Gość: krychola IP: 81.210.39.* 02.02.07, 23:59 I bardzo dobrze że pałacu nie będzie można przebudowywać!Ale chyba jeszcze za wcześnie aby korzystał z subwencji. Jak ma możliwość zarabiania na siebie to niech nadal to robi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: antylewy Mamy najwyższy zabytek w Polsce IP: *.acn.waw.pl 03.02.07, 08:54 "Mieści się w nim ok. 70 instytucji: teatrów, kin, muzeów i biur zatrudniających blisko pięć tysięcy osób." Mam pytanie do zorientowanych: ile wśród tych 70 instytucji jest tak naprawdę tych kin, teatrów i muzeów, a ile prywatnych biur i firemek, robiących pieniądze? Czy przypadkiem nie na tym polega numer z zabytkiem, żeby zapewnić dofinansowanie z publicznych pieniędzy dla gmachu, który służy głównie prywatnemu biznesowi? Zastanawiające jest to gwałtowne parcie "nowej waadzy" na wpisanie "pałacu" na listę zabytków. Krótka historia "pałacowych biznesów" z Rzeczpospolitej (obecnie niektórzy bohaterowie spędzają czas w nieco mniej komfortowych wnętrzach i występują w prasie jako "Paweł B." a nie "Paweł Bujalski"), niewykluczone, że "familia" próbuje "odbić interes" po 4 latach posuchy. "Najbardziej spektakularne były nominacje dla Pawła Bujalskiego (UW, potem PO) na prezesa spółki miejskiej Pałac Kultury i Nauki oraz dla rzecznika warszawskiego SLD i radnego Rady Warszawy Andrzeja Golimonta na szefa promocji tej spółki. Spółka to czterystu pracowników i 42 mln zł rocznego budżetu. Powołana została do zarządzania Pałacem Kultury, który jest jedynym w swoim rodzaju połączeniem biurowca, centrum targowego i centrum kulturalnego (kina, muzea, teatry, Sala Kongresowa). Największym źródłem dochodów PKiN jest wynajmowanie dużych powierzchni (sal, hallów i korytarzy) na wystawy i targi oraz Sali Kongresowej na koncerty, narady i zjazdy. Bujalski dostał władzę w Pałacu Kultury w zamian za stanowisko wiceburmistrza Centrum, które oddać musiał koalicjantowi. Bujalski ma bogatą kartę działacza samorządowego i politycznego. Zaczynał jako pierwszy burmistrz Woli, wtedy jeszcze z PC, który wsławił się rozbiciem po pijanemu służbowego samochodu. Potem był w UW, obecnie szefuje wolskiej Platformie. Golimont z kolei to jeden z najsłynniejszych - ze względu na cięty język - warszawskich radnych. Dziennikarz „Nie” i „Trybuny”, wieczny rzecznik prasowy - obecnie warszawskiego SLD, wcześniej: PPS, sejmiku mazowieckiego, warszawskiej Straży Miejskiej i PKiN. Od kilku miesięcy dyrektor handlowy PKiN. Bujalski i Golimont uważani są za dobrych organizatorów, ludzi inteligentnych i kreatywnych, ale Bujalski ma opinię... niebezpiecznego. Co jakiś czas proponuje miastu kontrowersyjną inwestycję. Za czasów Święcickiego była to budowa za dwa miliony złotych komputerowo sterowanej fontanny na czterechset-lecie stołeczności Warszawy. Teraz, przed końcem kolejnej kadencji, próbował wpłynąć na władze miasta, by zgodziły się na wniesienie aportem dochodowej części Pałacu Kultury (biura, powierzchnie wystawiennicze) do spółki z firmą austriacką. - Nie potrafił jednak wykazać, dlaczego akurat z tą spółką, bez przetargu, miasto miałoby wejść w interes i jakie byłyby z tego korzyści - relacjonuje jeden z uczestników spotkania. Władze zgody nie dały. Układ ma to do siebie, że wciąga kolejne szeregi znajomych i towarzyszy partyjnych. Bujalski, jeszcze jako wiceburmistrz Centrum, postawił na czele Miejskiego Systemu Informacji (jednostka budżetowa gminy) kolegę z Wolskiej Izby Gospodarczej, której był prezesem, Michała Trzcińskiego. Żonę Trzcińskiego zatrudnia z kolei w PKiN. W Pałacu pracę znalazł też Hubert Gawor, syn Ewy Gawor, radnej Rady Warszawy ostatniej kadencji (Nowa Polska, Zgoda Warszawska, PO), szefowej Wydziału Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego gminy Centrum, członkini PO, oraz generała Mirosława Gawora, byłego szefa BOR, obecnie „szeryfa” Andrzeja Olechowskiego, kandydata na jego zastępcę w ratuszu. Generał Gawor też miał już coś wspólnego z samorządem. Jak ujawniła „Gazeta Wyborcza”, figurował - obok „byłego ministra, wojskowych, handlarzy bronią, prezesów i dyrektorów z wielkich firm, posłów, radnych, polityków, a także oficerów BOR” - na liście członków ekskluzywnego klubu strzeleckiego, który korzystał ze strzelnicy wybudowanej przez samorząd. Strzelnica powstała kosztem 1,3 mln zł pod basenem klubu Warszawianka („elegancka recepcja, dobrze zaopatrzony barek, skórzane kanapy, klimatyzacja, dziesięć torów strzeleckich. Nie wejdzie tu nikt z zewnątrz”). Choć jego podpis widniał pod deklaracją, Gawor twierdził, że nigdy do klubu nie przystąpił." Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Mamy najwyższy zabytek w Polsce 03.02.07, 14:42 Gość portalu: antylewy napisał(a): > Mam pytanie do zorientowanych: ile wśród tych 70 instytucji jest tak naprawdę > tych kin, teatrów i muzeów, a ile prywatnych biur i firemek, robiących > pieniądze? www.pkin.pl/powierzchnia_biurowa/uzytkownicy/ Odpowiedz Link Zgłoś
boski_odys Re: dotacje do zabytku 04.02.07, 20:24 Gość portalu: antylewy napisał(a): > Czy przypadkiem nie na tym polega numer z zabytkiem, żeby zapewnić > dofinansowanie z publicznych pieniędzy dla gmachu, który służy głównie > prywatnemu biznesowi? Majatek Natolin - przepiękny, rzadki w Polsce zabytek architektury i ogrodnictwa jest w gestii jednej, w zasadzie pozarządowej instytucji Centrum Europejskie Natolin www.natolin.edu.pl/ Czy należy skreślić go z listy zabytków? Czy wyrzucić użytkownika? Zabytkowe koscioły i klasztory są wg Ceibie również jedynie metodą wyciągania kasy państwowej przez Kościół? Utrzymanie zabytku czyni go niekonkurencyjnym na rynku nieruchomości. Koszty remontów rosną wielokrotnie, a niektóre modernizacje i zmiana funkcji są niemożliwe. Dotacje mają to rekompensować, aby zabytek pozostawał dla dobra społeczeństwa świadectwem swojej epoki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Mamy najwyższy zabytek w Polsce IP: *.aster.pl 03.02.07, 12:12 Ja również się cieszę. I dobrzeże nie ma pana Dąbrowskiego, nie będzie jedna osoba (nie jest chyba warszawiakiem) decydować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomidor Buractwo w centrum Warszawy IP: *.acn.waw.pl 03.02.07, 16:03 Wstyd, buractwo i nieznajomość historii. Wpisywanie symbolu poddaństwa i upodlenia do zbiorów dziedzictwa narodowego. Urodziłem się w Warszawie, ale dziś się za warszawiaków wstydzę. Zajmijcie się lepiej oczyszczeniem miasta z ohydnych billboardów, uporządkwoaniem przestrzeni publicznej i budową metra, a nie wpisywaniem sowieckiego stolca do rejestu zabytków. Może cuchnącą korupcją i urzędniczym zaniechaniem budę Marpolu teź wpiszecie do rejestru zabytków, co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: waw pl Re: Buractwo w centrum Warszawy IP: *.chello.pl 03.02.07, 16:44 Coś Ty mi, pomidor, nie wyglądasz na Warszawiaka. Najwięcej do powiedzenia mają Warszawiacy z Wołomina, Ząbek i innych okolic. A do do gościa od burzenia: zanim się tak radykalnie wypowiesz, sprawdź w słowniku jak się pisze np. wyraz "ohyda" (inne też warto sprawdzać, bo widać, że masz kłopoty w szkole). Jak kto taki patriota, to powinien znać swój ojczysty język. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gmona Re: Buractwo w centrum Warszawy IP: *.chello.pl 03.02.07, 19:43 A co sadzicie o odbudowie Palacu Saskiego - własności obcego króla na ziemiach polskich? Czy to też jest nieznajomość historii czy próba odtworzenia wygladu starej Warszawy, tak jak ją nasi dziadkowie pamietaja? I pogodzenie sie z nasza historia - taka była i koniec? Czy to, ze PKiN jest symbolem komuny oznacza, ze powinnismy go burzyc czy tez niszczyc wszystkie inne symbole, bedace przy okazji ciekawymi okazami architektury czy kunsztu rzemieslniczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pomidor Re: Buractwo w centrum Warszawy IP: *.acn.waw.pl 04.02.07, 02:08 Pałac Saski nie zdominował swoją brzydotą i rozmiarem całego miasta. Wpisał się za tu trafnie w otoczenie i je upiększył. Taka drobna róźnica. Panu kwestonującemu warszawskość uczestników forum odpowiem krótko: wracaj, ćwoku, do pegieeru, z którego przyjechałeś. Odpowiedz Link Zgłoś
boski_odys Re: Buractwo w centrum Warszawy 04.02.07, 21:34 Gość portalu: pomidor napisał(a): > Pałac Saski nie zdominował swoją brzydotą i rozmiarem całego miasta. Co do urody - nie zachwycali się nim ani współcześni, ani potomni. Dowód na to - był wielokrotnie przebudowany, aż w końcu sam pałac zburzono, a oficyny połączono kolumnadą którą znamy z reliktów nad grobem nieznanego żołnierza. Co do dominacji i rozmiarów: może nie w pionie, ale obszarem Pałac Saski, z ogrodem i ciągnącymi się za nim koszarami regimentu por. Miera (dziś tam stoi Hala Mirowska), stolicę przemeblował totalnie. Sprawdź na planie Tirregaila z 1776. Założenie pałacowe jest większe od Starówki i zajmuje z 10% ówczesnej Warszawy. Pkin mu nie dorównał. Odpowiedz Link Zgłoś
boski_odys Re: Buractwo w centrum Warszawy 04.02.07, 20:37 Gość portalu: pomidor napisał(a): > Wstyd, buractwo i nieznajomość historii. Wpisywanie symbolu poddaństwa i > upodlenia do zbiorów dziedzictwa narodowego. Na liście zabytków jest też: - Cytadela - symbol poddaństwa i upodlenia trwającego dłuzej niż PRL, obiekt który zdominował Warszawę, zaburzył jej rozwój, oszpecił panoramę i stał się miejscem kaźni naszych bohaterów. Do dziś jest obiektem militarnym. - Pałac namiestnikowski - siedziba okupacyjnych władz carskich; dziś służy prezydentowi RP - Połowa gmachów rządowych to budynki carskie, druga połowa niemal - PRLowskie. Do rejestru zabtków wpisane są też pozostałosci po totalitaryzmie hitlerowskim, w tym pawiak - symbole upodlenia i wręcz wyniszczenia narodów Żydów i Polaków, też blisko centrum miasta. Takie symbole należy zachowywać. Wolny człowiek nie musi niszczyć budki swego niedawnego strażnika: może z niej zrobić pomnik lub zaadaptować w służbie wolności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Archie Największ g...o w Polsce zabytkiem IP: *.aster.pl 03.02.07, 18:12 Żenua !!! Tyle jest obiektów w naszym kraju i w Warszawie, które naprawdę zasługują na status zabytku i ochronę przez Państwo i samorząd, a tu jakiś niekompetentny g.....rz (bo inne określenie na p.o. Woj.Kons.Zabytków trudno jest znaleźć !) decyduje o wpisie sowieckiej "pamiątki" do rejestru zabytków, do tego pod całkowicie kłamliwym pretekstem, że budynek nie jest chroniony ! Pan "konserwator" Czeredys nie wie, że od prawie roku "pajac" jest objęty tzw. ochroną planistyczną, ponieważ plan miejscowy tego rejonu zawiera aż dwa rozdziały szczególowych zapisów chroniących to "g...o" właściwie przed jakimikolwiek zmianami. Poprzednik Czeredysa podpisał się pod tym planem ! O co więc chodzi w tej kretyńskiej akcji z wpisem "pajaca" do rejestru zabytków ? chyba głównie o to, żeby samemu się zapisać w Wielkiej Księdze Głupoty Polskiej, obok tych "polskich" architektów, którzy zachęcali swoich sowieckich towarzyszy, żeby budować jak najwyżej ... Apeluję do Prezydent Warszawy o skorzystanie z uprawnień właścicielskich i odwołanie się od decyzji o wpisie "pekinu" do rejestru zabytków do Generalnego Konserwatora Zabytków a do Wiceministra Tomasza Merty o unieważnienie tej kretyńskiej decyzji i natychmiastowe odwołanie Czeredysa, który całkowocie się swoją decyzją skompromitował. Archie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Największ g...o w Polsce zabytkiem IP: *.aster.pl 03.02.07, 19:31 > Apeluję do Prezydent Warszawy Chyba z choinki się urwałeś, przecież nowa różowa władzuchna aż przebierała nogami, żeby operację "pałac" doprowadzić do końca. Poza tym chwilowo w Warszawie nie ma żadnego prezydenta, więc nie masz do kogo "apelować". Odpowiedz Link Zgłoś
boski_odys Re: Największ g...o w Polsce zabytkiem 04.02.07, 21:32 Nie przesadzaj. Po co pajac był stawiany - wiemy. Ale już nie jest złowrogim symbolem okupanta. Jest jedynie groteskowym reliktem. Śladem po kolosie na glinianych nogach. Nie warto go burzyć: - komunisci dość już zburzyli, lepiej dziś budować. - czasy bastylii, a nawet rozbiórki cerkwi z pl. saskiego są za nami. Dziś nikt nie ma rewolucyjnego zapału tłumów, który takie działania umożliwia i uzasadnia. W '89 też ten zapał był wątpliwy. - nawet zapał nie zawsze wystarczy: w 1920 rozebrano cerkiew, ale nie cytadelę, symbolicznie i przestrzennie ważniejszą dla wolnej Warszawy. - jest to niewątpliwe interesujący i niebylejaki (dopracowanie w projekcie i wykonaniu!) przykład socrealu. Mało mamy takich obiektów świadczących o tej epoce. O epoce ważnej w naszej historii. Owszem, można mieć wątpliwości czy ta, najbardziej restrykcyjna forma ochrony pajacowi się należy i czy jest dla niego optymalna. może to mu wręcz zaszkodzić: wprowadzenie współczesnych funkcji może być trudne lub niemożliwe. Nie wiem czy to dobrze. Może zwycięstwem demokracji nad totalitaryzmam byłoby sensowne użycie tego gmachu. Moze Soc-land Cz.Bieleckiego był niegłupim pomysłem. Ale zdaje się, że pajac jest najbardziej intrygujący dla zagranicznych turystów. Może jako zabytek stać się miejscem prezentacji naszej historii. Wystarczyłoby np. na tarasie widokowym dodać zdjęcia lub wizualizacje dawnej warszawy, sprzed niemieckich zniszczeń i sowieckiej "odbudowy". Niech ci co go wpisali teraz zjedzą tę żabę - będa musieli coś wymyślić. Ale przynajmniej nie wybebeszą sali kongresowej w ramach remontu i nie obtłuką pseudobarokowych attyk. Jednym słowem: gorsze rzeczy wciąz się zdarzają, a i większe g...a błyszczą u nas w świetle jupiterów. Ale twój radykalizm zdaje mi się przesadny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Archie Re: Największ g...o w Polsce zabytkiem IP: *.aster.pl 05.02.07, 01:00 B. Odysie - czy ty umiesz czytać, a jesli umiesz, to czy rozumiesz to co czytasz ? gdzie ja napisałem, ze Pajaca trzeba zburzyć ? jestem tylko oburzony faktem, że takie g...o wpisuje się do rejestru zabytków 1 czy w naszym kraju burzy się wszystkie budynki które maja ponad 50 lat i nie sa wpisane do rejestru zabytków ? p. Czeredys tymczasem olewa właśnie odkopane relikty Pałacu Saskiego, ktorym faktycznie grozi zniszczenie, a wpisuje do rejestru do zabytków obiekt, który - co najwyżej - może być w niewielkim zakresie remontowany (bo jakiekolwiek powazniejsze interwencje w Pajacu są wykluczone przez ustalenia planu miejscowego). I taki facet pełni funcjke wojewódzkiego konserwatora zabytków ! Ma kompetencje co najwyżej na windziarza w Pajacu, jesli tak kocha to straszydło. Archie PS:To fałszywa alternatywa: albo zabytek albo wyburzenie, ciekawe kto i w jakim celu ten problem tak "ustawił" ? A. Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk31 Mamy najwyższy zabytek w Polsce 03.02.07, 19:57 Bardzo dobrze, to też fragment naszej historii. Odpowiedz Link Zgłoś
matrek No i co z tego? 06.05.07, 19:02 sceptyk31 napisał: > Bardzo dobrze, to też fragment naszej historii. Czy kazdy fragment naszej historii zasluguje na szacunek ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eurofanatik Re: No i co z tego? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 06.05.07, 22:06 Oczywiscie. W kazdym momencie historii byli ludzie ktorzy doswiadczali konkretnych uwarunkowan i winni jestesmy samym sobie utrwalac pamiec o minionych epokach, jakie by one nie byly. Nie ma miejsca dla ideologii w analizowaniu historii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jac Mamy najwyższy zabytek w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.07, 22:25 Biedny Dąbrowski, nie zdążył wykonać polecenia, ale pewnie coś innego wpisał albo wykreślił. Odpowiedz Link Zgłoś
kazuyoshi078 Re: O kurcze... 06.05.07, 19:06 Jakie będą następne zabytki? Może Novotel, dawniej Hotel Forum? Albo Dworzec Centralny i jego unikatowe podziemia ze specyficznym zapachem... Odpowiedz Link Zgłoś