aghara
12.04.06, 12:22
Chociaż sama knajpa jest całkiem fajna, to właściciele dopuszczają do
następującego procederu:
po złożeniu zamówienia podchodzi panienka i proponuje tequilę (wygląda to jak
gratis od firmy) a potem słono się za to płaci. W dodatku nie jest to ujętę w
rachunku tylko osobno... CHAMSTWO, tak się nie robi! Co innego gdybym
wiedziała wcześniej na jakiej jest to zasadzie (w końcu mogę zamówić z
karty). Bardzo nieładny zwyczaj. Od wczoraj knajpę BOJKOTUJĘ ;) W końcu nie
jest jedyna!