Dodaj do ulubionych

grill na balkonie..

30.04.06, 20:20
Cześć..
co sądzicie o grillowaniu na balkonie- ostatnie pietro w 7 piętrowym bloku..
obok studenciaki..
pozdro
Obserwuj wątek
    • jana2706 Re: grill na balkonie.. 01.05.06, 13:19
      moje wyrazy wspolczucia :(
      • Gość: rafał proponuję skończyć grillowanie gaśnicą. IP: *.aster.pl 01.05.06, 18:31
        jezeli nie odnosi skutku prośba.
        • Gość: S. Re: proponuję skończyć grillowanie gaśnicą. IP: *.aster.pl 01.05.06, 19:00
          Tylko straż może coś zaradzić - miejska lub pożarna :)
          • viggo1977 Re: proponuję skończyć grillowanie gaśnicą. 01.05.06, 19:42
            hehehe..to ja chcę zrobić grilla u siebie..:)
            • Gość: Ergiel Re: proponuję skończyć grillowanie gaśnicą. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 02.05.06, 12:58
              Weź grilla i idź do parku, np. na Pole Moktowskie i tam się zamontuj, a nie rób
              z siebie prostaka. Wybacz, ale to to samo co wcześniejszy przykład srających
              dzieci, psów załatawiających się na chodnikach, majtek suszących się na
              balkonie, mycia samochodu na ulicy, słuchanie muzy na full, bluzganie na ulicy,
              szczanie pod murem itp. Chcesz coś wymagać od innych? Najpierw wymagaj od siebie.
              • kazuyoshi78 Re: proponuję skończyć grillowanie gaśnicą. 15.05.06, 13:17
                > Weź grilla i idź do parku, np. na Pole Moktowskie i tam się zamontuj, a nie
                > rób z siebie prostaka.

                Pomysł może i niezły, tylko szkoda, że straż wiejska gania tam za picie piwka.
                A grilowanie bez zimnego browarka to nie grillowanie :)
          • Gość: wowo Re: proponuję skończyć grillowanie gaśnicą. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 21:40
            Gdy w skwarną sobotę prosiłam o interwencję straż miejską, pani zapytała mnie
            czy w regulaminie wspólnoty jest zakazane grilowanie na balkonie. Nie należę do
            wspólnoty mieszkaniowej i nie widziałam regulaminu mojej spółdzielni. Jestem
            przekonana, że nic tam nie pisze o zakazie podpalenia pod balkonem sąsiadki np.
            opony, a w takiej sytuacji straż by się pofatygowała na nasze podwórko.
            Nie trzeba chyba zbyt wielkiej wyobraźni, aby wiedzieć, że mieszkanie nad
            grilem spełnia rolę komina.
            • Gość: rafał Re: proponuję skończyć grillowanie gaśnicą. IP: *.aster.pl 02.05.06, 23:37
              Straż miejską sobie odpuść- te nieroby nic podobno nie mogą zrobić ponieważ
              teren spółdzielni nie leży w ich jurysdykcji :/ (powaga- tak mi tłumaczono
              kiedyś odnośnie wystawianych śmieci na klatkę przez moją "kochana" sasiadkę) :/.
              Tak więc masz 3 wyjscia:
              1. zgłosić to do spółdzielni ew. wspólnoty (i czekać na ich reakcję),
              2. poprosić o interwencję dzielnicowego (j.w.),
              3. jeżeli grill jest na balkonie poniżej zgaś go wiadrem wody (jest to wykonalne) :>

