Warszawo ty moja stolico

17.06.06, 19:26
tranzyt przez W-wę rok 1996 -wjezdzam od Janek Grójecką-patrol policji
skierowuje mnie w boczna ulicę /W-wa pływa , a włąsciwie tonie po oberwaniu
chmury/ po kilku km ginę w blokowiskach Ursynowa - zadnych
drogowskazow,zadnych tabliczek z nazwami ulic ,jest niedzela rano nie ma kogo
spytac o drogę.Pomaga kierowca autobusu.
Rok 2006 wjezdzam od Janek Grójecką ,chcę wjechac na nowy most Siekierkowski
-zadnych drogowskazów ,niema nawet nr.dróg ,przejeżdżam przzez centum i most
Poniatowskiego.
Wracam przez most siekierkowski i znowu gine w blokowiskach tym razem wilanowa
znowu zadnych drogowskazów ,pojawiły sie na szczęście tabliczki z nazwami ulic
/nr drog tranzytowych nadal trudno znależc/ratują mnie "dobrzy ludzie " i
plan miasta.
Warszawiacy gdzie wasza polska gośćinność,zlitujcie sie nad wędrowcami.
    • franki8 Re: Warszawo ty moja stolico 17.06.06, 19:57
      To po prostu strategiczna działalność dla zmylenia przeciwnika. A wiadomo, po
      co się tak o drogę wypytujesz?
    • warzaw_bike_killerz Aha.. Juz wiemy kto nam korkuje miasto. 17.06.06, 20:21
      Zablakani przyjezdni. Zanim dojada do odpowiednio oznakowanego skrzyzowania,
      beda krecic sie po drogach w kolko, generujac wiekszy ruch, wieksze
      zanieczyszczenia, wieksze korki. Dziekujemy wladzo!
      Z drugiej strony dziwie sie, ze w tym miescie sie mozna zgubic. Szesc wiekszych
      drog na krzyz.
      • Gość: marynarka Bierz przykład! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.06, 14:18
        Bierz przykład z marynarzy - co port, to dziewczyna!
        I Ty też w każdym mieście mógłbyś mieć swoją kotkę-pilotkę,
        która bez trudu wskazałaby Ci drogę do celu i do serca :)
        • horpyna4 Re: Bierz przykład! 18.06.06, 15:06
          Szanowni Przyjezdni, warto wykosztować się od czasu do czasu na aktualny plan
          Warszawy. To się opłaca, naprawdę.
          • sas12 Re: Bierz przykład! 18.06.06, 18:28
            planow stolicy umnie dostatek,oznaczenia na planie i w atlasie Polski dokladene
            i sensowne ,niestety rzeczywistośc w stolicy jest inna- po prostu niema
            drogowskazow, /zdarzaja sie małe tabliczki z nazwami dzielnic -widocznie
            tubylcy tez błądzą/.W Krakowie czy Wrocławiu nie brakuje słupów z zielonymi
            blachami na kazdym wiekszym skrzyżowaniu.Na zachodzie nawet boczne ulice w
            srodmiesciu mają tablice odblaskowe.Wasze dwupasmowe arterie kiedys wygodne
            dzis zadławione /nie poszerzacie ulic /-macie korki jak w ciasnych Katowicach.
            Pozostaje pomarzyc o kotce- pilotce.
Pełna wersja