Gość: olek
IP: *.mimuw.edu.pl
10.11.01, 13:28
jakis czas temu bylem sobie powrocilem z Kopenhagi, i
uprzejmie informuje ze miasto moze byc calkiem miejskie
a przy tym zielone.
Kopenhaga jest generalnie zaplanowana na ksztalt dloni
- gesta zabudowa wzdluz torow kolejki miejskiej
("palce") i potezne kliny zieleni pomiedzy (miasto
wykupilo dawne tereny rolnicze i zasadzilo drzewa). W
samym centrum jest owszem zabudowa pierzejowa, ale to
wcale nie wyklucza drzew i trawnikow. Istnieja zarowno
parki ogrodzone, nie ogrodzone, jak i zwykle skwerki.
Sa tez potezne ilosci zieleni wewnatrz kwartalow
zabudowy... Ciekawostka z dzielnicy Norrebro, prawie w
samym centrum - na podworkach, oprocz zwyklych
pojemnikow na smieci, maja tez mini-kompostownie, gdzie
wrzuca sie odpadki organiczne, miesza z trocinami, a po
kilku miesiacach wyjmuje nawoz i wykorzystuje do
podsypywania najblizszego skweru.
inna ciekawa sprawa - od jakis dwudziestu lat
obowiazuje tu moratorium na rozbudowe ukladu drogowego.
Na terenie miasta nie mozna budowac ani poszerzac
zadnych drog, na terenie aglomeracji nie wolno budowac
drog "radialnych" (prowadzacych do centrum).
Jednoczesnie z istniejacych drog wydziela sie coraz
wiecej pasow autobusowych i rowerowych. A w efekcie
Kopenhaga ma jeden ze sprawniejszych systemow
transportowych jakie widzialem
tak sobie czytam watki o nowym planie dla srodmiescia i
"czy Warszawa jest miastem", i wydaje mi sie strasznie
smutne, ze sporej czesci warszawiakow "nowoczesnosc" i
"miejskosc" wciaz kojarzy sie z betonem, halasem i
smrodem.
pozdr,
olek