Dodaj do ulubionych

Handel na ulicach

24.05.06, 12:17
Czy naprawdę nie da się nic z tym zrobić?

Centrum Warszawy, przejście z Dworca Śródmieście do stacji metra - można
kupić sobie biustonosz, majtki, buty, spódnicę, bluzkę, sweterek, koraliki i
rajstopy, piżamę, gazetę, płytę dvd, sznurowadła, unikalny obraz i perfumy,
które są tak tanie, bo francuska firma, która je produkuje, dopiero chce je
sprowadzić do Polski i je testuje!

Oczywiście wiem, że ratusz z tym walczy jak tylko może ("handlarze dostają
ulotki z informacją, że handel uliczny jest nielegalny").
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34882,3307262.html
Tak tylko się czepiam. Wrrr.
Obserwuj wątek
    • jhbsk Re: Handel na ulicach 24.05.06, 15:04
      PiS rządzący w Warszawie na pewno nie kiwnie palcem.
      • jardo-g Re: Handel na ulicach 25.05.06, 14:19
        Na szczęście już we wrześniu czas rozliczeń!!!
        • Gość: dennis Re: Handel na ulicach IP: *.u.mcnet.pl 06.06.06, 12:26
          Dopóki miasto nie zacznie egzekwować mandatów wypisywanych nagminnie przez
          wsioków ze SM, to problem pozostanie.
          PS Też prezentowałem do niedawna pogląd, że najpierw niech państwo uczciwym
          ludziom pracy zapewni pracę, a potem niech dopiero ściga, jak ktoś nielegalnie
          sobie tę pracę załatwił sam. Ale jak sobie popatrzyłem na mordy większości
          tych "ludzi pracy", co to pozastawiali swoimi łóżkami polowymi przystanki,
          chodniki i przejścia podziemne, to zmieniłem zdanie. Oni nie wyglądają na
          ludzi, którzy kiedykolwiek będą się interesować jakąkolwiek uczciwą pracą.
          Zwykłe cwaniactwo.
    • derduch Re: Handel na ulicach 24.05.06, 22:24
      Tak, czepiasz sie i pozujesz na Europejczyka który nie zna pojecia "handel
      łóżkowo gazetowy". Klasyczny polski zascianek! Handel uliczny kwitnie w całej
      cywilizowanej Europie, w sposób o wiele bardziej dziki niz w polskim
      ksenofobiczno-zacofanym skansenie bez dróg z wyrokowcem w rzadzie. Przykłady? A
      prosze Cie bardzo! Od czego zaczynamy? Francja? Paryz, pod sama wieżą Eifla
      stragany z badziewiem,liche budy z zarciem, nad Sekwaną gorsza wersja dawnych
      polskich "szczęk" z badziewiem. Mało? Uliczne bazary w pólnocnych dzielnicach,
      pierdzielnik i syf wszedzie. To może Włochy na tapete weźmiemy? Wenecja i
      wszechobecni handlarze o śniadej karnacji z mydłem i powidłem czy wolisz Rzym z
      handlem na gazetach i łóżkach polowych z widokiem na Colloseum?
      Mało? Wymieniac inne kraje? A może zazdrościsz niektórym przedsiębiorczym
      rodakom co maja po nascie takich punktów na miescie i maja na luziku po 5-6
      tysięcy złotych dniówki na czysto?
      Gwoli wyjasnienia, sam nie mam nic wspólnego z jakimkolwiek handlem ulicznym czy
      czymś podobnym, popieram jednak ludzki dar przedsiębiorczości a gardze robolami
      w garniturach tyrającymi za pare tysiączków dzień w dzien i mających się za
      lepszych.
      • kohol Re: Handel na ulicach 25.05.06, 11:27
        Faktycznie jestem zaściankowa :)
        Kradzieże, morderstwa i gwałty też mają miejsce w całej cywilizowanej Europie,
        już nie będę krytykować tych przestępstw w Polsce!
        • Gość: jaro Re: Handel na ulicach IP: 195.205.152.* 06.06.06, 07:47
          Przeszkadza Ci handel na ulicy? A co, masz może sklepik obok? Bo ja wolę
          kupować od ludzi na ulicy - są tańsi i przynajmniej próbują zarabiać a nie
          żebrać czy kraść! Czy to dziwne, że przy takim bezrobociu ktoś chce jeszcze
          uczciwie zarabiać na życie?
          • kohol Re: Handel na ulicach 06.06.06, 11:09
            Nie, ja akurat nie mam sklepiku obok (hehe, w najlepszym miejscu Warszawy,
            skrzyżowanie Marszałkowskiej i Jerozolimskich?).
            Moja mama ma stragan. Legalnie, na miejscu przeznaczonym na targowisko. Ma kasę
            fiskalną, płaci podatki, a i tak ledwie jej starcza.
            "Uczciwie zarabiać na życie"? Nie rozśmieszaj mnie. Uczciwie to by było, gdyby
            mieli pozwolenie itp.
          • jardo-g Re: Handel na ulicach 08.06.06, 14:06
            Jaro - wczoraj wybrałem się na przejażdżkę rowerową wzdłuż ulicy Sobieskiego
            (oczywiście prawidłowo, po scieżce rowerowej). W okolicach Dolnej o mało co nie
            potrąciłem starszej Pani. Przyczyna: nielegalni handlarze opanowali chodnik i
            piesi zmuszeni są chodzić po ścieżce dla rowerzystów. Myślisz, że mam zgłosić
            bezczynność straży miejskiej do porkuratury, czy czekać aż potrącę jakieś
            dziecko?
          • kubissimo Re: Handel na ulicach 03.08.06, 15:00
            idac Twoim tokiem myslenia ludzie pracujacy w sklepach kradną i żebrzą. hmmm,
            moze polec jakis konkretny adres, bo w takim sklepie jeszcze nie bylem
      • jardo-g Re: Handel na ulicach 25.05.06, 14:10
        Kurcze, byłem w Paryżu, i ani pod wiezą Eifla, ani nad Sekwaną czegoś takiego
        nie widziałem - chyba jaja sobie robisz!!!!
        • derduch Re: Handel na ulicach 25.05.06, 20:01
          A to może w jakims innym Paryzu byłes? ;-)
          Pod sama wieżą, od strony parku nie od strony rzeki jest stargan w stylu wczesne
          lata 90-te, jakies 5 metrów od bartierek ustalających kolejke do windy. Wzdłuż
          Sekwany jest rządek kilkaset metrów cos jakby szczęk w kolorze brązowym, ciągną
          sie równo praktycznie od Katedry do wieży. Co do bazarów ulicznych stanowiących
          pierdzielnik porównywalny już nawet nie z Kairem a z Bankokiem, to wystarczy
          udac się w północne dzielnice, widok zniewalający, np. w sobotnie popołudnie.
          Syf 100 razy większy niż przy stadionie x-lecia.
          Co do Rzymu... zerknij na fotke...
          img108.imageshack.us/my.php?image=dsc007892dr.jpg
          Jakies watpliwosci?
          • lylika Re: Handel na ulicach 04.08.06, 09:35
            derduch napisał: Wzdłuż Sekwany jest rządek kilkaset metrów cos jakby szczęk w kolorze brązowym, ciągną sie równo praktycznie od Katedry do wieży.

            To są "szczęki" bukinistów /może wiesz kto to?/. Stoją tam tak od stu lat, mniej więcej. To jedna z wizytówek Paryża.
            A takiego badziewia jakie jest u nas w centrum stolicy a jakiego istnienie w centrach innych stolic europejskich chcesz nam wmówić, nie widziałam nigdzie.
      • kubissimo Re: Handel na ulicach 03.08.06, 15:04
        posilkowanie sie wloskimi miastami nie bardzo ma sens, bo w zyciu nie widzialem
        takiego chaosu organizacyjnego i syfu w miescie, jak wlasnie w Rzymie

        moze porownajmy Warszawe z Berlinem, gdzie w ogole nie ma zjawiska handlu
        ulicznego. Co najwyzej w centrum kilka budek (ale nie polówek!) z pamitkami dla
        turystów i nic więcej. Widać da się

        argumentacja o robolach w garniturkach pokazuje, ze masz spore kompleksy.
        szkoda.
    • Gość: Szmakos Re: Handel na ulicach IP: *.net-serwis.pl 24.05.06, 22:35
      Odpuść sobie. Z ulicznym handlem jeszcze nikt nie wygrał. To samo jest w
      Europie i na świecie. Zwykły koloryt tego miasta. Tak było i będzie.
      • jardo-g Re: Handel na ulicach 25.05.06, 14:08
        nie przesadzaj - w głupim Poznaniu czegoś takiego nie ma, nie mówię o np
        Budapeszcie (żeby było blisko)
        • madeofstars Re: Handel na ulicach 03.08.06, 13:46
          w Czechach tez nie ma,rozkraczonych bab,facetow i ich lozek polowych, w
          Helsinkach absolutnie nie,czysto, jest miejsce do handlu oraz pchli targ z
          platnymi miejscami,ale miejce,a nie jak kommu zywo sie zaczyczy to siup i
          pie..ik do handlu rozstawia, mnie handlarze wkurzaja, niech handluja,ale
          niech wyznacz im miejsce,a nie nielegalnie (ja sorry podatek z pensji sciagany
          mam) zasmiecaja po sobie chodniki-zeby jeszcze sprzqatneli, bo wiadomo ludzie
          kupuja u nich,bo ich na inne nie stac i rozumiem i jednych i drugich,ale czego
          kosztem pieszych robia ciasnote,obrzydlistwo
          • madeofstars Re: Handel na ulicach 03.08.06, 14:44
            a jeszcze pragne dodac,ze smieszy ze mnie ze Stolica sobie nie moze z tym
            poradzic-przeciez do do licha wizytowka jest na swiat,a w malym miasteczku z
            ktorego pochodze - 100km od Wawy poradzili sobie sa dwa targowiska,probwano
            handlu na chodnikach,wprowadzono kare,zakazano,wyznaczono handlujacym
            skwer,oplacaja pare groszy i wszyscy zadowoleni.
            • Gość: Rodaczka. Re: Handel na ulicach IP: *.alb.east.verizon.net 04.08.06, 05:33
              Masz racje to wlasnie przez ta "wizytowke" Warszawy obawiam sie przyjechac z
              rodzina do kraju- bo jak moje dzieci to zobacza, to nie beda miec zadnej
              watpliwosci,ze Polska to kraj 3-ciego swiata!i zadne tlumaczenie nic mi nie
              pomoze.Kazdy ma oczy i sie nimi posluguje ???!!!
        • Gość: ycbo Re: Handel na ulicach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 15:28
          jardo-g napisał : w głupim Poznaniu.
          A może to warszawiacy są głupi skoro wybierają władze nie radzące sobie z
          głupim warszawskim handelkiem.
          • madeofstars Re: Handel na ulicach 03.08.06, 15:59
            tez tak mozna powiedziec,bo w malym miescie sobie poradzili a w stolicy nie?
            smiech na sali, wlepili by kary 500zl jak ktos sie rozklada na chodniku i
            mysle,ze liczba handlarzy by sie radykalnie zmniejszyla,jesli nawet nie znikneli
            by szybko.
            • Gość: Mimi Re: Handel na ulicach IP: *.alb.east.verizon.net 04.08.06, 05:39
              Co robi Wasz prezydent(lub jak go tam zwa?!)???
              Moze nie wie jak sie wchodzi na forum- to moze go ktos oswieci,ze jest
              problem i ludzie listy pisza !
              ...WLADZE WARSZAWY OBUDZCIE SIE !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka