Dodaj do ulubionych

Czesi w Warszawie

29.03.06, 10:34
Potrzebuję ustalić, gdzie w Warszawie znajdują się czeskie tropy.
Wszelakie: historyczne (budynki, pomniki, tablice), związane z kulturą,
inne. Czy np. jakiś Czech szczególnie zapisał się w dziejach naszej stolicy?
Sama kojarzę tylko sklep z wyrobami Jablonexu oraz innym rękodziełem
czeskim na Marszałkowskiej. Co do reszty ogarnęła mnie zupełna amnezja : (
Niedługo będę musiała oprowadzić po Warszawie Czechów i to właśnie
"czeskim szlakiem". Wzmiankowani Czesi to poważni biznesmeni, więc
atrakcje awangardowe, offowe odpadają : )
Z góry dziękuję za pomoc i sama jestem ciekawa związków warszawsko-czeskich.
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Czesi w Warszawie 29.03.06, 11:13
      Pokaż im pomnik Matejki. Jego tatinek był rodowitym Czechem. O matce nie wiem,
      może też?
      • karoly Re: Czesi w Warszawie 29.03.06, 12:12
        po prostu pokaz im Prage.
        • no.morro Re: Czesi w Warszawie 29.03.06, 12:30
          Może są wśród nich Słowacy:) Jeżeli tak to pokaż im pomniczek ku czci Słowaków
          walczących na Powiślu. A może ksiegarnia "Czuły Barbarzyńca" też na Powiślu?
          Spróbuj na Forum Czeskim:)
      • andrzej_b2 Co z tym Matejką? 29.03.06, 13:34
        Z Janem Matejką to może się za bardzo nie wychylać. Po pierwsze żył i tworzył w
        Krakowie, po drugie wiele jednak szczegółów z jego życiorysu nie zostało do
        końca wyjaśnionych. Wiemy, że był dziewiątym z 11 dzieci, synem nauczyciela
        muzyki Franciszka Ksawerego i Joanny Karoliny Rossberg. Niejasności odnoszą
        się zarówno do pochodzenia rodziny, jak i prawidłowego brzmienia nazwiska. Wg
        ustaleń Fr. Dvorsky’ego z 1884 r. byli nią czescy chłopi ze wsi Roudnice k.
        Hradec Kralowe (nzanego nam z inwazji wojsk RWPG na Czechosłowację). Co do
        brzmienia nazwiska, istnieje kilka wersji: Matieyka, Mateyka, Matejka, zaś daty
        urodzenia ojca są różne: 1789, 1793, 1794, 1796 – najprawdopodobniejsza
        pierwsza z nich. Fr. K. Matejko (ojciec) przybył do Polski w 1807 r. i to jest
        pewne, zaś Jan przyszedł na świat w 1838 r.
    • e-mka Re: Czesi w Warszawie 29.03.06, 12:58
      Słowaków wśród nich nie ma, więc odpada. Matejko, Czuły Barbarzyńca, Praga -
      przydadzą mi się jako ciekawostki - dziękuję. Czy Forum Czeskie istnieje
      naprawdę? Jeśli tak - b. pr. o link.
      Coś niedużo tych związków warszawsko-czeskich jest : (
      • no.morro Re: Czesi w Warszawie 29.03.06, 13:24
        Forum Czeskie forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12607
        • zwierz.alpuhary Re: Czesi w Warszawie 29.03.06, 14:01
          Forum Ceskoslovensko (czyli forum Czechy II:)
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=20432
        • andrzej_b2 Czesi może ne zupełnie w Warszawie 29.03.06, 14:02
          Ciekawym przyczynkiem do przyjaźni polsko-czeskiej jest sprawa Czeszki Krystyny
          Rokiczany (?- po 1365). Została ona morganatyczną żoną Kazimierza Wielkiego, po
          separacji z żoną Adelajdą. Jako >Cristina de Rokyczano< występuje w pochodzącej
          z XV w. kontynuacji kroniki Benesza z Pragi. Długosz podaje w ustępie do
          >Dziejów Polski<, że wcześniej była żoną Mikulasza z Rokiczan, który należał do
          warstwy kupieckiej i był ławnikiem praskim. Kronika Benesza podaje datę
          zawarcia związku małżeńskiego z Kazimierzem Wielkim jako r. 1357 i miejsce
          Pragę. Wg Długosza ślub został zawarty później i w Krakowie. Wg niego piękna
          Czeszka nie chciała ulec królowi, jak tylko w drodze legalnych zaślubin.
          Zachowały się listy z 1357 r., w których Rokiczana występuje jako królowa
          Polski. Ślub był jednak nielegalny, bowiem zawarty za życia prawowitej żony
          Adelajdy. Znów wg Długosza, król oddalił Rokiczanę zaraz po ślubie, gdy okazało
          się, że jest łysa i ma świerzb. Podobno w tym czasie już król miał nałożnicę
          Żydówkę Esterkę, która odznaczała się szczególną urodą i z którą miał kilkoro
          dzieci, ale to już inny temat.
          Rokiczana jest jedną z bohaterek powieści Kraszewskiego >Król chłopów<.
          Pozdrawiam :-)
          • no.morro Re: Czesi może ne zupełnie w Warszawie 29.03.06, 14:22
            Możesz to opowiedzieć znajomym Czechom ale zamiast "Kraków" mów "stolica" -
            może się nie połapią, że to było w innym mieście :)
          • e-mka Re: Czesi może ne zupełnie w Warszawie 29.03.06, 14:51
            Dziękuję : ) Na pewno będą pod wrażeniem, jak im opowiem tę historię : )
      • karoly Re: Czesi w Warszawie 29.03.06, 20:32
        z ta Praga, to zartowalem... ;-)
        gdyby mieli ochote na wycieczke podmiejska, to Czeskim sladem jest huta w
        miejscowosci Czechy - Trąbki. nazwa nieprzypadkowa. znaczy sie, jej pierwszy
        czlon :-)
        ale to naprawde jedyny "czeski" slad, jaki znam, i to na dodatek zwiazany z
        oklicami, a nie z sama Warszawa...
        obawiam sie, ze jakos cienku o nasz z czeszczyzna.
        • horpyna4 Re: Czesi w Warszawie 29.03.06, 20:59
          A czy przypadkiem Czesi z Janem Żiżką na czele nie pomagali nam w bitwie pod
          Grunwaldem?
    • chinique Szwedzi w Warszawie 29.03.06, 14:23
      A można było robić interesy ze Szwedami, Rosjanami, Niemcami ...
      • e-mka Re: Szwedzi w Warszawie 29.03.06, 14:48
        Bywało gorzej. Kiedyś oprowadzałam gości z RPA , siąpił czerwcowy deszczyk,
        a oni to skomentowali "O, macie teraz porę deszczową" : )
        Związki warszawsko-południowoafrykańskie byłyby jeszcze trudniejsze do
        ustalenia : )
        • no.morro Re: Szwedzi w Warszawie 29.03.06, 15:28
          Hmm, a czy ta Mazowsze nie było przypadkiem lennem czeskim za króla Wacława II?
    • margala dziwny pomysł 29.03.06, 18:24
      Dość absurdalny pomysł z prowadzeniem Czechów po Warszawie 'czeskim szlakiem'.
      Czy będac uczestniczką polskiej wycieczki chciałabyś oglądać czeską Pragę
      'polskim szlakiem'?

      pozdrawiaM.
      • chinique Może niekoniecznie ... 29.03.06, 18:26
        ... ale każda wzmianka byłaby miłym akcentem.
      • e-mka Re: dziwny pomysł 29.03.06, 18:44
        Nie jestem autorką tego pomysłu. Zaledwie wykonawczynią : ) Poproszono mnie
        o sprawdzenie czeskich (szczególnie historycznych) związków z naszą stolicą
        i – w miarę możliwości – wykorzystania ich podczas oprowadzania gości z Czech.
        Podjęłam się, więc chcę się przygotować. Z pełną świadomością, że związki są
        nieliczne lub nieznane. Tym większa ciekawość. Nie zamierzam niczego naciągać.
        Zawsze mogę uciec w dygresje nt. literatury, opowiedzieć o warszawskich
        wystawieniach sztuk czeskich autorów. Osobiście, gdybym była gościem w innym
        kraju – byłoby mi miło, gdyby ktoś zadał sobie trud sprawdzenia związków Polski
        z odwiedzanym miejscem. Wydaje mi się, że m.in. na tym polega gościnność.
        Pozdrawiam.
        • andrzej_b2 Pomoc w realizacji pomysłu 29.03.06, 19:37
          Byłoby twórczo i konstruktywnie pomóc naszej Koleżance, a nie krytykować.

          Uosobieniem związków polsko-czeskich może być Wojciech Żywny (1756?-1842), muzyk
          i pedagog, Czech z pochodzenia. Był nauczycielem muzyki u książąt Sapiehów w
          Dereczynie k. Nowogródka. Następnie przeniósł się do Warszawy. Był Pierwszy
          nauczyciel gry na fortepianie Fryderyka Chopina. Zmarł w Warszawie i spoczął na
          Powązkach.

          W t. 6 Atlasu J. Zielińskiego jest sporo informacji encyklopedycznych o gmachu
          b. poselstwa czesko-słowackiego przy ul. Koszykowej 18. Może nasi spece od
          budownictwa i architektury znają jakieś ciekawe historie o budynku, o jego
          losach wojennych?
          • horpyna4 Re: Pomoc w realizacji pomysłu 29.03.06, 20:26
            Mało znane są kontakty polskich i czeskich uczonych w latach przedwojennych.
            Czeski Jachymov, gdzie między innymi wydobywano blendę uranową, stał się
            "praojczyzną" polonu i radu. Więcej szczegółów można przeczytać we wspomnieniach
            prof. Alicji Dorabialskiej "Jeszcze jedno życie", gdzie jeden z rozdziałów nosi
            tytuł "Czescy przyjaciele". Warto przeczytać.
            • andrzej_b2 Żywny 29.03.06, 20:52
              Oto treść nekrologu Żywnego

              Wojciech Żywny,
              obywatel m. Warszawy, rodem Czech, przed kilkudziesięciu laty osiadł w Polsce,
              nestor nauczycieli muzyki, kompozytor, członek Towarzystwa Podupadłych Artystów
              Muzycznych, nie wszedł w związki małżeńskie, nie kąpał się, jedynie w dni letnie
              wódką cały się obmywał; zmarł 21 II 1842 w 86 roku życia.
              Nabożeństwo żałobne 23 II 1842 w kościele Bernardynów, skąd tegoż dnia
              eksportacja na cmentarz Powązkowski, zaprasza familia.
              Kurier Warszawski 51, 54/1842 r.

        • chinique Dokładnie. 30.03.06, 00:13
    • merlini Re: Czesi w Warszawie 29.03.06, 21:45
      Proszę sprawdzić biografię Pawła Malińskiego, to będzie dobry trop, jak sądzę.
      www.culture.pl/pl/culture/artykuly/os_malinski_pawel
    • fidelw Re: Czesi w Warszawie 30.03.06, 07:34
      Po pierwsze - Jan Nepomucen! Tu nie mogę się powstrzymać przed promowaniem
      strony fidel.waw.net.pl/nepomuk/warszawa-wycieczka.htm oraz ogólniej
      fidel.waw.net.pl/nepomuk/warszawa.htm .
      Po drugie - przychodzi mi do głowy postać Posepny'ego (Karola?), przemysłowca,
      właściciela kamienicy na Marszałkowskiej 17 i wybudowanej wcześniej na tej
      działce, a potem przeniesonej w okolice dzisiejszego Ronda Jazdy Polskiej
      fabryczki maszyn i kotłów. Wsławił się ponoć tym, że był właścicielem
      pierwszego w Warszawie samochodu, ale to wiadomość niepotwierdzona, pochodząca
      z legendy rodzinnej.
      • chinique Kamienica Poszepnego 30.03.06, 12:06
        Żeby nie szukać ...

        www.warszawa1939.pl/index.php?r1=marszalkowska_17&r3=0
    • e-mka Dziękuję! 30.03.06, 08:29
      Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie czeskie tropy! Niektóre w dość
      zaskakujący dla mnie sposób wiążą się bezpośrednio lub pośrednio z głównym
      obszarem moich zainteresowań, tj. historią i dzisiejszym obliczem warszawskiej
      Pragi Południe (np. postać Pawła Malińskiego, autora płaskorzeźb na obelisku -
      Pomniku Pracy przy Grochowskiej).
      Zastanawia mnie stosunkowo niewiele tropów związanych z handlem i przemysłem -
      w końcu inne nacje bardzo chwaliły sobie rynek polskiej stolicy i chętnie
      inwestowały tu swoje kapitały. Czy Czesi woleli inne miasta polski?
      • horpyna4 Re: Dziękuję! 30.03.06, 09:16
        E-mka, może nie tyle woleli, co mieli bliżej. Na przykład do Krakowa. Poza tym
        Czesi osiedlali się w Polsce większymi skupiskami w różnych miejscach.
        Najbardziej chyba znany jest Zelów.
        A warszawskie figury św. Jana Nepomucena są rzeczywiście ciekawe. Sporo z nich
        ustawionych jest na peryferiach, gdzie do niedawna były jeszcze pola. Podobno
        miał chronić uprawy przed gradobiciem.
        • tom_aszek Jany Nepomuceny 07.04.06, 13:35
          horpyna4 napisała:

          > A warszawskie figury św. Jana Nepomucena są rzeczywiście ciekawe. Sporo z nich
          > ustawionych jest na peryferiach, gdzie do niedawna były jeszcze pola. Podobno
          > miał chronić uprawy przed gradobiciem.

          Chyba raczej chodziło o ustawianie ich przy drogach polnych, bo JN miał być
          patronem i opiekunem podróżnych?
    • e-mka Kapliczki & znacznie więcej... 30.03.06, 08:42
      Fiedelw, serdecznie dziekuję za arcyciekawy materiał nt. symboliki kapliczek!
      Świetny do studiowania zjawiska rustykalizacji kultury miejskiej.
      Na Pradze jest mnóstwo kapliczek, krzyży, innych przedstawień MB i postaci
      świętych (łącznie z ostatnio cudownie obdarowanym tożsamością Świętym
      Ekspedytem z Grochowskiej 263). Jest i "święte drzewo" przy Podskarbińskiej.
      Temat ludowości w wielkim mieście jest ogromny i na pewno zasługuje na osobne
      potraktowan
      • andrzej_b2 Hordliczka 30.03.06, 11:57
        Karoly przypomniał mi warszawski trop rodziny Hordliczków. Nie był on jednak
        długi, ale zawsze. Wilhelm Hordliczka (1814-1880)– przemysłowiec (o nim mowa),
        w 1834 r. pojawił się na warszawskim bruku. Po czterech latach został
        generalnym plenipotentem banku Piotra Steinkelera. W 1841 r. na skutek
        zatonięcia na Wiśle galarów ze zbożem i drzewem stracił cały majątek. Nie
        załamał się, zaciągnął pożyczkę, wydzierżawił w Olkuskiem wieś Zagórze i
        zbudował tam hutę cynku. W 1851 r. odprzedał hutę cynku i wraz ze swym bratem
        Edwardem Hordliczką prowadzili hutę szkła >Czechy<. Zajmował się w firmie
        działalnością handlową, zdobywając rynki cesarstwa ros.
        Pozdrawiam :-)
        • andrzej_b2 Re: Hordliczka 30.03.06, 12:18
          Karoly napisał:

          >ale to naprawde jedyny "czeski" slad, jaki znam, i to na dodatek zwiazany z
          >oklicami, a nie z sama Warszawa...

          Dla ścisłości, wieś Trąbki, w której była huta szkła Hordliczków, leżała w b.
          powiecie łukowskim, więc dla ścisłości to trochę dalsze okolice W-wy.
          • jarekzielinski Re: Hordliczka 30.03.06, 22:52
            Ciekawe czeskie wątki w dekoracji ma pałacyk Stanisława Ursyn-Rusieckiego przy
            Lwowskiej 13. Już sam herb "Rawicz" nad wejściem okraszono dewizą: GENUS A
            BOEMIE DUCIBUS, odnoszącą się do się do przodków właściciela - rodu Wrszowców.
            Figuralny relief w salonie na piętrze ilustruje dzieje rodowe. Polichromia
            plafonu w tejże sali przedstawia legendę o początkach herbu. Wszystko to
            świetnie zachowane (obficie dekorowane jest niemal całe wnętrze pałacyku) - nie
            wstyd pokazać! Szczegóły w moim "Atlasie dawnej architektury", t. 9, s. 157-
            164. Pzdr.
        • fidelw Re: Hordliczka 06.04.06, 10:51
          Hordliczka łączy się (oczywiście!) z wątkiem nepomuckim, bo w Trąbkach, koło
          swej huty, ufundował on żeliwną (rzadkość!) figurę Jana Nepomucena.
          Pozdrowienia

          TW
    • nut.cracker Re: Czesi w Warszawie 31.03.06, 22:43
      Co z ulicami? Może warto pójść tym tropem?
      jest Czeska, Żiżki, Smetany, Husa..
      pzdr
      • andrzej_b2 Re: Czesi w Warszawie 31.03.06, 22:47
        Do niedawna w Marysinie Wawerskim była jeszcze ul. Przyjaźni
        Polsko-Czechosłowackiej, przemianowana na ul. Przyjaźni.
        • chinique Klement Gottwald 01.04.06, 01:03
          Czyli przedtem i obecnie LO im. Staszica przy Nowowiejskiej, tyle, czy
          biznesmeni z sympatią i sentymentem odniosą się do socjalistycznego działacza ;) (?)
    • zwierz.alpuhary Re: Czesi w Warszawie 01.04.06, 16:27
      może to naciągane, ale czeskim śladem mógłby być... Stadion Dziesięciolecia, na
      którym 8 września 1968 Ryszard Siwiec dokonał samospalenia w akcie protestu
      przeciwko interwencji w Czechosłowacji
      • e-mka Re: Czesi w Warszawie 01.04.06, 19:34
        Nienaciągane! Kolejna ciekawostka i kolejne zadzierżgnięcie wątku czeskiego i
        południowopraskiego : )
        • andrzej_b2 Re: Czesi w Warszawie 06.04.06, 11:00
          No to idziemy na całość. W czasie inwazji Układu Warszawskiego na b.
          Czechosłowację, wojskami polskimi dowodził mieszkający w Warszawe gen. Florian
          Siwicki.:-)
          • miszka44 Re: Czesi w Warszawie 06.04.06, 11:16
            Skoro naciągamy to może dawny bar 'Praha' w Jerozolimskich i miejsce po kinie
            'Praha' na... Pradze

            Pzdr
            M44
            Nie chcemy takiego pomnika
            Warszawa subiektywnie
          • stas_g Re: Czesi w Warszawie 06.04.06, 16:15
            Nawet nie naciągane! W latach 50-tych trenerem Legii był p. Janeczek -
            najprawdziwszy Czech i w dodatku mieszkał na Grochowie - kolegowałem się z jego
            synem.
            Pozdrawiam S.
            • andrzej_b2 Re: Czesi w Warszawie 06.04.06, 18:17
              Kontynuujmy temat wojskowy. Gen dyw. Władysław Latinik (rodem krakowianin,
              warszawianin mimo woli), w 1920 r. komendant wojenny Gub. Warszawskiej.
              W 1919 r. uwikłany w konflikt z Czechami na Śląsku Cieszyńskim. Odrzucił
              ultimatum Czechów ewakuacji wojska polskiego i na czele 2 tys. korpusu podjął
              walkę obronną. Pod Skoczowem udało mu się zatrzymać czeską ofensywę i
              doprowadzić do zawieszenia broni. :-)
              • andrzej_b2 Re: Czesi w Warszawie 07.04.06, 10:59
                W powstaniu warszawskim, w walkach na Powiślu, uczestniczył kilkunastoosobowy
                oddział Słowaków pod dow. por. Stanko.
                • przeminiesz Re: Czesi w Warszawie 07.04.06, 16:54
                  Czlowieku, naprawde nie odrozniasz Slowakow od Czechow?!?!?!?!?!
                  Jak tak, to moze jeszcze Slowincow i Rosjan dodajmy
                  • andrzej_b2 Re: Czesi w Warszawie 08.04.06, 10:55
                    przeminiesz napisała:

                    > Czlowieku, naprawde nie odrozniasz Slowakow od Czechow?!?!?!?!?!
                    > Jak tak, to moze jeszcze Slowincow i Rosjan dodajmy

                    Przypomniałeś mi zabawne zdarzenie sprzed lat. Znając odwieczny antagonizm
                    Słowaków do Czechów i na odwrót, kiedyś w rozmowie ze znajomym Słowakiem
                    zacząłem łączyć z sobą obydwie te grupy etniczne. W pewnej chwili mój rozmówca
                    nie wytrzymał i podobnie wybuchnął następującymi słowami: >Ja ne je Pepik, ja je
                    Jojo< (dla nie wtajemniczonych Pepik = Jojo = Józio).
                    Pozdrawiam :-)
                • andrzej_b2 Warszawianie w Czechach 07.04.06, 18:11
                  Na terenach zajętych w 1920 r. Czesi szykanowali zamieszkałych tam Polaków,
                  tworząc źródło konfliktów narodowościowych. Po konferencji monachijskiej (1938)
                  Beck, działając analogicznie jak Czesi w 1920 r. zażądał od Benesza zwrotu
                  Zaolzia, a po odmowie, w 1938 r. wojsko polskie dokonało aneksji Śląska
                  Zaolziańskiego. Krótkotrwała wymiana ognia pochłonęła dwie ofiary spośród
                  żołnierzy czeskich; ze strony polskiej obyło się bez strat. Po tym obydwa sztaby
                  przypieczętowały spotkanie wielką libacją. Wszyscy bowiem byli kolegami jeszcze
                  z czasów monarchii austrowęgierskiej.
                  Pozdrawiam :-)
    • fidelw Re: Czesi w Warszawie 11.12.06, 15:05
      Natknąłem się na ciekawą hipotezę dotyczącą nazwy Warszawy, łączącą się z
      czeskimi śladami wymienianymi w tym wątku.

      Wszyscy wiedzą, że nazwa Warszawa pochodzi od Warsza, założyciela czy też
      posiadacza tutejszych dóbr. Ale sugestia, że tenże Warsz to członek osadzonego
      na Mazowszu rodu Vršovców (Wrszowców, Werszowców), wyrzuconego z Czech po
      zamordowaniu Brzetysława II (1108) i konflikcie z Przemyślidami (Bolesławem II
      Rudym i Świętopełkiem II)- to dla mnie nowa hipoteza.

      Vršovcy to inaczej Rawicze (Rawici), pieczętujący się herbem tejże nazwy,
      inaczej zwanym "Panna na Niedźwiedziu" lub Ursyn, Ursin, Ursowic. W tej
      ostatniej nazwie pobrzmiewa wspólny z nazwiskiem Vršovców rdzeń. A poza tym
      przypomina o Stanisławie Ursyn-Rusieckim, który swój pałacyk na Lwowskiej 13
      (zobacz fidel.waw.net.pl/lwowska/nr13.htm ) ozdobił wcześniejszą wersją
      herbu Rawicz i dewizą GENUS / A BOHEMIAE / DUCIBUS (o nim już było w tym wątku).
      Wiadmowo, że Vršovców/Rawiczów osadzono we Wrocławiu (jest tam nawet obelisk im
      poświęcony) oraz właśnie na Mazowszu.

      Do tej pory wiedziałem o dawnym województwie rawskim (czy stąd Rawicz?), teraz
      doszła sprawa Warszawy. Jeśli ta teza da się bronić, a choćby nie znajdą się
      twarde argumenty przeciwko niej - to ten czeski ślad były najciekawszym spośród
      wymienianych w tym wątku.
      • lmalczewski Re: Czesi w Warszawie 13.12.06, 09:22
        Warszawa to nawet na tle Polski dość młody ośrodek miejski, której większej
        rangi nabrał dopiero gdy Toruń założył tu faktorię handlową (polecam też
        interesujący artykuł na ten temat Pana Marka Szajerki w jednym z wydań Spotkań
        z Zabytkami dotyczących podobieństw między Warszawą i Grudziądzem na tle planu
        obu ośrodków i związków między gotyckimi mostami w tych miastach), dlatego nie
        sądzę żeby w tak mało wyróżniającym się miejscu jak Warszawa w XII wieku,
        osiedlała się taka rodzina jak Vršovcowie.

        Umieszczanie dewiz na pałacykach było często spowodowane megalomanią
        właścicieli, która nie opierała się na żadnych faktach historycznych, stąd do
        tej grupy przesłanek podchodziłbym nader ostrożnie:)
        • fidelw Re: Czesi w Warszawie 13.12.06, 10:06
          1. wcale nie sądzę, aby herb i dewiza na pałacyku z początku XX wieku była
          argumentem za pochodzeniem nazwy Warszawy! przypomniałem tylko o nich "w związku
          ze związkiem". spełniam więc reguły "nader ostrożnego podchodzenia do tej grupy
          przesłanek" - po prostu ich nie uwzględniam
          2. na przełomie X i XI wieku Warszawa nie tylko nie była młodym ośrodkiem
          miejskim, ale w ogóle nim nie była. Jeśli było tu cokolwiek to jakaś skromna
          wieś chroniona przez pobliskie grodziska. Pewnie właśnie tak było, bo miejsce
          było bardzo interesujące jako siedlisko
          3. natomiast Mazowsze było wtedy dosyć intensywnie zasiedlane. Pamiętajmy też o
          intensywnej działalności osadniczej i fundacyjnej biskupa płockiego Aleksandra z
          Malonne i jego brata, biskupa wrocławskiego, a wcześniej prepozyta płockiego
          Waltera z Malonne. Poprzez ten związek mazowiecko-wrocławski Vršovce mogli
          przeniknąć na Mazowsze w sensie nadania jakichś dóbr na skarpie wiślanej, a stąd
          mogła pójść nazwa majątku, potem wsi, a potem miasta
          4. szukam nie tyle definitywnego potwierdzenia lub zaprzeczenia tej tezy, bo to
          niemożliwe, ale innych źródeł i rozważań na ten temat
          5. czy pamiętasz może numer SzZ z artykułem, o którym piszesz? może chociaż
          rocznik? trudno będzie mi się przekopać przez całość, a tekstu nie pamiętam

          Pozdrowienia

          TW
          • lmalczewski Re: Czesi w Warszawie 13.12.06, 11:08
            ad. 2 Nie odnosiłem się do Warszawy w X, XI wieku

            ad. 5 Na temat tych mostów i warszawskich analogii był artykuł w "Spotkaniach z
            Zabytkami", nr 2 z 2000 r. pt.: "Plany Grudziądza i Warszawy".

            O tej sprawie pisał już prof. Oskar Sosnowski w artykule "Powstanie, układ i
            cechy charakterystyczne sieci ulicznej na obszarze Wielkiej Warszawy",
            napisanym na przełomie lat 20 i 30 XX w. W tym artykule prof. O. Sosnowski
            stwierdził, że Stara Warszawa jest odwozorowaniem średniowiecznego Grudziądza.

            Dr Robert M. Kunkel datuje najstarszy odcinek muru w Warszawie na lata przed
            1339 r. i podkreśla wzorowanie się budowniczych murów Warszawy na murach
            Torunia. Porównuje także Warszawę do Grudziądza, umieszczając na str. 101
            ostatnio wydanej "Architektury gotyckiej na Mazowszu" plany obu miast, oraz
            podkreśla też związki archikatedry św. Jana z budowlami pomorskimi.
            Robert Kunkel wspomina o podobieństwach kościoła warszawskiego do fary w
            Chojnicach. Na związki z Pomorzem wskazują też (cytuję) "ośmioboczne filary
            międzynawowe z wałkami na narożach oraz gwiaździste sklepienia z żebrem
            przewodnim w głównej nawie, powszechne w świątyniach Chełmna, Torunia czy
            Gdańska. Z jednego z tych miast pochodził więc zapewne architekt korpusu".

            Chyba powinienem założyć nowy wątek, bo się zrobił OT ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka