sas12
17.06.06, 19:26
tranzyt przez W-wę rok 1996 -wjezdzam od Janek Grójecką-patrol policji
skierowuje mnie w boczna ulicę /W-wa pływa , a włąsciwie tonie po oberwaniu
chmury/ po kilku km ginę w blokowiskach Ursynowa - zadnych
drogowskazow,zadnych tabliczek z nazwami ulic ,jest niedzela rano nie ma kogo
spytac o drogę.Pomaga kierowca autobusu.
Rok 2006 wjezdzam od Janek Grójecką ,chcę wjechac na nowy most Siekierkowski
-zadnych drogowskazów ,niema nawet nr.dróg ,przejeżdżam przzez centum i most
Poniatowskiego.
Wracam przez most siekierkowski i znowu gine w blokowiskach tym razem wilanowa
znowu zadnych drogowskazów ,pojawiły sie na szczęście tabliczki z nazwami ulic
/nr drog tranzytowych nadal trudno znależc/ratują mnie "dobrzy ludzie " i
plan miasta.
Warszawiacy gdzie wasza polska gośćinność,zlitujcie sie nad wędrowcami.