Dodaj do ulubionych

gdzie garyiel sikał

17.10.02, 17:38
no bo jak całą prawię dobę był na sali to gdzie się wypróżniał?
Nurtuje mnie to bardzo.
zupper
Obserwuj wątek
    • Gość: Joe Re: gdzie garyiel sikał IP: *.softomasz.pl 17.10.02, 18:31
      DO KIESZENI!
      Bo było kiedyś tak:
      Autostopowicz zaproponował kierowcy zakład:
      -Załóżmy się, że ugryzę się w oko.
      Kierowca nie chciał, ale ciekawość go żarła. Założyli się o stówkę. Wtedy
      autostopowicz wyjął oko (bo miał szklane) i z letka je ukąsił. Wściekły
      kierowca zapłacił, nie odzywa się, a autostopowicz nagabuje go:
      - Panie kierowco, może się założymy?
      - Nie zakładam się!
      - Ale może jednak?
      - A o co?
      - O stówkę, że ugryzę się w drugie oko!
      Kierowca z ciekawości nie wytrzymał. "Przecież on widzi, więc nie może mieć
      dwóch szklanych oczu". I założył się. Autostopowicz wyjął z ust sztuczną
      szczękę i ukąsił się nią z letka w oko. Jadą dalej. Kierowcę aż skręca ze
      złości i żalu, a autostopowicz znowu proponuje zakład. Kierowca wielokrotnie
      odmawia, ale w końcu pyta:
      - A o co?
      - O stówkę, że nasikam panu do kieszeni, a panu nic nie będzie! Kieszeń
      pozostanie sucha!
      Zrezygnowany kierowca, pogodzony już z kolejną porażką, z czystej ciekawości
      zgadza się. Autostopowicz sika, lecz kierowca jest wyraźnie zawiedziony, mimo
      że zakład wygrywa. Zgłasza pretensję, na co autostopowicz odpowiada:
      - Panie, a czy ja MUSZĘ wszystkie zakłady wygrywać?

      Pozostaje tylko pytanie, do czyjej kieszeni sikał garyiel?
      • pan_pndzelek Re: gdzie garyiel sikał 17.10.02, 19:27
        gabryjel, jak to człowiek chory, walił w kubeł...
        _______________________________________
        ...i w Paryżu nie zrobią z owsa ryżu...
        >>>---
    • Gość: Nowy prosto w twoje gardło! IP: *.torun.dialup.inetia.pl 17.10.02, 19:27

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka