście fortyfikacji: o granicę rozsądku w
        kurczowym trzymaniu się priorytety uchowania pierwotnej substancji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka