tomkrt
09.06.07, 09:07
DEBATA RZ
Dziurawe obwodnice na Euro 2012
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_070609/warszawa_a_1.html
Nawet szybkie zmiany w przepisach inwestycyjnych nie pozwolą do 2012 roku wyremontować mostu Grota-Roweckiego i wybudować całej obwodnicy ekspresowej - wynika z piątkowej debaty zorganizowanej w redakcji "Rz"
Rz: W Internecie krąży żart: "Spektakularne katastrofy zdarzają się co sto lat - 1812? klęska Napoleona pod Moskwą, 1912? zatonięcie Titanica, 2012? Euro w Polsce". Czy za pięć lat zdążymy dociągnąć do miasta autostradę A2 i zbudować obwodnicę ekspresową i dokończyć dwie miejskie? Czy jednak czeka nas katastrofa?
Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy: Euro 2012 to szansa na wykonanie inwestycji, na które Warszawa czeka od lat. Wojciech Suchorzewski, profesor Politechniki Warszawskiej: Do 2012 r. mamy szanse na realizację nie więcej niż 40 proc. planowanych tras. Ale nawet jeśli zabraknie niektórych dróg, to to, czy impreza będzie dobrze zorganizowana, zależy od całego systemu komunikacji miejskiej. W 2012 roku spośród 70 tys. kibiców w okolice Stadionu Narodowego samochodami dotrze tylko ok. 10 tys. osób.
Drogowa lista życzeń
Jakie trasy planuje zbudować w Warszawie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad do 2012 r?
Jeśli do połowy 2009 roku nie będzie pozwoleń na budowę, zapomnijmy o obwodnicy - Wojciech Dąbrowski szef GDDKiA na Mazowszu
RAFAŁ GUZ
Wojciech Dąbrowski, szef GDDKiA na Mazowszu: Do 2010 r. chcemy zbudować autostradę A2 ze Strykowa pod Łodzią do Konotopy pod Warszawą. Do rozprowadzenia ruchu posłuży obwodnica ekspresowa. Na budowę jej pierwszego odcinka, czyli trasę S8 między Konotopą i Powązkowską przez Bemowo, ogłosimy w czerwcu przetarg. W lipcu złożymy wniosek o decyzję lokalizacyjną dla przebudowy Trasy AK, ale w sprawie tej inwestycji się waham.
Czy to znaczy, że przed Euro 2012 nie ma szans na przebudowę mostu Grota-Roweckiego?
W.D.: Nie podejmę się tego, dopóki miasto nie przerzuci przez Wisłę mostu Północnego. Pojawiła się koncepcja, żeby przebudować tylko odcinek praski - Trasę Toruńską do Marek. Wciąż trwają ustalenia.
Na razie GDDKiA tylko planuje, a nic nie buduje. Co jeszcze zaplanowaliście?
W.D.: Do Euro 2012 możemy zbudować trasę S17, czyli wschodnią obwodnicę z Marek do trasy lubelskiej (w czerwcu powinniśmy otrzymać decyzję środowiskową). Przygotowania do budowy południowej obwodnicy od Konotopy do lotniska zostały wstrzymane w związku z pomysłem budowy trzeciego pasa na Okęciu. Według mnie jest szansa, żeby w połowie 2012 r. dało się przejechać pod Ursynowem, ale tylko do Wału Miedzeszyńskiego. W 2008 r. rozpoczniemy budowę nowego wjazdu od strony Krakowa.
A co zbudują władze Warszawy przed Euro 2012?
J.W.: Trasę mostu Północnego z Młocin do Modlińskiej i most Krasińskiego - oba z tramwajami. Chcemy skończyć obwodnicę Śródmieścia - do połowy przyszłego roku będzie projekt od ronda Wiatraczna do Zabranieckiej, a pod koniec roku dalej do ronda Żaba. Gotowe będzie też przedłużenie Trasy Siekierkowskiej od ul. Marsa do granic miasta. Planujemy też budowę trasy N-S od Al. Jerozolimskich do Marynarskiej i Nowolazurową od Trasy AK.
Hulajnogą w korku
Jak miasto chce to wszystko zbudować, jeśli od roku Zarząd Dróg Miejskich nie ma nawet dyrektora z prawdziwego zdarzenia?
W.S.: Protestuję. To, że Anna Piotrowska tylko pełni obowiązki dyrektora, nie uprawnia mediów do trwającej dziś nagonki.
J.W.: Konkurs na dyrektora Zarządu Dróg Miejskich się nie powiódł, i to źle. Ale mimo całej krytyki pamiętajmy, że ta instytucja prowadzi inwestycje za 500 mln zł. A za rok ZDM może nie będzie już istniał w tym kształcie.
A kiedy powstały pierwsze plany budowy obwodnic?
W.S.: Niektóre nawet 40 lat temu. Ostatnie są z lat 90.
Zatem jakim cudem uda się je teraz zbudować w pięć lat?
W.D.: Bo jesteśmy o te lata dyskusji bogatsi. Mamy lokalizacje, plany, których nie było. Nasz nowy harmonogram zakłada zmianę procedur administracyjnych blokujących inwestycje. Skrócenie czasu wydawania decyzji: lokalizacyjnej i środowiskowej czy rozpatrywania protestów.
J.W.: Np. na decyzję środowiskową w sprawie Trasy Armii Krajowej GDDKiA czekało 15 miesięcy.
W.D.: Zdążymy, jeśli do 30 czerwca 2009 r. będę mieć wszystkie pozwolenia na budowę. Jeśli nie - możemy zapomnieć o obwodnicy ekspresowej do 2012 roku.
Jakie jeszcze zmiany w prawie przyspieszą procesy inwestycyjne?
W.D.: Zmiana gospodarki nieruchomościami tak, by pozwalała dać Kowalskiemu godziwą zapłatę za jego dom, który trzeba wyburzyć. Musi być też stworzony taki model prawa, by prezydent Warszawy mógł przekazać jakąś pulę mieszkań, do których mogłyby się wprowadzić osoby wysiedlone z terenów, po których ma biec droga.
HANNA GILL, założycielka ruchu "Nie przez miasto": To byłoby dobre rozwiązanie. Niewątpliwie ustawa zapewniająca mieszkania zastępcze przyczyniłaby się do ograniczenia protestów.
Czy ta zmiana jest wśród proponowanych nowelizacji 20 ustaw, które planuje rząd, by przyspieszyć inwestycje na Euro?
W.D.: Nie. A warto ją dodać. W obecnym systemie prawnym i przy obecnych protestach za pięć lat nawet hulajnogą przez Warszawę nie da się przejechać.
A czy nie ma obaw, że firmy w przetargach drogowych będą dyktować wygórowane ceny, bo i tak trzeba szybko budować?
J.W.: Już dziś rynek budowlany jest rozchwiany. Ceny poszły w górę jeszcze przed informacją o Euro. Mamy wolny rynek, przetargi będą też międzynarodowe. Wyobrażacie sobie państwo, że firmy z Kanady będą się dogadywały z polskimi czy hiszpańskimi, by rzucać wygórowane ceny? Taka globalna zmowa akurat w Warszawie? Takiej sytuacji najmniej się obawiam.
Autostrada na Saharze
Protestujący od lat sprzeciwiają się budowie tras, blokując procedury kolejnymi odwołaniami. Czy w związku z Euro 2012 zmienicie stanowisko?
H.G.: Nie zmienimy. Na Euro 2012 miastu należy się obwodnica, ale pozamiejska; do tego sprawna komunikacja publiczna. Jeśli GDDKiA zrealizuje plany, Warszawa stanie się wielkim tranzytowym rondem.
J.W.: I to jest podejście: "storpedować wszystko, co się da". W każdym dokumencie można znaleźć źle postawiony przecinek i wstrzymać inwestycję na pół roku. Jeśli zaczniemy teraz wytyczać obwodnicę poza miastem, w 2012 roku będzie jak z tego dowcipu z Internetu: wielka katastrofa. Może zdążymy, ale... na Euro 2020.
W.S.: Przebieg tej obwodnicy był już przedmiotem ekspertyz, także zagranicznych. Budowanie trasy przez Górę Kalwarię, czego domagają się protestujący, to jak przejście autostradą przez Saharę. W Berlinie, Monachium i Amsterdamie autostrady przechodzą w bliższej odległości od centrum niż przez Ursynów.
W.D.: Warszawa ma dwa dokumenty, w których obwodnica ekspresowa się znajduje: plan zagospodarowania Mazowsza i miejskie studium uwarunkowań komunikacyjnych.
J.W.: Dyskusja już była. Teraz przychodzi czas realizacji. To jak przy obiedzie - najpierw przystawka, pierwsze, drugie danie i deser. Nie można przy deserze wracać do przystawki, bo będzie zamieszanie.
H.G.: Ale nie można na ten obiad zjadać muchomorów!
W.S.: Jeśli chodzi o protesty, to lubię podawać przykład piątego terminalu na lotnisku Heathrow w Londynie. Przeciwko jego budowie protestowało ośmioro okolicznych mieszkańców. Przegrali w sądach brytyjskich, odwołali się do Trybunału Praw Człowieka. A ten orzekł, że czasem bardzo ważne prawo jednostki trzeba naruszyć dla dobra ogółu.
H.G.: Ale w Warszawie protestujących nie jest ośmiu, lecz 20 tysięcy! Nie chcecie z nami rozmawiać. Nie chcecie słuchać argumentów. I swoją niezłomną postawą doprowadzicie do tego, że będą powstawały kolejne centra onkologii w Warszawie.
W.S.: To argument bardzo nie fair! Bo jeśli wy, protestujący, nie pozwolicie zbudować tych układów komunikacyjnych, o których dziś mówimy, to skazujecie na raka płuc mieszkańców