emzecik
08.02.07, 13:09
Kiedyś, w latach moich szczenięco-licealnych osiedle nazywane było Chamiczówką
z powodów w które niespecjalnie wnikałem
Do tej pory się z tym stwierdzeniem nie zgadzam, dla mnie to zawsze była zielona oaza spokoju, a chamstwa żem nie uświadczył przez 29 lat mieszkania
A teraz? Nic się nie zmieniło, nowe bloki powstają, nowe płoty stawiają, a atmosfera nadal senna, sielankowa... ino zieleni co raz mniej ;(
a Wy jak to odbieracie?