jaa_ga
19.09.06, 15:30
INWESTYCJE
Każdy chce drogi, ale nie u siebie
Po protestach mieszkańców Chomiczówki urzędnicy zmienili trasę nowej wylotówki
na Gdańsk. Zbuntowali się jednak mieszkańcy Radiowa, którzy mają dostać drogę
"w prezencie".
www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_060919/warszawa_a_5-1.F.jpg
Skupieni w dwóch stowarzyszeniach mieszkańcy bloków przy ul. Kwitnącej i
Księżycowej od półtora roku walczą o zmianę planowanego od lat przebiegu trasy
S7. Z transparentami stali także wczoraj o godz. 8.30 przy bramie otoczonego
lasem ośrodka konferencyjnego Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w
Józefowie.
Wiadukt na balkonie
To właśnie tam planiści z firmy DHV pokazali wykonane na zlecenie dyrekcji
dróg porównanie oprotestowanego przez mieszkańców Chomiczówki przebiegu trasy
S7 i jego dziewięciu wariantów zastępczych. Jako najlepszy zarekomendowali
szefowi GDDKiA przebieg omijający osiedle - z odgięciem przez Park Leśny
Bemowo w kierunku Starych Babic.
- Taki wariant odsunie trasę od zabudowy Chomiczówki bez konieczności zmiany
przebiegu Trasy Mostu Północnego -mówi szef projektu Andrzej Zalewski.
-Wpisuje się w istniejący i planowany układ drogowy. Powinien też zyskać
przychylność zarządcy lotniska Bemowo.
Skąd ta zmiana planów? Zarezerwowany pas ziemi pod trasę ekspresową S7 przez
Bemowo i Chomiczówkę do Łomianek i trasy gdańskiej istnieje od lat 60., ale
mimo to w jej sąsiedztwie wyrosło osiedle. Po wybudowaniu drogi S7 i
prostopadłej Trasy Mostu Północnego 1,5 tys. jego mieszkańców znalazłoby się w
drogowym trójkącie (w nieoficjalnych rozmowach drogowcy nazywają zezwolenie
przez urzędników na budowę tutaj mieszkań tematem dla prokuratora). W dodatku
według mieszkańców deweloper nie poinformował ich o uciążliwym sąsiedztwie.
Orwell na Radiowie
Zaproponowany wczoraj wariant będzie teraz dla GDDKiA numerem jeden, mimo że
nie brakuje w nim słabych punktów. Planiści z DHV przyznali, że trzeba będzie
wyciąć pięć hektarów Parku Leśnego Bemowo -w sąsiedztwie lotniska i bocznicy
do Huty Lucchini.
Emocje wzbudziło też zaproponowane przejście nowej trasy przez zabudowany
domami jednorodzinnymi fragment ul. Arkuszowej. Drogowcy zaplanowali przykryty
wykop na wysokości posesji nr 149 i 151. A to oznacza konieczność wyburzeń w
miejscu, w którym trasa nie była planowana.
-To orwellowska rzeczywistość - zdenerwowała się Anna Fornalczyk z osiedla
Radiowo. - Planujecie odgięcie trasy, żeby ułatwić życie mieszkańcom
Chomiczówki. A my kim niby jesteśmy? Dlaczego o nas nie dbacie? Moja rodzina
mieszka w tym miejscu od 180 lat!
Michał Suliborski ze Stowarzyszenia Integracji Stołecznej Komunikacji nazwał
działanie mieszkańców Chomiczówki cwaniactwem. Oburzona tymi słowami Hanna
Gill z Zielonej Chomiczówki przekonywała, że na jej osiedlu i tak będzie się
trudno mieszkało z powodu bliskości Trasy Mostu Północnego.
W ciągu najbliższych dni GDDKiA podejmie ostateczną decyzję, dla którego z
wariantów ubiegać się o decyzję środowiskową. Szef mazowieckiej GDDKiA
Wojciech Dąbrowski zapowiada budowę na lata 2009 - 2011.
KONRAD MAJSZYK
PS. Mieszkańcy Radiowa, jestem z Wami!
Walczcie!