Dodaj do ulubionych

misie patysie

02.01.07, 12:08
to prywatny żłobek w Komorowie
czy ktos z forumowiczów posyła tam dziecko, albo coś słyszał na ten temat?
proszę o info
Obserwuj wątek
    • ilekobietamalat Re: misie patysie 24.01.07, 09:21
      ja widzialam wlasnie ulotke, wygladalo strasznie kuszaco:>
      (tylko jakos dziecka nie mam;>)
    • moko7575 Re: misie patysie 08.05.07, 11:41
      Mój synek tam chodzi i jeśmy z tego bardzo zadowoleni. Panie opiekujące się
      dziećmi są bardzo miłe i opiekuńcze. Miejsce też jest bardzo fajne, dom i ogród
      przystosowane dla maluchów. Jest jedno ale... nie jest tozbyt tani żłobek.
      • kuncwotek Re: misie patysie 09.05.07, 11:47
        słyszałam, że płaci sie 1200 zł i trzeba przynieść dla dzecka jedzenie....czy
        to prawda?
        • moko7575 Re: misie patysie 10.05.07, 21:02
          Są dwie opcje albo abonament 80 godz. za 800 zł lub całodniowy abonament za
          około 1200 zł (nie jestem pewna bo synek ma wykupiony ten pierwszy). Jeśli
          chodzi o jedzenie to bzdura, dzieci dostają w przedszkolu jedzenie serki,
          jogurciki. Na obiad są zupki i drugie danie, a po leżakowaniu jest deser.
          Jedyne co należy przynieść to pieluszki jeśli dziecko jeszcze używa.
    • agulak-1 Re: misie patysie 23.08.07, 11:47
      Moja córka chodzi tam juz od marca. uwielbia to miejsce. czasem mam
      problem po południu, ze by ją przekonać do wyjścia. dzieci maja do
      dyspozycji duzy ogród, dwu piętrowy dom, dobre jedzenie, i przemiłe
      panie, zwłaszcza właścicielka żlobka jest urocza no i Pani Hania,
      która jest chodzącą dobrocią.
      • duchotka Re: misie patysie 14.09.07, 11:06
        Mam pytanie odnosnie żłobka w komorowie? mianowicie gdzie mieści się
        ten żobek i od jakiego wieku przyjmuja dzieci. Ja pracuję w
        Komorowie a maleństwo zawożę do Ursusa. Jestem bardzo zadowolona ale
        dojazdy są czasami meczące, i nie trwają 10 min prze co spędzam z
        malenstwem miej czasu. Bedę wdzięczna za odpowiedź.Pozdrawiam
        • ilekobietamalat Re: misie patysie 14.09.07, 11:27
          www.misiepatysie.pl/
          to jest na skrzyzowaniu brzozowej z komorowska, jadac w strone
          przystanku wkd, na skrzyzowaniu skreca sie w prawo i zaraz w prawa
          odnoge:)
          to taki bialy dom, tak mi sie wydaje;) bo mimo ze przejezdzam
          tamtedy codziennie dopiero raz zauwazylam to miejsce;D zawsze mi
          umyka:))
        • agulak-1 Re: misie patysie 17.09.07, 10:30
          żlobek jest na ulicy wisniowej. przyjmuja dzieci od 8 miesiaca. moja
          córka tam chodzi od marca więc służe wszelkimi informacjami gdybyś
          miała jakieś pytania.
          • eur8ets Re: misie patysie 15.10.07, 00:54
            Witam, bardzo interesuje mnie ten żłobek. Proszę zadzwoń do mnie 0605 453 505,
            Łatwiej porozmawiać, niż pisać
            Dziękuję.
            • agulak-1 Re: misie patysie 15.10.07, 11:30
              słuchaj nie bardzo mam jak zadzownić bo cały dzień jestem w pracy.
              napisz mi co cie dokladnie interesuje i bardzo chętni ci odpisze.
              jak znajde chwilke wieczorem to postaram sie zadzownic :-)
              • eur8ets Re: misie patysie 15.10.07, 15:31
                w zasadzie mam mnostwo pytan a jeszcze wiecej watpliwosci, wlasnie mam okazje
                powrotu do pracy ale bije sie z myslami czy mojemu synkowi dobrze bedzie w tym
                zlobku.. z tego co poiszesz twoja coreczka polubila to miejce:)) w jakim jest
                wieku i w jakim byla gdy ja tam poslalas? jak dlugo sie aklimatyzowala? czy
                czesto choruje? czy Ty jako matka czujesz ze jest tam szczesliwa i ma dobra
                opieke? prosze Cie przekonaj mnie o wyzszosci zlobka nad opiekunka bo ja wariuje
                i odchodze od zmyslow nie mogac podjac decyzji....:(( czy ty tez rozwazalas
                mozliwosc zartudnienia opiekunki a moze mialas? pozdrawiam
                • agulak-1 Re: misie patysie 15.10.07, 15:49
                  Moja mała ma teraz rok i 5 miesięcy. do żłobka chodzi od połowy
                  marca, miała wtedy 10 miesięcy. Matylda bardzo lubi żłobek często
                  nawet zapomina sie z nami pożegnać wchodząc tam a po południu sa
                  problemy z wyjsciem bo nie umie przestać sie bawić. kontak z dziećmi
                  robi jej naprawde dobrze. jest bardzo samodzielna. żlobek jest
                  kameralny a Pań jest bardzo dużo jak na taką ilośc dzieci. dzieciaki
                  maja do dyspozycji 2 pietra na ktorych są 2 bawialnie, 2 sypialnie,
                  jadalnia i łazienka. Matylda rano siedzi w domu z opiekunka a do
                  zlobka chodzi na godzine 13 ale nie dlatego ze nie daje rady tylko
                  zanim otworzyl sie zlobek to zatrudnilismy fajna nianie i nie chce
                  jej na razie zwalniac. Mysle ze ma dobra opieke. nie zdradza żadnych
                  symptomów tego ze jest jej tam żle. zawsze jak tam wchodzi jest
                  zadowolona, nigdy nie widzialam jej placzącej. jak tylko jest dobra
                  pogoda dzieci sa w ogrodzie. kazda forma opieki na dzieckiem ma
                  swoje plusy. to wszytko zalezy od dziecka. Moja mała bardzo lubi
                  dzieci i mysle ze kontakt z nimi jest dla niej bardzo wazny. jest
                  dzieki temu bardzo smiała i towarzyska, nie boi sie nowych sytuacji.
                  jesli chodzi o choroby to w sumie nic powaznego poza jesiennymi
                  przeziebieniami.
                  Wlascicielka zlobka to bardzo mila i kontaktowa osoba. Jak do niej
                  zadzwonisz napewno chetnie sie z toba spotka i pomoze ci rozwiać
                  wszytkie wątpliwości.
                  Na początku możesz przychodzić z dzieckiem dopóki sie nie
                  przyzwyczai. Matylda bardzo szybko przywykła i w zasadzie już
                  pierwszego dnia mogłam ją tam bez problemu zostawic.
                • agulak-1 Re: misie patysie 17.10.07, 08:53
                  czy moja odpowieź jakoś Ci pomogła? daj znać bo jestem ciekawa czy
                  Twój synek dołaczy do żlobka.
                  • eur8ets Re: misie patysie 17.10.07, 21:03
                    tak dziekuje, a zarazem przepraszam - odpisywalam Ci wczoraj ale widocznie cos
                    sie nie wyslalo-wiesz Kubus mi "pomagal"(moj synek) a kiedy on mi asystuje przy
                    to nie recze za wyniki:)) ucieszyly mnie Twoje opinie o zlobku i w pewnym
                    stopniu tez pomogly w podjeciu decyzji- startujemy w listopadzie!! aha skoro
                    wczorajsza odpowiedz nie doszla to nie wiesz jeszce ze mamy dzieci w zblizonym
                    wieku tj. Kubus ma 1 rok 4,5 miesieca:)) pozdrawiam i mam nadzieje ze bedziemy
                    mialy okazje poznac sie i wowczas osobiscie Ci podziekuje za cenne opinie.
                    • agulak-1 Re: misie patysie 17.10.07, 23:23
                      to bardzo sie ciesze, ze mogłam pomóc. a byłas juz moze na spotkaniu
                      z Pania Monika? Matylda kończy w sobote 1 i 5 miesięcy więc sa
                      rówiesnikami. Miło, ze Kubus dołączy do żłobkowiczów. a swoja droga
                      trzeba bedzie namówic Panią Monikę do zrobienia jakiegoś wspólnego
                      dnia dla maluchów i rodziców. Miło by było sie poznać. ja też
                      pozdrawiam i do miłego zobaczenia.
                    • agulak-1 Re: misie patysie 22.10.07, 10:09
                      Cześć,
                      słyszałam od marty, ze podobno żalujesz swojej decyzji. Nie wiem w
                      sumie co ci poradzic. Może spróbuj poprzychodzic z Kubusiem na pare
                      godzin dziennie na początek i zobaczysz jak się tam czuje. Ze swoje
                      doświadczenia wiem, że bardzo trudno o dobra opiekunke. Ja znalazlam
                      swoją tylko dlatego, że znajomi z niej rezygnowali innych kandydatek
                      wogole nie bylo i szczerze mowiac jak slysze rozne opowiesci o
                      paniach opiekujacych sie dziecmi to wolalabym dac swoje dziecko na
                      caly dzien do zlobka. Gdybys potrzbowala jeszcze jakiejś porady to
                      pisz koniecznie.
                    • agulak-1 do eur8ets 06.11.07, 10:50
                      no i jak po pierwszym dniu w zlobku? slyszałam od Pań, że był Kubus.
                      mam nadzieję, że moja łobuzica go nie wystraszyła, bo z relacji Pań
                      wiem, że go zaczepiała mam nadzieję, że nie nadmiernie. a jak Twoje
                      wrażenia?
                      • eur8ets Re: do eur8ets 09.11.07, 22:25
                        na wstepie przepraszam ze tak dlugo nic Ci nie odpisalam, ale w
                        zwiazku z nowa sytacja w naszym zyciu jestem bardzo przejeta i nie
                        zagladalam na forum. Z Kubusiem jest generalnie tak, że z rana jest
                        troche łez przy rozstaniu a pozniej podobno jest calkiem dobrze-
                        wiem to z relacji opiekunek. i faktycznie, gdy zachodze po niego po
                        poludniu zawsze ladnie sie bawi, w poniedzialek jak go odbieralam to
                        mnie zaprowadzil do sali zabaw-zupelnie jakby chcial
                        powiedziec"mamo, poznaj moich nowych przyjaciol", dzisiaj np. wzial
                        mnie za reke i zaprowadził na gore:)) najgorsze sa wieczory, tak
                        przezywa emocje z calego dnia ze nie moze bidulek zasnac, placze
                        protestuje na gaszenie swiatla itp. A Twoja corcie mialam juz okazje
                        poznac- sliczna i b.odwazna dziewczynka:)) o ktorej ja odbierasz?
                        nie mialysmy okazji sie poznac bo ja na razie odbieram kubusia
                        ok.15.20
                        • agulak-1 Re: do eur8ets 10.11.07, 22:05
                          Z tego co piszesz to chyba jest mu w zlobku dobrze. Tu chyba
                          wszystkie dzieci dobrze się czują. przynajmniej taki odnosze
                          wrażenie jak odbieram Matylde bo wszytkie te małe buźki są zawsze
                          zadowolone. Z zasypianiem pewnie mu mienie. Matylda wielokrotnie
                          bywa teraz tak zmeczona po powrocie ze zlobka, ze potrafi usnac juz
                          o 19 a zdazało się, że zasypiała juz w drodze ze żlobka. My
                          zazwyczaj odbieramy ja prosto po pracy czyli o 17.30 i najczesciej
                          jest ostatnia. mam nadzieję, ze niedługo się spotkamy. Matylda juz
                          nawet nauczyłam sie mówic Kuba i jak ja pytam kto byl w zlobku to
                          mowi ze był Kuba.
                          • eur8ets Re: do eur8ets 11.11.07, 23:10
                            niestety, w nocy z piatku na sobote u Kubusia pojawil sie katar i
                            poki co zostajemy w domu, na szczscie jestem jeszce w domu bo do
                            pracy mam pojsc od przyszlego poniedzialku- tak sobie pomyslalam ze
                            dam mu czas zeby sie przez dwa tyg. zaadoptowal a ja bede go
                            wczeniej odbierala. Nie ukrywam, ze jest to deprymujace, ze juz po
                            peciu niach zachorowal. Owszem liczylam sie z tym ale w duchu
                            myslalam ze nie bedzie az tak zle. tak naprawde bardzo ciezko
                            znosilam rozlake z nim i caly ubiegly tydzien byl u mnie pod znakiem
                            rozterek. mam wyrzuty sumienia, ze go zostawiam- wydaje mi się
                            jeszcze aki malutki i bezradny....
                            • tigrissimo Re: do eur8ets 12.11.07, 07:43
                              nie przejmuj się, to normalne :-)
                              Niedawno spotkałam kolege, zakatarzony, z czerwonym nosem. Na pytające spojrzenia odpowiadał z uśmiechem: "Córka zaczęła chodzić do przedszkola" :-)
                              • eur8ets Re: do tigrissimo 12.11.07, 20:37
                                wybacz, ale nie potrafię się nie przejmowac chorobą wlasnego
                                dziecka, sądząc po Twojej wypowiedzi tigrissimo, prawdopodobnie nie
                                masz dzieci albo juz zapomnialas co to znaczy zakatarzony niemowlak,
                                który budzi się w nocy dusząc od kataru lub kaszlu.....
                                • piotr.jasinski Re: do tigrissimo 13.11.07, 09:32
                                  Sądząc po Twojej wypowiedzi, to Twoje pierwsze dziecko i nie
                                  nauczyłaś się jeszcze jak bardzo pomaga coś zwanego zdrowym
                                  rozsądkiem. Nie przejmuj się jednak - to przychodzi z czasem
                                  (doświadczeniem).
                                  Pozdrawiam
                                  • eur8ets Re: do piotr.jasinski 13.11.07, 13:59
                                    a kim Ty wlasciwie jestes i jako kto wlaczyles sie do tej dyskuji? a
                                    w dodatku masz czelnosc zarzucac mi brak zdrowego rozsadku...
                                    • piotr.jasinski Re: do piotr.jasinski 14.11.07, 11:19
                                      no nie, piszesz poważnie?
                                      Po pierwsze,w przeciwieństwie do Ciebie podpisuję się imieniem i
                                      nazwiskiem (to tyle w temacie kim jestem). Po drugie jest to forum
                                      ogólnodostępne, z reguły wypowiadają się w nim mieszkańcy Komorowa
                                      do których się zaliczam. Jeżeli nie lubisz jak ktoś się wtrąca do
                                      Twoich dyskusji, to zmień medium. Po trzecie, nie napisałem, że
                                      brakuje Ci zdrowego rozsądku - nadinterpretujesz wypowiedzi - co Ci
                                      tigrissimo dość jasno wykazała.
                                      Jeżeli nie życzysz sobie rad, nie ma problemu. Ale komentować chyba
                                      mi nie zabronisz?

                                      Pozdrawiam
                                    • ilekobietamalat Re: do piotr.jasinski 14.11.07, 12:55
                                      eur8ets napisała:

                                      > a kim Ty wlasciwie jestes i jako kto wlaczyles sie do tej dyskuji?
                                      a
                                      > w dodatku masz czelnosc zarzucac mi brak zdrowego rozsadku...


                                      dziewczyno opanuj sie. troszke za bardzo nerwowa jestes.
                                      piotr jak i kazdy inny uzytkownik forum ma swiete prawo wlaczac sie
                                      do dyskusji. zwlaszcza jako rodzic:>
                                      • eur8ets Re: do piotr.jasinski 14.11.07, 21:20
                                        zagadkowa kobieto o nieznanym wieku, skad wiesz, ze PIOTR jest
                                        rodzicem? Nic o sobie nie napisal, wiec moje pytanie"jako kto" było
                                        oczekiwaniem na odpowiedz typu:"tez bylem w podobnej syuacji..."
                                        ble, ble, ble a nie atakiem na wolnosc slowa i wypowiedzi.
                                        • piotr.jasinski dajmy sobie spokój 14.11.07, 22:02
                                          Spróbuję.
                                          Może i miałaś dobre intencje, ale jakoś nie trafiłaś z przekazem.
                                          Zaglądaj częściej na forum to będziesz wiedziała kto ma dzieci
                                          (żłobkowe, przedszkolne, szkolne), nieco wnucząt też by się
                                          zebrało :)
                                          Jeżeli moje spostrzeżenia Cię uraziły, to przepraszam, nie to było
                                          moim zamiarem.
                                          A czas pokaże kto miał rację :)
                                          • tigrissimo Prośba o odrobinę uśmiechu :-) 15.11.07, 07:42
                                            Droga eur8ets,
                                            Zrzucam twą nerwowość na karb ostatnich problemów zdrowotnych twego dziecięcia :-) Jak dotąd nie zdażyło się na forum, by ktokolwiek kogokolwiek atakował, bądź próbował być niemiły. Czytając ten wątek, też nie dostrzegam żadnych przytyków.
                                            Wierzę w to, że jak z dystansem poczytasz wpisy na forum, to także zauważysz, że nikt nie chciał ci tu czegokolwiek wytykać, a tym bardziej oceniać.

                                            Zatem życzę zdrówka, uśmiechu i jak mawiał mój znajomy "nie nerwowo :-)"
                                            A problemy małe czy duże były, są i będą, więc po prostu trzeba się z tą myślą oswoić i nauczyć żyć tak, by problemy nie zdominowały życia. Wszak nie my jestśmy dla problemów :-) i n nie musimy się im podporzadkowywać.

                                            A dobrym lekarstwem jest zdystansowanie się od nich.

                                            Przesyłam garść optymizmu :-)
                                            • eur8ets Re: Prośba o odrobinę uśmiechu :-) 15.11.07, 21:55
                                              odetchnelam z ulga!!! medialni przedstawiciele komorowskiej
                                              spolecznosci udzilili mi rozgrzeszenia:)) zakonczmy juz te utarczki,
                                              zalezalo mi jedynie na opiniach na temat konktetnego zlobka.
                                              pozdrawiam
                                              • tigrissimo Re: Prośba o odrobinę uśmiechu :-) 15.11.07, 23:09
                                                "medialni przedstawiciele komorowskiej spolecznosci"

                                                :-) Nigdy nie myślałam, że znajdę się w takiej grupie Komorowian :-)

                                                Pozdrawiam i zachęcam do zaglądania i pisania na forum
                                          • eur8ets Re: dajmy sobie spokój 15.11.07, 21:58
                                            popieram rozejm i pozdrawiam
                                • tigrissimo Re: do tigrissimo 13.11.07, 13:00
                                  Ja nie twierdzę, że nie należy się przejmować chorobą dziecka. Nic takiego nie napisałam.

                                  Zauważyłam tylko pewną prawidłowość, że jak dziecię wyrusza do żłobka/przedszkola to nieuchronne jest przyniesienie w krótkim czasie choćby jakiegoś katarku :-) a często dzieli się nabytkiem z rodziną. Niestety nie jestem w stanie wkazać osoby, która odbiegłaby od tej niepisanej reguły :-)

                                  Życzę szybkiego powrotu do zdrowia
                                  • eur8ets Re: do tigrissimo 13.11.07, 13:49
                                    dziękuje!!
                            • eur8ets Re: do agulak 12.11.07, 20:38
                              eur8ets napisała:

                              > niestety, w nocy z piatku na sobote u Kubusia pojawil sie katar i
                              > poki co zostajemy w domu, na szczscie jestem jeszce w domu bo do
                              > pracy mam pojsc od przyszlego poniedzialku- tak sobie pomyslalam
                              ze
                              > dam mu czas zeby sie przez dwa tyg. zaadoptowal a ja bede go
                              > wczeniej odbierala. Nie ukrywam, ze jest to deprymujace, ze juz po
                              > peciu niach zachorowal. Owszem liczylam sie z tym ale w duchu
                              > myslalam ze nie bedzie az tak zle. tak naprawde bardzo ciezko
                              > znosilam rozlake z nim i caly ubiegly tydzien byl u mnie pod
                              znakiem
                              > rozterek. mam wyrzuty sumienia, ze go zostawiam- wydaje mi się
                              > jeszcze aki malutki i bezradny....
                              • agulak-1 Re: do agulak 12.11.07, 21:13
                                no choroby się zadrzaja, ale tak to juz z dziecmi jest. Matylda tez
                                juz pare zaziębien przeszła ale mam wrazenie, ze dzieci to chyba
                                dzielniej znoszą niz Mamy. Wiem, że początki rozstania sa cięzke,
                                ale zobaczysz, ze po jakims czasie będzie Ci łatwiej, a Kuba bedzie
                                samodzielny i zadowolony. Ja widze same pozytywy pobytów w żłobku.
                                Oczywiście wolałabym z nią siedziec w domu ale myslę, że nie
                                poswięcałbym jej tyle uwagi ile Panie w żłobku bo w domu zawsze jest
                                cos do zrobiwenia. Głowa do góry zobaczysz, ze będzie lepiej.
                                • eur8ets Re: do agulak 13.11.07, 13:32
                                  dziekuje za wsparcie:)) nie jest zle, bylam z kuba kontrolnie u
                                  lekarza i wyglada na to, ze to tylko katar. Najbardziej obawiam się,
                                  że po tej przerwie znow w żłobku będziemy zaczynać jakby od
                                  początku. ufff, nie jest łatwo.
                                  • agulak-1 Re: do agulak 13.11.07, 19:54
                                    nie martw sie te "powroty" nie są wcale takie złe. Matylda też miala
                                    przerwy i dzielnie znosiła każdy powrót.
                                    • eur8ets Re: do agulak 23.11.07, 21:14
                                      witam, mialas racje- nie bylo tak zle:)) a wrecz dobrze mu zrobila
                                      ta przerwa. martwi mnie ze nie widuje ostatnio Twojego aniolka wsrod
                                      misiow patysiow.... czyzby dopadlo ją jakies paskudne przeziebienie?
                                      POZDRAWIAM!!!
                                      • agulak-1 Re: do agulak 23.11.07, 22:38
                                        No niestety dopadło ja zapalenie oskrzeli, ale jak na nia przystalo
                                        zniosła dzielnie i nawet na moemnt nie oslalbla a ja mialam prawie
                                        tydzien odpoczynku w domu o ile latanie po calym domu i calodzienne
                                        zabawy to odpoczynek. W poniedzialek wracamy do żłobka. Polecam
                                        wejscie na strone zlobka. Pojawiło się sporo zdjęć. I namawiam Pania
                                        Monike do zorganizowania spotkania dzieci i rodziców. Obiecała, ze
                                        przemysli pomysł. Poza tym poprosiłam ja o wprowadzenie na strone
                                        inforamcji o Panich, ktore się zajmuja maluchami, bo ostatnio bylo
                                        troche zmian i ja już się pogubiłam kto jest kto.
                                        • eur8ets Re: do agulak 25.11.07, 21:56
                                          wspólczuje choroby:(( zapalenie oskrzeli - to brzmi groźnie.. pewnie
                                          lekarz zaaplikowal jej antybiotyk? kuba jeszce nigdy tego nie mial
                                          ja szczerze mowiac tez nie. Czy przy tym sie goraczkuje? jak sie to
                                          u Matyldy objawiało? widzialam zdjecia na stronie:)) w kwietniu
                                          Matylda byla tam sama? Co do pan opiekujecych sie naszymi skarbkami,
                                          to wiem ze nie ma juz pani Hani o ktorej tyle dobrego od Ciebie
                                          slyszalam... mysle ze przed gwiazdka bylby dobry okres na
                                          zorganizowanie takiego spotkania. poza tym dobrym pomyslem byloby
                                          wprowadzenie co jakis czas takiego spotkania rodzicow z paniami
                                          opiekunkami i p. Monika, moglibysmy sie podzielic spostrzezeniami i
                                          przekazac oraz przedyskutowac ew. uwagi. Pozdrawiam:)
                                          • agulak-1 Re: do agulak 26.11.07, 10:57
                                            no tak dostała antybiotyk, na szczęście nie miała gorączki. Miala
                                            tylko silny kaszel i katar. No tak Pani Hania chyba juz odeszła,
                                            szkoda. Ze starej kadry została tylko Bogusia, ale reszta Pań też
                                            wyglada symaptycznie. Myslę, że spotkanie sie odebędzie. zreszta
                                            Pani Monika jest bardzo otwarta na wszelkie sugestie z naszej
                                            strony.
                                          • moko7575 :) 05.12.07, 15:03
                                            W kwietniu były też inne dzieci, np. mój Jaś (jest na zdjęciu).
                                            Widzę, że Pani Hania była ulubienicą wszystkich dzieci. Pozdrawiam
                                            • agulak-1 Re: :) 06.12.07, 15:57
                                              no był tez Maksio, ale jego niestety nie ma na zdjęciu. A Jaś chyba
                                              nadal chodzi do Misiów? Tak Pani Hania była kochana. taka dobra
                                              dusza.
                                              • moko7575 Re: :) 06.12.07, 17:20
                                                Tak zgadza się Jaś nadal chodzi do Misiów. Zastanawiamy się też czy
                                                do brata nie dołączy Jędruś.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka