joann9
20.02.07, 14:51
Ponieważ sprawa utknęła w miejscu, postanowiłam poradzić się rzeczniczka praw
konsumenta i po rozmowie z panią z UOKiK-u moja propozycja jest taka:
Próbując wymusić na Orco zmianę zarządcy lub przynajmniej stawek czynszowych,
musimy odwoływać się do zapisów z umowy. A w umowie większość z nas ma zapis
standardowy, że stawki czynszowe nie będą odbiegać od stawek w okolicy,
niektórzy mają nawet wpisaną konkretną stawkę - 7 pln. Zatem trzeba zebrać
konkretne informacje o opłatach na okolicznych osiedlach (koniecznie muszą
być udokumentowane – czyli najlepiej ksero). Potem wysłać pismo do Orco
odwołujące się do umowy, z prośbą o dopełnienie warunków umowy i urealnienie
naszych stawek czynszowych. Tyle na razie możemy zrobić.
Teraz w kwestii płacić czy nie płacić?
Wszystko zależy czy macie podpisaną przedwstępną umowę sprzedaży w postaci
aktu notarialnego (ja na szczęście mam). Jeśli nie macie – to lepiej płacić.
Ale te pieniądze będzie można odzyskać. W momencie podpisania pierwszego aktu
notarialnego sprzedaży lokalu, automatycznie powstaje wspólnota mieszkaniowa,
która podejmuje decyzje większością głosów. Gdy my – mieszkańcy będziemy
mieli ponad 50% udziałów w całym osiedlu, to możemy przegłosować pozostałych.
Można wtedy zmienić zarządcę i firma PRO nie będzie zarządzała na pewno rok
czasu, bo sam zapis w umowie narzucający nam zarządcę po zawiązaniu się
wspólnoty stanowi niedozwoloną klauzulę. A zatem nie jest ten zapis dla nas
wiążący. Po zawiązaniu się wspólnoty będzie można wezwać zarządcę do
rozliczenia się za wcześniejsze miesiące, wezwać do zwrotu pieniędzy i
zrezygnować z usług pani HG.
Czy są osoby chętne zaangażować się w ten ‘projekt’? (bo chyba niektórzy
odpuścili już sobie nie chcą walczyć o swoje). Do napisania kolejnego pisma
pewnie poprosimy smilecouple. Ale trzeba najpierw zebrać dokumenty i potem
zorganizować spotkanie (w niedzielę mnie nie było).