oldtimer20 05.07.07, 16:38 Po stracie dokumentów w latach 1939-1945 staram się odtworzyć dla potomnych losy f-my i jej udziałowców. Będę wdzięczny zs każdą informację! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
miszka44 Re: Historia f-my Martens & Daab w II RP.! 06.07.07, 12:33 Firma działała też po wojnie. Np. w 1948 rozpoczęła budowę hali sportowej w Łodzi; w 50. prace zawieszono, a po 2-letniej przerwie wkroczyła tam już firma państwowa. Może znasz szczegóły zakończenia (wykończenia?) działalności firmy Martens-Daab? Obie rodziny inwestowały na Nowej Pradze. Jan Martens był m.in. współwłaścicielem kamienicy przy Stalowej 28 (razem z Leopoldem Daabem). Rzeczony Jan Martens był też członkiem Praskiego Komitetu Obywatelskiego w okresie I wojny światowej oraz sędzią pokoju dla rejonu XIV okręgu (d. cyrkułu), obejmującego całą Pragę. Powyższe informacje podaję za książką Michała Pilicha "Ulice Nowej Pragi". Na początek sięgnij (jeśli tego oczywiście nie zrobiłeś) do poczciwego Google'a. Trochę informacji możesz tam znaleźć o działalności firmy. Pzdr M44 Warszawa subiektywnie Stowarzyszenie NOWA PRAGA Odpowiedz Link Zgłoś
kester Re: Historia f-my Martens & Daab w II RP.! 06.07.07, 15:00 To co prawda nie z II RP, ale może się przyda www.warszawa1939.pl/forum/martens_1909.jpg tekst z Tygodnika Ilustrowanego z roku 1909. Odpowiedz Link Zgłoś
oldtimer20 Re: Historia f-my Martens & Daab w II RP.! 07.07.07, 10:39 Dziękuję miszce 44 i kesterowi! Nazywam się Andrzej Martens i jestem w prostej linii potomkiem założycieli i współwłaścicieli f-my Martens & Daab. Obecnie weryfikuję i uzupełniam wspomnienia i dokumenty pozostałe po mojej ś.p. Babci Stefanii z Heinrichów Martensowej.Wśród tych dokumentów jest m.in. drukowany na kredowym papierze prospekt reklamowy f-my. Proponuję wymianę informacji i historiografii z zainteresowanymi. Dzięki Babci znam (nie w pełni) genealogię Rodzin, natomiast znalazłem kilkanaście telefonów do osób o nazwisku Daab i w kilku przypadkach spotkalem się z wręcz obrażliwym przyjęciem. Na wstępie podam swój adres mail-owy: marand1@wp.pl. Dziękuję za kontakt!. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Karol Martens i Towarzystwo Akcyjne 16.07.07, 11:55 Chyba najbardziej znanym przedstawicielem rodu Martensów był Karol Henryk (1868-1948), syn Fryderyka (ok. 1839-1899) – emigranta z Danii, i Julii Romanus – który w r. 1866 założył przy ul Hożej stolarnię. Wkrótce przeniósł ją na ul. Śniadeckich i przekształcił w firmę budowlaną. W 1889 r. założył spółkę, do której przystąpili jego syn Karol Henryk i Adolf Daab, jako współudziałowiec. Po śmieci Fryderyka, w 1900 r. wspólnicy fabrykę przenieśli na ul. Czerniakowską i znacznie rozbudowali. Zakłady w swej historii wybudowały wiele obiektów na terenie Warszawy i poza nią, np. budynki: B-ci Jabłkowskich i Wyższej Szkoły Handlowej (potem. SGPiS), oficyny ministerstwa przemysłu i handlu, domy parafii ewangelickiej przy pl. Małachowskiego, tunel kolei średnicowej i in. Po r. 1912 do spółki przystąpili: Maksymilian, Edward, Gustaw Martensowie oraz dr Czesław Kłoś (b. ciekawa postać, późnn. prof. PW, po wojnie znany jako budowniczy fabryki Róży Luksemburg), a w okresie międzywojennymi dołączył do nich Stefan Martens. Około r. 1918 firma miała siedzibę główną przy ul. Wiejskiej 9 i oddział w Łodzi. Karol Henryk oprócz stanowiska dyr. generalnego firmy, przez 44 lata pełnił funkcję prezesa Stowarzyszenia Zawodowego Przemysłowców Budowlanych. Na pocz. lat 30-tych został wybrany wiceprezesem Międzynarodowej Federacji Budownictwa w Brukseli. W dowód uznania dla zasług, PW nadała mu tytuł honorowego inż. budownictwa lądowego. Karol Henryk odegrał dużą rolę w życiu parafii ewangelcko-augsburskiej w Warszawie. Po zakończeniu wojny został nawet jej kuratorem, a w 1948 r. prezesem rady parafialnej. W tym samym roku zmarł i został pochowany na Cmentarzu Ewang.-Augsb. (al. 53, nr 42). * * * Biografem Karola Henryka był ks. prof. Waldemar Gastpary i myślę, że dużo informacji o rodzinie Martensów, można znaleźć w materiałach po Księdzu Rektorze, jak również w bibliotece parafialnej przy pl. Małachowskiego. Na podstawie: Szulc. E: Cm. Ewang.-Augsb. (1989), s.88-89, 368-370; Enc. Warsz. (1994), s. 470; PSB. Z. 84, s. 79-80; Rej. Hndl. (1926), s. 266. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Dyrektor Martens 18.07.07, 16:50 Stefan Martens (1899-1970), syn Gustawa i Stefanii z Heinrichów urodził się w Warszawie, studiował filozofię i nauki prawno-ekonomiczne na UW. Przed wojną i w czasie okupacji pracował na stanowisku dyrektora Tow. Z-dów Przemysłowych „Fr. Martens i A. Daab”. Podczas okupacji dawał pracę i schronienie wielu osobom zaangażowanym w działalność konspiracyjną. Wielu profesorów PW znalazło w kierowanym przez niego przedsiębiorstwie bezpieczny azyl dla kontynuowania pracy badawczej. W 1941 r. został wraz z żoną Eugenia i czternastoletnią córką Zofią aresztowany i osadzony na Pawiaku. Po kilku miesiącach drobiazgowych przesłuchań wszyscy zostali zwolnieni. Cała rodzina ukrywała się i włączyła się w działalność konspiracyjną: Stefan i Zofia brali udział w Powstaniu Warszawskim. Eugenia podjęła pracę w Patronacie Opieki nad więźniami. Ojciec został dwukrotnie odznaczony Krzyżem Walecznych, córka była sanitariuszką batalionu harcerskiego „Parasol”. Po 1945 r. Stefan Martens pracował w Centralnym Zarządzie Związku Drobnego Przemysłu, oraz pełnił funkcję prezesa Ogólnopolskiego Zrzeszenia Prywatnego Przemysłu Budowlanego. Od 1955 r. był zatrudniony jako st. projektant w Biurze Studiów Budownictwa Przemysłowego „BISTYP” Nie udało mi się znaleźć żadnych szczegółów na temat działalności Stefana Martensa w Powstaniu Warszawskim. Czy ktoś zechciałby ten wątek uzupełnić? Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
oldtimer20 Re: Dyrektor Martens 18.07.07, 20:33 Stefan Martens to mój Stryj a Gustaw i Stefania Martens to Dziadkowie.Uzupełniam i weryfikuję obecnie (m.in. dzięki Tobie) sagę Rodziny opartą na wspomnieniach Babci Stefanii spisanych przez nią w wieku 85 lat (dożyła 95, zmarła w 1975r, pochowana na cmentarzu ewangelickim na Młynarskiej, tak jak i Stryj Stefan. Zosia Martens,ps.Jaga, zginęła w Powstaniu na reducie ratusza jako sanitariuszka w wieku niespełna 17 lat.Pochowana - po ekshumacji- na kwaterze "Parasola" na Powązkach. Drugi Stryj, Władysław, był ppor.AK VII Obwodu "Obroża", Rejon 2 "Celków", Aresztowany przez NKWD w Zielonce w październiku 44r. wywieziony do Rosji,zmarł w Tule w kopalni w 1947r. Ojciec mój Andrzej,najmłodszy z braci walczył w Powstaniu jako kpr.pchor.w plutonie Agatona batalionu "Pięść" zgru- powania "Radosław". Od Woli,poprzez Starówkę i Śródmieście trafił do niewoli siedział w Łambinowicach (Lamsdorf), potem przez Niemcy i Czechy wrócił w 1945 do kraju (już po moim urodzeniu,stąd to samo imię.) Nie znam losów Stryja Stefana podczas okupacji. Jeśli zechcesz podać mi adres mail-owy wyślę częściowo zweryfikowaną Sagę po czym możemy wymienić się informacjami. (Wiesz często więcej ode mnie) Moje namiary to marand1@wp.pl, kom.504 075 213. Pozdrawiam serdecznie Andrzej Martens Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: Dyrektor Martens 18.07.07, 22:13 oldtimer20 napisał: > Nie znam losów Stryja Stefana podczas okupacji. Propozycja moja rozwinięcie tego wątku pozostaje więc aktualna. Przypadek Stefana Martensa, dwukrotnego odznaczenia Krzyżem Walecznych, należał w końcu do rzadkości. Gratuluję zebrania sporej wiedzy o Rodzinie, tak wielce zasłużonej dla Warszawy. W szczególności bardzo poruszyła mnie historia powstańcza Zosi Martensówny. 1 sierpnia (jak co roku) będę w kwaterze 8C Parasola, odszukam ją i zapalę świeczkę. Pozdrawiam :-) Ps. Andrzeju, mój imienniku, może rzeczywiście nie wszystkich Kolegów-Forumowiczów interesuje ta saga, więc prześlę Ci niebawem na priva trochę informacji i przemyśleń. Odpowiedz Link Zgłoś
fima Jak tak, to i ja poproszę na tego priva 18.07.07, 23:58 andrzej_b2 napisał: >..., może rzeczywiście nie wszystkich > Kolegów-Forumowiczów interesuje ta saga, więc prześlę Ci niebawem na priva > trochę informacji i przemyśleń. Mój ojciec, przedsiębiorca budowlany przed wojną, współpracował z Martensem i z szacunkiem go wspominał. W latach 60tych spotkał się z nim w szczególnych okolicznościach. Kto by słuchał za młodu takich wspominek z prehistorii, ale nazwisko w pamięci pozostało. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: Jak tak, to i ja poproszę na tego priva 19.07.07, 10:53 Koledzy oldtimer20 i fima, otwórzcie swoje skrzynki. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Problemy firmy 19.07.07, 17:21 Aby mieć wyobrażenie o problemach budowlanych firmy „Martens i Daab” u progu II RP, przytaczam artykuł Gazety Warsz. z 17 maja 1920 r., nr 133, s. 6, pt. „Budowa gmachu ministerium” (pisownia oryginalna): >Dzisiejszy budynek na Elektoralnej nie jest w stanie pomieścić wszystkich biur ministerium, które wskutek tego są rozproszone po całem mieście. W związku z tem Min. Przem. i Handlu zawarło z początkiem sierpnia r. ub. umowę z przedsiębiorstwem budowlanem „Martens i Daab”, powierzając mu budowę nowego gmachu w podwórzu budynku na Elektoralnej 2. Gmach ma być trzypiętrowy o trzech skrzydłach i ma zawierać 290 pokoi. Fundamenta już zostały założone, wybudowano również parter. Cały gmach miał być gotów w październiku r.b. Jednak ciągły brak materiałów surowych (zwłaszcza cegły oraz trwający przez 1 i pół miesiąca) w lutym i początku marca strajk robotników budowlanych sprawiły, że budowa gmachu będzie zakończona zaledwie w lutym 1921 r.. Na październik rb. zostanie wybudowane całkowicie tylko jedno skrzydło na 70-80 pokoi. Koszta budowy były przed pół rokiem obliczone na 9 mlj. mk. Wzrost cen materiałów budowlanych oraz robocizny sprawił, że już obecnie przewidywana suma kosztów wyniesie 25 mlj. mk. Nie jest wyłączonem jednak dalsze powiększenie tej cyfry. Przy budowie gmachu pracuje obecnie około 100 robotników. Według umowy robotników z przedsiębiorstwem budowlanem, zobowiązali się oni do tego, że wydajność ich pracy będzie nie mniejszą niż 85 % wydajności przedwojennej. Zauważyć należy, że gmach Min. Przem. i Handlu jest jedynym wznoszonym obecnie w Warszawie nowym budynkiem. Poza tem w najbliższym czasie rozpocznie się budowa gmachu Instytutu Geologicznego przy Min. Przem. i Handlu.< Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
oldtimer20 Re: Problemy firmy 20.07.07, 15:56 Drodzy Przyjaciele! Postaram się odpowiedzieć Wam na wszelkie pytania, oczywiście w miarę dostępnych mi informacji. Charakterystyczną dla nas,Polaków cechą jest to, że kontaktują sie ze mną nie ci, którym f-ma "Martens & Daab" pomogła, tylko ci, którzy zajmuja się historią.Jako przykład podam,że parafia ewangelicko- augsburska św. trójcy w W-wie, zawdzięczająca wiele mojej Rodzinie, nie raczyła odpowiedzieć na moje zapytanie. Na drugim biegunie jest redakcja "Wieści Pod- warszawskich",chociaż nie do końća. Ludzie o nazwisku Daab,dostępni w książce telefonicznej W-wy obrażali mnie, emeryta, dzwoniącego na włsny koszt. Patronat Kaczorów obraża moich przodków, obecnych w W-wie od ponad 200 lat. Odpowiem na każdy post - pozdrawiam Andrzej Martens. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: Problemy firmy 21.07.07, 08:56 oldtimer20 napisał: >parafia ewangelicko-augsburska św. trójcy w W-wie, zawdzięczająca wiele mojej >Rodzinie, nie raczyła odpowiedzieć na moje zapytanie. Tak, to bardzo przykre zdarzenie. Dobrze, że nie jest ono regułą. Mam bardzo pozytywne doświadczenia w kontaktach z parafią ewangelicko-reformowaną w al. Solidarności, gdzie dotarłem niedawno w poszukiwaniu danych do postaci Emila Świdy-wiceprezydenta Warszawy z czasów prezydentury inż. Drzewieckiego. Przemiła pani Aleksandra Sękowska cierpliwie udzielała mi wszelkich informacji i udostępniała archiwalne dokumenty. Na wszelki wypadek podała mi nawet prywatny nr domowy. Ponieważ nadarza się okazja, składam Jej w tym miejscu publiczne podziękowanie. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
widok4 Co obraża Twoich przodków?! 21.07.07, 10:52 oldtimer20 napisał: > Patronat Kaczorów obraża moich przodków, obecnych w W-wie od ponad 200 lat. > Odpowiem na każdy post - pozdrawiam Andrzej Martens. To zdanie wklepane ni w 5 ni w 9, wzbudza zdumienie. Zniszczenia Twoich przodków i pamięci o nich dokonały zupełnie inne osoby, a tę pamięć obraża akurat ciągła aktywność części z nich w naszym życiu społecznym i politycznym. Przypomnij sobie że właśnie od niewielu lat masz instytucje takie jak Muzeum Powstania czy warszawski Dom Spotkań z Historią zajmujące się utrwalaniem pamięci o klasach społecznych i ludziach wytartych ze świadomości obecnych pokoleń. Masz także dostęp do dokumentów (choć ciągle z desperackimi próbami zamknięcia go) które mogą Ci dostarczyć wiedzy o powojennym losie Twojej zacnej i szanowanej rodziny i tych którzy jej ten los zgotowali. Nawiasem mówiąc nie wiadomo czy przodkowie zadowoleni byliby z tego jak się za nich wypowiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
oldtimer20 Re: Jak tak, to i ja poproszę na tego priva 20.07.07, 16:08 Podaj mi mail-a,prześlę Ci sagę Rodziny z prośbą o weryfikację danych. Moja ś.p.Babcia, Stefania z Heinrichów Martensowa spisywała swe wspomnienia w wieku 85 lat a pamięć w tym wieku płata niespodzianki.Ja poszedłem po rozum do głowy dopiero po 60-ce, kiedy czlowiek olewa przyszłość i chciałby wrócić do przeszłości. Pozdrowienia Andrzej Martens. Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Re: Jak tak, to i ja poproszę na tego priva 20.07.07, 17:47 oldtimer20 napisał: > Podaj mi mail-a,prześlę Ci sagę Rodziny z prośbą o weryfikację danych. Andrzeju, domyślam się, że prośba o adres jest skierowana do mnie? Jeśli tak, to przy wczorajszym dość długim e-mailu znajdziesz nr prywatny mojej skrzynki. Czyżbyś listu nie otrzymał? Daj znać to wyślę powtórnie. A Sagę możesz także przesłać na pocztę gazety (andrzej_b2@gazeta.pl), dojdzie! Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 M&D w nowościach wydawniczych 25.07.07, 13:55 Na temat rodziny Martensów i A. Daaba pisze trochę Krystyna Machlejd w „Sadze ulrichowsko-machlejdowskiej” (W-wa 2006), ss. 115, 230 i 261, ale nie wiele więcej niż wiemy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sqh Re: Historia f-my Martens & Daab w II RP.! 30.07.07, 20:27 W latach 1909-11 firma wzniosła zespół zabudowań - lecznicę na 50 łóżek, stajnię-wozownię i dom lekarski, według projektu Cz. Domaniewskiego. Inwestorem było Towarzystwo Pomocy Lekarskiej i Opieki nad Umysłowo i Nerwowo Chorymi, istniejące od 1898 roku, a od 1903 roku prowadzące już szpital w Drewnicy. Grunt udostępnił bezpłatnie Feliks Bobrowski, a po jego śmierci budowę wspierała finansowo żona Karolina - od jej imienia nowe sanatorium nazwano "Karolinem". Dziś jest to siedziba "Mazowsza". Odpowiedz Link Zgłoś
andrzej_b2 Rewolucyjne nastroje 02.08.07, 10:33 Środowisko robotnicze firmy Martens i Daab było silnie zrewolucjonizowane. Liczne strajki i zabójstwo majstra w 1904 r. mogą być tego przykładem. Szczególnie silna radykalizacja nastrojów nastąpiła w okresie 1905/06. Jak wspomina w Stolicy nr 11 z 1956 r., jeden z jej czytelników Romuald Podlaski, w fabryce przy Czerniakowskiej 51 miał miejsce zjazd delegatów pocztowców. Mimo najwyższej ostrożności, tajna policja zgromadzenie wyśledziła. Zjazd został wykryty, fabrykę otoczyło wojsko, obradujących rozpędzono a organizatorów aresztowano. W zjeździe brał udział autor wspomnienia (ps. Bazylczyk), który wówczas był jednym z delegatów robotniczych. Pozdrawiam :-) Odpowiedz Link Zgłoś
paweltadeusz1962 Re: Rewolucyjne nastroje 08.10.14, 23:12 Prowadzę badania na temat II Rejonu "Celków" VII Obwodu "Obroża" Okręgu Warszawskiego AK. Władysław Martens "Masław" był adiutantem dowódcy II batalionu (baon IIID). W czasie okupacji zatrudniony fikcyjnie w Kawęczyńskich Zakładach Ceramicznych, należących lub tylko kierowanych przez Martensów. Prowadził rejonowy wywiad wojskowy i zajmował się skupem broni. Awansowany w czasie II wojny z ppor. na por. Władysław mieszkał razem z żoną Zofią w Zielonce przy ul. Wesołej 2 (obecnie Wesoła 4), w domu teścia Józefa Kowalczewskiego, emerytowanego lekarza kolejowego. Eugenia Martensowa nazywana w rodzinie Nuną, była częstym gościem. To za jej sprawą na terenie Zielonki, przechowywani byli dwaj skoczkowie z Anglii. Oprócz pracy w Patronacie nad więźniami Pawiaka, prowadziła również działalność w ramach sekcji "Ptaszki", zajmującej się aklimatyzacją cichociemnych po skoku w kraju. W Ząbkach mieszkała w czasie okupacji niemieckiej Anna Daab, która wiele osób uchroniła od wywózki na roboty przymusowe do Niemiec. Po zajęciu Zielonki i Ząbek przez oddziały WP sformowane na wschodzie, zaprojektowała i wyszyła jeden ze sztandarów dla polskich żołnierzy. Po wojnie prowadziła pierwsze przedszkole na terenie Ząbek. Jestem zainteresowany wszelkimi materiałami dotyczącymi Martensów i Daabów. Kontakt do mnie paweltadeuszgajzler@wp.pl i tel. 505-25-77-39. Odpowiedz Link Zgłoś
paweltadeusz1962 Re: Historia f-my Martens & Daab w II RP.! 28.11.15, 01:30 Posiadam pamiątkowy album Tow. Akc. Fr. Martens i Ad. Daab w Warszawie, ze złoconym i tłoczonym nadrukiem, zawierający 12 nie publikowanych fotografii. Jestem też w posiadaniu dwóch kart pocztowych adresowanych do Zofii Martensowej z Zielonki. Odpowiedz Link Zgłoś