              Grill elektryczny nie śmierdzi w przeciwieństwie do urządzenia na węgiel
              drzewny, dlatego ja grilluję w mieszkaniu :)
              Pozdrawiam i życzę powodzenia w tej walce.
      • Gość: Don V Re: grill na balkonie.. to buractwo IP: *.stegny.2a.pl 07.05.06, 19:16
        - i tyle!
    • christina.milian Re: grill na balkonie.. 01.05.06, 19:51
      dla mnie to tak jak młoda matka, która pomaga się 3 letniemu dziecku wysr.. w
      centrum miasta pod drzewem - Polska :)
      • Gość: viggo1977 Re: grill na balkonie.. IP: *.aster.pl 01.05.06, 23:27
        a czy może mi ktoś wytłumaczyć dlaczego tolerowane jest kurzenie z papierosów i
        full music piętro niżej a grill wywołuje panikę i gadki o złym wychowaniu..?
        • Gość: bassPL Re: grill na balkonie.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.05.06, 23:30
          jedno i drugie z tej samej półki, czyli wyścig kto okaże się większym
          ćwokiem ...
        • oka5 Re: grill na balkonie.. 02.05.06, 09:04
          Żadne z tych zachowań nie jest dopuszczalne. Chociaż palę, to nie robię tego na
          balkonie. Muzyki słucham tak, by nikomu z sąsiadów nie przeszkadzać. Nie
          wyobrażam sobie rozpalenia grilla na balkonie. Dym walący ludziom do mieszkań,
          osadzający się na szybach, firankach... Gdybym zauważyła, że któryś z lokatorów
          poważył się wpaść na taki pomysł, bez wahania wezwałabym straż miejską.
          • christina.milian Re: grill na balkonie.. 02.05.06, 14:05
            Kiedyś mieszkałem w Monachium w całkiem dobrej dzielnicy. Miałem mieszkanie z
            ogrodem na parterze i każdego grilla należało zgłaszać sąsiadom. Głośne
            zachowywanie po 22 to wizyta policji i mandat. I b. mi się to podobało. Pozdrawiam
            • kruder76 Re: grill na balkonie.. 02.05.06, 18:55
              christina.milian napisała:

              > Kiedyś mieszkałem w Monachium w całkiem dobrej dzielnicy. Miałem mieszkanie z
              > ogrodem na parterze i każdego grilla należało zgłaszać sąsiadom. Głośne
              > zachowywanie po 22 to wizyta policji i mandat. I b. mi się to podobało. Pozdraw
              > iam

              Niemcy są przegięci w drugą stronę. Kiedyś pojechałem do cioci do Hamburga.
              Jechałem kilkanaście godzin pociągiem z przesiadkami. Dojechałem ok 22.30. No i
              mówię do cioci, że chciałbym wziąć prysznic, a ciocia na to, że jutro, bo woda w
              rurach będzie szumiała i może to przeszkadzać sąsiadom...
              Sam nie wiem gdzie gorzej mieszkać...
              • christina.milian Re: grill na balkonie.. 02.05.06, 20:54
                o tym niechciałem pisać, ale naprawdę po 22 jest zakaz brania prysznica :)
                Porządek musi być ;)
                • z-o-s-i-a Re: grill na balkonie.. 03.05.06, 11:53
                  christina.milian napisała:
                  > o tym niechciałem pisać, ale naprawdę po 22 jest zakaz brania prysznica :)
                  > Porządek musi być ;)

                  A czy po 22-ej można korzystać z ubikacji? W takim przypadku też szumi w
                  rurach... ;)
                  • christina.milian Re: grill na balkonie.. 07.05.06, 23:47
                    ja nie miałem takich dylematów... Poza tym cała sprawa i tak była dla mnie
                    trochę dziwna, bo budynek bynajmniej nie należał do tych zbudowanych z dykty i
                    steropianu - nigdy nie słyszałem żadnego sąsiada.
                    • z-o-s-i-a Re: grill na balkonie.. 08.05.06, 16:58
                      christina.milian napisała:
                      > nigdy nie słyszałem żadnego sąsiada.

                      Nigdy nie słyszałaś, bo pewnie nikt nie korzysta z łazienki czy ubikacji po 22-
                      ej ;) A w ciągu dnia tak nie słychać, bo zagłuszają to inne hałasy :))

                      BTW: O tym nie korzystaniu z prysznica po 22-ej słyszałam też w Hiszpanii.
                      Tylko tam argumentowano to tym, że podczas mycia się, ta metalowa osłona węża
                      prysznicowego uderza o wannę czy kabinę prysznicową i to budzi sąsiadów :)
                  • jack.ryan Re: grill na balkonie.. 17.05.06, 16:07
                    robić pewnie można, tylko nie mozna spuszczać wody:)
    • Gość: grillarz elekryczn Re: grill na balkonie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 10:37
      dla mnie ok ale pod warunkiem że będzie to GRILL ELEKTRYCZNY
      taki stosuję i żaden z sąsiadów nigdy nie miał zastrzeżeń a wręcz mój grill
      słuzył za przykład kończący dyskusje nt. niniejsego wątku ;)
      zwykły węglowy - zdecydowanie odpada
      • Gość: bera Re: grill na balkonie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 11:13
        Elektryczny,gazowy, czy na węgiel - smród grilowanego żarcia w sumie taki sam !
        Nic tak nie cuchnie jak przypalający się tłuszczyk a do tego esencjonalny
        fetorek z grilowanej kiełbaski.
      • Gość: pgr blok na balkonie i w łazience. IP: *.swn.vectranet.pl / *.swn.vectranet.pl 02.05.06, 15:11
        Do tego można trzymać świnie w łazience i kury na balkonie , razem z sąsiadami.
    • marcin_95 Re: grill na balkonie.. 02.05.06, 11:54
      Najlepiej byłoby pokazać im kawałek z „Sensu życia wg Monty Pythona”, ten z restauracji (ci, którzy widzieli, wiedzą, o co chodzi :->). Jak ktoś nie widział, to może sobie obejrzeć same obrazki (uwaga: nie oglądać w trakcie jedzenia i po jedzeniu, bo obrazki są takie bardziej odwracające kierunek przemieszczania się drugiego śniadania):
      www.montypython.art.pl/obrazki/sensz70.jpg
      www.montypython.art.pl/obrazki/sensz71.jpg
      www.montypython.art.pl/obrazki/sensz72.jpg
      www.montypython.art.pl/obrazki/sensz73.jpg
      www.montypython.art.pl/obrazki/sensz74.jpg
      www.montypython.art.pl/obrazki/sensz75.jpg
      www.montypython.art.pl/obrazki/sensz76.jpg
      www.montypython.art.pl/obrazki/sensz77.jpg
    • Gość: z boku grill na podwórku IP: *.swn.vectranet.pl / *.swn.vectranet.pl 02.05.06, 14:45
      To niesamowite , ale widziałem coś jeszcze ciekawszego.
      Grill na podwórku , między trzepakiem a śmietnikiem. Gospodarze z oficyny z
      gośćmi + krzesełeczka , takie h. life party. Takie jest życie w naszym kraju.
      • Gość: awa Re: grill na podwórku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.06, 21:12
        Rozmarzyłam się w sprawie tych MOnachijskich zwyczajów..a u nas tak nie mozna?
        • Gość: Barti Re: grill na podwórku IP: *.chello.pl 03.05.06, 01:16
          Tak... W ogóle to cicho sza...Ja rozumiem, że głośni sąsiedzi są męczący i po
          cięzkim dniu/tygodniu chce sie odpocząc, ale nie popadajmy w paranoję.
          A z innej strony: we Włoszech dobra impreza końcy się czym? Przyjazdem
          carabinieri ;)
    • Gość: laborant Re: pracownia chemiczna na balkonie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.06, 06:13
      ja tam sobie zrobie pracownię chemiczną na balkonie a sąsiad będzie na balkonie
      hodował węże. Węże są spokojne i ciche. Mge bo mieszkanie mam własnościowe a
      co !
    • warszawianka_jedna Re: grill na balkonie.. 04.05.06, 10:58
      grill na balkonie, wystawianie butów czy śmieci przed drzwi, to zwyczaje
      przywiezione przez nowych warszawiaków z ich rodzinnych stron.
      • Gość: buty za drzwiami Re: grill na balkonie.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.05.06, 15:23
        warszawianka_jedna napisała:

        > grill na balkonie, wystawianie butów czy śmieci przed drzwi, to zwyczaje
        > przywiezione przez nowych warszawiaków z ich rodzinnych stron.

        I dlatego najczęściej to się spotyka na syfiatej Pradze, gdzie tych "nowych
        warszawiaków" to można policzyć na palcach?
    • Gość: macnow Re: grill na balkonie.. IP: *.bph.pl 04.05.06, 12:08
      Moim zdaniem wszystko zalezy od konkretnej lokalizacji (tzn zdrowego rozsadku)
      jestli to jest ostatnie pietro a w poblizu nie suszy sie np pranie to ja
      naprawde nie widzie problemu zeby zagrillowac i na prawde nie rozumiem dlaczego
      wzbudza to takie obruszenie!
      • Gość: jaaaaa szkoda słów... IP: *.aster.pl 04.05.06, 12:45
        Gość portalu: macnow napisał(a):
        nie rozumiem dlaczego wzbudza to takie obruszenie!

        Ci co robią grilla na 6 pietrze w 10 piętrowym bloku też nie rozumieją. Ci co
        robią na 10 piętrze nie rozumieją, że wiatry czasami zmieniają kierunek i komuś
        może śmierdzieć W MIESZKANIU (niekoniecznie chodzi tu o wywieszone pranie na
        balkonie)
        To samo tyczy sie palenia papierosów w oknie czy na balkonie: cały smród leci do
        pobliskich mieszkań ;/

        No ale przecież Ty tego i tak nie zrozumiesz....
        • Gość: alice Re: szkoda słów... IP: *.aster.pl 07.05.06, 23:36
          Ja dziś na swoim balkonie znalazłam wiele dużych płatów zrogowaciałego naskórka
          obciętego podczas robienia pedicure. Bywało, że znajdowałam prezerwatywę, kłaki
          po wyczesaniu psa, pestki po słoneczniku, pety to na porządku dziennym.
          Ponieważ nade mną jeszcze kilka pięter, to nawet nie wiem z kim pogadać na ten
          tema i czy to tylko jeden sąsiad?
    • corrii Re: grill na balkonie.. 08.05.06, 14:52
      e tam, przesadzacie.

      po pierwsze nie pytaj na forum, bo tu sami moralisci, którzy niczym w zyciu sie
      nie skalali. pewnie w zyciu imprezy nie robili i nie wiedza jak sie grzecznie
      zalatwia takie sprawy. zapytaj sąsiadow. jak ci nie beda mieli nic przeciwko to rob.
    • Gość: Uff Re: grill na balkonie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.06, 18:13
      No więc właśnie mam takiego debila za sąsiada. ☻
    • uasiczka Re: grill na balkonie.. 11.05.06, 11:41
      ja robię - od czasu do czasu

      mieszkan na drugim ostatnim piętrze, mieszkanie szczytowe więc i ostatni balkon
      z brzegu - nie uważam tego za ogromny problem - gdybym miała kogos nad soba to
      bym tego nie robiła
      • Gość: jaaaaa Re: grill na balkonie.. IP: *.aster.pl 11.05.06, 16:12
        uasiczka napisała:
        ...nie uważam tego za ogromny problem...

        A czy sąsiedzi podzielają twoje zdanie?
        Bo często sie widuje ludzi którzy np. nie uważają za problem wprowadzić psa na
        plac zabaw, gdzie jest zakaz wprowadzania czworonogów.
        Dla innych nie jest problemem zapalić papierosa na przystanku, czy kaltce.

        WIĘC?
        • uasiczka Re: grill na balkonie.. 12.05.06, 07:34
          nie wiem - nikt nie zgłaszał tego jako problem
          gdyby mi przeszkadzał czyjś grill na balkonie czy fajki lub pies srający pod
          płotem po prostu powiedziałabym to

          o ile problem psów jest w miarę oczywisty - o tyle palenie fajek czy grilla na
          balkonie już nie
          nie przewidzę czy komuś to przeszkadza dopóki mi tego nie powie
          • Gość: Lokator Burak będzie grillował na balkonie. IP: *.aster.pl 17.05.06, 22:32
            a co?? JEGO BALKON!!!!!!!! NIE?
      • Gość: lipo Re: grill na balkonie.. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.05.06, 07:39
        uasiczka napisała:


        > z brzegu - nie uważam tego za ogromny problem -

        Rozbrajające... :-(
    • popka5 Re: grill na balkonie.. 13.05.06, 11:06
      Moi sasiedzi z dolu ostatnio urzadzili sobie grilla. Mialam szaro w domku! Do
      przezycia :)
      • Gość: jaaa Re: grill na balkonie.. IP: *.aster.pl 13.05.06, 21:58
        no ale oni (sąsiedzi) zapewne nie widzieli w tym nic złego :/
        • uasiczka Re: grill na balkonie.. 15.05.06, 08:35
          co za problem iść i im o tym powiedzieć?
          • Gość: xxx Re: grill na balkonie.. IP: *.atman.pl / *.atman.pl 15.05.06, 08:42
            uasiczka napisała:

            > co za problem iść i im o tym powiedzieć?

            Problem w tym, że jeśli ktoś sam nie wie, że tak się nie robi, to na 99,999%
            jest prymitywnym chamem, a prymitywny cham, jak nazwa wskazuje, jest prymitywny
            i chamski, przy tym zwykle agresywny, dlatego mało kto ma ochotę na kontakt z
            takim elementem. Skuteczność interwencji innej niż walnięcie chama w ryj jest
            zwykle żadna, a nawet może przynieść efekt odwrotny, tzn. złośliwą eskalację
            chamskich poczynań. Tak więc osobista interwencja owszem, ale tylko gdy może z
            nami iść Andrzej Gołota.
            • uasiczka Re: grill na balkonie.. 15.05.06, 12:48
              takie podejście do zagadnienia sprawia, że dajesz przyzwolenie na takie
              zachowanie nie informując innych że ci przeszkadza.
              w ten sposób NIGDY nie pozbędziesz się niechcianych zachowań przez innych:
              wyprowadzania psów bez smyczy, palenia w miejscu, w którym ci to przeszkadza
              (czy papierosów czy grilla), śmiecenia i innych
    • ampolion Re: grill na balkonie.. 13.05.06, 22:55
      Toż to zagrożenie pożarowe - w Polsce wolno? Bez dużego mandatu?
    • krwawymsciciel nie nie nie 17.05.06, 15:25
      chociazby dlatego, ze mieszkanie ci bedzie potem walic przez dlugi czas...
    • Gość: kaska Re: grill na balkonie.. IP: *.orange.pl 19.05.06, 09:48
      Chyba trochę przesadzacie!! Za głoszno, śmierci gril, śmieci na klatce, palenie
      na balkonach.... to są uroki mieszkania w blokach. Jak ktoś chce ciszy i
      sterylizacji niech kupi sobie leśniczówkę i zamieszka wśród ciszy i śpiewu
      ptaszków. Osiedla maja to do siebie ze są na nich rożni ludzie i trzeba ich
      akceptować. Mieszkanie z balkonem kupuje się po to, aby wynieść na nie suszarkę
      z praniem, zapalić fajka jak się ma małe dzieci np., posiedzieć sobie -
      pogadać. \ludzie badzmy realistami - to, co piszecie jest śmieszne no chyba ze
      macie po 60 lat i chcecie umierać w spokoju.......
      • Gość: Lokator Re: grill na balkonie.. IP: *.aster.pl 19.05.06, 10:41
        nie mam 60 lat, ale uwierz mi, że dym z grilla czy z fajek oraz śmierdzący wór
        ze śmieciami na klatce od zawsze mi przeszkadza i będzie przeszkadzał.
        W cywilizacji obowiązują ZASADY. W POlsce obowiązuje jedna:
        JA to robię to JA mogę.

        Chcesz robić grilla na balkonie to wybuduj sobie dom z balkonem i wtedy możesz
        nawet ognisko palić.

        I jeszcze jedno:
        jarając na balkonie fajki (żeby nie truć swoich dzieci) trujesz dzieci sąsiadów
        to jest OK?

        Czy sąsaiad musi mieć zamknięte okna bo TY palisz na SWOIM balkonie SWOJE pety.
        Zastanów się człowieku zanim coś napiszesz.
        • Gość: o Re: grill na balkonie.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.06, 10:54
          Hmmmmmm,
          on się nie zastanowi, ponieważ jest klasycznym typem bezmózgowca.
          • Gość: kaska Re: grill na balkonie.. IP: *.orange.pl 19.05.06, 10:59
            Nie zmieniaj mi płci - jestem kobieta i chyba nick o tym mówi wyraźnie!!!
        • Gość: kaska Re: grill na balkonie.. IP: *.orange.pl 19.05.06, 10:57
          W takim razie po co nam te balkony???? zastanówmy sie rozmawiać na nich nie
          wolno bo to też przeszkadza sąsiadom, palić nie bo smierdzi, praniia wieszać
          nie można bo majtki na balkonie to przeceiż najgorsza rzecz jaka można
          powiesić... troche tolerancji może by sie prxzydało....Jak palisz na ulicy też
          trujesz innych gril na działkach też może przeszkadzać innym sasiadom wiec co
          nie pozostaje nam nic tylko usiaść i gapić sie w telewizor albo szukać miejsca
          na odludziu zeby nie miec takich sasiadów jak Wy. Jeszcze jedno ja mieszkam na
          osiedlu gdzie przewaga jest młodych ludzi nie robimy sobie wzajemnie
          problemów....dla mie bardziej odrażający jest fetor z mieszkań takich 60 - 80 (
          nie twierdze ze tak jest w Twoim przypadku)latków którzy sprzataja raz w
          tygodniu, niż zapach grila nawet na balkonie!!! Bo "wolnośc tomku w swoim
          domku".
          • Gość: drpawelek Re: grill na balkonie.. IP: *.esr.east.verizon.net 19.05.06, 16:17
            Wspolczuje Ci droga Kasiu, jezeli masz problemy z ludzmi w wieku lat 60. Bardzo
            wspolczuje. Mam nadzieje, ze bedzie ci wesolo umierac w wieku 59 lat. Bo pozniej
            to tylko smorod. Glupia jestes.
      • Gość: uuuu.. Re: grill na balkonie.. IP: *.chello.pl 19.05.06, 11:13
        "Osiedla maja to do siebie ze są na nich rożni ludzie i trzeba ich
        akceptować."
        otóż to! - są tacy co chodzą spać z kurami i są nocne marki, są zwolennicy
        grilowania na balkonie i są entuzjaści świeżego powietrza po majowym deszczu, i
        jedni i drudzy niech się nawzajem akceptują!.

        A są też tacy co przez lata z balkonu nie korzystają i jest im wszystko jedno
        co się na nim dzieje, a dzieje się, dzieje, oj dzieje - u moich sąsiadów pietro
        wyżej! - dziki gołębnik, kilkunastocentymetrowa warstwa gnoju i co? - sąsiad
        nie "akceptuje" mnie a ja jego muszę?.
        Wytłumaczcie mi dobrzy ludzie - jak można przeżyć letnie upały nie otwierając
        okien i balkonu??? (mieszkanie wynajmują studenci).
        Każdego roku, na wiosnę, zawiadamiam Sanepid bo rozmowa z włascicielem
        mieszkania NIC nie dała, własciciel oburzony - sprząta, za rok - to samo!.
        W tym roku nie zdąrzyłam! - gołębie już siedzą na jajkach i podobno zgodnie z
        Ustawą o Ochronie Przyrody (art.52) - trzeba się wstrzymać do 16-ego
        pażdziernika (koniec sezonu lęgowego gołębi) z usunięciem gniazd!.
        Powinnam zatem, zgodnie z ustawą i wolą poprzedniczki zaakceptować "hobby"
        moich sąsiadów i szorować co dzień okna i balkon bo inaczej musiałabym je
        pozamykać tak jak robią to studenci piętro wyżej.
        Takich "uroków mieszkania w blokach" nie zamierzam zaakceptować, to moi
        sąsiedzi piętro wyżej przekonają się że te "uroki" to także poszanowanie praw
        innych , wspomniany art.52 dotyczy ptaków chronionych - nie zamierzam się
        poddać!

        • Gość: kaska Re: grill na balkonie.. IP: *.orange.pl 19.05.06, 11:19
          Gołebnik na balkonie to przesada - duza przesada!!! Napewno nie można jej
          porównać do prania czy palenia papierosów na balkonie!!! grila sama nigdy nie
          robiłam i robić nie bede ale u sasiadów zaakceptuje!!! Gołebnika na balkonie
          sasiada nie zaakceptowałabym ja też i zrobiła bym tak samo jak Ty!!
        • Gość: uuu.. Re: grill na balkonie.. IP: *.chello.pl 19.05.06, 11:21
          "Jeszcze jedno ja mieszkam na
          osiedlu gdzie przewaga jest młodych ludzi nie robimy sobie wzajemnie
          problemów....dla mie bardziej odrażający jest fetor z mieszkań takich 60 - 80 (
          nie twierdze ze tak jest w Twoim przypadku)latków którzy sprzataja raz w
          tygodniu,"
          A pomyslałaś Ty i twoi młodzi sąsiedzi żeby tym 60-80-ciolatkom zaproponować
          pomoc w utrzymaniu czystości z korzyścią tak dla nich jak i dla Was?
          • Gość: kaska Re: grill na balkonie.. IP: *.orange.pl 19.05.06, 11:45
            Wybacz ale nie bede sprzatać u obcych ludzi - moge im pomóc wniesc siatki na
            góre ale nie bede szosrować kibli u obcych ludzi!!! Maja rodziny - dzieci wnuki
            to ich powiini poprosić o pomoc.
            • Gość: kaska Re: grill na balkonie.. IP: *.orange.pl 19.05.06, 11:47
              Jeszcze podałam to jako przykład. Bo tak jak powiedziałąm jest to nowe osiedle
              i takich ludzi w mojej klatce przynajmniej nie ma !!
      • Gość: ania Re: grill na balkonie.. IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 19.05.06, 14:57
        Balkon nie jest suszarka zeby suszyc na nim bielizne
        • Gość: Lokator Re: grill na balkonie.. IP: *.aster.pl 19.05.06, 16:09
          Zarówno palenie na przystankach jak i balkonie przeszkadza mi.
          Dlaczego masz mnie truć?? Co do suszenia bielizny na balkonie to kwestia
          estetyki i gustu. Ale nie porównuj smrodzenia spalonym tłuszczem czy jarania
          fajek do wieszania bielizny. Widzisz gołąbki by przeszkadzały a grill nie. Hehe
          • Gość: kaska Re: grill na balkonie.. IP: *.orange.pl 19.05.06, 16:40
            Nie zapominaj o jedej bardzo ważnej rzeczy sama bym tego grila nie zrobiła, a
            zapach tego "spalonego tłuszczu" jak mówisz mi nie przeszkadza. Jeszcze jedno
            Ty pewnie nie jadasz potraw z grila?? Pewnie wolisz bigosik który potem smierci
            na wszystkich pierach na klatce i w mieszkaniach... Gołebie to chyba jednak
            duzo gorsze zło, gołebnik ma specyficzny zapach "gówna" który jest napewno
            mniej przyjemny niż ten zapach "spalonego tłuszczu".No i on smierdzi cały czas
            a grila na balkonie ludzie robia bardzo sporadycznie. HAHAHA
            • Gość: Lokator Re: grill na balkonie.. IP: *.aster.pl 19.05.06, 19:50
              jadam w domu potrawy z grilla. ELEKTRYCZNEGO.
              Droga Kasiu nie ma co tłumaczyć o co w tym wszystkim chodzi ponieważ i tak tego
              nie zrozumiesz. Jak ktoś ma nawyki ze wsi to nie może zrozumieć, że np. palenie
              na balkonie, czy trzepanie ścier przez okno jest conajmniej nie na miejscu.
              Wąchanie spalonego tłuszczu mnie nie bawi (jak i wielu ludzi).
              Mieszkając w mieście trzeba pozbyć się pewnych nawyków, w których ty nie widzisz
              nic złego.
              Moze twe dzieci obserwując mieszkańców miasta to pojmą, ponieważ na mamusie nie
              mają co liczyć.
              Nie pozdrawiam
              • Gość: uuuu.. Re: grill na balkonie.. IP: *.chello.pl 19.05.06, 21:25
                A ja marzę żeby moi sąsiedzi z góry chociaż raz na 2, 3 miesiące pogrilowali
                sobie na balkonie, przynajmniej wcześniej by go uprzatnęli z ptasich gó...n!.
                Grill "balkonowy" na moim osiedlu zdarza się ale zdarza się też
                grill "podokienny", parterowe mieszkania mają mini ogródki!
                A przeciez w każdej SM czy Wspólnocie jest Regulamin Porządku Domowego
                (przynajmniej powinien być!), tylko że tam umieszcza się zapisy typu - "nie
                naruszać zasad współżycia społecznego", "dbać o nalezyty stan techniczny,
                sanitarny i estetyczny ", okazuje się że trzebaby wymienić wszystko szczegółowo
                bo "zasady..." i "nalezyty stan...." to pojęcia nie dla wszystkich zrozumiałe.
              • Gość: kaska Re: grill na balkonie.. IP: *.orange.pl 19.05.06, 22:13
                Proponuje zebyś zajoł sie swoimi dziecmi jesli je posiadasz - oczywiście??
                Jesli wsia nazywasz warszawe w której sam mieszkasz to może leśniczówka jest
                własnie dla ciepie!!! mysle ze przesadzasz z cała ta sytuacją i Twoje
                komentarze są nie na miejscu. Ale czego można sie spodziwac wiecej jak pewnie
                za Twoich czasów nie wiedzieli ze bedzie coś takiego jak gril.... Proponuje
                zebyś jednak troche wyluzował bo jesli tak samo jestes nastawiony do swoich
                sasiadów to pewnie jak cie widzą to uciekaja zeby z toba nie rozmawiać. jeszcze
                brak toleranci to nawyk ze wsi. jesli mówisz o dzieciach to bede wychowywała je
                tak jak ja uważam a uwagi sa nie stosowne i prostackie!
                • Gość: Lokator Re: grill na balkonie.. IP: *.aster.pl 19.05.06, 23:00
                  so.pwn.pl/ to po pierwsze , poucz sie dziecko ortografii zanim zaczniesz
                  coś pisać.
                  Po drugie: moj syn wie, że mieszka wśród ludzi i nie na wszystko może sobie
                  pozwolić.
                  Po trzecie kończe z tobą rozmowę ponieważ i tak nie rozumiesz o czym tu piszemy.
                  To, że mieszkasz w mieście Warszawa, nie znaczy że możesz wszystko robić.
                  Oczywiście ty tego i tak nie zrozumiesz, wieć szkoda klikać....
                  Na moje szczęście sąsiadów mam normalnych (poza jedną "kaską", która nie
                  widziała nic niestosownego w wystawianu worów ze śmieciami na korytarz). Na
                  szczęście już do niej dotarło,że mieszkając w bloku należy przestrzegać pewnych
                  zasad. Do czego ty niestety jeszcze nie dorosłaś.

                  PS. Prostackie jest palenie na balkonie :P
                  • viggo1977 nie wiedziałem ,że jestem burakiem.... 20.05.06, 14:19
                    nie sądzilem ze zaczynając ten post tak wiele dowiem się o sobie-że jestem
                    burakiem..kretynem..przyglupem i wieśniakiem.
                    Cóż..nie to było moim celem -ale przynajmniej wiem kim jestem. :))
                    Gdybym się przejął tym co jest tu napisane skończyłbym w psychiatryku.
                    Ale pociesza mnie myśl,że wszędzie są ludzie ktorym przeszkadza dziecko za
                    ścianą..muzyka w dzień i prysznic w nocy..
                    Jesli komus to przeszkadza TO JUŻ JEGO PROBLEM.... !!!!!!!!!!!!!!
                    Nie mieszkam w policyjnym mieście gdzie mam wszystko zaplanowane co do minuty i
                    do godziny...
                    mam swoje mieszkanie i zaczynam żyć zgodnie z maksymą -my home is my castle...
                    i nie obchodzi mnie to co inni o tym myslą..
                    Każdy ma prawo do swojego zycia...
                    • Gość: Szmakos Re: nie wiedziałem ,że jestem burakiem.... IP: *.net-serwis.pl 20.05.06, 15:58
                      A przepisy przeciwpożarowe to pies?
                    • Gość: xxx Re: nie wiedziałem ,że jestem burakiem.... IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.05.06, 15:59
                      > mam swoje mieszkanie i zaczynam żyć zgodnie z maksymą -my home is my castle...
                      > i nie obchodzi mnie to co inni o tym myslą..

                      Tylko pamiętaj, że kiedyś możesz trafić na większego i silniejszego chama, dla
                      którego jego mieszkanie to też jego "castle".
                      • Gość: swedish cook Re: nie wiedziałem ,że jestem burakiem.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.06, 17:11
                        No tak, grillowcy to typowy przykład buractwa. Całkowity brak szacunku dla
                        innych - to nas wyróżnia! No i to, że nie są ci ludzie w stanie zrozumieć, że
                        brak dymu i brak hałasu to jest właściwy stan rzeczy! Anomalią nie jest to, że
                        ktoś się nie zgadza na grill albo na hałas. Anomalią jest to, że się nie
                        liczymy z ciszą i spokojem innych.
                        Jeszcze taki był wątek ciekawy:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=51&w=37926072&a=37990701
                        Dopóki tak będzie, będziemy w kulturowym ogonie świata!
    • Gość: Szmakos Re: grill na balkonie.. IP: *.net-serwis.pl 20.05.06, 15:56
      Bez sensu. Prawdziwy miłośnik grilla w bloku robi przyjęcie na dachu. Grill na
      balkonie jest de mode. Dach to przestrzeń, swoboda i blisko gwiazd. Tylko
      buraczanin truje innych na balkonie.pzdr.
    • superspamerek Re: grill na balkonie.. 22.05.06, 11:02
      Grill?

      tomregan-animalrights.com/archive/slaughter.html
      www.wegetarianie.pl/Downloads-index-req-getit-lid-61.html
      www.wegetarianie.pl/Downloads-index-req-getit-lid-58.html

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka