Dodaj do ulubionych

Burger King w Złotych Tarasach - żenada!

21.05.07, 00:50
Nie było go w Polsce przez wiele, wiele lat. Nie ukrywam, że nieco tęskniłem się za nim (może tak trochę na złość McDonald'sowi). No i postanowiłem się do niego wybrać.

Pierwsze podejście (dzień 1): podchodzę, a tam dziki tłum ludzi ciągnący się na długości 30 metrów w mega kolejkach. Kiepska obsługa, mało kasjerów. Odchodzę głodny.

Drugie podejście (dzień 2): dokopałem się tym razem do kasy; podchodzę i widzę przy kasie karteczkę, że serwują tylko dania z kurczaka, bo mają awarię wentylacji i nie mogą smażyć wołowiny. Rezygnuję.

Trzecie podejście (dzień 3): tym razem znów mi się udało dogrzebać do kasy; podchodzę, stoję w mega-długiej kolejce przez 15 minut. Nagle przychodzi kierownik restauracji i mówi, że przed momentem odcięli im gaz i że mogą sprzedać tylko to, co zdążyli zrobić. Efekt? Odchodzę zażenowany z kilkunastoma innymi zawiedzionymi - i co gorsza - głodnymi ludźmi.

Czwarte podejście (dzień 4): nie będzie czwartego, a już na pewno nie w Złotych Tarasach. To przerosło nie tylko moje najśmielsze oczekiwania, ale i apetyt. Do trzech razy sztuka! O!
Obserwuj wątek
    • Gość: Mary zawiedzionym to mozna byc obsługą u Maxima IP: 217.153.205.* 21.05.07, 02:45
      w Paryzu, a nie w barze z letnimi bułami i chemicznie tuczonymi kurczakami. po
      raz kolejny przypomnę wierszym swojego autorstwa. Wylgaryzmy wykropkuję, zeby
      mi moherator nie wykastrował.

      Złote tarasy - w ch... poszło kasy.
      A na tarasach same k...sy.

      Siedzą i żreją frytki na spółę.
      Albo z ochłapem ciepławą bułę.

      Wielka atrakcja - wsi kulminacja.
      Blond tipsy i pazur tleniony.
      W kieszeni bilet i dwa kondomy.

      Bilet do Mińska albo do Zgierza.
      Mogłabym nawet usiąść na jeża.
      Byleby dzisiaj, byleby zaraz.
      Warszawskim f...m zatkała się szpara.
    • Gość: viator to nie jedz tego pskudztwa IP: *.crowley.pl 21.05.07, 08:50
      kawałek dalej jest bar sałatkowy
      rewelacyjne żarcie
    • Gość: Wanda pójdź do Green Way IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.07, 09:02
      najbliższa placówka: ul. Świętokrzyska przy autobusowym przystanku Metro
      Świętokrzyska (w kierunku Ronda ONZ)
      • Gość: Kuba Re: pójdź do Green Way IP: *.acn.waw.pl 21.05.07, 10:27
        Byłem tam. Zachęciła mnie ulotka. Żarcie kiepskie, nie polecam.
    • dorsai68 Re: Burger King w Złotych Tarasach - żenada! 21.05.07, 09:51
      Kurka, ale traumatyczne przeżycie...
      • Gość: qp Re: Burger King w Złotych Tarasach - żenada! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.07, 09:57
        Nie no pewnie kolego moczysz sie w nocy z powodu nieudanego podejscia do BK.

        Straszne!
    • siedem_z_dziewieciu Re: Burger King w Złotych Tarasach - żenada! 21.05.07, 10:34
      No ale z tego co piszesz przyczyny niepowodzeń to głównie sprawy techniczne. Może dajmy im trochę więcej czasu, niech się rozkręcą a wtedy zobaczymy.

    • warszawianka_jedna jak widac 21.05.07, 14:49
      fast foody źle działają nie tylko na organizm ale równiez na nerwy.
    • kylomylo Re: Burger King w Złotych Tarasach - żenada! 21.05.07, 15:58
      neoplan napisał:

      > Nie było go w Polsce przez wiele, wiele lat. Nie ukrywam, że nieco tęskniłem si
      > ę za nim (może tak trochę na złość McDonald'sowi). No i postanowiłem się do nie
      > go wybrać.
      >
      > Pierwsze podejście (dzień 1): podchodzę, a tam dziki tłum ludzi ciągnący się na
      > długości 30 metrów w mega kolejkach. Kiepska obsługa, mało kasjerów. Odchodzę
      > głodny.
      >
      > Drugie podejście (dzień 2): dokopałem się tym razem do kasy; podchodzę i widzę
      > przy kasie karteczkę, że serwują tylko dania z kurczaka, bo mają awarię wentyla
      > cji i nie mogą smażyć wołowiny. Rezygnuję.
      >
      > Trzecie podejście (dzień 3): tym razem znów mi się udało dogrzebać do kasy; pod
      > chodzę, stoję w mega-długiej kolejce przez 15 minut. Nagle przychodzi kierownik
      > restauracji i mówi, że przed momentem odcięli im gaz i że mogą sprzedać tylko
      > to, co zdążyli zrobić. Efekt? Odchodzę zażenowany z kilkunastoma innymi zawiedz
      > ionymi - i co gorsza - głodnymi ludźmi.
      >
      > Czwarte podejście (dzień 4): nie będzie czwartego, a już na pewno nie w Złotych
      > Tarasach. To przerosło nie tylko moje najśmielsze oczekiwania, ale i apetyt. D
      > o trzech razy sztuka! O!


      Niestety, miałeś pecha. To pierwsza, testowa restauracja, która jest od miesiąca
      oblegana do granic możliwości. Nie dziwię się, że im wszystko padło po pewnym
      czasie. Ja miałem to szczęście, że się dostałem – wizja fast food a’la Burger
      King bardzo mi odpowiada i nie zawiodłem się na nowym rodzimym wcieleniu. Jest
      lepiej, niż było kiedyś.

      Odnosząc się do innych komentarzy – nie wiem, jaka w tym radocha, żeby wpychać
      swoje trzy grosze np. o Green Wayu, który jest skierowany do zupełnie innej
      publiki, ani ględzenie o wyższości zwykłych restauracji na barami szybkiej
      obsługi. Każdy lokal spełnia swoją własną rolę i apeluje do innych gustów.
      Poczucie wyższości wynikające z faktu, że wydało się 15 złotych na obiad w innym
      barze jest... głupawe.
    • Gość: Zyzio Re: Burger King w Złotych Tarasach - żenada! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.07, 02:46
      Bardzo mi się twój post podobał. Jasny treściwy - z pozycji klienta. Właśnie po
      to te forum powstało, by się dzielić takimi (i również miłymi wrażeniami). Nie
      podołali... Trudno. Widocznie nie są tak dobrzy jak się reklamują. Natomiast
      twoje wrażenia, jako forumowicza są dla mnie najważniejsze. Pozdrawiam.

      --
      Mów mi Zyzio, mała
    • Gość: Gość Re: Burger King w Złotych Tarasach - żenada! IP: 212.180.138.* 22.05.07, 09:13
      Byłem tam wczoraj. Czekałem 25 minut w kolejce składającej się z pięciu osób.

      Normalnie odszedłbym odczekałbym dwie-trzy minuty i poszedł do McDonald's, ale
      nie spieszyło mi się akurat, a byłem ciekawy jak smakują ich hamburgery.

      O smak hamburgerów mniejsza, ale powolność obsługi jest porażająca. Obsługujący
      nas chłopak poruszał się jak mucha w smole, był kompletnie niezorganizowany,
      inni pracownicy podbierali mu hamburgery, przez co jego kolejka posuwała się
      wyraźnie wolniej niż pozostałe. Miało to swoje walory rozrywkowe.

      Więcej tam nie wrócę.
    • Gość: Stefan Wspaniała konsumencka historia IP: *.acn.waw.pl 22.05.07, 22:10
      To ci pokolelnie doroslo. Codziennie centrum handlowe, obiadki w Burger King i
      McD, superprodukcja w Multikinie, na glowie stopniowy irokez. Eh. Lud sie bawi,
      lud jest szczesliwy.
      • ogonowski.lukasz Re: Wspaniała konsumencka historia 22.05.07, 23:42
        Jakoś nie widzę związku pomiędzy wymienionymi przez ciebie zachowaniami... Czy
        fakt że pójdę zjeść hamburgera w BurgerKingu znaczy że jestem najgorszym z
        możliwych przejawów popkultury? Czy jak pójdę do kina, tak się składa że do
        multipleksu bo innych prawie już nie ma w warszawie albo są w remoncie znaczy że
        żywię się amerykańską papką?
        Czy naprawdę trzeba siedzieć przed komputerem, wypisując cyniczne dyrdymały na
        każdy post, żeby nazywać się obrońcą i krzewicielem wysokiej kultury...
        Litości Stefan.
        • ritzy Ale irokeza masz? 22.05.07, 23:48
          Tylko nie krec!!!
        • Gość: Stefan Re: Wspaniała konsumencka historia IP: *.acn.waw.pl 24.05.07, 20:44
          Nie wiem czy chodzisz kilka razy na tydzień do Złotych Tarasów ale to, że się
          poczułeś wywołany do tablicy może coś znaczyć.

          Wysokiej kultury chyba nie reprezentuję. Raczej kontrkulturę. :>
          • billy.the.kid Re: Wspaniała konsumencka historia 24.05.07, 21:43
            znaczy ze je4steś gó..jadem.,
          • Gość: +- Re: Wspaniała konsumencka historia IP: *.acn.waw.pl 24.05.07, 22:09
            > Wysokiej kultury chyba nie reprezentuję. Raczej kontrkulturę. :>

            Ale do czego właściwie zmierzasz? Każdy logicznie myślący człowiek stara się coś
            przekazać albo chociaż pisać o tematach, które go interesują. Więc albo ten
            temat cię interesuje albo ...

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka