Dodaj do ulubionych

San Lorenzo na Jana Pawła

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.11.01, 11:17


Na Jana Pawła II 36 otwarto bar i restaurację włoską - San Lorenzo. Nie ma tu
pizzy, są za to przysmaki kuchni toskańskiej


To miejsce zawdzięcza nazwę snobistycznej restauracji San Lorenzo w Londynie,
do której lubiła chodzić m.in. księżna Diana. - Chcielibyśmy odnieść taki sam
sukces - tłumaczy Enrico Buscema, jeden ze współwłaścicieli warszawskiego San
Lorenzo.

W nowej włoskiej restauracji podaje się typowe regionalne potrawy z Toskanii.
Nie ma tu pizzy ani spaghetti bolognese, jest za to duży wybór dań z dziczyzny
(bo Toskania to kraina myśliwych), owoców morza (bo leży nad morzem), grzybów
(bo sporo tam lasów i łąk). A do tego makarony, m.in. tagliatelle, rigatoni,
pappardelle, linguine.

W kuchni przy Jana Pawła II rządzi Sardyńczyk Lorenzo, który świetnie opanował
tajniki kuchni toskańskiej. Jego specjalnością są owoce morza, np. linguine
(muszelki) z homarem (90 zł).

Lorenzo dba również o to, by potrawy były przyrządzane na bazie najświeższych
składników. Np. makaron jest wrzucany do garnka wtedy, gdy kelner przyniesie do
kuchni zamówienie.

- My, Włosi, lubimy jeść - opowiada Enrico Buscema. Dlatego w karcie jest
bardzo dużo przystawek, pierwszych i drugich dań oraz desery.

Na początek na uwagę zasługują roladki z bresaoli (35 zł), czyli roladki z
łagodną w smaku, suszoną polędwicą o wiśniowym kolorze, którą kroi się na
cienkie plastry i podaje z serem kozim i rukolą. Na pierwsze danie można zjeść
np. pappardelle (długie wstążki) w sosie z dzika (35 zł) czy zupę z
przywożonych z Toskanii prawdziwków. Na drugie danie szef kuchni proponuje stek
po florencku (45 zł), ravioli ze świeżym szpinakiem (30 zł), rigatoni z zającem
(30 zł) czy spigolę (czyli okonia) w soli (50 zł). - To bardzo specyficzny,
niespotykany w Polsce sposób przyrządzania ryby - tłumaczy Enrico Buscema. I
opowiada, że rybę posypuje się dużą ilością gruboziarnistej soli i wkłada do
piekarnika. Tworzy się z niej warstwa izolacyjna, dzięki której ryba zachowuje
swoje właściwości i nabiera wyjątkowego smaku.

Toskania to również kraina winnic. W karcie win restauracji nie zabrakło
zarówno najbardziej wyszukanych win, do których zaliczyć można z pewnością
Brunello Di Montalcino (butelka 620 zł), które dobrze smakuje z cięższymi
potrawami dziczyzną czy stekiem po florencku. - Tańsze i polecane do makaronów
i lekkich mięs jest wino Nipozzano zaliczane do grupy Chianti (185 zł za
butelkę).

Na razie w karcie win są jedynie wina włoskie. Wkrótce powinna się ona
powiększyć się o inne, np. kalifornijskie, które, jak argumentują właściciele
restauracji, są dobre i atrakcyjne cenowo.

Do kawy (oczywiście tradycyjna espresso) San Lorenzo proponuje swoim gościom
duży wybór deserów. Oprócz tradycyjnie włoskiego "unoszącego do góry" tiramisu,
są białe i czarne trufle oraz sorbety.

Restauracja mieści się we wnętrzach, w których do niedawna działał sklep z
odzieżą. Enrico Buscema, gdy tylko zobaczył salę, od razu się w niej zakochał:
wysoka, z wielkimi oknami, dyskretnymi kolumnami, z dobudowaną antresolą.

- Słyszałem, że była tu kiedyś restauracja, w której grano na fortepianie.
Myśmy chcieli zachować po części tę tradycję i sprowadziliśmy harfistkę, która
przez kilka godzin w tygodniu gra włoskie melodie - opowiada Enrico Buscema.

Wnętrze restauracji utrzymane jest w surowym stylu: biel, trochę szarości,
nieliczne meble z antykwariatu z Florencji - Chcieliśmy uniknąć efektu
przeładowania - tłumaczy gospodarz. Antresola urządzona została w stylu
bardziej romantycznym, a na ścianach wymalowano motywy z "Wiosny" Boticcelego.


Barek
Bar jest na dole. Uwagę przyciągają intensywnie żółte stoliki i wykończony
chromem bar. Można tu zjeść nie tylko kawałek ciasta, ale również jajecznicę (8
zł), lasagne (10 zł), pizzę (7 zł), różnego rodzaju sałatki i tartinki. Do
wyboru jest również bardzo duży wybór sałatek o włoskojęzycznych nazwach, np.
Toscano ( z salami), Piemonte ( z szynką), Abruzzo (z boczkiem i karczochami)
czy San Lorenzo (łosoś z dodatkiem oliwy z oliwek). Kanapki kosztują od 12 do
18 zł. Są też desery, te same, które podaje się na górze, w restauracji, choć
po niższych niż tam cenach. Oprócz tiramisu (15 zł), są też różnego rodzaju
sorbety, trufle, gruszki w czekoladzie, lody. Do tego duży wybór alkoholi -
jest piwo (7-13 zł), wina (kieliszek 8 zł), poza tym kawa (8 zł) i herbata (6
zł). Przy barze działa ogródek.

Obserwuj wątek
    • Gość: derwisz Re: San Lorenzo na Jana Pawła IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 27.01.02, 15:34
      Dziczyzna mniej za to owoce morza są super.
    • Gość: Trinity Re: San Lorenzo na Jana Pawła IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.05.02, 14:45
      I jest tam bardzo miła i fachowa obsługa!!!
    • Gość: dede Re: San Lorenzo na Jana Pawła IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 15:18
      a jesli Ty jesteś tak samo piekna jak Trinity z Matrix to chętnie Cie tam
      zaprosze :)
      • Gość: Trinity Odpowiedź dla dede IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 30.05.02, 12:33
        Wiesz Dede to nieładnie tak "warunkowo" zapraszać kobiety... Jesli masz
        zwyczaj zapraszać tylko te dobrze wyglądające to pewnie się prędzej czy
        później rozczarujesz... Myślę, że mało która kobieta wiedząc, że jest
        zapraszana wyłącznie z powodu swojej urody skorzysta z zaproszenia :-P
        • Gość: dede Re: Odpowiedź dla Trinity IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.05.02, 20:36
          Gość portalu: Trinity napisał(a):

          > Wiesz Dede to nieładnie tak "warunkowo" zapraszać kobiety... Jesli masz
          > zwyczaj zapraszać tylko te dobrze wyglądające to pewnie się prędzej czy
          > później rozczarujesz... Myślę, że mało która kobieta wiedząc, że jest
          > zapraszana wyłącznie z powodu swojej urody skorzysta z zaproszenia :-P

          Żartowałem, przepraszam jeśli Cie urazilem, nie mam takiego zwyczaju, wygląd nie
          jest najważniejszy...

          • Gość: Trinity Dede :-) IP: *.warszawa.opoka.net.pl 31.05.02, 12:11
            oki :-)
            • Gość: mp Re: Dede :-) IP: *.dwi.uw.edu.pl 01.07.02, 12:42
              Czy może jesteś tą Trini z IA?
              M. :)
    • Gość: Trinity Super desery!!! IP: *.warszawa.opoka.net.pl 05.06.02, 09:09
      Zachęcam Was do spróbowania pysznych deserów "Panna cotta" i bajecznych
      sorbetów. Koniecznie ananasowego!!! Na życzenie barmani mogą również zrobić
      słodką wersje klasychnego drinku "Margarita". Wczoraj spróbowalam - bomba!
    • Gość: Willy Re: San Lorenzo - lepiej nie! IP: *.man.polbox.pl 02.07.02, 12:06
      UWAGA: TAM SĄ KARALUCHY!
      • Gość: Niech Re: San Lorenzo - lepiej nie! IP: 217.197.165.* 02.07.02, 12:22
        No i co z tego. Sa swieze i znakomicie przyrzadzone. Podaje je fachowa i mila
        obsluga.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka