Dodaj do ulubionych

Sanatorium w Zagórzu-niedaleko od Radości

11.01.06, 23:21
Bardzo klimatyczne i ciekawe miejsce z zabytkami położone wsród lasów i wydm.
Można tam dotrzeć spacerkiem z Radości przez las w pół godziny.
www.zagorze.waw.pl/?modul=niusy&id=83
Obserwuj wątek
    • andrzej_b2 Re: Sanatorium w Zagórzu-niedaleko od Radości 12.01.06, 08:11
      Zagórze i cała okolica przesiąknięta jest historią. Uzupełnię opis, przytoczony
      w adresie, o pewne szczegóły.
      1. Przez wiele lat leśniczówka M. Rodziewiczówny w Zagórzu, nad kolumnadą miała
      napis >Wyraj<. Po remoncie, w latach 80-tych, napis został zlikwidowany i brak
      jakiejkolwiek informacji o znanej właścicielce. Mało kto wie, że w Zagórzu
      Rodziewiczówna przeżyła napad nieznanych osobników, a motywy nie zostały nigdy
      wyjaśnione (czyżby polityczne?). Została tam okradziona i postrzelona przez
      nieznanych napastników, w wyniku czego długo chorowała. Do Zagórza wracała
      jeszcze kilka razy. W 1939 r. wypędzona ze swego majątku w Hruszowej na Polesiu
      przybyła tu wraz z… tabunem bydła. W 1943 r. zamieszkała tu ponownie w
      zabudowaniach folwarcznych pp. Chrzanowskich.
      2. W sąsiadującym z Zagórzem majątku p. Królikowskiej Olszyny swe konspiracyjne
      lokum miał gen. Karaszewicz-Tokarzewski. Na oficynie wisi tablica pamiątkowa.
      3. W pobliskim lesie jest miejsce wiecznego spoczynku prof. Dąbrowskiego i
      bliżej nieznanej mi osoby dr. Radło (?).
      Pozdrawiam :-)
      • andrzej_b2 Re: Sanatorium w Zagórzu-niedaleko od Radości 12.01.06, 11:43
        Może ktoś wie, kim był tajemniczy dr Henryk Radło?
        Tabliczka na mogile głosi, że zmarł w 1945 r. w wieku 44 lat.
        Pozdrawiam :-)
        • asfald Re: Sanatorium w Zagórzu-niedaleko od Radości 12.01.06, 12:26
          Też się zastanawiałem kim był dr. Radło-zmarł chyba w czasie wojny?
          Bardzo ciekawe fakty! Gdyby temat podrążyć można by zrekonstruować całą
          historię tych tajemniczych okolic.

          Na Końcu alei z Zagórza do Aleksandrowa jest też krzyż powstańców z 1863 roku i
          żołnierzy z I wojny światowej. Czy wiecie coś więcej na ten temat?
          Czy można dotrzeć (może na miejscu w Zagórzu?) do jakichś starych zdjęć z tych
          okolic, z okresu międzywojennego i póżniejszych? Fajnie by było je zeskanować i
          pokazać na forum.

          Wyczytałem też że w majątku Chrzanowskich bywał Bolesław Prus autor Lalki (był
          spowinowacony z rodziną Chrzanowskich).
          A w majątku Zamajdan-Olszyny ukrywał się w czasie wojny generał Grot-Rowecki:
          znajduje się tu zabytkowa aleja jego imienia, wpisana do rejestru pomników
          przyrody.
          • andrzej_b2 Re: Sanatorium w Zagórzu-niedaleko od Radości 19.01.06, 18:34
            Szlenkierowie weszli w koligacje rodzinne z Chrzanowskimi. Młodzi nie musieli
            się daleko szukać, tylko przez miedzę, bowiem willa Szlenkierów w Wiązownie
            „Mieczysławów”, stała przy ówczesnym odgałęzieniu szosy lubelskiej, a dziś
            prawie u wjazdu do wsi od strony Warszawy. Majątek Chrzanowskich Olszyny –
            Zamajdan był po przeciwnej stronie szosy. Wanda (1876-1951), druga z córek
            Karola i Marii Szlenkierów, poślubiła dr Ignacego Chrzanowskiego krytyka i
            historyka literatury.
            Ich córka Hanna (1902-1973 ) była autorką podręczników pielęgniarstwa,
            redaktorem, literatem, współorganizatorką Katolickiego Związku Pielęgniarek i
            Położnych RP. Pełna dobroci i poświęcenia dla innych od 1952 r. siostra zakonna
            w Tyńcu. W jej sprawie toczy się proces beatyfikacyjny.
            O tych i innych sprawach w artykule K. Oktabińskiego: Szlenkierowie, familia
            wolskich patriotów i filantropów. Zeszyty Wolskie. Nr 5, W-wa 2003.
            Pozdrawiam:-)
            • asfald Re: Sanatorium w Zagórzu-niedaleko od Radości 19.01.06, 19:35
              ciekawe! muszę znależć jakieś dodatkowe ciekawostki nt. cmentarza ewangelików w
              Aleksandrowie (i ich historii)
    • asfald Sanatorium w Zagórzu-dworek Rodziewiczówny 12.01.06, 12:32
      Tekst Wojtka Sobocińskiego o dworku Rodziewiczówny
      www.linia.com.pl/indeks.php?d=13&w=274&p=08
      • kosaciec Re: Sanatorium w Zagórzu-dworek Rodziewiczówny 12.01.06, 13:57
        Taki link do trasy wycieczkowej:www.otwock.pl/default.asp?ID=87&m=3&k=4
        Tamte okolice obfitują w ciekawe nieraz sprawy-jak ktoś ma mocne nogi,warto
        jeszcze obejrzeć świdermajery,cmentarz ewangelicki w Aleksandrowie i żydowski w
        Radości,można zachaczyć o ładny kompleks Akademi Obrony Narodowej(kiedyś ASG),i
        dalej zabytkowy szpital psychiatryczny w Drewnicy-a rządy Wielkiego Kaczora
        sprzyjają zamieszkaniu na jego terenie:).pozdro
        • woodman Re: Sanatorium w Zagórzu-dworek Rodziewiczówny 12.01.06, 17:53
          O co chodzi z Kaczorem?
          • s.fug Re: Sanatorium w Zagórzu-dworek Rodziewiczówny 12.01.06, 18:23
            No i nie zapominajcie, że w okolicy Zagórza jest spory zespół niemieckich
            fortyfikacji tzw. Przedmościa Warszawskiego, z I i II wojny światowej. Niestety
            polskie okopy z 1920r., które też tędy biegły, nie są już czytelne.
            • andrzej_b2 Olszyny i M. Karaszewicz Tokarzewski 12.01.06, 18:57
              Kalendarium zdarzeń
              26.09.1939 – gen. dyw. Juliusz Rómmel mianuje gen. bryg. Michała Karaszewicza
              Tokarzewskiego (MKT) dowódcą Służby Zwycięstwu Polski (SZP).
              29.09. – dowództwo SPZ opuszcza schron gmachu PKO w Warszawie.
              3.10. – S. Rowecki, po zakończeniu szlaku bojowego pod Tomaszowem Lub.
              przedostaje się do majątku swej ciotecznej siostry Haliny Królikowskiej w
              Olszynach k. Zagórza.
              10.10 – Rowecki zgłasza się do dyspozycji MKT. Otrzymuje nominację na zastępcę
              MTK i szefa sztabu SZP.
              6.11 – przybycie rekonesansowe MKT do Olszyn sanitarką Szpitala Wolskiego, na
              >lewych papierach<, jako pracownik szpitala.
              8.11 - MKT jako >dr Karcz< przez okres 2 miesięcy zamieszkał w Olszynach
              lokując się oficynie folwarku.
              II poł. listopada – Obawa przed dekonspiracją. Leon Chrzanowski przewozi dr
              Karcza do dworku pp. Antoniny i Jana Dunin-Borkowskich pod Radością.
              Listop- grudzień spotkania i narady w W-wie w mieszkaniu p. Królikowskiej
              (Kielecka 28).
              21.12. MKT spędza 47 rocznicę swych urodzin w Olszynach, a potem i Święta.
              5.01. 1940 – Po raz ostatni MTK przybywa do Olszyn i spędza święto Trzech Króli
              Ok. 7.01 – przenosi się do mieszkania p. Królikowskiej (Kielecka 28), a potem do
              rzeźni miejskiej na Sierakowskiego, strzeżonej przez Niemców.
              24.02 – opuszcza Warszawę, dokonując wpisu do księgi pamiątkowej Olszyn (zapewne
              przywiezionej do Warszawy). Oto treść wpisu:
              >Ukochanym Olszynom – pięknu ich przyrody i serc właścicieli – kapliczce p.
              Halutki – moje gorące uczucia – błogosławiącą myśl. Michał.
              Ps. W 17 tydzień naszej przyjaźni – 24/II.40<
              Reszta niech będzie milczeniem.
              24.02 – L. Chrzanowskiemu poleca zabezpieczyć całą dokumentację SZP. Wręcza mu
              pierścień rodowy z prośbą o przekazanie córce przebywającej z matką w Paryżu.
              Pozdrawiam :-)
              • asfald Re: Olszyny i M. Karaszewicz Tokarzewski 12.01.06, 19:53
                Super materiał. Czy są jakieś zdjęcia z tych lat, z okolic sanatorium w Zagórzu?
                Czy masz podobne informacje na temat profesora Dąbrowskiego?
                • asfald Re: Olszyny i M. Karaszewicz Tokarzewski 12.01.06, 19:54
                  Gdzie mieści się wspomniany przez Ciebie dworek w Radości?
                  • andrzej_b2 Re: Olszyny i M. Karaszewicz Tokarzewski 12.01.06, 21:16
                    Spróbuję odpowiedzieć na Twoje pytania po kolei:
                    1. Miałem kiedyś kolegę szkolnego Adama Chrzanowskiego, wnuka Leona i Kazimiery
                    Chrzanowskich, właścicieli Olszyn, ale kontakty się urwały, czego dziś żałuję,
                    bo prawdopodobnie mielibyśmy jakieś zdjęcia (Jeśli mnie czytasz Adamie odezwij
                    się!). Kilka zdjęć z Olszyn wykorzystał D. Bargiełowski w książce >Po trzykroć
                    pierwszy. Gen. M. Tokarzewski Karaszewicz. W-wa 2002, skąd je wziął nie wiem?
                    Jeśli chcesz mogę je przeskanować.
                    2. Prof. dr med. Kazimierz Dąbrowski (1902-1980) psychiatra i psycholog,
                    organizator ruchu higieny psychicznej w Polsce. 1935-49 twórca i dyrektor
                    Instytutu Higieny Psychicznej. 1943 założyciel Wyższej Szkoły Higieny
                    Psychicznej; 1956-1958 prof. ATK; 1958 prof. PAN; 1965-69 prof. University of
                    Alberta w Edmonton. Twórca teorii dezintegracji pozytywnej.
                    Pewne szczegóły o Profesorze i Zagórzu znajdziesz pod adresami:
                    www.qdnet.pl/unas/Nr19/art22.htm
                    www.qdnet.pl/unas/Nr20/art10.htm
                    3. Lokalizacji dworku w Radości nie znam, ale nazwisko ponad wszelką wątpliwość
                    jest miejscowe (do dziś tam występuje), więc trop jakiś istnieje.
                    Pozdrawiam :-)

                    • asfald Re: Olszyny i M. Karaszewicz Tokarzewski 12.01.06, 21:34
                      Tak, to cenne informacje.
                      Osobiście interesuję się historią różnych tajemniczych i zapomnianych miejsc
                      z linii otwockiej i okolicy.
                      Szczególnie interesuje mnie świdermajer i architektura dworkowa w okolicy linii.
                      Brakuje zdjęć archiwalnych: miejsc i ludzi.
                      Jeśli możesz to zamieść to co masz:))
                    • andrzej_b2 Re: Olszyny i M. Karaszewicz Tokarzewski 13.01.06, 06:44
                      >II poł. listopada – Obawa przed dekonspiracją. Leon Chrzanowski przewozi dr
                      >Karcza do dworku pp. Antoniny i Jana Dunin-Borkowskich pod Radością.

                      Pragnę uzupełnić ww. zdanie, bo był to moment, który mógł zaważyć na dalszych
                      losach całej konspiracji w Polsce.
                      Mieszkający w sąsiedztwie Olszyn osadnik wojskowy (nazwisko pominę), rozpoznał
                      kiedyś MTK i to on zadenuncjował Niemcom; stąd zmiana konspiracyjnego lokalu. W
                      jaki sposób Niemcy trafili na nowy adres Generała nie wiadomo. Pewnej nocy
                      zrobili kocioł wokół dworku pp. Dunin-Borkowskich, ale MTK w porę uprzedzony
                      uszedł zasadzki. Przedostał się pieszo do stacji kolejowej w Radości, skąd
                      odjechał do Warszawy. Niemcy w odwecie pobili dotkliwie pp. Borkowskich i
                      zdemolowali całe wnętrze budynku, ale żadnych informacji nie uzyskali.
                      Pozdrawiam :-)

                      • asfald Re: Olszyny i M. Karaszewicz Tokarzewski 13.01.06, 11:46
                        Grota-Roweckiego też zadenuncjowało dwóch zdrajców z bodajże AK: jednego potem
                        zlikwidowano, a drugi chyba po kilku przesłuchaniach przez władze komunistyczne
                        PRL-u żył (żyje?) na wolności.
            • asfald Re: linia umocnień: 1914, 1920, 1944 12.01.06, 23:57
              Bunkry i okopy koło Zagórza i Starej Miłosnej są na tej ciekawej stronie:
              www.republika.pl/hun97/mapa.html
            • asfald Re: Sanatorium w Zagórzu-dworek Rodziewiczówny 13.01.06, 12:06
              s.fug napisał:

              > No i nie zapominajcie, że w okolicy Zagórza jest spory zespół niemieckich
              > fortyfikacji tzw. Przedmościa Warszawskiego, z I i II wojny światowej.
              Niestety
              >
              > polskie okopy z 1920r., które też tędy biegły, nie są już czytelne.


              Trochę bardziej czytelne są linie okopów i rowów strzeleckich pozostawionych w
              1944 roku przez Armię Czerwoną: szczególnie w lasach na wydmach między
              Miedzeszynem a Aleksandrowem: pamiętam jak dziadek opowisadał że w pobliżu jego
              domu w Miedzeszynie, było stanowisko tzw. Katiuszy-najtragiczniejsze że
              Rosjanie na oślep ostrzeliwali lewobrzeżną Warszawę...
    • kosaciec Cmentarz Żydowski w Radości 13.01.06, 03:45
      Mówiąc o warszawskich kirkutach, najczęściej wymienia się cmentarze przy ul.
      Okopowej oraz na Targówku. Jest jednak jeszcze jeden cmentarz, położony przy
      rogu ul. Izbickiej i ul. Kwitnącej Akacji. Według informacji zamieszczonej w
      opracowaniu Przemysława Burcharda pod tytułem "Pamiątki i zabytki kultury
      żydowskiej w Polsce", kirkut został założony na początku XX wieku. Wyraźny
      nasyp - czyli warstwa ziemi usypywana na starych grobach w celu dokonania
      kolejnych pochówków - może jednak sugerować, że nekropolia jest nieco starsza.
      Do dziś zachowały się jedynie cztery nagrobki, najstarszy z 1927 r. Ocalały
      również resztki cmentarnego muru z czerwonej cegły.

      Wrażenia są niestety przygnębiające - cmentarz jest w stanie ruiny, a jego
      teren jest zaśmiecony.

      • asfald Re: Cmentarz Żydowski w Radości 13.01.06, 11:59
        kosaciec napisał:

        > Mówiąc o warszawskich kirkutach, najczęściej wymienia się cmentarze przy ul.
        > Okopowej oraz na Targówku. Jest jednak jeszcze jeden cmentarz, położony przy
        > rogu ul. Izbickiej i ul. Kwitnącej Akacji. Według informacji zamieszczonej w
        > opracowaniu Przemysława Burcharda pod tytułem "Pamiątki i zabytki kultury
        > żydowskiej w Polsce", kirkut został założony na początku XX wieku. Wyraźny
        > nasyp - czyli warstwa ziemi usypywana na starych grobach w celu dokonania
        > kolejnych pochówków - może jednak sugerować, że nekropolia jest nieco
        starsza.
        > Do dziś zachowały się jedynie cztery nagrobki, najstarszy z 1927 r. Ocalały
        > również resztki cmentarnego muru z czerwonej cegły.
        >
        > Wrażenia są niestety przygnębiające - cmentarz jest w stanie ruiny, a jego
        > teren jest zaśmiecony.
        >
        Tak, często tam spacerujemy, jeżdzimy w pobliżu na rowerach: teren jest w
        tragicznym stanie: jestem ciekaw czy starsza kobieta mieszkająca w obecnie
        zniszczonej chatce miała jakieś dokumenty i zdjęcia z dawnych czasów świetności
        tego miejsca? Podobni w Warszawie mieszka gdzieś syn tej Pani może on dysponuje
        jakimiś historycznymi zdjęciami i dokumentami dot. kirkutu?

        W nie lepszym stanie jest cmentarz niemiecki na górce w Aleksandrowie- ktoś tam
        regularnie podkopuje skarpę na której jest cmentarz (?!) i wybiera piasek- na
        moje oko zniknęła już 1/5 górki. Poza tym mają tam stół i ławki okoliczni
        balangowicze(?!)- gmina Wawer wogóle się tym nie zainteresowała mimo
        interwencji mieszkańców.
        Ten cmentarz jest napewno dużo starszy od Kirkutu przy Kwitnącej Akacji.
        Dokładnie nie wiem z którego roku pochodzi (może macie jakieś informacje?) ale
        musiał tu istnieć jeszcze przed kampanią napoleońską z 1812 roku. Wioskę
        Aleksandrów założyli wszakże swego czasu koloniści niemieccy meliorujący
        okoliczne bagna. Nie wiem kiedy się na tych terenach pojawili (?)
        • kosaciec Re: Cmentarz Ewangelicki w Aleksandrowie 13.01.06, 12:52
          gardenofdarkness.pl/cmentarium/Galeria/GalWarsz/Ewang/ew_aleks.html
          • asfald Re: Cmentarz Ewangelicki w Aleksandrowie 13.01.06, 14:44
            Bardzo, bardzo dobra strona:)
            Czy jest na niej dział poświęcony Kirkutowi w Radości?
            Nie mogę znależć
            Co do Kirkutu to znalazłem taką ogólnopolską stronę gdzie jest zdjęcie i opis
            kirkutu z Radości:
            wbst.edu.pl/galeria/imagepages/image10.html
            Zdjęcia same się przesuwają, naprawdę mnostwo ciekawych Kirkutów, a zdjęcia
            robił mieszkaniec Radości- co za pasja!:))
            Nie miałem pojęcia że tyle jest takich miejsc w Polsce, a przecież w conajmniej
            kilku z tych miejscowości byłem...
            • asfald Re: Cmentarz Ewangelicki w Aleksandrowie 13.01.06, 14:47
              Pytanie do Andrzeja: kto teraz mieszka w dworku w Olszynach-Zamajdanie, czy
              można tam dotrzeć do jakichś starych zdjęć z tamtych lat?
              • andrzej_b2 Olszyny 13.01.06, 16:09
                Zachwilę wysylam Ci kilka zdjęć.:-)
                • asfald Re: Olszyny 13.01.06, 18:01
                  andrzej_b2 napisał:

                  > Zachwilę wysylam Ci kilka zdjęć.:-)
                  dzięki!- ta aleja prowadząca do dworku to teraz pomnik przyrody: często tam
                  jeżdziliśmy na wycieczki rowerowe, a tego miejsca nie znałem...
                  Ta aleja prowadzi do Trasy na Lublin?
                  Jeżeli jeszcze coś zdobędziesz, znajdziesz gdzieś to możesz mi przesyłać.
                  Nie wiesz może czegoś na temat krzyża powstańczego za Sanatorium (aleja w
                  stronę leśnego grobu prof. Dąbrowskiego) Czy w okolicach Zagórza działali jacyś
                  powstańcy styczniowi z 1863r?
                  • andrzej_b2 Zagórze i Powstanie Styczniowe 13.01.06, 21:29
                    Sprawa Powstania Styczniowego na naszym terenie jest jak dotąd nierozpoznana.
                    Mógłby to być ciekawy temat pracy magisterskiej lub doktorskiej. To, że jakieś
                    wydarzenia tu miały miejsce świadczy choćby ten krzyż. Stoi on na rozstaju
                    leśnych dróg, więc wszystko wskazuje, że miała tu miejsce jakaś zasadzka i
                    potyczka z Rosjanami. Inny enigmatyczny ślad o pewnej działalności powstańców na
                    terenie Wielkiego Boru (lasy wawerskie) jaki znalazłem, to informacja o
                    szykanach jakich doznał Karol August Osterloff, właściciel browaru, gorzelni i
                    wytwórni wina szampańskiego na Grochowie za współpracę z powstańcami. Nie trudno
                    się domyślać na czym mogła ta współpraca polegać. Zapewne był dostawcą trunków,
                    niezwykle przydatnych w warunkach surowej zimy. Wyjaśnienie wszystkich tych
                    spraw byloby bardzo interesujące.
                    Uwaga, uwaga! 22 stycznia mija 143 rocznica wybuchu Powstania Styczniowego, więc
                    jeśli warunki klimatyczne będą sprzyjające wypadałoby tam w przyszłą niedzielę
                    zapalić jakieś znicze.
                    Pozdrawiam :-)
                    Ps. Czy ktoś spotkał w okolicznych lasach inny jakiś ślad Powstania Styczniowego?
                    • asfald Re: Zagórze i Powstanie Styczniowe 14.01.06, 00:11
                      Najbardziej znane są dzieje powstania listopadowego- aleja symbolicznych
                      kamieni i pomnik bitwy o Olszynkę Grochowską.
                      Jeśli chodzi o czasy napoleońskie spotkałem się tylko z przekazami ustnymi
                      dotyczącymi głównie przemarszu wojsk napoleońskich na Moskwę w bodajże 1812
                      roku (tzw Trakt Napoleoński biegnący przez Radość, Miedzeszyn i koło
                      Aleksandrowa). W pałacyku Lubomirskich w Wiązownie stacjonował swego czasu Ks
                      Józef Poniatowski
                      Z powstania styczniowego w okolicy znam tylko ten krzyż koło Zagórza.
                      Wydaje mi się że widziałem też krzyż powstańczy w okolicy Zabieżek i Ponurzycy,
                      w każdym razie gdzieś w tych okolicach (muszę to kiedyś sprawdzić)
                      • asfald Re: Zagórze i Powstanie Styczniowe 14.01.06, 00:40
                        Mam trop powstańczy! Jeśli te grupy powstańców działały w pobliżu Wiązowny to
                        napewno z ich działaniami (może któryś z nich zginął koło Zagórza?) wiąże się
                        ten pamiątkowy krzyż koło Zagórza:
                        www.wiazowna.pl/index.php?cmd=zawartosc&opt=pokaz&id=22&lang=
                        Szlak Glinianka - Rudka (ok. 1 1 km)
                        Na tej trasie Świder mniej znany, bystro płynący wśród wysokich brzegów, o
                        wodzie burzącej się na kamiennych progach. Początek szlaku w centrum Glinianki,
                        obok drewnianego kościoła z poł. XVIII w. We wsi Izba Regionalna (tkactwo,
                        wyposażenie wnętrz) prowadzona przez Koło Gospodyń Wiejskich. Centrum wsi
                        stanowiło ongiś rynek miejski. Osada Gliniany (nazwa pochodzi od gliniastego
                        podłoża rzeki) otrzymała w 1557 r. prawa miejskie jako Wawrzyńczewo, utraciła
                        je jako Glinianka w 1820 r. Opodal kościoła stał w XVI.I w., kryty gontem,
                        drewniany ratusz.

                        Opuszczamy wieś i udajemy się nad Świder. Morenowe głazy tworzą w korycie rzeki
                        niewielkie progi, tzw. szypoty. Mijamy park podworski ze starym drzewostanem
                        (dęby klony modrzewie/. Za nim-cmentarz z grobami żołnierzy polskich z lat
                        1920, 1939, 1944. Koło, wsi w 1863 r., stoczyli walkę powstańcy z oddziału
                        Ziemomysła Kuczyka. Następny odcinek prowadzi szosa ku Woli Karczewskiej.
                        Mijamy most na Świdrze i jazz, obok stary bór sosnowy i pętla autobusowa z
                        dogodnymi połączeniami do Otwocka. Poniżej Woli Karczewskiej zaczyna się
                        najpiękniejsza część doliny Świdra, który tworzy tutaj niezwykle malowniczy
                        przełom. W korycie rzeki głazy,szypoty, miejscami podmyte brzegi, wysokie
                        urwiska, bystry prąd. Dochodzimy do Złotego Kanionu - wąskiego jaru, w którym
                        płynie struga Stok. Dalsza trasa nad Świdrem - cały czas lasem, miejscami
                        wysokim brzegiem. Po przeciwnej stronie- widok na wzgórza w okolicy wsi Kopki.
                        Obok działek letniskowych - miejsce wypoczynku (deszczochrony, stoły, ławy,
                        kominek, studnia, parking, WC/. Ponowny powrót nad Świder. Po drodze mijamy
                        stary młyn wodny, Adamówkę i chybotliwa kładka przechodzimy na druga stronę
                        rzeki. Kolejne miejscowości na trasie to Wólka Mlądzka, a potem Rudka z
                        ośrodkiem wypoczynkowo-turystycznym "Rudka" (noclegi, pole namiotowe, bar,
                        sanitariaty), W II poł. XIX w. był tu młyn wodny i karczma z zajazdem. Przed
                        1939 r. kopano tu glinę. Urobek przewożono kolejka robocza do cegielni w
                        Teklinie, której pozostałością jest staw, zwany dołami Goldmana (od nazwiska
                        właściciela).
                        W 1863 r. na szosie oddział powstańców mjr Józefa Jankowskiego zaatakowali
                        konwój carski prowadzący 140 Polaków wziętych "w sołdaty", z których 40 zdołało
                        zbiec (pamiątkowy krzyż przy szosie).
                        • asfald Re: Zagórze i Powstanie Styczniowe 14.01.06, 00:49
                          www.linia.com.pl/indeks.php?d=22&w=196&p=02
                          No i jeszcze to:

                          Dzieje partii Kuczyka[3]

                          139 rocznica wybuchu powstania styczniowego



                          Karabinek kapiszonowy skonstruowany przez Ludwika Mierosławskiego
                          W sumie na polu walki pod Karczewem i Glinkami Rosjanie stracili 60 ludzi,
                          Polacy pozostawili 15 zabitych. Dzięki zaciętemu oporowi Rosjanie zmuszeni
                          zostali do odwrotu, jednak zdemaskowany oddział powstańczy musiał zmienić
                          miejsce stacjonowania, przeprawił się więc po lodzie na drugi brzeg Wisły.
                          Wkrótce potem został rozbity pod Górą Kalwarią. Ranny dowódca Ziemomysł Kuczyk
                          nie pojawił się już na polu walki. Po latach domniemywano, że był rosyjskim
                          szpiegiem. Czy była to prawda, czy też jedynie prowokacja?

                          Wiosną rozbity oddział odnowił się uzupełniając stan liczebny i stoczył kilka
                          potyczek między innymi pod Kałuszynem i Okuniewem wychodząc z nich obronną ręką
                          i bez większych strat. Jednak w miarę upływu czasu i krwi powstańczej walki
                          zaczęły zamierać. Zdziesiątkowane wyniszczone i zagłodzone partie, mogące
                          przeciwstawić spiżowi armat jedynie swój patriotyzm i bohaterstwo, musiały
                          ulec. Wyłącznie dzięki dynamicznym działaniom ostatniego dyktatora gen.
                          Romualda Traugutta powstanie przetrwało zimę 18631864.

                          GRZEGORZ KORSAK
            • kosaciec Re: Cmentarium 14.01.06, 00:54
              Ogólności:strona Sowy,czy dobra,nie dobra,dobra średnio czy zła nie wiem-na
              pewno wporzo klimat i 1000(!) cmentarnych fotografi+info historyczno-
              opisowe+wypisana bibliografia+miła kobieta
              gardenofdarkness.pl/cmentarium/index2.html
              • asfald Re: Cmentarium 14.01.06, 11:40
                kosaciec napisał:

                > Ogólności:strona Sowy,czy dobra,nie dobra,dobra średnio czy zła nie wiem-na
                > pewno wporzo klimat i 1000(!) cmentarnych fotografi+info historyczno-
                > opisowe+wypisana bibliografia+miła kobieta
                > gardenofdarkness.pl/cmentarium/index2.html

                Klimat wporzo i strona OK:))
                pytanie czy są na stronie foto z kirkutu w Radości?
                W razie czego mam kilka gdzieś na CD mogę podesłać
                • asfald Linia Otwocka, Wiązowna-nowe materiały historyczne 14.01.06, 12:07
                  Wyszukalem w necie kilka ciekawych
                  pozycji bibliograficznych dotyczacych okolic Zagórza, Wawra-Linii Otwockiej i
                  Wiązowny:

                  1. Kazimierz GRZYBOWSKI "Rodzinny zagon - źródła wspomnień"
                  t.1-2, Sulejówek, 1988.

                  2. Krzysztof Oktabiński "Wiązowna 1597-1997.
                  Kartki z dziejów parafii i gminy" -opracowanie

                  3. K. Oktabiński "Nad Mienią i Świdrem"
                  cz.I - Od pradziejów do powstania listopadowego, Warszawa 2002
                  K. Oktabiński "Nad Mienią i Świdrem"
                  cz.III - Historia kościoła i parafii św. Wojciecha (XVI-XXw.), Otwock 2004
                  K. Oktabiński "Nad Mienią i Świdrem" cz.II – Letniska XIX i XX w. (w druku)

                  Jest to dla mnie nowość (chociaż o K. Oktabińskim coś wcześniej słyszałem)
                  i nie zapoznałem się jeszcze z tymi materiałami
                • kosaciec Fotka z Radości 14.01.06, 12:32
                  W sieci jest tylko takie cos:
                  www.linia.com.pl/indeks.php?d=06&w=255&p=00
                  Obiekt czeka na swojego kosaćca..moze ktos kiedys to ogarnie.
    • woodman Re: Sanatorium w Zagórzu-niedaleko od Radości 14.01.06, 16:18
      Na temat Kirkutu w Radości można dowiedzieć się na tych forach gazety
      i można też tu wyszukać sporo fajnych linków do zdjęć:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=12899515&a=22499618
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25695&w=33993437&a=33993437
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=292&w=32852377&a=32852377
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=437&w=22500462&a=22500462
      pozdrawiam dociekliwych poszukiwaczy zaginionych klimatów:))
      • andrzej_b2 Re: Sanatorium w Zagórzu-niedaleko od Radości 14.01.06, 18:33
        66.249.93.104/search?q=cache:eOc6qVkqhYkJ:www.grief.art.pl/cmentarium/Cmentarze/CmWZ_11.html+cmentarz+ewangelicki+wawer&hl=pl&lr=lang_pl
        Pod ww. adresem znalazłem informację, że na Marysinie Wawerskim był wspólny
        (chyba dla obydwu wyznań?) cmentarz ewangelicki. Został założony przez
        kolonistów niemieckich w 1 poł. XIX w. a zlikwidowany w 2 poł XIX w. Miał być
        zlokalizowany przy ul. Dębowej (ob. Kościuszkowców) naprzeciwko cmentarza
        wojskowego.
        L. Królikowski w książce >Twierdza Warszawa< (W-wa 2002) lokalizuje cmentarz
        gminy ewangelicko-augsburskiej na terenie d. parku „Matki mojej”, tj. w
        kwadracie ulic Łysakowska - Bychowska-Strusia –Akwarelowa. Został zlikwidowany
        ok. 1892-93 r., w związku z budową tu Fortu Wawer (Suworowa), ss. 218, 219.
        W związku z tym nasuwają mi się następujące wątpliwości:
        1.Niezrozumiała jest rozbieżność między tymi dwoma informacjami, co do
        lokalizacji cmentarza. O pewnej spójności danych można jedynie mówić, co o daty
        likwidacji.
        2. Niejasny dla mnie jest powód założenia cmentarza w Marysinie Wawerskim, skoro
        w niedalekim Aleksandrowie cmentarz taki już istniał. Skąd na tym terenie tak
        wielu ewangelików, skoro w prostej odległości ok. 6 km potrzebne były aż dwa
        cmentarze? Gdyby ten w Aleksandrowie powstal po 1893 r., to by w pewnym sensie
        sprawę wyjaśnialo.
        Czy ktoś mógłby te wątpliwości wyjaśnić?
        Pozdrawiam:-)
        • asfald Re: Koloniści i powstanie Aleksandrowa:możeXVIw??? 14.01.06, 20:19
          Na temat cmentarza ewangelickiego na terenie fortu Suworowa dowiedziałem się z
          twojej informacji (wcześniej nic o tym nie wiedziałem)
          Właśnie już wcześniej zacząłem się zastanawiać jak to było z Aleksandrowem, czy:
          1. założyli go osadnicy niemieccy?
          2. kiedy?
          w/g jednego z postów w temacie kirkutu w Radości (linki do tematów wst. woodman)
          Cmentarz ewangelicki w Aleksandrowie i osada mogły powstać już za Zygmunta
          Augusta który sprowadzał niemców i holendrów-specjalistów od inżynierii wodno*-
          lądowej: osuszanie i melioracja bagien, mokradeł itp. Ewangelicy zamieszkujący
          na kępie zawadowskiej osiedlili się tam za sprawą Zygmunta A, czyli gdzieś
          wpołowie XVI wieku.

          Twoja teoria przeniesienia się "gminy" ewangelickiej na teren Aleksandrowa jest
          ciekawa. Trzeba by było tylko ustalić:
          1. Kiedy dokładnie powstała wieś Aleksandrów
          2. Czy uchodżcy z terenu fortu Suworowa dołączyli
          do już mieszkających w A pobratymców, czy przenieśli się tu, na nowe miejsce
          zakładając w drugiej poł XIX i osadę i cmentarz.

          Czy jest jakieś arhiwum gmin i zborów ewangelickich? Może tam trzeba odszukać
          odpowiednie informacje. Może na Młynarskiej?
          A apropo ewangelickich mieszkańców pierwszego Aleksandrowa: co się z nimi stało?
          Część z nich podobno deportowała III Rzesza: tylko gdzie, nikt nie ocalał, nie
          wrócił?
          Z kirkutem w Radości w okresie międzywojennym sąsiadował kompleks wypoczynkowo-
          rekreacyjny (potomka kolonistów z Aleksandrowa?!) z pensjonatem, czy domem
          wypoczynkowym (budynek do tej pory stoi przy ul. Cygańskiej)-nazywał się Reis,
          Raise- i był z całą pewnością z pochodzenia niemcem: rozmawiałem z ludzmi
          którzy go znali, lub których rodzice go znali) od jego nazwiska pochodziła
          nazwa podeschniętego obecnie stawu Rajsiak. Raise, Reise spotkał ten sam los co
          potomków kolonistów z Aleksandrowa: "zaopiekowało" się nim Gestapo.

          Tak naprawdę to wszystkie te sprawy trzeba by konsekwentnie i dokładnie
          zbadać...
          • andrzej_b2 Re: Koloniści i powstanie Aleksandrowa:możeXVIw?? 15.01.06, 14:16
            asfald napisal:
            >...Cmentarz ewangelicki w Aleksandrowie i osada mogły powstać już za Zygmunta
            >Augusta...

            Chyba przesada, czasy Zygmunta Augusta (1520-1572) to XVI w. Na planie okolic
            Warszawy z tego okresu Aleksandrowa jeszcze nie ma! Nie ma go jeszcze na mapie z
            1786 r., wykonanego przez K. de Perthees’a (nadwornego geografa Stanisława
            Augusta). W najbliższej okolicy są jedynie wsie: Zerzyn (Zerzeń), Falenica,
            Miedzeszyn (obie nie te, które dziś usadowiły się wzdłuż linii kolejowej, a
            bliżej Wisły), Błota i Nowa Wieś. Map tych okolic z XIX w. nie mam, ale
            Aleksandrów pojawia się na planie przedstawiającej topografię z 1900 r.
            Aleksandrów jest już wtedy dużą osadą, z drogą bitą, przechodzącą jednostronnie
            w drogę gruntową do Traktu Brzeskiego przez Folwark Zamajdan (Olszyny),
            drugostronnie do Błot i Wawra. Osada jest równorzędną co do wielkości Wiązownie,
            Podkaczemudołowi, Miłosnej i Wawrowi. Reszta to niewielkie wsie i osady a obecna
            Falenica to tylko stacja kolejowa między Wawrem a Otwockiem. Ale już w 1914 r.
            widać szybki rozwój Falenicy – wokół stacji – która zaczyna konkurować co do
            wielkości, odbierając znaczenie Aleksandrowowi, do tego stopnia, że kamieniem
            pochodzącym z Aleksandrowa wybrukowano główną ulicę w Falenicy.
            Reasumując myślę, że początków i końca Aleksandrowa, jako osady o dużym
            znaczeniu (jakim?), należy szukać w XIX w. Jak w te procesy wpisywali się
            ewangelicy, pytanie nadal bez odpowiedzi.
            Przesyłam kilka map, które pozwolą Ci dokładnie to wszystko prześledzić. Wiele
            informacji można też zaczerpnąć z książki J. Dobrzyńskiej >Falenica moja miłość<
            W-wa 1995.
            • kosaciec Re: Koloniści i powstanie Aleksandrowa:możeXVIw?? 15.01.06, 15:33
              Podpowiedz:nazwa poczodzi od imienia pana Aleksandra,z zawodu cara
              Rosji.Szukajcie,szukajcie..A w XVI w.to tam Baby Jagi latały na obcęgach,a nie
              koloniści..
              • asfald Re: Koloniści i powstanie Aleksandrowa:możeXVIw?? 15.01.06, 16:45
                Powstanie Aleksandrowa: Wszystko więc raczej wskazuje na ewentualnie drugą
                połowę XIX w- może faktycznie przenieśli się tam ewangelicy z okolic fortu
                Suworowa?
              • woodman Re: Koloniści i powstanie Aleksandrowa:możeXVIw?? 16.01.06, 14:30
                Zainteresowała mnie w waszych postach wypowiedż o cmentarzu ewangelickim w
                Pęclinie na którym postawiono Dom Nauczyciela-czy coś więcej wiadomo na temat
                tego miejsca? Pamiętam że w czasach liceum mieszkała tam moja znajoma- nikt nie
                wiedział że DN stoi na starych grobach ewangelickich!
              • asfald Aleksadrów- coraz bliżej-1797! 19.01.06, 19:50
                wg.przewodnika "Otwock i okolice" -" Aleksandrow powstał ok. 1797 r..."
                • asfald Re: Aleksadrów- coraz bliżej-1797! 19.01.06, 19:51
                  asfald napisał:

                  > wg.przewodnika "Otwock i okolice" -" Aleksandrow powstał ok. 1797 r..."

                  czyli załapywał się na przemarsz oddziałów Napoleona na Moskwę i z powrotem
                  (?)...
                  • asfald Aleksadrów powstał w 1797! po raz pierwszy 21.01.06, 12:55
                    Nikt nie protestuje - po raz pierwszy
    • asfald Sanatorium w Zagórzu, a w Radości.... 15.01.06, 22:40
      Poruszyliśmy już temat Kirkutu Żydowskiego w Radości, Kolonistów Niemieckich w
      Aleksandrowie, więc czas na baptystów z Radości
      www.wbst.edu.pl/modules.php?name=Content&pa=showpage&pid=3
    • b-beagle Re: Sanatorium w Zagórzu-niedaleko od Radości 02.02.06, 23:45
      Za chwile wszystko będzie tu inaczej wyglądało bo przez te tereny przejdzie
      Poludniowa Obwodnica.Bardzo bisko sanatorium w Zagórzu i zaraz obok Jez Torfy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka