Dodaj do ulubionych

Konduktorzy!!!

IP: *.man.polbox.pl 04.02.03, 10:19
W dawnych latach w taramwajach i autobusach jeździli konduktorzy, oni
pilnowali porządku, sprzedawali bilety, sprawdzali miesięczne i dawali sygnał
odjazdu lub awaryjnego zatrzymania. Nie jeździłem od lat komunikacją miejską,
ale czytam o automatach, komputerach, kamerach, systemach i innych
kosztownych cudach, które instaluje ZTM. Czy nie prościej i przyzwoiciej było
by przywrócić tę funkcję w obliczu bezrobocia. To nie głos bezrobotnego
tkacza z Manchesteru nawołującego do niszczenia maszyn, ale głos obywatela
zaniepokojonego ciagłym wzrostem kosztów komunikacji i bezrobociem. Taki
konduktor nawet znał z widzenia niektórych pasażerów na swojej trasie, mógł
pomóc staruszce czy dziecku i pilnował porządku oraz czystości w pojeździe.
Współczesny konduktor musiał by być wyposażony w paralizator, gaz i łączność
z policją, ale jak wzrosło by bezpieczeństwo i wygoda podróżowania. No i
zmalało by bezrobocie!
Obserwuj wątek
    • Gość: Normals Luddysta co się zowie! IP: 195.94.207.* 04.02.03, 10:24
      Świetny pomysł. Myślę również, że w obliczu rosnącego bezrobocia warto by było
      zastąpić same tramwaje i autobusy powozami ciągniętymi przez ludzi. Znaczy
      przez bezrobotnych. Inni bezrobotni mogliby malować bilety. A jeszcze inni...

      Pieniądze, głupcze.
      • Gość: Antinas Re: Luddysta co się zowie! IP: 159.107.89.* 07.02.03, 14:57
        Gość portalu: Normals napisał(a):


        > Pieniądze, głupcze.

        Bezpieczeństwo, głupcze! Napisałeś same kpiny, a potrafiłeś podać tylko jeden
        argument.

        Są rzeczy ważniejsze, niż pieniądze, jeśli sa konduktorzy, to jest bezpieczniej
        i czyściej. W wielu krajach Zachodu wraca się do systemu konduktorów.

        Również zamiast parkomatów powinni być parkingowi, np. jak w Toruniu czy w
        Szczecinie. Pomogą wjechać w wąskie miejsce, nie czepiają się, jeśli ktoś
        przyszedł parę minut za późno, powiedzą, że warto poczekać, bo ktoś inny
        zaparkował tylko na chwilkę i zaraz zwolni się miejsce. Jest także znacząco
        mniej kradzieży z samochodów i samochodów.
        • Gość: Bak Re: Luddysta co się zowie! IP: *.bc.hsia.telus.net 22.02.03, 02:38
          Gość portalu: Antinas napisał(a):

          > Również zamiast parkomatów powinni być parkingowi, np. jak w Toruniu czy w
          > Szczecinie. Pomogą wjechać w wąskie miejsce, nie czepiają się, jeśli ktoś
          > przyszedł parę minut za późno, powiedzą, że warto poczekać, bo ktoś inny
          > zaparkował tylko na chwilkę i zaraz zwolni się miejsce. Jest także znacząco
          > mniej kradzieży z samochodów i samochodów.

          Nie wiem jak jest z tym dzisiaj, ale tacy parkingowi byli, (albo i sa) bardzi
          popularni w Warszawie. Widzac zblizajacy sie samochod, taki zakapior z
          czerwonym nosem machal uprzejmie lapka, wskazywal na wolne miejsce i z typowo
          warszawskim akcentem zapewnial, ze twoja karete popilnuje, tylko kopsnij mu na
          piwo. A jak nie kopsniesz, to on i tak popilnuje, ale nie moze zagwarantowac,
          ze jakis gnoj wracajacy ze szkoly, nie zarysuje ci lakieru gwozdziem. Bo
          wlasnie cos takiego przytrafilo sie wczoraj.

          Pozdrawiam
          • Gość: Parkingowy Re: Luddysta co się zowie! IP: *.dialup.warszawa.pl 23.02.03, 11:40
            Gość portalu: Bak napisał(a):

            >> Nie wiem jak jest z tym dzisiaj, ale tacy parkingowi byli, (albo i sa)
            bardzi
            > popularni w Warszawie. Widzac zblizajacy sie samochod, taki zakapior z
            > czerwonym nosem machal uprzejmie lapka, wskazywal na wolne miejsce i z typowo
            > warszawskim akcentem zapewnial, ze twoja karete popilnuje, tylko kopsnij mu
            na
            > piwo. A jak nie kopsniesz, to on i tak popilnuje, ale nie moze zagwarantowac,
            > ze jakis gnoj wracajacy ze szkoly, nie zarysuje ci lakieru gwozdziem. Bo
            > wlasnie cos takiego przytrafilo sie wczoraj.
            >
            > Pozdrawiam
            Odpowiedź: dzisiaj do tego grona dołączył jeszcze jeden postawił śmieszne
            niebieskie słupki i grozi że jak nie wrzucisz do tego słupka monety ktoś może
            ci unieruchomić samochód, poza tym już nie obiecuje, że popilnuje za pilnowanie
            płacisz jak dotąt brawo automatyzacja
            pozdrawiam i życzę wszystkim sukcesów w dalszej "Komputeryzacji"
            • Gość: Bak Re: Luddysta co się zowie! IP: *.proxy.aol.com 23.02.03, 18:57
              Gość portalu: Parkingowy napisał(a):

              > Gość portalu: Bak napisał(a):
              >
              > >> Nie wiem jak jest z tym dzisiaj, ale tacy parkingowi byli, (albo i sa)
              >
              > bardzi
              > > popularni w Warszawie. Widzac zblizajacy sie samochod, taki zakapior z
              > > czerwonym nosem machal uprzejmie lapka, wskazywal na wolne miejsce i z typ
              > owo
              > > warszawskim akcentem zapewnial, ze twoja karete popilnuje, tylko kopsnij m
              > u
              > na
              > > piwo. A jak nie kopsniesz, to on i tak popilnuje, ale nie moze zagwarantow
              > ac,
              > > ze jakis gnoj wracajacy ze szkoly, nie zarysuje ci lakieru gwozdziem. Bo
              > > wlasnie cos takiego przytrafilo sie wczoraj.
              > >
              > > Pozdrawiam
              > Odpowiedź: dzisiaj do tego grona dołączył jeszcze jeden postawił śmieszne
              > niebieskie słupki i grozi że jak nie wrzucisz do tego słupka monety ktoś może
              > ci unieruchomić samochód, poza tym już nie obiecuje, że popilnuje za
              pilnowanie
              >
              > płacisz jak dotąt brawo automatyzacja
              > pozdrawiam i życzę wszystkim sukcesów w dalszej "Komputeryzacji"

              A jak byles mlodszy to nie zbierales "placowego" od malolatow na podworku??
              Niebieskie slupki to wlasnie takie "placowe" dla doroslych.

              Pozdrawiam
        • Gość: Lasser Re: Luddysta co się zowie! IP: *.acn.pl 22.02.03, 10:38
          Co do tych parkingowych to lekka przesada. W Łodzi, gdzie mam wątpliwą
          przyjemność studiować są tacy parkingowi. Z socjalnego punktu widzenia wszystko
          juest O.K. ale: parkingowi to ludzie delikatnie mówiąc niskiej kultury osobistej
          (zapuchnięte twarze, bród, odór, niekiedy i chamstwo), pojawia się problem z
          zapewniwniem im chociażby miesca do załatwiania potzreb fizjologicznych,
          ostatnią sprawą jest to, że bezpieczeństwo po ich pojawieniu wzrosło
          nieznacznie - albo boją się zareagować albo nie mają w tym interesu (vide:
          atrykuły w łódzkim wydaniu GW).

          Co do tematu zasadmniczego czyli konduktowrów uważam pomysł za całkiem ciekawy.
          Ekomnomicznie rzecz biorąc nie w wszystkich liniach by był taki konduktor
          niezbędny ale na pewno na tych najdłużych, podmiejskich przydałbysię.

          Lasser
          • Gość: Gwaihir Luddyta nie luddysta IP: *.intrum.pl / 10.48.12.* 08.04.03, 14:59
            Luddyta, a nie luddysta, tak jak leninowiec, a nie leninista.
            Nazwa pochodzi od nazwiska Ludd.

            Pozdrawiam
            Gwaihir
    • Gość: Piort Re: Konduktorzy!!! IP: *.man.polbox.pl 04.02.03, 11:05
      Do tej pory postęp następował dzięki temu, ze wytworzenie towaru czy usługi
      stawało się tańsze. Komputeryzacja opłat transportu miejskiego jest droższa i
      nieodporna na fałszerstwa. A co do zastosowania siły ludzkiej do napędu środków
      tarnsportu miejskiego i nie tylko, to uważam, że bardzo ekologicznie by było
      gdyby zbudować autobusy napędzane siłą mięśni więźnów, jak na galerach. Mogli
      by uczciwie zapracować na wyrównanie krzywd i szkód, jakie poczynili innym, a
      nie siedzieć w więzieniach na koszt swoich ofiar.
      • Gość: Normals Ty żartujesz, mam nadzieję. IP: 195.94.207.* 04.02.03, 11:06
      • Gość: Nadieżda Bobrowa Re: Konduktorzy!!! IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 12.03.03, 14:34
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > uważam, że bardzo ekologicznie by było
        > gdyby zbudować autobusy napędzane siłą mięśni więźnów, jak na galerach. Mogli
        > by uczciwie zapracować na wyrównanie krzywd i szkód, jakie poczynili innym, a
        > nie siedzieć w więzieniach na koszt swoich ofiar.

        To już lepiej w więzieniach masowo instalować rowerki-prądnice, a busy zrobić
        na prąd. A jak nie będą chcieli pedałować to znajdzie się bat!

        Pzdr
    • Gość: m09 Re: Konduktorzy!!! IP: *.k.mcnet.pl 04.02.03, 12:19
      Takie rozwiązania stosują juz np. amerykanie. Z New Jersey do NYC jeżdzi kolej
      podmiejska - taki odpowiednik warszawskeij WKD. Bardzo się zdziwiłem faktem, że
      w kazdym z wagonów jest co najmniej dwóch konduktorów, którzy sprawdzają bilety
      i również je sprzedają, pilnując jednocześnie porządku.

      Bezpiecznie, ludzie mają pracę a przewoźnik ma gwarancję, że nikt nie jeździ na
      gapę.
      • Gość: Normals Re: Konduktorzy!!! IP: 195.94.207.* 04.02.03, 12:45
        Gość portalu: m09 napisał(a):


        > Bezpiecznie, ludzie mają pracę a przewoźnik ma gwarancję, że nikt nie jeździ
        na
        >
        > gapę.

        Bo maszyna jest przekupna, a człowiek nigdy.
        • Gość: Piort Re: Konduktorzy!!! IP: *.man.polbox.pl 04.02.03, 14:15
          Konduktorów kontrolowali kontrolerzy, sprawdzali też pasażerów, motorniczych,
          trzymanie się rozkładu jazdy i stan pojazdu. Maszyna jest nieludzka, a
          konduktor potrafił obejść się po ludzku z okradzionym, chorym czy niesprawnym.
          No i ludzie mieli pracę! Bieżące utrzymanie tego skomputeryzowanego systemu nie
          jest wcale tańsze od konduktorów.
      • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.28.28.185.Dial1.Chicago1.Level3.net 05.02.03, 14:56
        Gość portalu: m09 napisał(a):

        > Takie rozwiązania stosują juz np. amerykanie. Z New Jersey do NYC jeżdzi
        kolej
        > podmiejska - taki odpowiednik warszawskeij WKD. Bardzo się zdziwiłem faktem,
        że
        >
        > w kazdym z wagonów jest co najmniej dwóch konduktorów, którzy sprawdzają
        bilety
        >
        > i również je sprzedają, pilnując jednocześnie porządku.
        >
        > Bezpiecznie, ludzie mają pracę a przewoźnik ma gwarancję, że nikt nie jeździ
        na
        >
        > gapę.


        Kazde miasto w USA oplecione siecia kolei ma taki system. Z liczba konduktorow
        jednak nie bardzo sie zgadzam. Chyba ze duza ich czesc pracuje spolecznie
        czyli za darmo lub nedzne grosze. Taki konduktor nie-nowicjusz w Chicago
        zarabia co najmniej 40.000 USD/rok. Watpie zeby w innych stanach bylo duzo
        inaczej. Konduktorzy sprzedaja bilety w pociagu jezeli na danej stacji nie ma
        czynnej kasy. Kupienie biletu u "kanara" z pominieciem czynnej kasy kosztuje
        dodatkowo co najmniej 1-2USD.
        Zapowiadac przystanki moze komputer, wszystkie drzwi wystarczy zamknac i
        otworzyc jednym przyciskiem wiec mozna w niektorych przypadkach zrezygnowac z
        uslug zywego czlowieka. Na wielu liniach konduktorzy sprawdzaja na kazdej
        stacji czy nikt nie "wystaje" z wagonu. Taki amerykanski trening przydalby sie
        moronom na PKP. Utna czlowiekowi noge i dowiedza sie o tym dopiero z telewizji
        we wlasnym domu.

    • mificzka Re: Konduktorzy!!! 05.02.03, 18:07
      Moim zdanie jeśli wkroczylismy w XXI wiek to możemy sobie to odpuscić. Postep
      wkracza i mamy maszyny...
      • Gość: Normals [...] IP: 195.94.207.* 05.02.03, 18:25
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.28.25.206.Dial1.Chicago1.Level3.net 06.02.03, 14:21
        mificzka napisała:

        > Moim zdanie jeśli wkroczylismy w XXI wiek to możemy sobie to odpuscić.
        Postep
        > wkracza i mamy maszyny...
        Widze ze magiczna liczba XXI oznacza totalna automatyzacje. Czyli jak czlowiek
        zepsuje to mozna winic maszyne. A kto zaprogramowal maszyne? Czlowiek czy
        krasnoludki? Niektorzy ludzie nigdy nie pojma ze wiele czynnosci moga
        wykonywac maszyny, ale za ich ustawienie odpowiedzialny jest tylko i wylacznie
        CZLOWIEK. Czy liczba XXI nobilituje do czegos? Chyba nie, dosc sie juz wszyscy
        nasluchalismy bajek o wynalazkach XXI-go wieku. Do tej pory nie sa dostepne.
    • Gość: Piort Re: Konduktorzy!!! IP: *.man.polbox.pl 06.02.03, 09:03
      Taki konduktor mógł powiedzieć przyjezdnemu na którym przystanku wysiąść. aby
      się dostać w określone miejsce. Postęp i XXI wiek wcale nie determinują
      obsługiwania nas przez maszyny, czy chciałbyś jadać w restauracji z kelnerami-
      robotami. A czy unowocześniono młotek? Od starożytności nie uległ istotnym
      modyfikacjom i nadal jest w powszechnym użyciu. Poz tym nie uwzgledniasz
      kwestii bezpieczeństwa, kamery pozwalają działac już po fakcie, a żywy
      konduktor odpowiednio wyposażony mógłby zapobiec kradzieżom kieszonkowym,
      wymuszeniom i bandytyzmowi. No i kwestia kosztów.
      • Gość: malaka Re: Konduktorzy!!! IP: 208.247.54.* 01.04.03, 18:40

        a czy konduktor chcialby sie mieszac w sprzeczki z bandziorami, zeby mu ktory
        jeszcze cos zrobil dzien czy dwa pozniej.
        Ja nie mysle zeby konduktor w Chicago zarabial $40,000 (ktos to napisal w
        jednej z wiadomosci na tej stronie), wydaje mi sie to troche za duzo jak na
        kogos kto nie ma wyksztalcenia.



        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Taki konduktor mógł powiedzieć przyjezdnemu na którym przystanku wysiąść. aby
        > się dostać w określone miejsce. Postęp i XXI wiek wcale nie determinują
        > obsługiwania nas przez maszyny, czy chciałbyś jadać w restauracji z kelnerami-
        > robotami. A czy unowocześniono młotek? Od starożytności nie uległ istotnym
        > modyfikacjom i nadal jest w powszechnym użyciu. Poz tym nie uwzgledniasz
        > kwestii bezpieczeństwa, kamery pozwalają działac już po fakcie, a żywy
        > konduktor odpowiednio wyposażony mógłby zapobiec kradzieżom kieszonkowym,
        > wymuszeniom i bandytyzmowi. No i kwestia kosztów.
        • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.chicagonet.net 02.04.03, 00:39
          Gość portalu: malaka napisał(a):

          >
          > a czy konduktor chcialby sie mieszac w sprzeczki z bandziorami, zeby mu
          ktory
          > jeszcze cos zrobil dzien czy dwa pozniej.
          > Ja nie mysle zeby konduktor w Chicago zarabial $40,000 (ktos to napisal w
          > jednej z wiadomosci na tej stronie), wydaje mi sie to troche za duzo jak na
          > kogos kto nie ma wyksztalcenia.

          > Zaden konduktor nie bedzie sie bawil z bandziorami i ryzykowac zyciem. Zadna
          firma nie bedzie potem z tego powodu placic odszkodowan. Mozesz sobie nie
          myslec ze konduktor w Chicago zarabia 40K USD. To Twoj problem. Ja jezdze
          pociagiem podmiejskim w Chicago prawie codziennie od 10 lat, i znam kilku
          konduktorow i wiem ile zarabiaja. Przedsiebiorstwo Metra (Metropolitan
          Railway) placi "kanarowi" na start 32K-35K USD na start. Po 20-tu latach pracy
          mozna miec spokojnie grubo ponad 40K USD na rok. Moze w Polsce jest to "za
          duzo" dla takich ludzi jak Ty. Posiadanie wyksztalcenia wyzszego w USA wcale
          nie gwarantuje wyzszych zarobkow. Sam sie o tym przekonalem kiedy po studiach
          zaproponowano mi prace za nizsza pensje od tej ktora otrzymywalem bez
          koniecznosci posiadania wyzszego wyksztalcenia.
          >
          >
          > Gość portalu: Piort napisał(a):
          >
          > > Taki konduktor mógł powiedzieć przyjezdnemu na którym przystanku wysiąść.
          > aby
          > > się dostać w określone miejsce. Postęp i XXI wiek wcale nie determinują
          > > obsługiwania nas przez maszyny, czy chciałbyś jadać w restauracji z kelner
          > ami-
          > > robotami. A czy unowocześniono młotek? Od starożytności nie uległ istotnym
          >
          > > modyfikacjom i nadal jest w powszechnym użyciu. Poz tym nie uwzgledniasz
          > > kwestii bezpieczeństwa, kamery pozwalają działac już po fakcie, a żywy
          > > konduktor odpowiednio wyposażony mógłby zapobiec kradzieżom kieszonkowym,
          > > wymuszeniom i bandytyzmowi. No i kwestia kosztów.
        • Gość: ari Re: Konduktorzy!!! IP: 157.25.119.* 02.04.03, 11:54
          malaka czy wiesz co oznacza twój pewudonim? to greckie przekleństwo.
    • Gość: belfer Re: Konduktorzy!!! IP: *.pultusk.sdi.tpnet.pl 06.02.03, 09:24
      Gość portalu: Piort napisał(a):

      > W dawnych latach w taramwajach i autobusach jeździli konduktorzy, oni
      > pilnowali porządku, sprzedawali bilety, sprawdzali miesięczne i dawali sygnał
      > odjazdu lub awaryjnego zatrzymania. Nie jeździłem od lat komunikacją miejską,
      > ale czytam o automatach, komputerach, kamerach, systemach i innych
      > kosztownych cudach, które instaluje ZTM. Czy nie prościej i przyzwoiciej było
      > by przywrócić tę funkcję w obliczu bezrobocia. To nie głos bezrobotnego
      > tkacza z Manchesteru nawołującego do niszczenia maszyn, ale głos obywatela
      > zaniepokojonego ciagłym wzrostem kosztów komunikacji i bezrobociem. Taki
      > konduktor nawet znał z widzenia niektórych pasażerów na swojej trasie, mógł
      > pomóc staruszce czy dziecku i pilnował porządku oraz czystości w pojeździe.
      > Współczesny konduktor musiał by być wyposażony w paralizator, gaz i łączność
      > z policją, ale jak wzrosło by bezpieczeństwo i wygoda podróżowania. No i
      > zmalało by bezrobocie!

      Merytorycznie OK. Popieram całością długości. Ale, Drogi Piortrze,dlaczego: Był
      by, było by? Przecież: BYŁBY, BYŁOBY! Pozdrawiam!
      • Gość: Piort Re: Konduktorzy!!! IP: *.man.polbox.pl 06.02.03, 14:11
        Może warto by wyjaśnić ile kosztuje ta cała automatyzacja opłat za przejazdy,
        kamery i cudeńka, które właściwie głównie utrudniają życie pasażerom, a cały
        transport miejski ma im przecież służyć. Trzeba jeszcze policzyć koszt
        dewastacji pojazdów i szkody poczynione pasażerom przez przestępców. Na dobrą
        sprawę pasażer obrabowany czy okradziony w pojeździe MZK mógłby dochodzić
        odszkodowania, bo kupując bilet zawarł umowę na przejazd bez niespodzianek.
        Konduktorzy by byli w stanie ograniczyć złodziejstwo, bandytyzm, wandalizm,
        kosztowali by mniej i mieli by pracę. Trzeba koniecznie zrobic rachunek, czy to
        co robią MZK się opłaca i komu?
    • btb Konkurs 06.02.03, 14:44
      To stanowisko powinno być obsadzane wyłącznie w drodze konkursu. Żadnego
      nepotyzmu!
    • Gość: Pevex Re: Konduktorzy!!! IP: *.acn.pl 07.02.03, 00:44
      Konduktorzy są w deche!!!
    • normals_i_grarzynka Re: Konduktorzy!!! 10.02.03, 10:07
      Dlaczego korzystamy z edytorów tekstu, skoro moglibyśmy z ulicznych pisarzy.
      Komputery są nieludzkie!!! Czy to źle, czy dobrze?
      • Gość: Piort Re: Konduktorzy!!! IP: *.jelonki.home / 192.168.0.* 10.02.03, 21:55
        Kochani Normalsie i Grażynko, gdy macie wysłać list do waszej babci to chyba
        jednak piszecie go ręcznie i wysyłacie pocztą, gdy macie kogoś zaprosić na
        kolację, to nie wybieracie Mc Donald's tylko restaurację z kelnerami, wykładu
        też można słuchać przez radio, konsultacje z lekarzem odbyć przez TV i wogóle
        można wszystko zmechanizować, tylko po co? Chcieli byście być operowani przez
        robota, jeżeli jest mozliwość normalnej "ręcznej" operacji? Czy nie jest
        przyjemniej gdy na stacji benzynowej podejdzie do Was pompiarz, zagada o
        pogodzie, o drodze, zapyta "ile?" i weźmie od was kluczyki? Rozumiem ze
        mechanizacja może obniżyć koszty i wtedy ma sens dla wszystkich, którzy odnoszą
        z tego korzyść, ale akurat zastąpienie konduktorów centralnym systemem
        komputerowym z tysiącami terminali, instalacja kamer w pojazdach, bramki,
        lącznośc, zdalna lokalizacja pojazdów i inne cudeńka tylko podniosły koszt
        przejazdów. Przecież za to wszystko muszą zapłacić pasażerowie, czy to w formie
        opłaty za bilet, czy w podatkach. Za moich młodych lat był w Warszawie
        konduktor, który gadał wierszem, może nie wysokiego lotu, ale coś tak jak ten
        dorożkaż, który woził Gałczyńskiego po Krakowie. To byli żywi ludzie, którzy
        wozili żywych ludzi i ja osobiście bardzo żałuję, że nie ma już konduktorów.
        • Gość: samolot Re: Konduktorzy!!! IP: *.acn.pl 12.02.03, 02:45
          Cześć Piotrek !
          Ludzie są drodzy. Ich przeszkolenie, przekonanie (o tak!)
          pasażerów do korzystania z ich usług czy pomocy to chyba
          kosztuje. Człowiek to co prawda nie maszyna, ale
          przekupny może być. Co do szkód czynionych przez
          przestępców - wątpie czy przy zgrai 10 wyrostków
          konduktor będzie miał na tyle odwagi by opanować
          SKUTECZNIE sytuację. Już teraz środki ku temu mają
          masyniści czy kierowcy (telefony komórkowe czy kontakt z
          centralą) - aby powiadomić Policję. Bo wątpię by
          konduktor biegał za kolesiami po blokowisku. Co do
          zniszczeń czynionych "po cichu" - także mam wątpliwości,
          choć może czasem ich obecność wymuszałaby porządek (o ile
          ludzie wiedzieliby kto zacz).
        • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.chicagonet.net 12.02.03, 04:13
          Gość portalu: Piort napisał(a):

          > Kochani Normalsie i Grażynko, gdy macie wysłać list do waszej babci to chyba
          > jednak piszecie go ręcznie i wysyłacie pocztą, gdy macie kogoś zaprosić na
          > kolację, to nie wybieracie Mc Donald's tylko restaurację z kelnerami,
          wykładu
          > też można słuchać przez radio, konsultacje z lekarzem odbyć przez TV i
          wogóle
          > można wszystko zmechanizować, tylko po co? Chcieli byście być operowani
          przez
          > robota, jeżeli jest mozliwość normalnej "ręcznej" operacji? Czy nie jest
          > przyjemniej gdy na stacji benzynowej podejdzie do Was pompiarz, zagada o
          > pogodzie, o drodze, zapyta "ile?" i weźmie od was kluczyki? Rozumiem ze
          > mechanizacja może obniżyć koszty i wtedy ma sens dla wszystkich, którzy
          odnoszą
          >
          > z tego korzyść, ale akurat zastąpienie konduktorów centralnym systemem
          > komputerowym z tysiącami terminali, instalacja kamer w pojazdach, bramki,
          > lącznośc, zdalna lokalizacja pojazdów i inne cudeńka tylko podniosły koszt
          > przejazdów. Przecież za to wszystko muszą zapłacić pasażerowie, czy to w
          formie
          >
          > opłaty za bilet, czy w podatkach. Za moich młodych lat był w Warszawie
          > konduktor, który gadał wierszem, może nie wysokiego lotu, ale coś tak jak
          ten
          > dorożkaż, który woził Gałczyńskiego po Krakowie. To byli żywi ludzie, którzy
          > wozili żywych ludzi i ja osobiście bardzo żałuję, że nie ma już
          konduktorów.
          Juz widze jak wsiadasz do metra... W okienku przed bramka czai sie kanar i
          lypie na bilety pasazerow. Teraz pomnoz to np. razy 6 kas i razy 2 wejscia na
          stacje bo do metra wsiada duzo ludzi i jeszcze raz pomnoz przez ilosc stacji
          na trasie. Zlikwiduje sie bezrobocie na tydzien po czym metro zacznie zwalniac
          personel albo zbankrutuje. Wyobraz sobie ile jeszcze czasu wszyscy straca na
          bycie "manualnie wpuszczonym" na peron. Podobnie jest z poczta. Dzisiaj wiele
          ludzi korzysta z epoczty, sms-ow, telefonu lub faksu, z pominieciem calej
          zgraji pracownikow odzianych w idiotyczne fioletowe mundurki. A jak zastapisz
          to forum? Myslisz ze ludzie przyjda wieczorem na herbate do klubu
          dzielnicowego i beda gadac ze soba?. Duzo latwiej i przyjemniej siedziec w
          domu, kurzyc fajke, biegac w szlafroku, zerkac w rogu ekranu na film
          i "czatowac".
          Ludzie potrzebni sa i owszem, ale automatyzacji nie zatrzymasz. Ja osobiscie
          wole byc obslugiwany czesto przez maszyne niz miec do czynienia z przyglupami,
          ktorzy mnie tylko opozniaja, nie maja wydac reszty, maja zly dzien, albo nie
          wiedza co robia.
          • Gość: meres Re: Konduktorzy!!! IP: *.man.polbox.pl 04.04.03, 15:41
            > Juz widze jak wsiadasz do metra... W okienku przed bramka czai sie kanar i
            > lypie na bilety pasazerow. Teraz pomnoz to np. razy 6 kas i razy 2 wejscia na
            > stacje bo do metra wsiada duzo ludzi i jeszcze raz pomnoz przez ilosc stacji
            > na trasie. Zlikwiduje sie bezrobocie na tydzien po czym metro zacznie zwalniac
            > personel albo zbankrutuje. Wyobraz sobie ile jeszcze czasu wszyscy straca na
            > bycie "manualnie wpuszczonym" na peron.

            No to wez sobie stan w centrum przy wejsciu do metra i popatrz przez chwile na ludzi przechodzacych przez bramki. Średnio 1 na 10 osób przeskakuje nad bramką niekasując biletu. Przecież nikt nie każe "kanarowi" otwierać bramki manualnie - wystarczyłaby sama jego obecność żeby skończyło się "skakanie". Zysk z wyeliminowania tych gapowiczów pokryłby koszty takiego pracownika i jeszcze zarobiłby na siebie. Gwarantuję.

            Pozdrawiam,
            Meres
            • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.chicagonet.net 05.04.03, 02:26
              Gość portalu: meres napisał(a):

              > > Juz widze jak wsiadasz do metra... W okienku przed bramka czai sie kanar i
              >
              > > lypie na bilety pasazerow. Teraz pomnoz to np. razy 6 kas i razy 2 wejscia
              > na
              > > stacje bo do metra wsiada duzo ludzi i jeszcze raz pomnoz przez ilosc stac
              > ji
              > > na trasie. Zlikwiduje sie bezrobocie na tydzien po czym metro zacznie zwal
              > niac
              > > personel albo zbankrutuje. Wyobraz sobie ile jeszcze czasu wszyscy straca
              > na
              > > bycie "manualnie wpuszczonym" na peron.
              >
              > No to wez sobie stan w centrum przy wejsciu do metra i popatrz przez chwile
              na
              > ludzi przechodzacych przez bramki. Średnio 1 na 10 osób przeskakuje nad
              bramką
              > niekasując biletu. Przecież nikt nie każe "kanarowi" otwierać bramki
              manualnie
              > - wystarczyłaby sama jego obecność żeby skończyło się "skakanie". Zysk z
              wyelim
              > inowania tych gapowiczów pokryłby koszty takiego pracownika i jeszcze
              zarobiłby
              > na siebie. Gwarantuję.
              >
              > Pozdrawiam,
              > Meres

              Jedna osoba do pilnowania przy kazdym wejsciu wystarczy, ale nie dziesiec. Z
              tym sie zgadzam. Jednak to sie predko nad Wisla nie stanie. Gwarantuje.
              • Gość: meres Re: Konduktorzy!!! IP: *.man.polbox.pl 08.04.03, 08:38
                > Jedna osoba do pilnowania przy kazdym wejsciu wystarczy, ale nie dziesiec. Z
                > tym sie zgadzam. Jednak to sie predko nad Wisla nie stanie. Gwarantuje.

                Napisałem że jedna na dziesiec skacze nad bramka, a nie ze potrzeba dziesieciu pilnujacych :)

                Pozdrawiam...
                Meres
    • Gość: all Re: Konduktorzy!!! IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 10.02.03, 12:33
      zgadzam sie! Uwazam, ze komunikacja miejska odstrasza normalnych ludzi wlasnie
      dlatego, ze jest tam tak niebezpiecznie. wsiadzie paru lebkow, pija piwo,
      krzycza i terroryzuja caly autobus. z tego co widze, prowadzi to do tego, ze
      autobusami jezdza juz tylko naprawde biedni ludzie a nie kazdy kto nie lubi po
      prostu prowadzic auta i sie stresowac.
      chcialbym, zebym mogl wisasc do autobusu, usiasc spokojnie, przejzec prase,
      bilet kupic u konduktora a nie stac przy kierowcy i czuc jak wszyscy
      pasarzerowie sie denerwuja
      pzdr,
      • mificzka Re: Konduktorzy!!! 11.02.03, 17:40
        Przekonaliśćie mnie!!! Ja też chce konduktorów. Tylko nie będzie można jeździć
        na gapę ;)...
      • Gość: wujek-dobra-rada Re: Konduktorzy!!! IP: *.acn.pl 12.02.03, 02:47
        romantyk.

        oszczędzaj na samochód.
    • mificzka Re: Konduktorzy!!! 11.02.03, 20:24
      Ja uznałam, że jednak tacy ludzie bardzo by nam się przydali.
      • glory Re: Konduktorzy!!! 12.02.03, 03:44
        Czesc Piotrek!
        Bardzo dawno juz nie czytalem takich fajnych wypowiedzi jak Twoje.
        Dobrze ze jeszcze sa wsrod nas ktorzy celnie wypowiadaja sie na konkretne
        tematy.
        Gratuluje i popieram pomysl z koduktorami.
        Pozdrawiam.
        PS: Ja jeszcze pamietam koduktorow i stare dryndy torowe.
        A najwiekszy ubaw byl jak sie jechalo na stopniu, sto tysiecy chlopa wisialo
        na poreczy a w wagonie bylo pusto.Oczywiscie dobrym szpanem bylo wyskoczyc z
        dryndy jak ta jeszcze sie nie zatrzymala na przystanku
        • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.chicagonet.net 12.02.03, 04:21
          glory napisał:

          > Czesc Piotrek!
          > Bardzo dawno juz nie czytalem takich fajnych wypowiedzi jak Twoje.
          > Dobrze ze jeszcze sa wsrod nas ktorzy celnie wypowiadaja sie na konkretne
          > tematy.
          > Gratuluje i popieram pomysl z koduktorami.
          > Pozdrawiam.
          > PS: Ja jeszcze pamietam koduktorow i stare dryndy torowe.
          > A najwiekszy ubaw byl jak sie jechalo na stopniu, sto tysiecy chlopa wisialo
          > na poreczy a w wagonie bylo pusto.Oczywiscie dobrym szpanem bylo wyskoczyc z
          > dryndy jak ta jeszcze sie nie zatrzymala na przystanku
          W San Francisco do tej pory jezdza tramwaje, ktorymi mozna podrozowac
          na "winogrono". Zachowane jako atrakcja turystyczna dowoza tez mieszkancow do
          pracy. Na wielu petlach kanaromotorniczowie sami odwracaja wagon na obrotowej
          platformie w przeciwnym kierunku jazdy.
          • glory Re: Konduktorzy!!! 12.02.03, 04:45
            O piekne "Frisko".
            Zawsze chcialem tam pojechac i oczywiscie przejechac sie tamtejszym tramwajem.
            Elton John ma w swojej kolekcji tramwajow miedzy innymi tramwaj z San
            Francisco.
            • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.chicagonet.net 12.02.03, 08:26
              glory napisał:

              > O piekne "Frisko".
              > Zawsze chcialem tam pojechac i oczywiscie przejechac sie tamtejszym
              tramwajem.
              > Elton John ma w swojej kolekcji tramwajow miedzy innymi tramwaj z San
              > Francisco.
              Ciekawy jest naped tych wagonow. Pod ulica ciagnie je lina z predkoscia
              15km/h. Zatrzymanie liny oznacza zatrzymanie wszystkich wagonow na danej
              trasie.
              Drugi rodzaj wagonow to elektryczne z pantografami. Tu kroluja PCC-y czyli
              dziadkowie warszawskiej parowy. Sa tez autobusy i... trolejbusy.
              Najbardziej kultowym jest oczywiscie wspomniany wyzej tramwaj linowy (cable
              car). Jeden pan prowadzi tramwaj tj. hamuje nim. Drugi mu w tym pomaga i
              sprzedaje bilety. Cos jak w starym londynskim pietrusie. Od wzgorza do wzgorza.
    • Gość: Dżin Re: Konduktorzy!!! IP: *.pgnig.pl 12.02.03, 08:31
      No prosze i jakie to proste. Panie Piotrze tak trzymać
      • gacus2 Re: Konduktorzy!!! 12.02.03, 10:54
        Myślę, ze wystarczyłby jeden konduktor na wagon. W stanach jest dwóch
        konduktorów i do czego to prowadzi? Bilety są w cenie samolotu!
        • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.chicagonet.net 12.02.03, 15:42
          gacus2 napisał:

          > Myślę, ze wystarczyłby jeden konduktor na wagon. W stanach jest dwóch
          > konduktorów i do czego to prowadzi? Bilety są w cenie samolotu!
          >
          Placisz za przejechany dystans a nie za dowolny przejazd miedzy przystankami.
          Dwoch konduktorow musi byc bo jak wspomnialem w poprzednim poscie jedn
          prowadzi wagon a drugi sprzedaje bilety i pomaga prowadzic. Tramwaj jest
          ciagniony przez line pod ulica. Technologia przestarzala ale ludzie
          protestowali ostro kiedy zapowiadano zmiane napedu lub likwidacje linii. To
          bardziej atrakcja turystyczna. Standardowy kanar w komunikacji miejskiej USA
          to motorniczy lub kierowca zbierajacy kase przez skrzynke przy przednich
          drzwiach. Skrzynka ta czyta rowniez debytowe karty przejazdowe. W pociagach
          podmiejskich nadal sa konduktorzy.
    • Gość: Piort Re: Konduktorzy!!! IP: *.man.polbox.pl 12.02.03, 12:20
      Zauważam że wielu rozmówców nie wie, jak niegdyś była zorganizowana komunikacja
      miejska. W tramwajach i autobusach przy tylnych drzwiach, było stanowisko
      konduktora. Na podwyższeniu i odgrodzone, zeby go nie zgnietli. Wsiadało się
      tylko tylnymi drzwiami, a wysiadało przednimi i ewentualnie środkowymi. Bilet
      kosztował na stare pieniadze 15 zł, po wymianie pieniedzy 45 gr., więc był
      względnie tani i stąd ogromny tłok w komunikacji miejskiej. Studenci z
      Akademika przy pl. Narutowicza jeździli na politechnikę, co oburzało mojego
      ojca, który przed wojną wraz z kolegami pokonywał tę trasę pieszo dla zdrowia,
      a i dla tego ze bilet kosztował 1zł. Konduktorzy i motorniczowie (kierowcy)
      byli kontrolowani przez kontrolerów, za złapanego gapowicza konduktor miał
      krechę. Były bilety miesięczne, załatwiało się je w uczelni lub w miejscu
      pracy, miały zdjęcie, plombę, i były co miesiąc wymieniane. W owym czasie nie
      istniały drzwi zamykane przez kierowcę czy konduktora, wokół tramwaju wisiały
      winogrona pasażerów, byli nawet tacy, którym udawało się jechać na przednim
      buforze. Zadekretowana taniosc biletów powodowała zanikome przychody z ich
      sprzedaży, a większośc kosztów utrzymania komunikacji masowej pochodziła z
      dotacji, stąd pomysły racjonalizatorskie w postaci likwidacji konduktora w
      pierwszym wagonie i zrobienie go tylko dla posiadaczy biletów miesięcznych,
      potem kasowniki i likwidacja konduktorów wogóle. W czasach konduktorów w
      wagonach było bezpiecznie, nie słyszałem o napadzie na konduktora mimo ze miał
      torbe pełną pieniedzy (drobnych co prawda), za to zdarzyło mi się, jako
      dziecku, dojechać zupełnie nie tam, gdzie chciałem i konduktorzy przekazując z
      rąk do rąk dowieżli mnie do domu, oczywiście bez żadnego dodatkowego biletu.
      Wraz ze zniknięciem konduktorów próżnię po nich usiłowali wypełnić chuligani,
      ale zdecydowana postawa pasażerów, obecnośc licznych pieszych patroli milicji i
      tajniaków ograniczyła ich działalnosć. Zdarzały się akty wandalizmu w postaci
      ciecia dermy na siedzeniach i rysowania szyb diamentem, ale generalnie w
      komunikacji miejskiej było bezpiecznie. Potem już puszczono tabor na zywioł,
      koszty napraw i remontów i tak pokrywały dotacje, tłok w pojazdach
      uniemożliwiał jakąkolwiek kontrolę w godzinach szczytu, znam faceta który przez
      8 lat dojeżdżał do pracy autobusem i tramwajem i nigdy nie kupił biletu. No a
      potem nastąpiła era radosnej twórczości - automaty, komputery, bramki, firmy
      łapiące gapowiczów i coraz droższe bilety. No i po co? Czy to dla dobra
      pasażerów?
      • kilovolt Re: Konduktorzy!!! 12.02.03, 22:21
        Ludzie, nastapiła era automatyzacji, komputeryzacji i już żadni konduktorzy nie
        wrócą! Trzeba się z tym pogodzić, a nie stawiać bzdurne propozycje dotyczące
        przywrócenia tej instytucji. Można sobie tylko pomarzyć i tyle. To już historia
        a czasy się zmieniają. Mylą się również ci którzy sądzą, że wprowadzenie
        kanarów do każdego pojazdu byłoby tańsze. Wprowadzenie konduktora do każdego
        pojazdu oznaczałoby przecież podwojenie kadry! Jedyny plus to tylko
        zmniejszenie bezrobocia w Warszawie, ale na pewno nie koszty. A co jeszcze ze
        wszystkimi tymi urządzeniami, kasą zainwestowaną w nią? Nie liczycie tego?
        Postęp niestety idzie do przodu, ktoś tu pisał ża list do babci napisze
        tradycyjny, pójdzie do prawdziwej restauracji z kelnerami i coś tam jeszcze.
        Owszem tak, ale to jeszcze na razie. Nie wiecie co będzie za kilkadziesiąt lat.
        Ja sądzę, że list do babci będzie wówczas elektroniczny, bo wówczas wszystkie
        babcie i dziadkowie będą się znali na komputerze a wśród nich również my.
        Zatem nie ma co lamentować, że mamy postęp bo go nikt nie zatrzyma. A żeby
        zachować w pamięci historię można czasami puścić taki tramwaj retro z
        konduktorem, niech sobie jeździ. Wówczas wy wszyscy powinniście być
        usatysfakcjonowani. Ja również z chęcią się z nim przejadę.
        No a póki co to konduktorów mamy jeszcze w PKP, dlatego też możemy się tam czuć
        bezpieczniej niż w tramwaju, no bo przecież taki konduktor cały czas tam nad
        nami czuwa.
      • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.chicagonet.net 12.02.03, 22:29
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Zauważam że wielu rozmówców nie wie, jak niegdyś była zorganizowana
        komunikacja
        >
        > miejska. W tramwajach i autobusach przy tylnych drzwiach, było stanowisko
        > konduktora. Na podwyższeniu i odgrodzone, zeby go nie zgnietli. Wsiadało się
        > tylko tylnymi drzwiami, a wysiadało przednimi i ewentualnie środkowymi.
        Bilet
        > kosztował na stare pieniadze 15 zł, po wymianie pieniedzy 45 gr., więc był
        > względnie tani i stąd ogromny tłok w komunikacji miejskiej. Studenci z
        > Akademika przy pl. Narutowicza jeździli na politechnikę, co oburzało mojego
        > ojca, który przed wojną wraz z kolegami pokonywał tę trasę pieszo dla
        zdrowia,
        > a i dla tego ze bilet kosztował 1zł. Konduktorzy i motorniczowie (kierowcy)
        > byli kontrolowani przez kontrolerów, za złapanego gapowicza konduktor miał
        > krechę. Były bilety miesięczne, załatwiało się je w uczelni lub w miejscu
        > pracy, miały zdjęcie, plombę, i były co miesiąc wymieniane. W owym czasie
        nie
        > istniały drzwi zamykane przez kierowcę czy konduktora, wokół tramwaju
        wisiały
        > winogrona pasażerów, byli nawet tacy, którym udawało się jechać na przednim
        > buforze. Zadekretowana taniosc biletów powodowała zanikome przychody z ich
        > sprzedaży, a większośc kosztów utrzymania komunikacji masowej pochodziła z
        > dotacji, stąd pomysły racjonalizatorskie w postaci likwidacji konduktora w
        > pierwszym wagonie i zrobienie go tylko dla posiadaczy biletów miesięcznych,
        > potem kasowniki i likwidacja konduktorów wogóle. W czasach konduktorów w
        > wagonach było bezpiecznie, nie słyszałem o napadzie na konduktora mimo ze
        miał
        > torbe pełną pieniedzy (drobnych co prawda), za to zdarzyło mi się, jako
        > dziecku, dojechać zupełnie nie tam, gdzie chciałem i konduktorzy przekazując
        z
        > rąk do rąk dowieżli mnie do domu, oczywiście bez żadnego dodatkowego biletu.
        > Wraz ze zniknięciem konduktorów próżnię po nich usiłowali wypełnić
        chuligani,
        > ale zdecydowana postawa pasażerów, obecnośc licznych pieszych patroli
        milicji i
        >
        > tajniaków ograniczyła ich działalnosć. Zdarzały się akty wandalizmu w
        postaci
        > ciecia dermy na siedzeniach i rysowania szyb diamentem, ale generalnie w
        > komunikacji miejskiej było bezpiecznie. Potem już puszczono tabor na zywioł,
        > koszty napraw i remontów i tak pokrywały dotacje, tłok w pojazdach
        > uniemożliwiał jakąkolwiek kontrolę w godzinach szczytu, znam faceta który
        przez
        >
        > 8 lat dojeżdżał do pracy autobusem i tramwajem i nigdy nie kupił biletu. No
        a
        > potem nastąpiła era radosnej twórczości - automaty, komputery, bramki, firmy
        > łapiące gapowiczów i coraz droższe bilety. No i po co? Czy to dla dobra
        > pasażerów?

        Jedynym chyba sposobem na powrot konduktora jest zainstalowanie systemu
        amerykanskiego w pojazdach ZTM-u. Wsiadamy z przodu i od razu placimy kierowcy
        do skrzynki. Reszta nie bedzie wydawana zeby nie kusic wilka. Trzeba miec
        dokladnie odliczone na przejazd. Chyba ze uzywamy drugiego lub trzeciego
        przejazdu na bilecie przesiadkowym albo mamy bilet miesieczny lub tygodniowy.
        Wysiadamy z tylu pchajac drzwi lub z przodu gdy nie ma tloku. Jest tylko jeden
        maly sek. Na kazdym przystanku w szczycie beda wsiadac tlumy i w ten sposob
        kazdy przystanek to 20 minut stania. A tego chyba nie chce nikt...

        • Gość: ~Michal Re: Konduktorzy!!! IP: *.spray.net.pl 19.02.03, 18:53
          Moze nie tyle amerykanski, co angielski (reszta jest wydawana:-)).

          W Anglii, ktora jest przeciez wysoko rozwinietym krajem, wciaz bilety sa
          sprzedawane/sprawdzane przez kierowce autobusu. Wsiada sie tylko przednimi
          drzwiami, natomiast wysiada srodkowymi i tylnymi.
          Co do przystankow, to (o dziwo!) ludzie samodzielnie ustawiaja sie w
          zorganizowne kolejki. Jest jednak jeden problem :-))) Nie wpuszcza sie do
          autobusu osob wiecej niz jest w nim przewidzianych miejsc stojacych i
          siedzacych (u nas to mogloby to wywolac rozruchy w godzinach szczytu!).

          Osobiscie jestem jak najbardziej za powrotem instytucji "ludzkiego" systemu
          sprzedazy i kontroli biletow w srodkach komunikacji miejskiej. Bardzo dobry
          temat dyskusji!!!
        • Gość: ~Michal Re: Konduktorzy!!! IP: *.spray.net.pl 19.02.03, 18:57
          Moze nie tyle amerykanski, co angielski (reszta jest wydawana:-)).

          W Anglii, ktora jest przeciez wysoko rozwinietym krajem, wciaz bilety sa
          sprzedawane/sprawdzane przez kierowce autobusu. Wsiada sie tylko przednimi
          drzwiami, natomiast wysiada srodkowymi i tylnymi.
          Co do przystankow, to (o dziwo!) ludzie samodzielnie ustawiaja sie w
          zorganizowne kolejki. Jest jednak jeden problem :-))) Nie wpuszcza sie do
          autobusu osob wiecej niz jest w nim przewidzianych miejsc stojacych i
          siedzacych (u nas to mogloby to wywolac rozruchy w godzinach szczytu!).

          Osobiscie jestem jak najbardziej za powrotem instytucji "ludzkiego" systemu
          sprzedazy i kontroli biletow w srodkach komunikacji miejskiej. Bardzo dobry
          temat dyskusji!!!
    • Gość: Piort Re: Konduktorzy!!! IP: *.man.polbox.pl 20.02.03, 08:45
      Temat konduktorów jest wycinkiem obszerniejszego zagadnienia kontaktu człowiek-
      maszyna. Odhumanizowanie wielu dziedzin życia nie słuzy człowieczeństwu wbrew
      peanom pochwalnym niektórych technokratów. Weźmy policję - niegdyś obywatele
      miasta wynajmowali sobie szeryfa, który miał za nich walczyć z przestępcami i
      sam nastawiać karku. Obywatele miasta byli jego pracodawcami i oczywiście nie
      mogli być przez szeryfa prześladowani. Teraz ideałem policji jest wygodne
      biurko z szeregiem monitorów i rejestrowanie przestępstw, wykroczeń oraz innych
      zdarzeń na video, którego zapis może posłużyć za dowód. Policjant jest bardziej
      chroniony niż obywatel, którego ma chronić. Uzbrojony, zamknięty w radiowozie
      patroluje ulice i reaguje wyłącznie na sygnały z centrali, a o tym że obok
      mordują człowieka może wcale nie wiedzieć. Na przykładzie Londynu już wiemy,
      ze kamery mogą odczytywać numery rejestracyjne pojazdów, rejestrować je i
      identyfikować kierowców. W związku z aferą Rywina już wiemy, że każde
      przemieszczenie się posiadacza telefonu komórkowego jest rejestrowane, nie
      mówiąc już o połączeniach. Płacenie kartą kredytową jest rejestrowane co do
      miejsca i czasu. Jeżeli elektroniczna karta przejadzowa jest przypisana osobie,
      to nic nie stoi na przeszkodzie, aby sporządzać również wykaz jej przejazdów.
      Totalna inwigilacja! Czy o to chodzi? Jeszcze dojdzie do tego, że maszyny będą
      nas sądzić, wymierzać kary i mechanicznie je egzekwować. Na szczęscie ja tego
      nie doczekam.
      • Gość: Paweł Re: Konduktorzy!!! IP: 62.233.201.* 20.02.03, 12:56
        Szanowny Panie Piotrze do Pańskich bardzo trafnych spostrzeżen chciałbym
        dorzucić uwagę, iż zaobserwowałem zjawisko wprowadzania automatyzacji w
        miejscach gdzie jest to zupełnie niepotrzebne i niczego do sprawy nie wnosi a
        wręcz niekiedy utrudnia życie. Ponieważ dyskutujemy o konduktorach w
        komunikacji miejskiej posłużę się przykładem Warszawskiej Karty Miejskiej. W
        miejsce kartoniku ze zdjęciem, na którym naklejało się kupiony znaczek
        wpisywało numer biletu można było jeździć wszystkimi środkami komunikacji
        zgodnie z opisem na bilecie a w razie kontroli okazywało się ten bilet
        kontrolerowi wyposażonemu w umiejętność czytania ewentualnie prywatne okulary,
        wprowadzono plastykową kartę bez zdjęcia (dodatkowo muszę posiadać inny
        dokument ze zdjęciem), zamiast znaczka kupinego w kiosku wprowadzono wirtualny
        system płatności wymagający instalacji specjalnych terminali wyposażonych w
        modemy etc.. w punktach sprzedaży, w pojazdach zainstalowano kasowniki
        odczytujące nowoczesne karty bezstykowe, konrolerów wyposażono w specjalne
        terminale do sprawdzania ważności WKM. Pasażer aby odczytać termin ważności
        swojego biletu musi wykonywać skomplikowane zabiegi w jadącym autobusie, oraz
        wykazać się refleksem i dużą sprawnością w czytaniu w trudnych warunkach.
        Gdzie te oszczędności gdzie wygoda w najlepszym przypadku tylko droga
        nowoczesność na siłę .
        • Gość: lara_croft Re: Konduktorzy!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.02.03, 21:10
          zapewniam że konduktorzy sprawili by więcej trudności niż te "skomplikowne"
          kasowniki. nie wiem o czym my tu rozmawiamy - to śmieszne , niewygodne
          czasochłonne i kosztowne( choćby wyrzucenie urządzeń)
          • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.chicagonet.net 21.02.03, 08:17
            Obawiam sie ze malo kto bedzie chcial za marne grosze cisnac sie w tloku i
            walczyc z pasazerami o byle co. Ile ludzi slucha dzisiaj muzyki z plyt
            winylowych? Komu chce sie nakrecac zegarek jezeli nakreca sie on sam albo zre
            prad z baterii? Kto nosi tone gotowki jezeli ma karte debytowa? Czy ktos
            bedzie jezdzil do domu pogadac przez telefon jezeli ma komorke? Znaki czasu
            panie Piotrze...
            • Gość: Piort Re: Konduktorzy!!! IP: *.man.polbox.pl 21.02.03, 11:38
              Nie jestem wrogiem postępu wogóle, ale jestem przeciwnikiem odhumanizowania
              kontaktów międzyludzkich. Zdarzyło mi się usiłować zjechać z autostrady we
              Włoszech przez bramkę bez ludzkiej obsługi. Gadała tylko po włosku i nie
              reagowała ani na kartę, ani na banknoty. Musiałem się cofnąc tyłem pod prąd i
              szukać innego zjazdu. Tam człowiek, mimo iż nie znał angielskiego, zrozumiał
              moją mimikę i gesty, wymienił dolary na liry i zjechałem. Czy słuchanie
              walkmanów i rozmawianie telefon komórkowy przyczynia się do zacieśnienia więzi
              międzyludzkich? Ty nie wiesz kim ja jestem, ja nie wiem kim Ty, wymieniamy
              poglady i jakbyśmy się znali, ale gdybśmy się spotkali, to nie wiedzielibyśmy o
              sobie nic. Moglibysmy zostać napuszczeni na siebie przez osoby trzecie
              (politykow) i pozabijac się nawzajem nie wiedząc że zabijamy znajomego.
              • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.chicagonet.net 21.02.03, 13:46
                Gość portalu: Piort napisał(a):

                > Nie jestem wrogiem postępu wogóle, ale jestem przeciwnikiem odhumanizowania
                > kontaktów międzyludzkich. Zdarzyło mi się usiłować zjechać z autostrady we
                > Włoszech przez bramkę bez ludzkiej obsługi. Gadała tylko po włosku i nie
                > reagowała ani na kartę, ani na banknoty. Musiałem się cofnąc tyłem pod prąd
                i
                > szukać innego zjazdu. Tam człowiek, mimo iż nie znał angielskiego, zrozumiał
                > moją mimikę i gesty, wymienił dolary na liry i zjechałem. Czy słuchanie
                > walkmanów i rozmawianie telefon komórkowy przyczynia się do zacieśnienia
                więzi
                > międzyludzkich? Ty nie wiesz kim ja jestem, ja nie wiem kim Ty, wymieniamy
                > poglady i jakbyśmy się znali, ale gdybśmy się spotkali, to nie
                wiedzielibyśmy o
                >
                > sobie nic. Moglibysmy zostać napuszczeni na siebie przez osoby trzecie
                > (politykow) i pozabijac się nawzajem nie wiedząc że zabijamy znajomego.

                Kazdy kij ma dwa konce. Ja nie slucham w kolko muzyki z walkmana, nie nawijam
                przez komorkofon. To ze takich ludzi widzisz czesto na ulicy to nie znaczy ze
                wszyscy to robia. Ludzie sa wygodni. Pogadac od czasu do czasu trzeba. A co z
                tego ze na forum inetowym? Gdyby nie to forum to pewnie nigdy bysmy sobie nie
                podyskutowali. Politycy caly czas napuszczaja roznych ludzi na siebie.
                Politykow omijam z daleka.

            • Gość: zatroskany Re: Konduktorzy!!! IP: *.dialup.warszawa.pl 21.02.03, 23:01
              Gość portalu: railman napisał(a):

              > Obawiam sie ze malo kto bedzie chcial za marne grosze cisnac sie w tloku i
              > walczyc z pasazerami o byle co. Ile ludzi slucha dzisiaj muzyki z plyt
              > winylowych? Komu chce sie nakrecac zegarek jezeli nakreca sie on sam albo zre
              > prad z baterii? Kto nosi tone gotowki jezeli ma karte debytowa? Czy ktos
              > bedzie jezdzil do domu pogadac przez telefon jezeli ma komorke? Znaki czasu
              > panie Piotrze...

              podajesz przykłady wynalazków których sens jest niepodważalny, jak długa jest
              jednak lista pomysłów z dziedziny techniki które się nie przyjęły bo de facto
              utrudniały życie (Archiwa Urzędów Patentowych wszystkich krajów są pełne takich
              wniosków). Wprowadzając jakieś rozwiązanie szczególnie w przypadku gdy
              korzystanie z niego jest obowiązkowe należy się głęboko zastanowić czy nie jest
              to kolejny "samochód na baterie typu R6".
              • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.chicagonet.net 21.02.03, 23:15
                Gość portalu: zatroskany napisał(a):

                > Gość portalu: railman napisał(a):
                >
                > > Obawiam sie ze malo kto bedzie chcial za marne grosze cisnac sie w tloku i
                >
                > > walczyc z pasazerami o byle co. Ile ludzi slucha dzisiaj muzyki z plyt
                > > winylowych? Komu chce sie nakrecac zegarek jezeli nakreca sie on sam albo
                > zre
                > > prad z baterii? Kto nosi tone gotowki jezeli ma karte debytowa? Czy ktos
                > > bedzie jezdzil do domu pogadac przez telefon jezeli ma komorke? Znaki czas
                > u
                > > panie Piotrze...
                >
                > podajesz przykłady wynalazków których sens jest niepodważalny, jak długa
                jest
                > jednak lista pomysłów z dziedziny techniki które się nie przyjęły bo de
                facto
                > utrudniały życie (Archiwa Urzędów Patentowych wszystkich krajów są pełne
                takich
                >
                > wniosków). Wprowadzając jakieś rozwiązanie szczególnie w przypadku gdy
                > korzystanie z niego jest obowiązkowe należy się głęboko zastanowić czy nie
                jest
                >
                > to kolejny "samochód na baterie typu R6".

                Samochodow na baterie typu R6 jest x do n-tej. Jezeli ktos chce powrotu
                konduktorow to powinien zawiadomic o tym niezwlocznie ZTM. I pewnie juz tak
                zrobil choc jeszcze nie slyszalem odpowiedzi adresata. Watpie jednak by to sie
                kiedykolwiek stalo. Raczej doswiadczymy obowiazku korzystania z kolejnych
                udogodnien elektronicznych. Pomarzyc zawsze mozna. Ja marze o tym zebym mogl
                pracowac nie wychodzac z domu albo po drugiej stronie ulicy lub za rogiem.
                Wtedy nie musialbym nigdzie jezdzic zadnym pojazdem ani kupowac biletow i
                ogladac kanarow.
                • Gość: Zatroskany Re: Konduktorzy!!! IP: *.dialup.warszawa.pl 23.02.03, 00:10
                  chodziło oczywiście o prawdziwy samochód dla ludzi napędzany toną baterii
                  przepraszam za skróty myślałem że wyrosłeś już z zabawek. A jako ideał życia
                  bez konieczności wychodzenia gdziekolwiek polecam "mieszkanie" na Rakowieckiej
                  • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.chicagonet.net 24.02.03, 07:25
                    Gość portalu: Zatroskany napisał(a):

                    > chodziło oczywiście o prawdziwy samochód dla ludzi napędzany toną baterii
                    > przepraszam za skróty myślałem że wyrosłeś już z zabawek. A jako ideał życia
                    > bez konieczności wychodzenia gdziekolwiek polecam "mieszkanie" na
                    Rakowieckiej

                    Wiem dobrze o jaki samochod chodzi. Mam nawet taki w garazu (wcale nie ma tony
                    baterii) i podziwiam ludzi lejacych benzyne do swoich czolgow co 24 godziny. Z
                    zabawek juz dawno wyroslem choc kupuje je dzieciom. "Mieszkanie" na
                    Rakowieckiej jest z przymusu a nie z wyboru. Ja wole miec wszystko w zasiegu
                    nog a nie samochodu. Niestety czasem musze skorzystac z samochodu.
    • Gość: m Re: Konduktorzy!!! IP: *.acn.pl 22.02.03, 13:35
      up
    • Gość: cadfael Re: Konduktorzy!!! IP: *.acn.waw.pl 26.02.03, 23:50
      Witam!
      Cóż... z wielkim zainteresowaniem prześledziłem dyskusję dotyczącą powrotu
      kontrolerów do środków miejskiej komunikacji, czy może lepiej dyskusję na
      temat odhumanizowania stosunków międzyludzkich, a może lepiej dyskusję o
      konflikcie na polu człowiek - maszyna. I powiem szczerze, że uważam, iż jest
      ona bardzo interesująca i, bądź co bądź, wciągająca.
      Niestety, nie wierzę specjalnie, aby istniała jeszcze możliwość, cień szansy
      na powrót do starego systemu. I mimo, iż jestem dość młodym obywatelem i nie
      miałem przyjemności korzystania z owego systemu, bardzo bym go pochwalał.
      Prawdą jest natomiast stwierdzenie, które już tu padło, a mianowicie, że
      wprowadzenie konduktora do autobusów/tramwajów niekoniecznie zmniejszyłoby
      przestępczość i bandytyzm. Może, w co wierzę, zmniejszyłaby się liczba głupich
      wybryków chuligańskich, jednak uważam, że nawet najlepszy konduktor nie ma
      szans w konfrontacji z, nawet małą, grupką wyrostków. Aby miał szanse musiałby
      być odpowiednio wyszkolony i wyposarzony (co najmniej tak jak straż miejska).
      A jeśli dodamy koszty takiego szkolenia do kosztów wymiany/usunięcia obecnie
      istniejącego systemu oraz do kosztów pracy danego człowieka, łatwo możemy się
      przekonać, że nie jest to najbardziej ekonomiczne rozwiązanie.
      Jednak, moim zdaniem, to nie względy ekonomiczne decydują o takich, a nie
      innych rozwiązaniach. Niestety bardzo często jest tak, że decydują przywatne
      interesy i układy.
      I chociaż uważam, że wprowadzenie kontorlerów niewątpliwie zwiększyłoby
      komfort i atmosferę podczas jazdy, to niestety, ale jestem przekonany, że
      ludzie, którzy o takich sprawach decydują w dużej większości nie używają
      komunikacji miejskiej na codzień i mało ich raczej interesuje samopoczucie i
      wygoda podróżnych.
      Pozdrawiam serdecznie Pana Piotra i również mam nadzieję nie doczekać czasów,
      w których maszyny zupełnie zdominują nasze życie :) Chociaż kto wie, jak
      bardzo odległe są owe czasy...
      • Gość: Piort Re: Konduktorzy!!! IP: *.man.polbox.pl 27.02.03, 12:39
        Co do kwalifikacji konduktorów, to nie muszą one być zbyt wysokie. W dawnych
        czasch wystarczała podstawówka, bo wydawanie reszty nie stanowi problemu.
        Współczesny konduktor musiałby jeszcze być sprawny fizycznie i przeszkolony w
        posługiwaniu się srodkami bezposredniego przymusu, których by mógł używac tylko
        w stosunku do popełniajacych przestępstwo, a nie n.p. złapanych gapowiczów.
        Taki konduktor powinien być wyposażony w środki lączności pozwalające mu wezwać
        policję i możliwosc blokady (chwilowej) drzwi. Gdyby odpowiadał materialnie za
        stan wagonu - codzienne przekazywanie uszkodzeń i usterek - to jestem dziwnie
        spokojny, ze wagony były by przez lata jak spod igły. Koszt zatrudnienia
        konduktorów zrekompensowałby się w kosztach napraw i remontu taboru. Tylko
        trzeba traktować pasażerów jak ludzi, a nie masę do przewiezienia! W Londynie
        do piętrusa nie wejdzie wiecej osób, niz dozwolona liczba i przedsiębiorstwo
        musi zapewnić taką częstotliwośc kursów, aby zapewnić im wygodny przejazd, bo
        się przesiądą do innych srodków lokomocji i firma nie zarobi.
        • Gość: railman Re: Konduktorzy!!! IP: *.chicagonet.net 28.02.03, 01:43
          Gość portalu: Piort napisał(a):

          > Co do kwalifikacji konduktorów, to nie muszą one być zbyt wysokie. W dawnych
          > czasch wystarczała podstawówka, bo wydawanie reszty nie stanowi problemu.
          > Współczesny konduktor musiałby jeszcze być sprawny fizycznie i przeszkolony
          w
          > posługiwaniu się srodkami bezposredniego przymusu, których by mógł używac
          tylko
          >
          > w stosunku do popełniajacych przestępstwo, a nie n.p. złapanych gapowiczów.
          > Taki konduktor powinien być wyposażony w środki lączności pozwalające mu
          wezwać
          >
          > policję i możliwosc blokady (chwilowej) drzwi. Gdyby odpowiadał materialnie
          za
          > stan wagonu - codzienne przekazywanie uszkodzeń i usterek - to jestem
          dziwnie
          > spokojny, ze wagony były by przez lata jak spod igły. Koszt zatrudnienia
          > konduktorów zrekompensowałby się w kosztach napraw i remontu taboru. Tylko
          > trzeba traktować pasażerów jak ludzi, a nie masę do przewiezienia! W
          Londynie
          > do piętrusa nie wejdzie wiecej osób, niz dozwolona liczba i przedsiębiorstwo
          > musi zapewnić taką częstotliwośc kursów, aby zapewnić im wygodny przejazd,
          bo
          > się przesiądą do innych srodków lokomocji i firma nie zarobi.
          W Londynie nie wszystkie pietrusy maja konduktora. W wielu z nich za kanara
          robi kierowca.
      • Gość: Henio Re: Konduktorzy!!! IP: *.dialup.warszawa.pl 02.03.03, 12:31
        Witam !
        Bardzo spodobała mi się idea wprowadzenia ponownie konduktorów do środków
        komunikacji miejskiej, mam oczywiście wiele wątpliwości ale chciałbym także
        uspokoić zaniepokojonych niektórymi potencjalnymi problemami. To, że
        niekoniecznie spadnie przestępczość i bandytyzm jest tylko hipotezą z całą
        pewnością natomiast nie spowodoje to wzrostu tych zjawisk. Obecnego systemu nie
        trzeba usuwać, wystarczy po prostu go nie używać, jest oczywiście problem
        kosztów jakie ponieśliśmy montując ten system ale to już jest stracone, i jest
        to temat dla zupełnie innego forum (mam podejrzenia, że dla wymiaru
        sprawiedliwości).
        Wydaje się, że w całej sprawie obsługi pasażerów przez komunikację miejską i
        nie tylko, odwrócono role człowieka i narzędzia jakim się ON posługuje.
        Komputer, kasownik, młotek... są tylko narzędziami którymi posługuje się
        człowiek aby swoje cele osiągać łatwiej, szybciej i przyjemniej.
        Niedopuszczalne jest aby nowe rozwiązanie techniczne było wprowadzane z
        uzasadnieniem, że jest ono lepsze ponieważ jest nowocześniejsze, lepsze jest
        tylko to co lepiej służy człowiekowi i data powstawnia tego rozwiązania nie ma
        tu nic do rzeczy. Pamiętajmy o tym, że płytę CD wybieramy nie dlatego, że
        powstała później niż winylowa ale dlatego, że ma większą dynamikę, jest
        odporniejsza, na zniszczenia itp. Ja mam jednak nadzieję, że ludzie się opanują
        i przestanę być posłuszni swoim narzędziom.
        Pozdrowienia
      • Gość: Slim Re: Konduktorzy!!! IP: *.acn.waw.pl 23.03.03, 11:48
        Juz niedlugo Swiat bedzie sie mogl obyc bez nas.Automaty beda kontrolowac i
        przewozic inne automaty.Poki co to nawet motorniczych sie zastepuje automatami
        (bodajze na lotnisku we Frankfurcie)Osobiscie uwazam,ze za pare latek kazdy z
        nas bedzie mial wszczepionego chipa(gdzies w okolicy szyi)i poprzez siec bramek
        i czytnikow bedzie caly czas inwigilowany.Juz psom wszczepia sie cos
        podobnego.A jaki problem zakodowac nr karty kredytowej zeby sciagac z niej
        oplate za wejscie do autobusu,tramwaju,metra czy przy wyjsciu z
        supermarketu.CZEKA NAS ERA TOTALNEJ INWIGILACJI.ZERO
        PRYWATNOSCI!!!.............NADCHODZI 1984 ROK!!!.....PS.Konduktorzy jesli beda
        tez beda mieli wszczepiony chip:-).Pozrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka