Dodaj do ulubionych

Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem.

10.12.02, 18:14
Mieszkam tu prawie od 30 lat i każdy nowy dzień doprowadza mnie do szału.
Jak można żyć w tym mieście?
Jechać do pracy godzinę 5 km, tłoczyć się w metrze i tramwajach, bać się
wyjść z domu po zmroku, wzywać co 3 dzień straz pozarną do palącego się
smietnika, z odrazą przemykać w podziemiach Centralnego?
Koszmar.

Warszawa przed wojna nazywana była Paryżem północy. Co z tego określenia
zostało w powojennej stolicy? Może Pigalak. Nic więcej.

Warszawa powojenna to odbudowa tego co zostało. Odbudowa na gruzach, byle
szybciej, byle więcej, byle 300% normy, bylejak.
Okres Gomułki i Gierka to blokowiska. Najpierw klitki w których żyjący ludzie
nabawiali się klaustrofobii, potem szarość wielkiej płyty. Teraz to zaczynają
byc zwykłe slumsy, wylęgarnia elementu, kraina młodocianych gangsterów.

Lata 90-te i pozorna wolność została zrozumiana jako "wszystko wolno".
Mozna było budować wszystko wszędzie, nawet wieżowce w dzielnicy willowej,
jak ktos miał pieniądze na łapówki dla urzędników.
Powstały plomby nie pasujące do szarego otoczenia, szklane pupy biurowców.
Zwiększył sie ruch samochodowy, ale mało przybyło ulic.
Przez 20 lat nawet nie zbudowano jednej linii metra.
Zrobiono bazary w centrum miasta, ale nikt tam nie sprzątał.
Doprowadzono do ruiny warszawskie stadiony.

Jednocześnie, to co udało sie uratować przed Hitlerowcami, popadło w ruinę
przez nie przemyślane gospodarowanie pieniędzmi i brak właściciela, lub
zostało wyburzone bez pozwolenia. Zaczęły się walic ostatnie perełki "Paryża
północy", ostatnie kamienice z XIX wieku.

W Warszawie od zawsze brakowało planu zagospodarowania przestrzennego.
Niby coś planowano, w konkretnym miejscu, ale przyszedł inwestor, sypnął kasą
i budował, co chciał. Niby wytyczano przebiegi nowych ulic i arterii, ale
ktoś zaprotestował, zrobiono coś gdzie indziej, tam gdzie miała byc trasa,
zbudowano dom, tam gdzie dom zrobiono trasę.

Miasto rozwlekło sie przestrzennie. Na powierzchni Gminy Centrum mieści się
cały Paryż. My musimy jechać 3 godziny od skraju do skraju Warszawy.
Mamy niby dużo zieleni w mieście. Ha, zieleni ! - terenów o powierzchni kilku
lotnisk porośniętych chwastami i służących jako nielegalne wysypiska.
Oficjalnie to nazywa się "terenami napowietrzającymi miasto".
W centrum miasta działkowicze uprawiają pietruszkę, a inni tłuką się z
Tarchomina do pracy w Centrum.

Zawsze brakowało gospodarza. Człowieka o wielkim sercu i oddaniu Warszawie,
człowieka z jajami i głową na karku.
Zamiast tego zawsze mieliśmy wojny między radnymi, wojny między urzędasami,
doraźne rozwiązania, prowizorkę, syf i prywatę.
Kto ile wziął? Kto gorzej się na czymś znał? Kto widział tylko kolesiów?
Ten w Warszawie rządził.
Nieustanne zmiany ustrojów Stolicy. Eksperymenty. Koszty. Pieniądze w błoto.
Kto ma podjąć jaką decyzję? W czyjej to kompetencji?
Moja babcia juz dawno pogubiuła się i nie wie w jakiej dzielnicy mieszka.
Ha. Ja też nie wiem.

Obecny Pan Prezydent zrobił sobie tylko przedbieg przed wyborami na
prezydenta RP. Nic więcej. Ot taki sondaż.
Ludzie go wybrali, bo myśleli, że może będzie chociaz bezpieczniej.
Radni znów się kłócą. Znów zostaną zmarnowane publiczne pieniądze.

A słupki kupione w pewnej firmie i wbite na skrajach chodników juz rdzewieją.
A na parkowaniu płatnym w Warszawie zarabia tylko prywatna firma.
A wiadukty się walą.

Czy Warszawa może być pięknym miastem?

Może. Ale znów musi przyjść jakis kataklizm. Taki jak w 1944.
Z tego co jest, nic się nie zrobi. Najwyżej może byc gorzej.
Obserwuj wątek
    • nauma Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 10.12.02, 18:57
      Szczere, bolesne, niestety prawdziwe. Ale nie wolno zapominać o jednym: mimo
      tego stłamszenia, mimo tej ogromnej mizerii, która porusza każdego myślącego
      człowieka, a zwłaszcza prawdziwego Warszawiaka, Warszawa jest pięknym miastem.
      Sprzeczność? Nie, bo to miasto ma duszę. Ja ją wyczuwam, kocham to miasto, nie
      umiem żyć gdzie indziej i jedyne co mi pozostaje, to robić coś, żeby z powrotem
      ulice, miejsca Warszawy, cieszyły. I mieć nadzieję, że nie tylko ja tak myślę.
      • Gość: MAD MAX Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.astercity.net 11.12.02, 11:39
        nauma napisał:
        > Sprzeczność? Nie, bo to miasto ma duszę. Ja ją wyczuwam, kocham to miasto,
        nie
        > umiem żyć gdzie indziej i jedyne co mi pozostaje

        Nie zgadzam sie z Toba. Chociaz to miasto jest moim rodzinnym miastem to
        przyjezdzajac z jakiegokolwiek innego miasta czy tez innego kraju to wlasnie tu
        odczuwam pustke. Zero zycia, zero duszy. W Skandynawskich malych miasteczkach
        odzczuwalem niesamowita atmosfere a W Warszawie...
        • nauma Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 11.12.02, 12:41
          Też bywałem w różnych miastach i miasteczkach na świecie oraz w Polsce. I
          jasne, że masa z nich ma duszę wprost namacalną; Kraków, Wiedeń, Heidelberg w
          Niemczech, Paryż, Salzburg, Durban w RPA... I Warszawa ma swoją duszę,
          odczuwalną zwłaszcza dla warszawiaka. Jest brzydka, odpychająca i pełna ludzi,
          którzy ją taką stworzyli. Ale jest jak kobieta, do której zawsze się wraca.
          Jednym z moich ulubieńców jest Tyrmand i kocham Warszawę taką, jaką odmalował
          w "Dzienniku 1954" i w "Złym". Dzisiaj też odnajduję opisane tam klimaty i
          myślę, że zawsze tak będzie, nawet jak ktoś spuści na to miasto atomówkę. Ci,
          co czytali te książki, wiedzą o co cho; ci, co nie, a w wawce widzą tylko brud,
          głód, smród i ubóstwo nie dadzą się przekonać...
      • sloggi Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 11.12.02, 11:52
        Mimo wszystko - kocham moje miasto.
        • Gość: MAD MAX Noca IP: *.astercity.net 11.12.02, 11:56
          sloggi napisał:

          > Mimo wszystko - kocham moje miasto.

          Chyba tylko noca jak spisz!
          • sloggi Re: Noca 11.12.02, 12:01
            Mylisz się.

            Kocham to miasto latem i zimą.
            Gdy szemrze Wisła i gdy kry nią płyną.
            Kocham stolicę w zieleni parków
            i wśród śródmiejskich zakamarków.
            Kocham Warszawę niebezpieczna w nocy
            ale też gdy w południe się tłoczy.
            W szarości blokowisk
            w kolorach kwiatów.
            Lubię choć nie zawsze rozumiem
            Większość Warszawiaków.
      • Gość: FTF Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.library.utoronto.ca 17.12.02, 21:19
        Mieszkalem w Londynie, Berline, Paryzu i od 15 lat w Toronto i nie moge sie
        doczekac az wroce do Warszawy na stale. Kazdy urlop co mam to wpadam do Wawy i
        niedlugo planuje wrocic na stale. Moze Warszawa nie jest najpieniejszym miastem
        na swiecie, ale jest Warszawa.
    • Gość: Andrew Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: webcacheP* / *.visp.energis.pl 10.12.02, 20:35
      Prawda. (mieszkałem na Tarchominie, dojazd - kwestia przyzwyczajenia, może
      być).
      • Gość: Janek Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.12.02, 23:18
        kolego, ktory rozpoczales ten temat. zachowujesz sie jak stary dziad -
        narzekasz, pieprzysz od rzeczy... Totalna ignorka dla Ciebie. Starasz sie miec
        racje, a jedziesz po wszystkim...Zero szacunku dla Ciebie.
        Ja to miasto kocham.
        • vampi= Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 11.12.02, 10:31
          Ja też to miasto kocham.
          Lecz bolesna jest to miłość i bez wzajemności.

          Janku, jeśli w jakichś kwestiach sie ze mna nie zgadzasz, to chętnie
          podyskutuje o faktach.
          Najprościej jest powiedzieć komuś "pieprzysz".

          Trudniej przychodzi pokazanie gdzie i kiedy, a jeszcze trudniej - dlaczego.

          Ja jeśli się z kims nie zgadzam, to moge mu wyłozyc swoje. Nie po to, by go
          przekonać, bo wiem, że go nie przekonam. Ale jeśli ktos ma inne zdanie niz ja,
          to ma do tego prawo. I nigdy nie powiem mu, ze nie mam dla niego z tego powodu
          za grosz szacunku.
          Gdzie my żyjem? w Europie, czy Iraku?
          • Gość: Megi Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.02, 10:57
            Vampi, ale czy Ty zauważasz tylko takie negatywne strony czy widzisz jakieś
            pozytwy?
            Bo widzisz marudzić można zawsze, i oczywiście masz rację w tym co napisałeś,
            ale myśle ze Warszawa w problemach marnowania pieniędzy i kłótni lokalnych
            polityków nie jest oryginalna. Taka jest cała Polska.
            • vampi= Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 13.12.02, 10:34
              Gość portalu: Megi napisał(a):

              > Vampi, ale czy Ty zauważasz tylko takie negatywne strony czy widzisz jakieś
              > pozytwy?

              A ty widzisz?
              Od kilku dni czekam aż ktoś przedstawi te pozytywy.
              Lecz do tej pory moi oponenci za argument mają tylko stwierdzenia typu:
              "jak ci śmierdzi to zatkaj nos, jaki problem".

              > Bo widzisz marudzić można zawsze, i oczywiście masz rację w tym co napisałeś,
              > ale myśle ze Warszawa w problemach marnowania pieniędzy i kłótni lokalnych
              > polityków nie jest oryginalna. Taka jest cała Polska.

              Warszawa nie jest Oryginalna, ale tu akurat jest forum warszawskie.
              Ja nie marudzę. Przedstawiam tylko fakty i jakis mój punkt widzenia.
              Jeśli coś się krytykuje, to nie znaczy, że się marudzi.
        • Gość: MAD MAX Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.astercity.net 11.12.02, 11:42
          Gość portalu: Janek napisał(a):

          > kolego, ktory rozpoczales ten temat. zachowujesz sie jak stary dziad -
          > narzekasz, pieprzysz od rzeczy...

          To byly tylko zwykle obiektywne spostrzezenia. Jesli cos jest szare to napewno
          jest szare chyba ze na swiat patrzysz przez rozowe okulary.

          > Ja to miasto kocham.

          Kolejny absurd. Chyba malo swiata zwiedziles?
          • Gość: Janek Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.02, 00:00
            >malo chyba swiata zwiedziles.

            chyba nie mało...
    • szczerbaty.edek Re: To sie kurna franco wyprowadź!. 11.12.02, 10:50
      Tak ci powie każdy chopak ze Stalowej. My nie narzekamy. monopol blisko, takze
      po bejce łodrazu mozna skoczyć jak pragnienie przydusi.
    • mad__max Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 11.12.02, 11:07
      vampi= napisał:

      > Mieszkam tu prawie od 30 lat i każdy nowy dzień doprowadza mnie do szału.
      > Jak można żyć w tym mieście?

      Tez mam taki sam problem a mieszkam 35 lat.

      > Jechać do pracy godzinę 5 km,

      Jakim ty srodkiem komunikacji sie poruszasz? Chyba jakims archaicznym? Ja
      dojezdzam do pracy w 30 minut a mam okolo 12 km. Cala tajemnica tkwi w rowerku.

      tłoczyć się w metrze i tramwajach, bać się
      > wyjść z domu po zmroku,

      Nie wiem o co ci chodzi. Na rowerku tego nie doswiadczam.

      > smietnika, z odrazą przemykać w podziemiach Centralnego?
      > Koszmar.

      Na rowerku tego nie doswiadczam.

      > Warszawa przed wojna nazywana była Paryżem północy. Co z tego określenia
      > zostało w powojennej stolicy?

      Ja bym teraz nazwal : Warszawa-przedmiescie wschodu

      > Zwiększył sie ruch samochodowy, ale mało przybyło ulic.

      Budowa ulic w centrum miasta to przezytek! Nie mozna popelniac wiecej tego
      bledu. Uczmy sie na bledach zachodu. Nowe ulice tak ale jako obwodnice a nie
      drogi prowadzace do Centrum.


      > Zrobiono bazary w centrum miasta, ale nikt tam nie sprzątał.
      > Doprowadzono do ruiny warszawskie stadiony.

      Takie inwestycje winny byc na obrzezach miastach. Przynajmniej daloby szanse na
      rozwoj przedmiesc i nie korkowalo srodmiescia.
      >
      > Miasto rozwlekło sie przestrzennie. Na powierzchni Gminy Centrum mieści się
      > cały Paryż.

      oj nie przesadzaj. Bylem w Paryzu i jedno co moge powiedziec to ze Warszawa
      jest 10 razy mniejsza od Paryza.

      > My musimy jechać 3 godziny od skraju do skraju Warszawy.

      Na rowerku 45 minut. Pora wybrac najefektywniejszy srodek komunikacyjny w
      miescie.

      > Mamy niby dużo zieleni w mieście.

      Zielone tereny zajmuja w Warszawie 7 % powierzchni a Berlinie 25 %. I ktore
      miasto ma duzo zieleni?

      > W centrum miasta działkowicze uprawiają pietruszkę, a inni tłuką się z
      > Tarchomina do pracy w Centrum.
      >
      > Zawsze brakowało gospodarza. Człowieka o wielkim sercu i oddaniu Warszawie,
      > człowieka z jajami i głową na karku.

      Byl taki czlowiek ale to bylo dawno temu...jeszcze przed wojna.

      > Zamiast tego zawsze mieliśmy wojny między radnymi, wojny między urzędasami,
      > doraźne rozwiązania, prowizorkę, syf i prywatę.
      > Kto ile wziął? Kto gorzej się na czymś znał? Kto widział tylko kolesiów?
      > Ten w Warszawie rządził.
      > Nieustanne zmiany ustrojów Stolicy. Eksperymenty. Koszty. Pieniądze w błoto.
      > Kto ma podjąć jaką decyzję? W czyjej to kompetencji?
      > Moja babcia juz dawno pogubiuła się i nie wie w jakiej dzielnicy mieszka.
      > Ha. Ja też nie wiem.
      >
      > Obecny Pan Prezydent zrobił sobie tylko przedbieg przed wyborami na
      > prezydenta RP. Nic więcej. Ot taki sondaż.
      > Ludzie go wybrali, bo myśleli, że może będzie chociaz bezpieczniej.
      > Radni znów się kłócą. Znów zostaną zmarnowane publiczne pieniądze.
      >
      > A słupki kupione w pewnej firmie i wbite na skrajach chodników juz rdzewieją.
      > A na parkowaniu płatnym w Warszawie zarabia tylko prywatna firma.
      > A wiadukty się walą.
      >
      > Czy Warszawa może być pięknym miastem?
      >
      > Może. Ale znów musi przyjść jakis kataklizm. Taki jak w 1944.
      > Z tego co jest, nic się nie zrobi. Najwyżej może byc gorzej.
      >
      • troy-der-1 Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 11.12.02, 11:57
        To fakt,ze miasto nie grzeszy uroda,a szczegolnie centrum.
        Ale kiedy odwiedzam Warszawe to zawsze znajduje i odwiedzam
        moje ulubione w niej miejsca.
        • vampi= Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 11.12.02, 14:33
          Mad_max.
          Czy paryż jest 10 razy większy od Warszawy?

          Zależy, co rozumiesz pod pojęciem Paryż. Tzw. Wielki Paryż może i jest większy,
          ale to tak, jakby Górę Kalwarię, Pruszków, Piastów, Łomianki, Legionowo, Ząbki,
          Wesołą, Otwock włączyć do tzw. Wielkiej Warszawy.

          Sam Paryż (miasto, które ogranicza paryska obwodnica) jest wielkości gminy
          Centrum i mieszka tam około 2 mln. ludzi.
          • nauma Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 11.12.02, 14:39
            Wesoła już jest w Warszawie :)))
            • Gość: Niech Paryz jest pieknym, cudownym miastem. IP: 217.197.165.* 11.12.02, 14:42
              Eech, tak w Paryzu byc teraz, slonko swieci, skowronki pieknie spiewaja, kwiaty
              kwitna, krowy mucza, eech, w Paryzu teraz byc.
              • Gość: gin&tonic Re: Paryz jest pieknym, cudownym miastem. IP: *.acn.waw.pl 11.12.02, 20:42
                taaa, ale trzeba się pospieszyć - bo radio z telewizorem mówią, że go zaraz
                weźmie i zaleje... I znowu do domciu nad Wisłę - polecam lewy brzeg, woda
                raczej nie dojdzie ;-)
          • Gość: MAD MAX Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.astercity.net 11.12.02, 15:01
            vampi= napisał:

            > Mad_max.
            > Czy paryż jest 10 razy większy od Warszawy?
            >
            > Zależy, co rozumiesz pod pojęciem Paryż.

            Dla mnie Paryz zaczyna sie i konczy na tabliczkach drogowych

            > ale to tak, jakby Górę Kalwarię, Pruszków, Piastów, Łomianki, Legionowo,
            Ząbki,
            >
            > Wesołą, Otwock włączyć do tzw. Wielkiej Warszawy.

            Pomiedzy tymi miasteczkami a same Warszawa jest: spora odleglosc, lasy, pola,
            nieuzytki lub po prostu brak scislej zabudowy.
            >
    • mantha Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 11.12.02, 14:47
      vampi= napisał:

      > Mieszkam tu prawie od 30 lat i każdy nowy dzień doprowadza mnie do szału.
      > Jak można żyć w tym mieście?
      > Jechać do pracy godzinę 5 km, tłoczyć się w metrze i tramwajach, bać się
      > wyjść z domu po zmroku, wzywać co 3 dzień straz pozarną do palącego się
      > smietnika, z odrazą przemykać w podziemiach Centralnego?
      > Koszmar.
      >
      > Warszawa przed wojna nazywana była Paryżem północy. Co z tego określenia
      > zostało w powojennej stolicy? Może Pigalak. Nic więcej.
      >
      > Warszawa powojenna to odbudowa tego co zostało. Odbudowa na gruzach, byle
      > szybciej, byle więcej, byle 300% normy, bylejak.
      > Okres Gomułki i Gierka to blokowiska. Najpierw klitki w których żyjący ludzie
      > nabawiali się klaustrofobii, potem szarość wielkiej płyty. Teraz to zaczynają
      > byc zwykłe slumsy, wylęgarnia elementu, kraina młodocianych gangsterów.
      >
      > Lata 90-te i pozorna wolność została zrozumiana jako "wszystko wolno".
      > Mozna było budować wszystko wszędzie, nawet wieżowce w dzielnicy willowej,
      > jak ktos miał pieniądze na łapówki dla urzędników.
      > Powstały plomby nie pasujące do szarego otoczenia, szklane pupy biurowców.
      > Zwiększył sie ruch samochodowy, ale mało przybyło ulic.
      > Przez 20 lat nawet nie zbudowano jednej linii metra.
      > Zrobiono bazary w centrum miasta, ale nikt tam nie sprzątał.
      > Doprowadzono do ruiny warszawskie stadiony.
      >
      > Jednocześnie, to co udało sie uratować przed Hitlerowcami, popadło w ruinę
      > przez nie przemyślane gospodarowanie pieniędzmi i brak właściciela, lub
      > zostało wyburzone bez pozwolenia. Zaczęły się walic ostatnie perełki "Paryża
      > północy", ostatnie kamienice z XIX wieku.
      >
      > W Warszawie od zawsze brakowało planu zagospodarowania przestrzennego.
      > Niby coś planowano, w konkretnym miejscu, ale przyszedł inwestor, sypnął kasą
      > i budował, co chciał. Niby wytyczano przebiegi nowych ulic i arterii, ale
      > ktoś zaprotestował, zrobiono coś gdzie indziej, tam gdzie miała byc trasa,
      > zbudowano dom, tam gdzie dom zrobiono trasę.
      >
      > Miasto rozwlekło sie przestrzennie. Na powierzchni Gminy Centrum mieści się
      > cały Paryż. My musimy jechać 3 godziny od skraju do skraju Warszawy.
      > Mamy niby dużo zieleni w mieście. Ha, zieleni ! - terenów o powierzchni kilku
      > lotnisk porośniętych chwastami i służących jako nielegalne wysypiska.
      > Oficjalnie to nazywa się "terenami napowietrzającymi miasto".
      > W centrum miasta działkowicze uprawiają pietruszkę, a inni tłuką się z
      > Tarchomina do pracy w Centrum.
      >
      > Zawsze brakowało gospodarza. Człowieka o wielkim sercu i oddaniu Warszawie,
      > człowieka z jajami i głową na karku.
      > Zamiast tego zawsze mieliśmy wojny między radnymi, wojny między urzędasami,
      > doraźne rozwiązania, prowizorkę, syf i prywatę.
      > Kto ile wziął? Kto gorzej się na czymś znał? Kto widział tylko kolesiów?
      > Ten w Warszawie rządził.
      > Nieustanne zmiany ustrojów Stolicy. Eksperymenty. Koszty. Pieniądze w błoto.
      > Kto ma podjąć jaką decyzję? W czyjej to kompetencji?
      > Moja babcia juz dawno pogubiuła się i nie wie w jakiej dzielnicy mieszka.
      > Ha. Ja też nie wiem.
      >
      > Obecny Pan Prezydent zrobił sobie tylko przedbieg przed wyborami na
      > prezydenta RP. Nic więcej. Ot taki sondaż.
      > Ludzie go wybrali, bo myśleli, że może będzie chociaz bezpieczniej.
      > Radni znów się kłócą. Znów zostaną zmarnowane publiczne pieniądze.
      >
      > A słupki kupione w pewnej firmie i wbite na skrajach chodników juz rdzewieją.
      > A na parkowaniu płatnym w Warszawie zarabia tylko prywatna firma.
      > A wiadukty się walą.
      >
      > Czy Warszawa może być pięknym miastem?
      >
      > Może. Ale znów musi przyjść jakis kataklizm. Taki jak w 1944.
      > Z tego co jest, nic się nie zrobi. Najwyżej może byc gorzej.
      >


      Twoj post dal mi do myslenia. Mieszkam w w-wie od zawsze, i w koncu nie wiem,
      czy ja to miasto lubie, czy po prostu sie przyzwyczailam.
      Nie tesknie do niego, jak wyjezdzam, nie ciesze sie jak wracam. I juz wiem
      dlaczego. To miasto nie ma klimatu i duszy. Tego "czegos" co przyciaga i do
      czego sie teskni.
      Jednak nie jestem w stanie zamieszkac gdzie indziej.
      • Gość: MAD MAX Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.astercity.net 11.12.02, 15:02
        mantha napisała:
        > Twoj post dal mi do myslenia. Mieszkam w w-wie od zawsze, i w koncu nie wiem,
        > czy ja to miasto lubie, czy po prostu sie przyzwyczailam.
        > Nie tesknie do niego, jak wyjezdzam, nie ciesze sie jak wracam. I juz wiem
        > dlaczego. To miasto nie ma klimatu i duszy. Tego "czegos" co przyciaga i do
        > czego sie teskni.
        > Jednak nie jestem w stanie zamieszkac gdzie indziej.

        A jednak ktos ma takie same zdanie co ja.
    • abc26 Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 11.12.02, 15:26
      masz racje, mieszkam tu od kilku lat i wciaz wmawiam sobie ze kiedys polubie to
      miasto, tyle ze z kazdym rokiem coraz mniej w to wierze. Tu sie niewiele dzieje
      a dla dzieci to juz zupelnie. Obdzwonilam dzis kilkanascie teatrow w Warszawie
      z pytaniem czy graja jakies przedstawienia dla dzieci i znalazlam tylko w
      czterech. Zaskakujaco malo...
      • roro_ Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 11.12.02, 15:32
        Mało kto wspomina o Wiśle.

        Prosze Państwa - Warszawa leży nad Wisłą !!!

        Szkoda, że nikt z wlodarzy jeszcze tego nie zauważył i wszelkie proby zbliżenia
        miasta do wisły kończą się na prowizorycznych budach z piwem, nie wiedzieć
        czemu nazywanych "ogródkami".
        Brakuje w tej dziedzinie pomysłów i projektów.
        • robertrobert1 Rzeka 11.12.02, 15:35
          roro_ napisał:

          > Mało kto wspomina o Wiśle.
          >
          > Prosze Państwa - Warszawa leży nad Wisłą !!!
          >
          > Szkoda, że nikt z wlodarzy jeszcze tego nie zauważył i wszelkie proby
          zbliżenia
          >
          > miasta do wisły kończą się na prowizorycznych budach z piwem, nie wiedzieć
          > czemu nazywanych "ogródkami".
          > Brakuje w tej dziedzinie pomysłów i projektów.

          Widze ze byles w Paryzy, Pradze, Budapeszcie i widziales jak rzeka moze
          jednoczyc dwie strony miasta.
          >
          • vampi= Re: Rzeka 11.12.02, 15:54
            Takt, te trzy miasta są dobrym przykładem, jak rzeka uatrakcyjnia miasto.
            U nas o tym, że mamy Wisłę przypominaja tylko tabliczki z dwoma falkami i
            strzałką umieszczone przy drogowskazach.

            Niektórzy piszą, ze "Warszawa jest okropna, ale nie wyobrażam sobie życia gdzie
            indziej".
            Racja. Znałem kiedys człowieka, który przez całe życie mieszkał razem z kurami
            i kozą (było to na wsi). Też nie wyobrażał sobie życia inaczej.
    • Gość: olo Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.chello.pl 11.12.02, 17:20
      vampi= napisał:

      > Mieszkam tu prawie od 30 lat i każdy nowy dzień doprowadza mnie do szału.

      Niestety. To widać. Najwyraźniej doprowadziło. Pytanie: kto zdrowy na umyśle
      katowałby się przez 30 lat doprowadzaniem się do szału, i to na własne,
      osobiste życzenie? Myślę, że nie każdy.
      • vampi= Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 11.12.02, 17:24
        Ty tak wszystko dosłownie traktujesz?

        Niestety - jako dziecko nie miałem wpływu na to, gdzie mieszkam.
        Potem praca, znajomi, przyjaciele.
        Nie jest łatwo zmienić środowisko. A i znaleźc pracę gdzieś na prowincji też
        nie lekko.

        Mieszkanie tu, to niestety ale zło konieczne.
        • robert_c Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 11.12.02, 18:15
          Ja też bym chętnie sie z tąd wyniósł.
          Jedyny problem to tylko gdzie.
          Wszystkie miasta w Polsce są tak samo pozbawione duszy, jak Warszawa.

          Bo uważam, że Warszawa jest miastem bez duszy, bez charakteru.
          Jest jedną z najbrzydszych stolic europejskich.
          I jest to opinia nie tylko moja, ale wielu osób z zagranicy, które jakims cudem
          tu trafiają.
          My moze sie przyzwyczalismy i wielu rzeczy nie widzimy. Wychowalismy sie na
          tych śmieciach i te śmieci kochamy.

          I nie zdajemy sobie sprawy, że moze byc czysto, chodniki odśnieżane,
          kieszonkowcy z tramwajów wsadzani do więzień, mafia taksówkowa zlikwidowana, a
          władza publiczna służyć mieszkańcom.
          • papierz Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 12.12.02, 03:34
            robert_c napisa?:

            > Ja tez˙ bym che˛tnie sie z ta˛d wyniós?.
            > Jedyny problem to tylko gdzie.
            > Wszystkie miasta w Polsce sa˛ tak samo pozbawione duszy, jak
            > Warszawa.

            To jest naprawde bardzo trafne - Polska to kraj do dupy, to prawda! Kto go
            zbudowal?
            • Gość: Papieżyca Joanna Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: 213.195.142.* 12.12.02, 03:38
              A gdzi ty miszkasz?
          • Gość: Robert Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.astercity.net 12.12.02, 16:20
            robert_c napisał:

            > Ja też bym chętnie sie z tąd wyniósł.
            > Jedyny problem to tylko gdzie.
            > Wszystkie miasta w Polsce są tak samo pozbawione duszy, jak Warszawa.

            A co sadzisz o Tarnowie, Nowym Saczu, Rzeszowie, Sandomierzu?
        • Gość: olo Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.chello.pl 11.12.02, 19:17
          vampi= napisał:

          > Ty tak wszystko dosłownie traktujesz?
          >
          > Niestety - jako dziecko nie miałem wpływu na to, gdzie mieszkam.
          > Potem praca, znajomi, przyjaciele.
          > Nie jest łatwo zmienić środowisko. A i znaleźc pracę gdzieś na prowincji też
          > nie lekko.
          >
          > Mieszkanie tu, to niestety ale zło konieczne.

          Zawsze można zmienic wiele w swoim zyciu, wiem to bardzo dobrze. A jeśli sie
          nie zmienia - uwierz mi - nie warto się przez 30 lat katować i dręczyć. Polub,
          co da sie polubić a reszte traktuj z wyrozumiałością, co nie znaczy -z
          biernością.
          • vampi= Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 12.12.02, 16:12
            Gość portalu: olo napisał(a):

            >
            >
            > Zawsze można zmienic wiele w swoim zyciu, wiem to bardzo dobrze. A jeśli sie
            > nie zmienia - uwierz mi - nie warto się przez 30 lat katować i dręczyć.
            Polub,
            > co da sie polubić a reszte traktuj z wyrozumiałością, co nie znaczy -z
            > biernością.

            Nie zawsze zmiany wychodzą na lepsze. Jak ma sie tu rodzinę, przyjaciół,
            mieszkanie i pracę, to nie jest łatwo nagle rzucic wszystko i wyjechać.

            Co wy tak czepiliście sie tego "katowania"
            Napisałem, że każdy dzień doprowadza mnie do szału. Do szału mnie doprowadza,
            wzywanie straży pozarnej c0 3-4 dni, bo jakis fajfus specjalnie podpalił
            śmietnik. Doprowadza mnie do szału tłok i korki. Do prowadza mnie do szału
            wiele innych rzeczy w Warszawie.

            Natomiast to "doprowadzanie do szału" należy traktować jako przenośnię.
            Nie wale głową w szybę w zatłoczonym autobusie, nie wylatuję z siekierą, jak
            stoję w korku samochodem itp itd.

            Wiem, że Warszawa nie jest "normalnym" miastem - nie jest typową metropolią
            europejską. Jest miastem brzydkim, brudnym i pozbawionym duszy.
            Takie jest moje zdanie.

            Zdaję sobie sprawę z warszawskich mankamentów i o nich tu piszę.
            Możecie się z tym zgodzić lub nie.
            Mozecie podać przykłady piękna Warszawy. Mozecie wykazać mi, że nie mam racji.
            Na to właśnie liczyłem, a nie na czepianie sie jednego mojego słowa.

            Ludzie!!!!
            • Gość: kiwi Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.chello.pl 12.12.02, 19:40
              vampi= napisał:

              > Gość portalu: olo napisał(a):
              >
              > >
              > >
              > > Zawsze można zmienic wiele w swoim zyciu, wiem to bardzo dobrze. A jeśli s
              > ie
              > > nie zmienia - uwierz mi - nie warto się przez 30 lat katować i dręczyć.
              > Polub,
              > > co da sie polubić a reszte traktuj z wyrozumiałością, co nie znaczy -z
              > > biernością.
              >
              > Nie zawsze zmiany wychodzą na lepsze. Jak ma sie tu rodzinę, przyjaciół,
              > mieszkanie i pracę, to nie jest łatwo nagle rzucic wszystko i wyjechać.
              >
              > Co wy tak czepiliście sie tego "katowania"
              > Napisałem, że każdy dzień doprowadza mnie do szału. Do szału mnie doprowadza,
              > wzywanie straży pozarnej c0 3-4 dni, bo jakis fajfus specjalnie podpalił
              > śmietnik. Doprowadza mnie do szału tłok i korki. Do prowadza mnie do szału
              > wiele innych rzeczy w Warszawie.
              >
              > Natomiast to "doprowadzanie do szału" należy traktować jako przenośnię.
              > Nie wale głową w szybę w zatłoczonym autobusie, nie wylatuję z siekierą, jak
              > stoję w korku samochodem itp itd.
              >
              > Wiem, że Warszawa nie jest "normalnym" miastem - nie jest typową metropolią
              > europejską. Jest miastem brzydkim, brudnym i pozbawionym duszy.
              > Takie jest moje zdanie.
              >
              > Zdaję sobie sprawę z warszawskich mankamentów i o nich tu piszę.
              > Możecie się z tym zgodzić lub nie.
              > Mozecie podać przykłady piękna Warszawy. Mozecie wykazać mi, że nie mam racji.
              > Na to właśnie liczyłem, a nie na czepianie sie jednego mojego słowa.
              >
              > Ludzie!!!!

              Bardzo ci współczuję, że muszisz tak fatalnie mieszkać.
              Ja mieszkam sobie wesoło, sympatycznie, w duzym pędzie ale i wśród wielu
              sympatycznych miejsc, gdzie lubię wypić kawę albo pospacerować sobie. Lubię tu
              mieszkać i nie chciałabym się z toba zamienić. Zwłaszcza, ze oboje mieszkamy w
              Warszawie.
              • Gość: MAD MAX Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.astercity.net 13.12.02, 10:06
                Gość portalu: kiwi napisał(a):
                > Bardzo ci współczuję, że muszisz tak fatalnie mieszkać.

                Ale tak mieszka wiekszosc warszawiakow czyli warszawiakow ktorzy mieszkaja w
                blokowiskach. Spewnoscia w domkach inaczej sie mieszka.

                > Ja mieszkam sobie wesoło, sympatycznie, w duzym pędzie ale i wśród wielu
                > sympatycznych miejsc, gdzie lubię wypić kawę albo pospacerować sobie. Lubię
                tu
                > mieszkać i nie chciałabym się z toba zamienić.

                Czyli mieszkasz gdzies na pograniczu w domkach, nieprawdaz?

                Zwłaszcza, ze oboje mieszkamy w
                > Warszawie.

                Ale Warszawa ma 2 strony medalu.
                • Gość: marcin_ Re: Warszawa brzydkim, okropnym miastem. IP: router.s* / 192.168.1.* 13.12.02, 12:31
                • Gość: marcin_ Re:łódź IP: router.s* / 192.168.1.* 13.12.02, 12:33
                  nie przesadzajcie, wiele prawdy ale.....
                  o łodzi mowi sie podobnie... zobaczcie


                  Czy Warszawa ma takie stronki chetnie zobacze!!!
                  www.ga.com.pl

                  Marcin z Lodzi
                  Pozdr.
                  • vampi= Re:łódź 13.12.02, 18:23
                    Wiele miast w Polsce zostało oszpeconych przez lata komunizmu i przez ostatni
                    poryw "wolności".
                    Blokowiska znajdziesz wszędzie. Nawet w Krakowie i Gdańsku. Ale akurat w tych
                    miastach czuje się choć duszę.

                    Jakby w Łodzi odnowić (umyć) elewacje kamienic i posprzątać miasto, to wyszło
                    by cos całkiem fajnego.

                    Z blokowiskami nie da się nic zrobić. Zburzyć? To dziesiątki tysięcy ludzi nie
                    bedą miały gdzie mieszkać.
                    A z problemem budownictwa mieszkaniowego nasze władze przez dziesiątki lat nie
                    mogą se poradzić. Nawet wręcz przeszkadzają - budowałem, to wiem jaka to droga
                    przez mękę.
                • Gość: kiwi Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.chello.pl 13.12.02, 19:29
                  Nie, nie mieszkam w domku i wcale nie chciałabym mieszkać w domku. Wolę, zeby
                  ktoś za mnie martwił się o ogrzewanie, remonty itp a ja żebym mogła tylko nosem
                  kręcic i wymagać. A co do ilości stron, to ma ich Warszawa moze nawet więcej:
                  inna jest dla prawie każdego z nas, inna dla przyjezdnych, inna dla menela,
                  inna dla Kwaśniewskiego.
    • genefski Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 14.12.02, 19:09
      Bez przesady, byles w Ursusie? Warszawa jest miastem zbudowanym z
      ruskich planow i wroclawskiej cegly. Biorac pod uwage okolicznosci jak to
      miasto budowano to byl istny cud nad Wislom (bylo tych cudow juz kilka).
      Teraz Polska jest w Unii to moze sie cos zmieni?
      • vampi= Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 16.12.02, 12:28
        Prawdziwy cud nad Wisłą to bedzie jak ze stołecznych urzędów zniknie korupcja,
        jak miasto zacznie w końcu zarabiać na płatnym parkowaniu, jak wszechobecne
        śmieci ktos posprząta i jak przejedziemy się Wisłostradą i nie dostaniemy
        wstrząsu mózgu.


        Nasi włodarze bija się o 100 mln zł. dotacji na metro z budżetu państwa.
        Tyle, że za 180 mln. zbudowano tunel na Wisłostradzie, który nic, lub niewiele
        wniesie do układy komunikacyjnego miasta. Znów forsa w błoto.

        To tak jakby zadłużona rodzina mieszkająca w ruderze kupowała sobie domowe kino.
    • Gość: maroubra Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.ihug.com.au / *.syd.ihug.com.au 17.12.02, 06:28
      zgadzam sie w 100%. warszawa to koszmar. brud, syf, zapijaczone mordy meneli,
      balagan, szare brzydkie budynki, polamane chodniki na ktorych parkuja
      samochody, zdezelowane autobusy i tramwaje, pseudo parki z chwastami i gownami
      psimi, podziurawione jezdnie, zero atrakcji na cywilizowanym poziomie,
      nieprzyjemna obsluga w sklepach (nie wspomne juz o urzedach) . mozna by tak
      wymieniac jeszcze. minelo 12 lat od upadku komuny a w miescie nic sie nie
      zmienilo na lepsze. 12 lat !!!!
      to ze zbudowano pare multipleksow, supermarketow czy hoteli nie robi z tego
      miasta atrakcyjnej metropolii i dla mieszkancow i dla turystow. w mogadiszu czy
      tiranie tez sa hotele supermarkety czy multikina.
      niestety ten problem odnosi sie do calej polski. ten kraj jest na rowni
      pochylej. totalna degradacja i degeneracja.
      • vampi= Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 17.12.02, 12:02
        Nie, no. Bez przesady.
        O degeneracji nie powinno się jeszcze mówić.
        O równi pochyłej tez nie. To chyba zbyt mocne słowa.
        Aczkolwiek stan Warszawy przedstawiony przez ciebie jest całkowicie prawdziwy.

        Aha - od upadku komuny minęło 13 lat.
        • Gość: michal Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.zigzag.pl 17.12.02, 20:06
          Ostatnio ogladalem w ksiegarni piekny album "100 najpiekniejszych miast swiata".
          Znajduje sie w nim takze Warszawa,okreslona jako Paryz Wschodu.
          • Gość: Dudu Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 17.12.02, 20:15
            Te vampi a ty może napisz w jakiej dzielnicy zamieszkujesz-to nam wiele
            wytłumaczy.
            • vampi= Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 18.12.02, 14:38
              Gość portalu: Dudu napisał(a):

              > Te vampi a ty może napisz w jakiej dzielnicy zamieszkujesz-to nam wiele
              > wytłumaczy.


              Aktualnie mieszkam na górnym Mokotowie, ale niedługo sie przeprowadzam na Wolę.

              Czy to cos tłumaczy?

              Mając na uwadze perspektywę kilku lat, to warszawska Praga może stać się
              Paryżem Wschodu. Pierwsze efekty już widzimy. Może chociaż Praga odzyska duszę.
          • vampi= Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 18.12.02, 14:33
            Gość portalu: michal napisał(a):

            > Ostatnio ogladalem w ksiegarni piekny album "100 najpiekniejszych miast
            swiata"
            > .
            > Znajduje sie w nim takze Warszawa,okreslona jako Paryz Wschodu.

            Ha ha ha
    • pan_pndzelek Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 18.12.02, 15:24
      vampi= napisał:
      > Zawsze brakowało gospodarza. Człowieka o wielkim sercu i oddaniu Warszawie,
      > człowieka z jajami i głową na karku.

      Z jajami na karku?

      > Moja babcia juz dawno pogubiuła się i nie wie w jakiej dzielnicy mieszka.
      > Ha. Ja też nie wiem.

      Widoczne nie macie z babcią jaj na karku...

      > A wiadukty się walą.

      Nie tylko wiadukty, parę moich koleżanek też...

      _______________________________________
      ...nic mnie tak nie cieszy jak cudze nieszczęście...
      /powiedzenie wigilijne/
      >>>---
      • vampi= Re: Warszawa jest brzydkim, okropnym miastem. 18.12.02, 15:27
        Bardzo, bardzo śmieszne, Panie pendzelku.

        Czy tobie się wydaje, że jesteś dowcipny?
        • pan_pndzelek Nie, bo ja nie mam jaj na karku... n/txt 18.12.02, 15:38

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka