Gość: banita
IP: *.chello.pl
06.01.03, 01:38
Ten post już zmieściłem w jednym z wątków na forum Ursynów, myślę jednak, że
warto zamieścić, go również tutaj wnieco rozszerzonej wersji, gdyż tak na
prawdę dotyczy on całej Warszawy. Oto on:
Polska niestety to kraj warchołów... Zapewniam was drodzy protestujący, że
gdyby autostradę planowano obok moich bloków na Grochowie, nie
protestowałbym.
Dlaczego ? Może dlatego, że mieszkam w trójkącie, które tworzą Aleja USA,
Ostrobramska i Grochowska (doskonale wiem co oznacza tranzyt na wschód),
gdzie
ruch w sumie jest większy niż na planowanej
autostradzie, a nikt tutaj nie pomyślał o takich błachostkach jak tunele,
ekrany, bezkolizyjne skrzyżowania. Dlaczego ? Dlatego, że mieszkam w mieście,
które predestynuje do
miana metropolii i którego drogi, budynki, wieżowce, autostrady, lotniska,
metro, huk i spaliny są nieodłączą częścią. Piszecie o Zachodnich miastach.
Ja
chciałbym wiedzieć, czy w którymś z tych miast byliście. Pewnie nie skoro
piszecie absurdy o 6 pasach w jednej nitce !!! Za dużo Amerykańskich filmów -
europejskie autostrady mają po 3,4 pasy. Dam wam przykład, który
znam. Paryż. Obwodnica - Peripherique, ma długość mniej więcej granicy Gminy
Centrum. Dookoła zabudowa o wiele wiele gęstrza niż w Warszawie. Od obwodnicy
odchodzą we wszystkie kierunki autostrady. Niektóre z nich, jak A1 przechodzi
tuż obok bloków St Denis ( budowanych w tej samej technologii co Ursynów).
Sama
obwodnica przechodzi w paru miejscach tunelami, między innymi pod 40
tysięcznym
stadionem piłkarskim Parc des Princes i jakoś się on nie zawala od
wibracji !!
Dlaczego nie
było tam protestów ?! Bo ludzie wiedzą, że mieszkają w wielkim mieście. Bo
zdają sobie sprawę, że te autostrady per saldo służą dla ich wygody. Gdyby
nie
Peripherique i autostrady, dojazd z St Denis (Bielany) do Creteil (Ursynów)
trwałby pół dnia. Tymczasem w Polsce, taka sama autostrada i to na dodatek
budowana w omawianym odcinku w całości w tunelu, powoduje głosy oburzenia!
Zastanówcie się trochę. Mieszkacie w dwumilionowym mieście ( mówicie o
perspektywach - wspomnę o nich i ja - w trzy milionowym mieście), które
będzie
stać w korkach i wypalać w nich hektolitry benzyny, bo ty, jeden z drugim
macie
jakieś obiekcje. I to obiekcje bardziej
emocjonalne niż merytoryczne. Z jakiej racji mam żyć w zatłoczonym mieście
bez
Autostrady skoro nie podoba się to kilkuset ludziom ( to nawet nie jest
promil !!!), a całej tej warcholskiej rozrubie przyklaskuje do tego prezydent
Kaczyński, który chyba zapomniał, że został wybrany głosami wszystkich
Warszawiaków, a nie tylko NIEKTÓRYCH mieszkańców CZĘŚCI Ursynowa !!!!! Jakim
prawem grupka
warchołów teroryzuje dwumilionową metropolię !? Niestety, drodzy
protestujący.
Żyjecie w mieście, żyjecie w Warszawie. Dlaczego wasze argumenty, często tak
śmieszne i emocjonalne (vide ten z radarami - w jednym z wątków ktoś
powiedział, że radia z tirów, będą zagłuszać stację nasłuchową polskiego
wojska
w lesie Kabackim, tym samym obok, którego jest międzynarodowe lotnisko Okęcie
i
pełna tirów Puławska), stoją w jawnej sprzeczności z
głosami chociażby specjalistów z Politechniki Warszawskiej, którzy
analizowali
system transportowy Warszawy!?
gemini.coi.pw.edu.pl/miesiecz/98/01/bipw008.html
A może podoba się wam perspektywa półdnowej
eskapady na Bielany !? Ah, zapomniałem, macie metro. Metro jednak nie wiele
pomoże, jak trzeba będzie sie przebić na Bródno, albo Bemowo. Jeszcze parę
lat
temu pamiętam czasy kiedy nawet budowa kiosku z warzywami w Warszawie
wzbudzała
protesty. Dziś ta fala paranoi zdaje się powoli mijać. Może do ludzi dotarło,
że żyją w metropolii, a nie zapyziałym PRLowskim mieście. Czy oby jednak na
pewno ?! Wasze głosy zdają się nawiązywać, do tych niechlubnych tendencji
sprzed paru lat. Nawiązują. Pareset ludzi teroryzuję 2 miliony i gotowe jest
zablokować sprawę Autostrady w zakorkowanej Warszawie na następne
dziesięciolecia. Gratuluję. Dzięki tym protestom, oraz wspaniałym pomysłom
autostrady A-2 na wysokości Góry Kalwarii, dojazd z Grochowa, do Janek
zamiast
5-10 minut nadal będzie zajmował około 40-50 min, o ile natężenie ruchu nie
ulegnie dalszemu wzrostowi. Powiem więcej dojazd z Ursynowa, na Grochów,
Gocław
Wawer itd zamiast 5 min, nadal będzie trwał ok 40. Na koniec jeszcze raz
poruszę problem, który mnie osobiście najbardziej w tym wszystkim poruszył.
Chodzi tu o prezydenta Kaczyńskiego. Mam do tego pana pytanie:
CZY ZOSTAŁ PAN WYBRANY NA PREZYDENTA WARSZAWY, CZY NA PREZESA JEDNEJ Z
URSYNOWSKICH SPÓLDZIELNI MIESZKANIOWYCH !? Przypominam panu panie Kaczyński,
jest pan prezydentem dzięki głosom większości Warszawiaków, a nie niektórych
mieszkańców paru budynków. Na upartego każda dzielnica może oprotestować
samochody na Ursynowskiej rejestracji, bo z jakiej racji mam na Grochowie
wąchać ich spaliny. Tylko czemu to miałoby służyć ?! To absurd. Taki sam jak
protesty przeciwko Autostradzie. Ludzie obudźcie się. Żyjemy w dwumilionowym
mieście, a nie zabitej dechami wsi. Trzy osoby na krzyż oprotestują
nowoczesną
autostradę, a cała Warszawa będzie się kisić w korkach i jęczeć przy
dziurawych
drogach w stylu Puławska, Grochowska, gdzie natężenie ruchu wcale nie jest
mniejsze niż na autostradzie, tyle, że nikt tam nie zawracał sobie głowy
ekranami przeciwdzwiękowymi, tunelami, bezkolizyjnymi skrzyżowaniami,
wiaduktami, a stojąc tam na światłach widać w oknach na pierwszym piętrze kto
co ogląda w telewizji. Powiedzcie protestujący, czy ludzie zza tych okien też
maja zacząć protestować i blokować ulice, bo im się to nie podoba !?