j_karolak
31.05.06, 09:01
Wychodząc z założenia, że każde ywdarzenie jest dobre by nawiązać do spraw na
linii Polonia - Legia, a co więcej, by wykazać bezsprzeczną wyższość Polonii
nad Legią warto omówić sprawę meczu z Kolumbią.
Mecz jaki był każdy widział. Jak zachowywali się "kibice" też ogólnie
wiadomo. Ja do sprawy pomeczowych komentarzy.
Wielki kibic Legii Artur Boruc powiedział mniej więcej tak (słuchałem rano w
radio): Kibicowanie na meczu to totalne wieśniactwo. Zachowali się jak
wieśniaki. Odstawili straszną wieś.
Wychowany i ukształtowany przez Polonię Michał Żewłakow zaś się tak
wypowiedział (też mniej więcej) - z pewnością nasza gra nie mogła zadowolić
ani nas ani kibiców. Trzeba teraz odpocząć. Będzie dobrze.
Abstrahując od oceny zachowania śląskich kibiców, widać różnicę klas w obu
tych wypowiedziach. Boruc, rodowity Siedlczanin (pon. 80 tys. ludności)
nabrał w Legii wielkomiejskiego sznytu. Szkoda, że przejął tylko to co
najgorsze. Widać tego uczy Legia. Żewłakow, jako rodowity Warszawiak i
Polonista (to synonimy przecież) nie musiał żadnego sznytu nabierać. W
Polonii jedynie wychowano go tak, by swej rdzennie warszawskiej kultury nie
utracił, a jedynie ją wzmocnił. Brawo Michał! Brawo Polonia!
ps temat jest z przymrużeniem oka więc się nie podniecajcie :)