Dodaj do ulubionych

61: widmo śmierci

09.07.06, 21:51
61: widmo śmierci

Wypadki, korki, popękane ściany budynków. To wszystko znamy. – Nie chcemy
powrotu „trasy śmierci” – mówią mieszkańcy, społecznicy, samorządy.

Reakcja na informację, że od 3 lipca na drogę 61 wrócą tiry, jest wszędzie
podobna. Protestów społecznych spodziewają się burmistrzowie wszystkich
miast. Samorządowcy Grajewa i Stawisk nie wykluczają, że poprą prezydenta
Łomży Jerzego Brzezińskiego, który nawołuje do zablokowania drogi i
zapowiada, że sam w takiej blokadzie weźmie udział. Najbardziej przerażeni są
mieszkańcy domów wzdłuż drogi. Oni pamiętają „trasę śmierci”.
6-latka wśród tirów
6-letnia Anieszka z Łomży od września pójdzie do szkoły. Codziennie dwa razy
będzie przechodzić przez ul. Wojska Polskiego, która stanowi fragment drogi
61. Jej rodzice pracują, nie ma opieki dziadków. Kto będzie ją przeprowadzał
przez drogę, którą codziennie będą pędziły drogowe kolosy?
– Dziecko powinno czuć się bezpieczne w drodze do szkoły, a w tej sytuacji
długo nie puszczę jej samej – mówi Małgorzata Sawicka-Kujawa, mama
Agnieszki. – Straszną krzywdę ktoś wyrządza całemu społeczeństwu.
Małgorzata Sawicka-Kujawa weźmie udział w blokadzie drogi, jeśli tylko ktoś
ją zorganizuje. Dobrze zna konsekwencje mieszkania przy „trasie śmierci”. Od
drgań przejeżdżających pojazdów popękały ściany jej domu. Jej sąsiedzi byli
wielokrotnie świadkami wypadków.
3 tiry na minutę
– To fatalna decyzja – nie kryje zdenerwowania Krzysztof Wasz-kiewicza,
burmistrz Grajewa. – U nas w centrum miasta krzyżują się dwie drogi krajowe.
Żadne miasto nie jest w takiej sytuacji.
– Przecież zaraz zaczyna się za Stawiskami remont drogi – dziwi się Marek
Waszkiewicz, burmistrz Stawisk. – Korki będą się ciągnęły przez całe miasto.
Równie zmartwieni są samorządowcy z Rajgrodu.
– Miasta nie da się objechać w żaden sposób – twierdzi Mieczysław
Gisztorowicz, zastępca burmistrza Rajgrodu. – Au nas nawet świateł nie ma.
Niebezpieczeństwo będzie olbrzymie.
Burmistrzowie nie mają wątpliwości, że wraz z wejściem tirów do miast
rozpoczną się protesty mieszkańców. Opierając się na danych Generalnej
Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wyliczyliśmy, że do dotychczasowego ruchu
na drogę dojdą dodatkowo trzy tiry na minutę!
Zyska gospodarka
Zadowoleni z obrotu sprawy są jedynie przedsiębiorcy.
– Uważam, że wraca normalność – twierdzi Maciej Zajkowski, prezes Łomżyńskiej
Izby Przemysłowo-Handlowej. – Miasto powinno być otwarte, mieć dobry układ
komunikacyjny. Wtedy jest szansa na jego rozwój. Przyznały to wszystkie
samorządy na spotkaniu w ub. r.
Na to spotkanie powołuje się m.in. GDDKiA. Jednak wówczas samorządowcy mówili
o układzie komunikacyjnym Łomżyńskiego i przebiegu trasy Via Baltica, wraz z
budową obwodnic. Tymczasem na pierwszą obwodnicę trzeba czekać co najmniej
sześć lat.

Ewa Sznejder
---------------------------
Jest tak jak sądziliśmy.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka