Gość: Mokotowianin
IP: *.lot.pl
26.03.03, 08:17
Czarno to widzę. Obawiam się, że konserwator zabytków, podobnie
jak wszyscy inni urzędnicy odpowiedzialni za ochronę przyrody i
opiekę nad zabytkami, wyda stosowne zezwolenia /oczywiście po
zainkasowaniu od developera odpowiedniej sumki/. To straszne,
ale nasi urzędnicy bez różnicy z jakiej się wywodzą opcji
politycznej, za odpowiednią kwotę są skłonni podpisać nawet
najbardziej absurdalną zgodę na inwestycję, pociągającą
nieodwracalne skutki.