tomkrt
27.04.07, 10:02
Naginanie metra pod dworzec
Krzysztof Śmietana
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4093987.html
2007-04-27, ostatnia aktualizacja 2007-04-27 08:13
Czy nowe pomysły na zmianę trasy drugiej linii metra znowu opóźnią jego budowę? Tym razem kolejarze domagają się, by jeździło koło Dworca Centralnego
O metrze nagle zaczęło dyskutować Ministerstwo Transportu. Urzędnicy zastanawiają się, dlaczego druga linia nie będzie prowadzić tuż przy Dworcu Centralnym, co ułatwiłoby przesiadki. Wyjaśnień od urzędników ratusza zażądała Barbara Kondrat, wiceminister transportu odpowiedzialna za sprawy europejskie. Uzasadnia, że rząd ma pośredniczyć przy przyznawaniu dotacji na tę inwestycję z Unii Europejskiej i chce, żeby pieniądze były dobrze wydane.
Problem w tym, że dyskusję o przebiegu metra miały zostać zamknięte już prawie półtora roku temu. Wtedy ówczesny komisarz miasta Mirosław Kochalski ogłosił ostateczną trasę linii z Jelonek na Bródno. Zrezygnowano m.in. z odginania metra w stronę pl. Piłsudskiego, co proponował były naczelny architekt miasta Michał Borowski. Za to zmieniono przebieg drugiej linii na Bemowie - zamiast pod Człuchowską metro ma jeździć pod ul. Górczewską do Chrzanowa.
Od niedawna Metro ma już decyzję lokalizacyjną śródmiejskiego odcinka od ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego. Wykonano też część badań m.in. geologicznych. Za kilka dni ma być ogłoszony przetarg na wstępny projekt tego odcinka. - Jeśli znowu będziemy zastanawiać się nad zmianą trasy, przygotowania do budowy opóźnią się przynajmniej o rok - przewiduje Grzegorz Żurawski, rzecznik Metra Warszawskiego. A wtedy nie ma już szans na to, by centralny fragment drugiej linii powstał przed Euro 2012.
Tymczasem pracownicy PKP pytani są przez podlegający ministerstwu Urząd Transportu Kolejowego, czy stację metra udałoby się zmieścić między Dworcem Centralnym a Złotymi Tarasami. - Nie da się tego stwierdzić bez szczegółowych analiz. Kolej raczej nie będzie ich zlecać - usłyszeliśmy od Piotra Zatorskiego, dyrektora oddziału Dworce Kolejowe w PKP.
Eksperci przyznają, że budowa stacji przy Dworcu Centralnym byłaby dość korzystna, ale na zmiany jest już raczej zbyt późno. - Przygotowując kilka lat temu analizę przebiegu drugiej linii, w jednym z wariantów proponowaliśmy wygięcie linii do dworca. Według wstępnych obliczeń z metra korzystałoby wówczas najwięcej ludzi. Sugerowaliśmy kolejne, dokładniejsze analizy - przypomina Sławomir Monkiewicz z Biura Planowania Rozwoju Warszawy.
Miasto zdecydowało jednak, by nie przesuwać metra spod ul. Świętokrzyskiej i Prostej, bo tu nie trzeba drążyć tuneli pod budynkami. - Przesądziły też kwestie własności gruntów. Budując metro przy Dworcu Centralnym, trzeba by kupować dużo prywatnych gruntów - mówi Mieczysław Reksnis z miejskiego Biura Drogownictwa i Komunikacji. Ratusz będzie więc przekonywał Ministerstwo Transportu, że przygotowania do budowy drugiej linii metra są już zbyt zaawansowane, żeby zmieniać jej przebieg.
Źródło: Gazeta Wyborcza - Stołeczna