Dodaj do ulubionych

Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają.

06.04.07, 17:33
Parę dni bez wiochy w Stolicy !!!
Obserwuj wątek
    • rakkar5 Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. 06.04.07, 18:01
      A ty Penduszko, od ilu pokoleń w Warszawie?
      • prof.penduszko Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. 06.04.07, 18:12
        rakkar5 napisał:

        > A ty Penduszko, od ilu pokoleń w Warszawie?
        • prof.penduszko Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. 06.04.07, 18:12
          prof.penduszko napisał:

          > rakkar5 napisał:
          >
          > > A ty Penduszko, od ilu pokoleń w Warszawie?
          Od wielu, synku.
          • Gość: kixx Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.acn.waw.pl 06.04.07, 18:36
            > > A ty Penduszko, od ilu pokoleń w Warszawie?
            > Od wielu, synku.

            €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
            urzekla mnie Twoja historia
            ja jestem w Warszawie od jednego pokolenia
            tzn od mojego urodzenia
            ale prosze, kontynuj
          • rakkar5 Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. 06.04.07, 19:06
            Nie mów do mnie synku. Nie jesteś moim ojcem.
            • ritzy Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. 07.04.07, 00:13
              Nigdy nie wiadomo...
    • Gość: ja stąd Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.aster.pl 06.04.07, 19:29
      widać, ze nie wszyscy jednak pojechali do siebie. :/

      PS.
      Kompleksiki leczcie w domu
      • siara66 Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. 06.04.07, 22:44
        hahaahhaaha
        tej! warszawiacy:)!
        buhahahhaaha
        • rakkar5 Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. 06.04.07, 22:50
          siara66, a wykształcenie jakieś macie?
          • Gość: Tomo Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.chello.pl 06.04.07, 23:29
            Giertychowa matura to maksimum w jego wypadku.
            • siara66 Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. 07.04.07, 00:30
              panstwo polskiw mnie wykształciło to teraz mata:)
              buhahahahaha


              tyj, warszawiacy!
              wesołych świunt!

              hahahahahaaha..



              smutne;(
    • Gość: tm Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 07.04.07, 00:41
      Kolejny, który leczy swoje kompleksy. Przez chwilę czuje się lepszy.
      Jeśli mam wybierać, to czuję się warszawiakiem. O Warszawie wiem więcej i znam
      ją lepiej niż wielu tzw. miejscowych. Na święta wyjeżdżam poza nią. I tyle.

      Proponuję inny podział: nie przyjezdni-miejscowi, ale ci, którzy się z nią
      naprawdę utożsamiają i ci, którym jest ona obojętna. To nie to samo.

    • Gość: corgan a ja jadę dziś popołudniu do wujka na wieś IP: *.chello.pl 07.04.07, 04:06
      na obiad i małą wyżerkę. Wracam w poniedziałek.

      Przywiozę pół prosiaka, smalec ze skwarkami i trochę kartofli >:)
      • Gość: szczurwa Re: a ja jadę dziś popołudniu do wujka na wieś IP: *.aster.pl 07.04.07, 09:20
        Nie zapomnij cebuli, mydła i papieru toaletowego..!
        • Gość: corgan Re: a ja jadę dziś popołudniu do wujka na wieś IP: *.chello.pl 07.04.07, 11:17
          > Nie zapomnij cebuli, mydła i papieru toaletowego..!

          Zabrać ze sobą do nich czy wziąć od nich? doprecyzuj, cebulę mam, oni też.
          Mydło o ile wiem również. Gorzej z papierem toaletowym, ale jakoś damy rade.

          A co? przywieżć ci pare kartofli ze wsi?
          • Gość: szczurwa Re: a ja jadę dziś popołudniu do wujka na wieś IP: *.aster.pl 07.04.07, 11:44
            Oczywiście, zabrać..! Zartuję, akurat Ciebie nie podejrzewam o wynoszenie z
            pracy mydła i papieru toaletowego, a wśród "warszawian", niezaleznie od ich
            finansowego statusu, to częste zjawisko...
      • raczej_nie_inaczej Re: a ja jadę dziś popołudniu do wujka na wieś 07.04.07, 11:01
        mowi sie ziemniaki ;)
        • Gość: corgan Re: a ja jadę dziś popołudniu do wujka na wieś IP: *.chello.pl 07.04.07, 11:18
          w moich rodzinnych stronach niektórzy mówią z germańska "kartofle".
          • Gość: warszawski cwaniak Prawdziwi warszawiacy mówią "pyry" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 12:33
            Sądząc po ilości samochodów z rejestracją "PO" w Warszawie. ;)
      • Gość: /// Re: a ja jadę dziś popołudniu do wujka na wieś IP: *.pl 11.04.07, 13:15
        ta wieś to Wrocław, rozumiem..?
        • Gość: corgan nie mam na szczęście rodziny we Wrocławiu >:) IP: *.chello.pl 11.04.07, 15:50
          > ta wieś to Wrocław, rozumiem..?
          hehe! chciałbyś >:)
    • Gość: pkulej Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.acn.waw.pl 07.04.07, 09:24
      > Parę dni bez wiochy w Stolicy !!!

      Żałosne...
      • Gość: szczurwa Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.aster.pl 07.04.07, 09:30
        > Żałosne...

        Jak dla kogo. Buty poznikały z klatki schodowej i samochody z trawników. I to
        juz jest zysk z braku "warszawian".
        • Gość: poldek Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 09:52
          A i na ulicach jakaś większa kultura. Żadnego zajeżdżania, wpychania się,
          słowem więcej świąt by się przydało
          • stan.borys Kibice L. wyjeżdzają, kibice P. zostają ? 07.04.07, 10:57
            Uwaga !
            Dziś o 16:00 na K6 !!!
        • Gość: corgan kwestia butów na korytarzu IP: *.chello.pl 07.04.07, 11:23
          ponieważ mam rodzinkę w paru stronach Polski więc nie wiem czemu zostawianie
          butów i śmieci na korytarzu przypisujesz niewarszawiakom?

          U mnie w rodzinnym Wałbrzychu (i przy okazji Wrocławiu) a mam tam nieco rodziny
          i znajomych nigdy nie widziałem butów na korytarzu. No chyba że w przedsionku
          domku jednorodzinnego, ale to chyba nie to samo co w bloku >:)

          Wydaje mi się że zostawianie butów to typowy warszafski obyczaj, chociaż na
          moim piętrze w bloku gdzie mieszkam (Słuzew) nikt nie zostawia butów na
          korytarzum, choć teoretycznie możemy bo mam zamykany korytarzyk.

          No to jak to jest z tymi butami? hehehehe >:)))
          • Gość: szczurwa Re: kwestia butów na korytarzu IP: *.aster.pl 07.04.07, 11:52
            ie dalej jak wczoraj wróciłem z małej imprezki w Józefosławiu. Ekskluzywne
            osiedle, czterolokalowy, piekny budynek, a na klatce schodowej karton ze
            śmieciami i buty. Pytam sie gospodarza, czy jego sąsiad tak zawsze chwali się
            swymi rupieciami, czy tylko okazjonalnie. Okazało sie, że pochodzący z małej
            wioski galicyjskiej wysokiego szczebla manager jednej ze spółek informatycznych
            zwykł tak czynić zawsze, odkąd tak zamieszkał. Jak sądzisz, skąd przywiózł ów
            obyczaj, zmiędzynarodowej korporacji, studiów na polibudzie czy wprost spod
            strzechy rodzinnego domu ? NIe pomogło ani wykształcenie ani pieniądze,
            człowiek ze wsi wylazł, lecz wieś w nim została. Z takim oto zjawiskiem, w
            róznych wariantach, stykam się często, niezmienne z "nowowarszawianami" w roli
            głównej. O innych patologiach wolę ne pisac, są święta. Trzym się, Corgan !
            • Gość: corgan Re: kwestia butów na korytarzu IP: *.chello.pl 07.04.07, 12:45
              > O innych patologiach wolę ne pisac, są święta. Trzym się, Corgan !

              To napisz po świętach. pzdr >:)
            • Gość: jacek Re: kwestia butów na korytarzu IP: *.proxy.aol.com 07.04.07, 14:27
              drogi szczurwa ja na Twoim miejscu buty bym wrzucil na smietnik i a pudlo
              rozsypal
              • Gość: szczurwa Re: kwestia butów na korytarzu IP: *.aster.pl 07.04.07, 19:37
                Kumpel ma zamiar tak zadziałać. Kupił mieszkanie za ciężkie pieniądze, a
                mieszka w chlewie...
    • yavorius Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. 07.04.07, 14:35
      Ziew, co pół rou ten sam nudny, żałosny wątek, leczącego kompleksy buraka...
    • Gość: icek Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.07, 15:01
      Taaak, typowo warszawski obyczaj zdejmowania butów, gdy się kogoś w jego mieszkaniu odwiedza? Często jak do kogoś idę na spotkanie, czy to w mniejszym czy większym gronie, jestem jedyną osobą, któa nie zdejmuje butów (bądź jak jest błoto na dworze biorę buty na zmianę). Zdejmują wszyscy - warszawiacy i niearszawiacy. Tylko ja jeden nieawrszawiak z Łomży w butach siedzę, a jeszcze zdarza mi się usłyszeć uwagę, że jestem nbiewychowany, bo w butach po cudzym domu łażę. Wtedy mówię to, czego mnie w domu nauczono: Do lat 70. moje miasto zamieszkiwali ludzie, któzy byli łomżyniakami od pokoleń. Wtedy butów się nie zdejmowało nigdy. W latach 70. przyjechała "wiocha" i wprowadzila obycaj zdejmowania butów. Także wielu starych mieszczan ten obyczaj przejęło. Dziś się to powoli zmienia, ale jeśli jakiś arogant mówi mi żebym zdjął buty, to ja wtedy wprost mówię kto tu jest niewychowany i nie do końca "mieszczański" :P
    • ewka997 Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. 07.04.07, 17:57
      Warszawiak kur... wa pożal sie Boże! naprawde gdyby to miało jakieś znaczenie,
      ehh wstyd. Wesołych Świąt prof.penduszko, obyś spędził święta w gronie
      samych "warszawiaków". Pamiętaj, gdyby nie ta wieś nie miałyś co żreć!
      • Gość: szczurwa Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.aster.pl 07.04.07, 19:38
        Sprowadziłby tożarcie z UE. Tansze, bo dotowane. I na KRUS-ie troche by się
        przyoszczędziło.
    • Gość: miki Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.jelonki.robbo.pl 08.04.07, 16:40
      Nie warto podejmowac tej dyskusji - w tej chwili jest więcej warszwian
      przyjezdnych niż warszawiaków.
      Dusze tego miasta zamordowano w Powstaniu, sprawę dokończyli stalinowcy. To nie
      jest wina ludzi, ktorzy przyjezdzją tu za praca i chlebem, że staja się 'obcą
      większością'.
      Moja Warszawa to Starówka, Polonia Warszawa, Mokotów i Wola; również za wiele
      mogił powstańczych :(
      Ale po co pretensja do przyjezdnych?
      • Gość: Tomo Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.chello.pl 08.04.07, 19:54
        > Ale po co pretensja do przyjezdnych?

        Nie po co, lecz o co...
        O chamstwo rodem z PGR-u. O zostawianie worków ze śmieciami lub pudełek po
        pizzy obok windy, o palenie petów w windach, o zajmowanie dwóch miejsc
        parkingowych przez jeden samochód, o parkowanie na trawnikach, o skręcanie w
        lewo z pasa dla jadących na wprost, o niemeldowanie się w Warszawie by płacić
        mniejsze ubezpieczenie za samochód, o płacenie podatków w rodzinnych wioskach i
        korzystanie z infrastruktury Warszawy, o plucie na miasto które daje możliwość
        rozwoju i normalnego życia, itd, itp.
        To są niestety cechy większości napływowych warszawian. W tygodniu doją to
        miasto i korzystają z jego udogodnień. W weekendy i święta uciekają i opluwają
        rękę która ich karmi i dała szansę na normalną egzystencję...
        • Gość: henio Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.07, 20:41
          Brawo Tomo! Nic dodać nic ująć.
          Tak właśnie oceniamy przybyszy nuworyszy, którzy sami "pracują" ma taka opinię.
          I myślę, że nie ma w tym nic złego, że my tubylcy tak o tym sie wypowiadamy.
          Przeciez to chyba nie jest tylko problem W-wy?
          • Gość: Tomo Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.chello.pl 08.04.07, 22:04
            Nie wiem jak wygląda to w innych miastach. Podejrzewam że podobnie. Według mnie
            Warszawa jest NIESTETY miejscem gdzie tego typu zjawiska są szczególnie
            widoczne. Większość "imigrantów" traktuje to miasto jak Eldorado, w którym kasa
            leży na ulicy i które można traktować jak dziwkę: wykorzystać, opluć i w
            dowolnym momencie kopnąć w d... I to nabardziej mnie wpienia. Nie mam nic
            przeciwko osobom napływowym. Nie czuję z ich strony zagrożenia jeżeli chodzi o
            pracę, nie mam stresu pracując z nimi, itd. Wq..a mnie jedynie gdy słyszę z ich
            strony: "Nareszcie święta. Wyjadę z tej przeklętej Warszawy..."
            Jeżeli mają taką opinię o tym mieście to może czas pomyśleć o wyjeździe do UK,
            Irlandii, Hiszpanii... To jest objaw pewnego rodzaju schizofrenii: z jednej
            strony nienawidzą tego miejsca, plują na nie, korzystają z każdej okazji by
            wrócić do korzeni, a z drugiej gdy przychodzi poniedziałek wracają tu i czerpią
            z tego miasta wymierne korzyści. Jak również przenoszą tu najgorsze z możliwych
            nawyków, które opisałem już wcześniej. Jeżeli mówi się o "wyścigu szczurów" to
            mamy z nim do czynienia głównie w przypadku osób napływowych. Widzę to
            codziennie w firmie, w której pracuję. Osobu urodzone w Warszawie, mające tu
            rodziny, mieszkania podchodzą do życia z większym dystansem. Nie są tak
            zdesperowane, by podgryźć gardło każdemu kto stanie na ich drodze. Nie mają
            zadęcia by mieszkać w zamkniętych osiedlach - twierdzach (koniecznie na
            Kabatach), by odgradzać się od wszystkich którzy w ich chorym mniemaniu mogą
            stanowić jakiekolwiek zagrożenie dla ich 40m apartamentu, miejsca parkingowego,
            placu zabaw, etc. Być może to co jest tu pisane jest bolesne dla osób, które
            przyjechały do Warszawy. Ale ich egzystencja tu w 90% przedstawia się tak jak
            zostało to opisane w tym wątku...
            • Gość: Abbey Road Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 08:30
              Wiesz co, zdesperowany to jesteś Ty :)
              Na szczęście mam dystans do tego typu ludzi.
              Wyluzuj, Kolego.
        • Gość: Abbey Road Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.07, 08:29
          Nic takiego nie robię, a jestem napływowa.
          Widać nie są to cechy napływowych.
          Ale to pewnie dlatego, że jestem białostoczanką...
    • raperr1 Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. 08.04.07, 21:46
      Ale pod warunkiem że wszyscy stamtąd wyjadą co do jednogo !
      • Gość: Karo Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.chello.pl 09.04.07, 10:57
        Warszawiacy zostali w Warszawie, warszawianie wyjechali;)
        • Gość: Tomo Kilka spostrzeżeń poczynionych w poniedziałek... IP: *.chello.pl 09.04.07, 13:19
          Właśnie byłem po papierosy na stacji benzynowej. Gdy schodziłem po schodach
          specjalnie zwróciłem uwagę na wygląd klatki schodowej. I co? Ani jednego worka
          ze śmieciami stojącego obok windy. Ani jednego pudełka po pizzy. Żadnych gazet,
          butelek po piwie, petów. A nikt nie sprzątał klatki od piątku! W tygodniu taki
          wygląd klatki jest nie do pomyślenia. Na podwórku jest tylko jeden samochód z
          obcą rejestracją (LPU...). I jak zaparkowany? Jako jedyny tyłem do budynku,
          około 5m od okien. Za to ani jednego zaparkowanego na trawniku. Wnioski niech
          każdy sobie sam wyciągnie...
          • Gość: Karo Re: Kilka spostrzeżeń poczynionych w poniedziałek IP: *.chello.pl 09.04.07, 13:44
            Racja:) wszelkie LLU, LRY itp, którzy zajmują miejsce na parkingu dali nam
            troszkę odetchnąc;)
            • Gość: x Re: Kilka spostrzeżeń poczynionych w poniedziałek IP: *.devs.futuro.pl 09.04.07, 14:01
              Biedulki, jak wy z nimi na co dzień wytrzymujecie. Ostoje kultury i poprawności
              wszelakiej..
              • Gość: Karo Re: Kilka spostrzeżeń poczynionych w poniedziałek IP: *.chello.pl 09.04.07, 14:02
                Dzięki, całkiem miło się nam mieszka:)
                • Gość: Karo Re: Kilka spostrzeżeń poczynionych w poniedziałek IP: *.chello.pl 09.04.07, 14:06
                  Tylko żeby jeszcze potrafili powiedziec dzien dobry i do widzenia.
                  • Gość: x Re: Kilka spostrzeżeń poczynionych w poniedziałek IP: *.devs.futuro.pl 09.04.07, 14:30
                    Zwróciłes któremuś z nich kiedyś na to uwagę, czy przeszkadza ci to tak tylko
                    na forum, że musisz uogólniać?

                    Poza tym, skoro piszesz takie rzeczy w święta, to widać, że jakoś niespecjalnie
                    ci one służą, skoro tak tęsknisz za tymi wstrętnymi przyjezdnymi.
    • Gość: ello buhaha racja, a najlpsi są Ci co jak wyjeżdzają .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.07, 14:15
      na swoją wioche samochodem to navi montuja przenośne, u mnie tacy mieszkają na
      osiedlu heheheh...zawsze gania bez navi a w sobote widziałem jak montował z
      kolega, i zara potem smiecie w walizkach do auta i do domu, heheh..czyżby
      zapmniał drogi do domu na rodzinną wioche?
    • Gość: he he he informują już, że IP: *.icm.edu.pl 09.04.07, 15:54
      nie wszyscy wrócą :))))))))))

      jednym odłoży się czas powrotu bo zachlali i weszli w tryby panstwa prawa ,
      a niektórzy pojechali tam skąd powrotu już nie ma + [*]
      • usjwo Re: informują już, że 10.04.07, 06:35
        Gość portalu: he he he napisał(a):

        > nie wszyscy wrócą :))))))))))
        ^^^^^^^^^^^^^^
        > a niektórzy pojechali tam skąd powrotu już nie ma + [*]
        ^^^^^^^^^^
        Poziom kultury też wam jakoś drastycznie spadł po wyjeździe "nietubylców"


        • Gość: he he he Re: informują już, że IP: *.icm.edu.pl 10.04.07, 07:33
          usjwo napisał:
          > Poziom kultury też wam jakoś drastycznie spadł po wyjeździe "nietubylców"
          >
          >

          o! juz czuć, fu!
          odświeżony nietubylec, będzie kultury pouczał
          • usjwo Re: informują już, że 10.04.07, 07:47
            Gość portalu: he he he napisał(a):

            > o! juz czuć, fu!
            > odświeżony nietubylec, będzie kultury pouczał
            Na szczęście Twoje i moje mieszkałem w Warszawie tylko podczas studiów. Fakt
            było to już sporo lat temu, ale Warszawiacy byli zdecydowanie milsi i bardzo
            przyjaźnie nastawieni do "nietubylców".

            • krwe Re: informują już, że 10.04.07, 10:21
              Co ty,ten hehehe to nie jest żaden warszawiak.podszywa sie.
              • Gość: he he he Re: informują już, że IP: *.icm.edu.pl 10.04.07, 11:12
                krwe napisał:

                > Co ty,ten hehehe to nie jest żaden warszawiak.podszywa sie.


                do budy, uuuuuuu, !!!!!!!
    • Gość: non_logos Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.centertel.pl 10.04.07, 07:21
      I to jest prawda,a najbardziej ,,osłabiają,,Mnie buraki,którym się w głowkach
      coś poprzestawiała,jak dostał służbowy car.Jaki On ważny,najmądrzejszy z całej
      wsi.A w wynajętym mieszkaniu--materac i laptop /służbowy/.
      ---------------------------------------
      Jak Ja nie lubie przyjezdnych
      • Gość: x Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. IP: *.broadband.pl 10.04.07, 09:59
        Ach ta zazdrość, brzydkie niedobre uczucie. Idź do lekarza, pomoże.
    • hottentottenstottertrottelmutt warszawiacy, czy warszawianie wrócili. 12.04.07, 01:20
      Ależ Wy k... biedni jesteście. Tyle wiochy się nazjeżdżało, biedulki. Po prostu
      dramat.
      A czy warszawiacy zamierzają w wakacje odwiedzić wiochę? Góry mazury itp? Chyba
      nie wypada Wam opuszczać swojej przecudownej stolycy, to byłaby zdrada. Siedźcie
      na tyłeczkach i cieszcie się, że wiocha będzie na urlopach.

      Świetny wizerunek WARSZAWIAKóW uskutecznaicie. Ciekawe w której części kraju Was
      lubią....
    • ochach Re: Warszawianie wyjeżdzają, warszawiacy zostają. 13.04.07, 14:12
      skoro warszawiaków nikt nie lubi
      i to takie fajnie niebyć z Warszawy
      to dlaczego większość znanych mi "warszawian" na pytanie skad jesteś odpowiada
      że właśnie z Warszawy? prestiż jakiś czy co?
      a powiedział by jeden z drugim prawdę, i ludzie z Marek, Radzymina, Legionowa
      itp. również.
      nie widze anie wstydu ani dumy z tego skąd się pochodzi - nikt z nas nie
      wybierał.
      inna rzecz że parę razy ucinałam dyskusje o tym jak tu cuchnie jak brzydko
      JAKIE CHAMSTWO i jak drogo - wracaj do siebie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka