Dodaj do ulubionych

Zimna Warszawa, gorące południe

27.05.06, 16:48
Nie jestem wnikliwym obserwatorem pilegrzymki papieża Benadykta XVI do Polski,
ale oglądałem trochę relacji telewizyjnych, słuchałem w radio i czytałem. Mam
wrażenie, że Warszawa przyjęła Ojca Świętego znacznie chłodniej i mniej
entuzjastycznie niż miejscowości na południu Polski.

Czy to jedynie kwestia pogody? A może jesteśmy mniej spontaniczni?

PozdrawiaM.
Obserwuj wątek
    • Gość: uyu Re: Zimna Warszawa, gorące południe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 18:41
      Raczej kwestia Warszawiaków :P
    • splkm Re: Zimna Warszawa, gorące południe 27.05.06, 21:08
      1) Jeśli chodzi o przejazd przez miasto, nie wiem czy ktoś zwrócił na to uwagę
      ale Benedykt w papamobile przejechał tylko dwa razy. Reszta to opancerzone bmw.
      BOR chyba zrobił to specjalnie zeby uzasadnic zakup za 2 000 000 PLN.
      Czy miało to jakiś sens ?? Nie wiem

      2) Jesli chodzi o msze na placu: VIP-om nie wypada być spontanicznym,
      a reszte zaproszeń dostali najgorliwsi parafianie. Czyli starsi.
      Kto miał nakręcać tą spontaniczność która jest nakręcana w Krakowie ???

      To co dzieje się w Krakowie jest zasługą głównie młodzieży.
      I tak będzie też jutro.

      Tylko pogratulować..aż szkoda że mnie tam nie ma. :)
    • Gość: zuzka Re: Zimna Warszawa, gorące południe IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.05.06, 14:00
      Nie jest dla mnie zaskoczeniem atmosfera w Krakowie. Wystarczy popatrzeć na
      hierarchów kościoła krakowskiego i warszawskiego i co widać? Duuuużo, oj dużo.
      • margala wpływ hierarchów 28.05.06, 14:57
        Gość portalu: zuzka napisał(a):

        > Nie jest dla mnie zaskoczeniem atmosfera w Krakowie. Wystarczy popatrzeć na
        > hierarchów kościoła krakowskiego i warszawskiego i co widać? Duuuużo, oj dużo.

        Uważasz, że hierarchowie mają aż taki wpływ na jednostki?

        PozdrawiaM.
    • Gość: Szmakos Re: Zimna Warszawa, gorące południe IP: *.net-serwis.pl 28.05.06, 16:40
      Może bez szalonego "ludowego" entuzjazmu, ale z wielką życzliwością, głęboką
      sympatią i godnie. Warszawa zawsze witała w ten sposób Ojca Świętego. Z powagą,
      dostojnie ale bez szaleństwa. Tak jak przystoi kandydatowi na przyjaciela.
      Benedykt VXI zdał ten egzamin celująco. Odtąd zostanie on w sercach
      warszawiaków na zawsze. Pierwszy wielki Niemiec od czasów Ottona.
    • warzaw_bike_killerz Czyzby to byl apel o likwidacje dni roboczych ?? 28.05.06, 21:53
      Ludzie moga sie cieszyc w sobote i w niedziele. Maja czas. W czwartek i piatek
      sa zapracowani. Nic dziwnego, ze u nas bylo mniej mlodziezy pracujacej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka