Dodaj do ulubionych

Wy się tu kłócicie o Powstanie, a ja pytam:

01.08.06, 12:17
czy wiemy już o _wydarzeniach_ Powstania Warszawskiego wszystko?
Wszak literatury o Powstaniu Warszawskim jest już pod dostatkiem, działania
militarne zostały szczegółowo opisane, zarówno ogólnie jak i poszczególnych
oddziałów i miejsc, sytuacja polityczna przed, w trakcie i po Powstaniu takoż.
Abstrahuję więc od zagadnień politycznych "czy powstanie pownno było wybuchnąć
czy nie, czy dowódcy byli bohaterami czy zbrodniarzami itp." i zadaję takie
pytanko fanom historii (militarnej, politycznej, uzbrojenia itp.) i innym
oczywiście też:

Czy wiemy już wszystko o przebiegu Powstaniu Warszawskim, czy też jakieś
wydarzenia pozostają nie wyjaśnione?
Obserwuj wątek
    • warzaw_bike_killerz RONA 01.08.06, 13:08
      Czy te "wojsko" pod dowodztwem Polaka "po mieczu", bylo naprawde takie okrutne,
      czy tylko Niemcy chcieli troszke rozmydlic swoje winy, bo ten drugi batalion
      Czeczenow to chyba nawet SS-manow zatrwazal.. zreszta tez sluzyl pod "Polakiem"
      Zelewskim.
      Wynikaloby z tego, ze najbardziej radykalni byli ci z korzeniami polskimi. Czy
      to nie dziwne? Polacy z Armii Czerwonej nie chcieli pomoc, a Polacy z AK rzadko
      wracali z Rzeszy (po internowaniu) do Ojczyzny, za ktora nie bali se oddac krew.
      W sumie im sie nie dziwe, moj dziadek przezyl tylko dzieki temu, ze zbytnio
      delektowal trunki na postoju gdzies pod Wroclawiem, nie zdazyl z powrotem na
      swoj pociag, co mu uratowalo zycie. Caly pociag bylych jencow i przymusowych
      robotnikow rozmyl sie w powietrzu tylko dlatego, ze mieli (prawdopodobnie)
      amerykanskie papiery. Kiedy na piechote doszedl do Łodzi, juz wiedzial, ze te
      papiery nalezy zjesc, spalic, cokolwiek. Nigdy nikogo z tego pociagu nie spotkal
      (pomimo ze znal niektorych ludzi bardzo dobrze, a i rodziny tych ludzi nie
      wierzyly, ze z nimi wracal).
      • tom_aszek Re: RONA 02.08.06, 13:40
        warzaw_bike_killerz napisał:

        > Czy te "wojsko" pod dowodztwem Polaka "po mieczu", bylo naprawde takie okrutne,
        > czy tylko Niemcy chcieli troszke rozmydlic swoje winy, bo ten drugi batalion
        > Czeczenow to chyba nawet SS-manow zatrwazal.. zreszta tez sluzyl pod "Polakiem"
        > Zelewskim.

        "Rozmydlić"? Wielkość czyichś win przecież nie umniejsza win kogoś innego.
        Może SS-mani nie wiedzieli, że ktoś może być jeszcze gorszy od nich. Zresztą sam
        Dirlewanger, ten od oddziałów kryminalistów, marnie skończył, rozstrzelany przez
        swoich, zreszta tak jak wielu jego "żołnierzy".,

        > Wynikaloby z tego, ze najbardziej radykalni byli ci z korzeniami polskimi. Czy
        > to nie dziwne? Polacy z Armii Czerwonej nie chcieli pomoc

        O jakich Polakach mówisz?? Bo przecież nie o kilku tysiącach żołnierzach LWP,
        którzy forsowali Wisłę z Pragi bez wsparcia Armii Czerwonej. Oni chcieli pomóc.
        • wiksadyba1 Re: RONA 03.08.06, 09:03
          tom_aszek napisał:

          > warzaw_bike_killerz napisał:
          >
          > > Czy te "wojsko" pod dowodztwem Polaka "po mieczu", bylo naprawde takie ok
          > rutne,
          > > czy tylko Niemcy chcieli troszke rozmydlic swoje winy, bo ten drugi batal
          > ion
          > > Czeczenow to chyba nawet SS-manow zatrwazal.. zreszta tez sluzyl pod "Pol
          > akiem"
          > > Zelewskim.
          >
          > "Rozmydlić"? Wielkość czyichś win przecież nie umniejsza win kogoś innego.
          > Może SS-mani nie wiedzieli, że ktoś może być jeszcze gorszy od nich. Zresztą
          sa
          > m
          > Dirlewanger, ten od oddziałów kryminalistów, marnie skończył, rozstrzelany
          prze
          > z
          > swoich, zreszta tak jak wielu jego "żołnierzy".,

          Rozstrzelano to Kamińskiego. Dirwangler został pojmany po 1945 r. w okupowanych
          Niemczech i zlinczowany przez polskich żołnierzy służących w siłach alianckich
          albo przez współwięźniów w obozie jenieckim. Zdaje się, że nie jest to do
          dzisiaj wyjaśnione.
          >
          • tom_aszek Re: RONA 04.08.06, 15:16
            wiksadyba1 napisał:

            > Rozstrzelano to Kamińskiego. Dirwangler został pojmany po 1945 r. w okupowanych
            >
            > Niemczech i zlinczowany przez polskich żołnierzy służących w siłach alianckich
            > albo przez współwięźniów w obozie jenieckim.

            Rzeczywiście, zbrodniarze mi się pomylili.
            Tak czy inaczej, obaj zasłużyli sobie na nędzny koniec.
    • Gość: Sisi Re: RONA - warzaw_bike_killerz IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 01.08.06, 14:56
      w_b_k podana przez Ciebie strona , zostala skasowana , o czym tam bylo ??????
      • Gość: gizmo Re: RONA - warzaw_bike_killerz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 15:12
        Kiedyś w GW pisano, że powstańcy zamiast walczyć z Niemcami zajmowali się
        mordowaniem Żydów. To by się nawet zgadzało - Żydów wymordowano, a Powstanie
        upadło. Niestety choroba psychiczna autora tej tezy uniemożliwia mu publikacje
        dalszych tekstów na ten temat.
        • Gość: Sisi Re: RONA - warzaw_bike_killerz IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 01.08.06, 19:22
          Gość portalu: gizmo napisał(a):

          > Kiedyś w GW pisano, że powstańcy zamiast walczyć z Niemcami zajmowali się
          > mordowaniem Żydów. To by się nawet zgadzało - Żydów wymordowano, a Powstanie
          > upadło. Niestety choroba psychiczna autora tej tezy uniemożliwia mu publikacje
          > dalszych tekstów na ten temat.

          Hm....mysle , ze jezeli autor generalizowal , to bylo to wykladnikiem jego
          choroby psychicznej , chociaz nie wykluczam ze jakis sporadyczne przypadki mogly
          miec miejsce . W kazdym narodzie znajda sie kanalie , wiec moglo sie zdarzyc ,
          ze jakies ludzkie smieci , mogly sie , do tego posunac .
          • tom_aszek zarzuty mordowania Żydów 02.08.06, 13:45
            Gość portalu: Sisi napisał(a):

            > chociaz nie wykluczam ze jakis sporadyczne przypadki mogl
            > y
            > miec miejsce . W kazdym narodzie znajda sie kanalie , wiec moglo sie zdarzyc ,
            > ze jakies ludzkie smieci , mogly sie , do tego posunac .

            Być może chodzi tu o wspomnienie Marka Edelmana, który również walczył w tym
            powstaniu. Powiedział kiedyś, że kiedy przyłączył się do powstańców, powiedzieli
            mu, żeby trzymał sie z daleka dod powstańców walczących na Żoliborzu (tak jakby
            mozna było pójść sobie spacerkiem ze Śródmieścia na Żoliborz!) bo tam walczą
            między innymi żołnierze, którzy przed wojną byli związani ze środowiskami
            antysemickimi. Ale nie wiem o kogo mogło chodzić. WiN?
            Znowu trzeba galopkiem do półki z książkami. Cżłowiek se myśli zarozumiale, że
            coś wie o tamtych czasach, a tu...
            • Gość: gizmo Re: zarzuty mordowania Żydów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.06, 13:53
              Cichy wskazał winnych: "[Perechodnik] przetrwał nawet Powstanie Warszawskie,
              kiedy AK i NSZ wytłukły mnóstwo niedobitków z getta".
            • rodowiczmaryla Re: zarzuty mordowania Żydów 03.08.06, 09:24
              Sa udokumentowane przypadki zabijania i gwalcenia
              na zydowskich rodzinach kryjacych sie w piwnicach.
              To - smutny - FAKT.
              • tom_aszek Re: zarzuty mordowania Żydów 03.08.06, 11:42
                Tak jak Edelman wspominał? Żoliborz? NSZ?
                • amoremio Re: zarzuty mordowania Żydów 03.08.06, 12:03
                  Ja czytalem kiedys ksiazke-wspomnienia innego Zyda
                  który uciekl z Treblinki i opisywal glównie ten obóz.

                  Pisal tez o wielu innych rzeczach, w tym tez o jego walce
                  w Powstaniu (tzw."Warszawskim", nie "Zydowskim").

                  W 1939 byl chyba kapitanem wojska polskiego.

                  A w Powstaniu bral udzial w walkach kilku jednostek,
                  w tym etz AK. Pamietam, ze pisal:
                  - ze ostrzegano go przed pewnymi innymi jednostkami
                  - ze Powstanie mialo rózne fazy i ze pózniej swistnely mu kule kolo glowy,
                  jego zdaniem wystrzelone przez Polaków, czesciowo dotychczasowych tzw.
                  towarzyszy broni.
                  - wspominal wlasnie o historii - znanej mu z trzeciej, ale bliskiej reki -
                  o zamordowaniu ok. 30 ukrytych w jakies piwnicy zydowskich osób (kilka
                  rodzin), po uprzednim ograbieniu i zgwalceniu, a po mordzie przeszukiwaniu
                  ubran w poszukiwaniu zaszytej bizuterii itp.
                  - i ze podczas jakiegos nocnego patrolu Zydzi, dowiedziawszy sie, ze jest
                  pochodzenia zydowskiego (w innych oddzialach ukrywal to starannie),
                  blagali go o pomoc, bo nie ufali innym powstancom (mieli zle dosw.)

                  Nazwiska nie powiem, bo zapomnialem, a ksiazke lezy niestety bardzo daleko.

                  Pamietam tylko, ze mial "dobry aryjski wyglad"
                  i imie+nazwisko "czysto" polskie.
                  I ze potem przez chyba Anglie wyladowal w Izraelu.

                  Jak mówie - glówny temat wspomnien, to bardzo dokladny,
                  bezemocjonalny, chlodny, ale szczególowo-funkcjonalny
                  opis Treblinki.

                  Moze ktos rozpozna ksiazke ?
      • giewont Następny temat: Putin. 02.08.06, 15:33
        Może pełnił większą rolę niż się przypuszcza?
        • tom_aszek Putin ?! 03.08.06, 09:05
          A co ma Putin do wydarzeń PW,
          przecież się urodził w 1952?
          Psejęzycyłeś się?
          • Gość: giewont Putin, Putin IP: *.acn.waw.pl 07.08.06, 11:52
            Wprawdzie niektórzy twierdzą że to nie Putin, że Putin wyglądał inaczej.
            Za Putinem natomiast stoi uderzające wręcz podobieństwo do Putina - wnuka.

            Słynne zdjęcie jest np. tu:

            www.polonica.net/imag/putin_rona.jpg
            Na czym polega zagwostka? Jeżeli Putin dziadek należał do niewielkiego kręgu
            zaufanych Stalina a Putin-wnuk jest Prezydentem Rosji czy nie nasuwa się
            przypuszczenie, że rola Putina-ojca była poważniejsza niż się przypuszcza?
    • umfana dla mnie wszyscy żołnierze to jednostki 01.08.06, 15:28
      psychopatyczne... nie rozumiem wojny!
      W imię jakiegoś pajaca rządnego kasy idą na wojne świry w mundurach, którzy nie
      nadaja się do nieczego innego. Niosą za sobą śmierć dzieci, kobiety, starców...
      • Gość: Sisi Re: dla mnie wszyscy żołnierze to jednostki IP: *.dhcp.mdsn.wi.charter.com 01.08.06, 16:50
        umfana , zgadzam sie z Toba calkowicie ! Za fasada wszystkich szczytnych
        idealow , zawsze jest ukryta kasa , ktora po roznych kolejach losu , zmienia
        wlasciciela .

        Najgorsze jest , to , ze w imie posiadania tej kasy , przez niektorych sk......w
        gina niewinni ludzie , bo swiry w mundurach , z wypranymi , przez niektorych
        pajacow mozgami , zabijaja bez zadnych skrupulow .
        • umfana Re: dla mnie wszyscy żołnierze to jednostki 01.08.06, 18:34
          Sisi tak jest prawda smutna :(((
      • Gość: Gas Re: dla mnie wszyscy żołnierze to jednostki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 23:41
        Jak mawiał mój kolega z ławki o zapędach rojalistycznych, wojna jest potrzebna
        by zmniejszyć za dużą w danych czasach liczbę ludności.
        Teraz jest już nas ponad 6 mld.
        Zawsze naturalnym czynnikiem zmniejszenia populacji jest głód i różne choroby.
        Co prawda jest AIDS, ale już inne choroby można wyleczyć, głód panuje dalej,
        ale już tylko w krajach 3 świata.
        Więc jeśli kraje cywilizowane się przeludnią od emigrantów i będą związane z
        tym spory ktoś wpadnie na pomysł wystrzelenia rakietki z bronią biologiczną lub
        chemiczną.
    • tom_aszek Miałem nadzieję na merytoryczną dyskusję :(( 01.08.06, 15:42

      • mooj Re: Miałem nadzieję na merytoryczną dyskusję :(( 01.08.06, 17:09
        to że nie wszystko wiadomo to banał
        interesujące byłoby pytanie o czym wiemy że nie wiemy
        czy Ty chciałbys dowiedzieć się czegoś konkretnego?
        albo o zymś konkretnym nie wiedzieć?
        • tom_aszek Re: Miałem nadzieję na merytoryczną dyskusję :(( 02.08.06, 13:35
          mooj napisał:

          > interesujące byłoby pytanie o czym wiemy że nie wiemy
          > czy Ty chciałbys dowiedzieć się czegoś konkretnego?
          > albo o zymś konkretnym nie wiedzieć?
          Jakoś skomplikowanie to ująłeś :)
          Mnie chodziło o to, czy są jeszcze jakieś wydarzenia z P W, o których mówi się
          "to pozostaje zagadką do dzisiaj" albo podobnie. Podkreslam, że chodzi mi o
          fakty a nie o motywy czegoś.
      • Gość: giewont Re: Miałem nadzieję na merytoryczną dyskusję :(( IP: *.acn.waw.pl 01.08.06, 22:42
        Dlaczego właściwie Niemcy zaprzestali masowych rozstrzeliwań? Jak to von den
        Bach załatwił u Hitlera?

        Reinefarth powiedział "problem polega na tym że nie mamy dosyć amunicji aby ich
        wszystkich rozstrzelać". Tymczasem akurat w sierpniu 44 III Rzesza była u sczytu
        swej gospodarczej potęgi.
        • tom_aszek Re: Miałem nadzieję na merytoryczną dyskusję :(( 02.08.06, 13:47
          Gość portalu: giewont napisał(a):

          > Reinefarth powiedział "problem polega na tym że nie mamy dosyć amunicji aby ich
          > wszystkich rozstrzelać". Tymczasem akurat w sierpniu 44 III Rzesza była u sczyt
          > u
          > swej gospodarczej potęgi.

          Ale nawet jeśli było jeszcze amunicji pod dostatkiem w samej Rzeszy
          (geograficznie), to jeszcze trzeba było ją przewieźć. A komunikacja już kulała.
          • giewont Re: Miałem nadzieję na merytoryczną dyskusję :(( 02.08.06, 15:27
            tom_aszek napisał:


            >
            > Ale nawet jeśli było jeszcze amunicji pod dostatkiem w samej Rzeszy
            > (geograficznie), to jeszcze trzeba było ją przewieźć. A komunikacja już kulała.
            >

            Pozwolę sobie się nie zgodzić.
            W sierpniu III Rzesza była jeszcze w niezłej formie. Proszę pamiętać ze
            rozpoczęto przygotowania /sztabowe/ do ofensywy w Ardenach.
            Ad rem - sa tu dwie rzeczy.
            Decyzje o zaprzestaniu masowych represji uzyskał von den Bach w trakcie wizyty u
            Hitlera w Wolfschanze. Pytanie, co przekonało Hitlera?
            Uwaga Reinefartha mogła wynikać np /wymyślam/ z napiętego budżetu SS. Bo
            Powstanie, trzeba o tym pamiętać było likwidowane siłami policyjnymi a między KG
            a Wehrmachtem istniało tragikomiczne /z olbrzymią przewagą tragizmu/ zawieszenie
            broni.
    • rodowiczmaryla Re: Wy się tu kłócicie o Powstanie, a ja pytam: 03.08.06, 09:21
      Mord akowski na Zydach
      i gwalcenie Zydówek
      podczas Powstania.......?
      • Gość: ubububu Re: Wy się tu kłócicie o Powstanie, a ja pytam: IP: *.acn.waw.pl 05.08.06, 00:35
        rodowiczmaryla napisała:

        > Mord akowski na Zydach
        > i gwalcenie Zydówek
        > podczas Powstania.......?

        Alez Marylo, to bylo w maju na Saskiej Kepie.
    • wilhelm4 Re: Wy się tu kłócicie o Powstanie, a ja pytam: 03.08.06, 09:33
      Udzial (raczej nie-dobrowolny, choc róznie bywalo)
      (Górno)Slazaków w Powstaniu Warszawskim
      - oczywiscie nie tylko jako tlumacze......

      Moi Krewni tez, nie mieli wyboru jako niemieccy obywatele.

      Mysle (a wiem, bo slyszalem sporo), ze ich relacje wnioslyby
      jeszcze sporo nowych aspektów. Byli w b.specyficznej sytuacji, mieli
      czesciowo "schizofreniczna" perspektywe.

      Gdyby tylko chcieli (glosno) opowiadac,
      to byloby niezmiernie cennym, ciekawym uzupelnieniem.

      Ale trzaby ich FAIR wysluchac.....


      • wilhelm4 Re: Wy się tu kłócicie o Powstanie, a ja pytam: 03.08.06, 09:38
        No dobra:
        nie "udzial", tylko "udzial
        w zwalczaniu/tlumieniu" Powstania
        - nie chcialem nikogo prowokowac itp.
      • tom_aszek Re: Wy się tu kłócicie o Powstanie, a ja pytam: 04.08.06, 15:18
        wilhelm4 napisał:

        > Gdyby tylko chcieli (glosno) opowiadac,
        > to byloby niezmiernie cennym, ciekawym uzupelnieniem.
        > Ale trzaby ich FAIR wysluchac.....

        O to chyba teraz ciężko by było. Sam widzisz jakie emocje budzi P W w samym
        tylko kontekście zasadności jego wywołania. A jakby do tego doszła jeszcze
        poruszona przez Ciebie kwestia... ojojoj...
        • fyrlok Re: Wy się tu kłócicie o Powstanie, a ja pytam: 05.08.06, 05:46
          Ten typcio, no...J.Kurski - móglby
          znowu brylowac i robic pluspunkty,
          "bo naród to polknie".......

          Mysle, ze na Slasku PiS przez
          nIEGO duuuuuzo stracil......
        • fyrlok Re: Wy się tu kłócicie o Powstanie, a ja pytam: 05.08.06, 05:56
          Dodom, ze np. na Monte Cassino my Slonzoki byli
          obydwóch stronach, to dopjyro bol dupny SZAJS !
          po (pod Grunwaldem ino po jednej, tej.... drugiej,
          hehe - np. ten wyslannik z mieczem, to nosz hop)

          Niymce uzywali "swoich" Schlesierów do podsluchiwanio i tlumaczynjo,
          a Poloki "swoich" Slazaków oczywiscie do tygosamego ino naopak.
          Ale naszych leglo - masa !

          Wjym, ze nojhyntniej by te oba mundury/uniformy na miyjscu sciepli.......

          Zasrano slonsko historia. Noja, dzisiej cza sie jakos aranzowac
          ze somsiadami, tymi z czornym i tymi z biolym adlerem.

          Ale niy wolno zapomjec, kim my som. I ze nosz orzol je zloty.

          • amoremio [...] 07.08.06, 10:19
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • wiksadyba1 Re: Wy się tu kłócicie o Powstanie, a ja pytam: 05.08.06, 23:14
      Niewyjaśnione kwestie to m.in:

      1.Czy Niemcy słyszeli coś wcześniej o planach powstania i jaka dokładnie była
      ich wiedza?
      2. Okoliczności bezkrwawej w zasadzie kapitulacji Pragi. I pytanie - czy była
      szansa poddania się po pierwszych niepowodzeniach walk z uniknięciem dalszych
      ofiar i zniszczenia miasta?
      • mr.superlatywny Re: Wy się tu kłócicie o Powstanie, a ja pytam: 06.08.06, 00:30
        1.Czy Niemcy słyszeli coś wcześniej o planach powstania
        i jaka dokładnie była ich wiedza?

        Przeciez wiadomo, ze wiedzieli (kilka tygodni wczesniej).
        • Gość: mosser Re: Wy się tu kłócicie o Powstanie, a ja pytam: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.06, 18:07
          Ilu Żydów zginęło z rąk polskich w czasie II wojny światowej? Czy już wyjaśniono
          do końca tę kwestię?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka