nocomment
28.11.01, 18:49
Ci, którzy regularnie czytują dział "Czy Warszawa jest miastem?" w naszej
kochanej "Stołecznej" zapewne wiedzą o co mi chodzi. Codziennie są tam
zamieszczane opinie jakichś fachowców, próbujących nam wmówić, że Warszawa to
wieś a my to buraki. Dziwi mnie tylko, że taką kampanię prowadzi lokalna
warszawska gazeta. Np. weźmy wypowiedź z wczorajszego (wtorkowego - bo akurat
mam go pod ręką) numeru. Jakaś pani bowiem mówi o naszym mieście "rumowisko-
pogorzelisko". Bez komentarza. Albo wygłasza absurdalne zdania: twierdzi, że
Warszawa jest nijakim zlepkiem, ponieważ to połączenie "Saskiej Kępy z
Ursynowem, Alej Ujazdowskich ze Stadionem X-lecia oraz Starego Miasta z Dworcem
Centralnym". A dlaczego akurat tak?! Równie dobrze mógłbym powiedzieć, że
zlepkiem jest Kraków, bo to połączenie Starego Miasta z Nową Hutą oraz
Kazimierza z Podgórzem (chodzi mi o tej rejony blisko A-4 jakby ktoś się
czepiał)! Albo Paryż to też nijaki zlepek, bo to połączenie Montparnasse z La
Defense! Warszawa to nie jest żaden zlepek! Jeśli tendencje do powstawania
blokowisk na obrzeżach miasta uznać za "zlepkowatość" to każde miasto w Europie
jest zlepkiem (prawie każde)! A dlaczego nie napisać tak: Warszawa to
połączenie Alej Ujazdowskich z Łazienkami (są przecież dużo bliżej niż
Stadion), Saskiej Kępy z Parkiem Skaryszewskim oraz Starego Miasta z
Mariensztatem? I co, nie brzmi lepiej? Nie jest bliższe prawdzie?
Zastanawiające dlaczego Gazeta publikuje takie opinie zamiast np. z nimi choć
trochę polemizować lub prezentować również zdania przeciwne. W końcu gazeta
stołeczna powinna jakoś reprezentować poglądy wszystkich Warszawiaków.
Pozdrawiam.