Dodaj do ulubionych

zima na rowerze?

IP: 195.164.6.* 16.04.07, 08:13
Kto zimą jeździ na rowerze-chyba tylko wariat P.Buczyński!!!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: warszawski cwaniak Nie znam żadnego Buczyńskiego. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 14:43
      A zimą na rowerze jechałem raz i przypłaciłem to zdrowiem.
      • plyn_z_wisla Re: Nie znam żadnego Buczyńskiego. 16.04.07, 15:00
        Buczyński to prezes Zielonego Mazowsza, organizacji znanej z promocji jazdy rowerem po mieście i blokowania niezbędnych miastu inwestycji komunikacyjnych (więcej o ciemnej stronie ZM tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=830&w=51767766&a=51767766 i forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=830&w=50003872&a=51781029 ).
        Przy okazji mała ankieta: kto z Was naprawdę, CODZIENNIE (a nie tylko w razie mega korków czy strajku KM) by jechał rowerem z Tarchomina do Śródmieścia - zakładając, że zbudowano już te wszystkie ścieżki rowerowe, bez krawężników w poprzek i z asfaltu i co tam jeszcze trzeba?
        • Gość: warszawski cwaniak A, to już znam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 19:36
          Ale moje poglądy są przeciwne poglądom p. Buczyńskiego. Nie lubię pieniaczy-
          ekoterrorystów, popieram inwestycje, a na rowerze jeździć po prostu nie lubię,
          więc te ścieżki są mi równie potrzebne, jak psu piąta noga.
      • shp80 Re: Nie znam żadnego Buczyńskiego. 16.04.07, 19:03
        Gość portalu: warszawski cwaniak napisał(a):

        > A zimą na rowerze jechałem raz i przypłaciłem to zdrowiem.

        Bo w zimie nie jeździ się w krótkich gaciach...
        Ja mam za sobą dziewięć zim, ubierałem się odpowiednio - organizm wynagrodził w postaci odporności na grypy itypy..
        Jeszcze trochę i ludzie będą się w inkubatorach poruszać, żeby przypadkiem organizm źle nie zareagował na płatki śniegu...
        • Gość: warszawski cwaniak Nie jechałem w krótkich gaciach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 19:41
          > Bo w zimie nie jeździ się w krótkich gaciach...

          Wiem o tym. Wyobraź sobie, że ktoś może nie lubić jazdy na rowerze, nie będąc
          jednocześnie kretynem lub małym dzieckiem, które nie wie jak się ubrać na mróz.
          Mam po prostu inne poglądy niż ty. Słyszałeś kiedyś słówko "tolerancja"?
          • shp80 Re: Nie jechałem w krótkich gaciach. 16.04.07, 21:16
            Gość portalu: warszawski cwaniak napisał(a):

            > Wiem o tym. Wyobraź sobie, że ktoś może nie lubić jazdy na rowerze, nie będąc
            > jednocześnie kretynem lub małym dzieckiem, które nie wie jak się ubrać na
            > mróz.

            To po co jeździłeś?

            > Mam po prostu inne poglądy niż ty. Słyszałeś kiedyś słówko "tolerancja"?

            Słyszałem. A Ty słyszałeś? Co chciałeś udowodnić pisząc, że straciłeś zdrowie przez jeżdżenie rowerem zimą? Że zimą jeżdżą tylko idioci?


            Pozdro
            Tomek
            • Gość: warszawski cwaniak Re: Nie jechałem w krótkich gaciach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.07, 21:52
              > To po co jeździłeś?

              Chciałem się przekonać, czy rzeczywiście to takie fajne, że można to robić
              codziennie, np. dojeżdżając do pracy. Może i można, ale akurat nie w moim
              przypadku.

              > Słyszałem. A Ty słyszałeś? Co chciałeś udowodnić pisząc, że straciłeś zdrowie
              p
              > rzez jeżdżenie rowerem zimą? Że zimą jeżdżą tylko idioci?

              Bynajmniej. Chciałem tylko wyrazić swój pogląd poparty osobistym
              doświadczeniem. To raczej Ty napadłeś na mnie jak feministka z przeziębionymi
              jajnikami.

              Pozdrawiam.


              • shp80 Re: Nie jechałem w krótkich gaciach. 17.04.07, 23:27
                Gość portalu: warszawski cwaniak napisał(a):

                > Chciałem się przekonać, czy rzeczywiście to takie fajne, że można to robić
                > codziennie, np. dojeżdżając do pracy. Może i można, ale akurat nie w moim
                > przypadku.

                OK. Nie wnikam, jaki masz powód. W każdym razie ja wiem, że można i przy pewnych okolicznościach jazda zimą jest niezłą frajdą. Naście lat temu, jako cherlawy chłopak łatwo ulegałem różnym grypom itp.. Odkąd kręcę całorocznie, nie przypominam sobie większych dolegliwości niż krótkotrwały katar.

                > Bynajmniej. Chciałem tylko wyrazić swój pogląd poparty osobistym
                > doświadczeniem. To raczej Ty napadłeś na mnie jak feministka z przeziębionymi
                > jajnikami.

                Wyraziłem tylko pogląd poparty moim doświadczeniem ;) Po prostu odebrałem Twoją wcześniejszą wypowiedź tak, a nie inaczej.
                • Gość: jj Re: Nie jechałem w krótkich gaciach. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 12:35
                  Widzisz, bo takie wlasnie jest myslenie przeciwnikow rowerzystow. Kto to zima jezdzi na rowerze? Latem po miescie tez niewielu, wiec po co im robic sciezki, udogodnienia itp. A potem widzac mase krytyczna rozdziawiaja szczeki i zastanawiaja sie, skad sie tu tylu rowerzystow wzielo. Czestokroc pokutuje jeszcze poglad, ze rowerzysta to biedak, ktorego nie stac na auto - wiec po co sie nim przejmowac. Tymczasem dla wielu osob rower jest normalnym srodkiem transportu, ja np. jezdze nim, bo po miescie jestem szybszy niz auta - w korku nie stoje, znam wiele skrotow niedostepnych dla aut itp.
                  Bynajmniej nie namawiam nikogo do jezdzenia rowerem, nie chcesz - to nie, po prostu przyjmij do wiadomosci, ze sa ludzie, dla ktorych jest to zwyczajny srodek transportu a nie jakies dziwactwo.
                • Gość: warszawski cwaniak Teraz to ja powinienem się obrazić ;) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.07, 13:09
                  Zasugerowałeś, że cherlawy ze mnie chłopak. To nieprawda.
    • Gość: A. Re: zima na rowerze? IP: *.chello.pl 17.04.07, 20:30
      >zima na rowerze?

      Oczywiscie. A czemu nie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka