kamil40armia
02.08.07, 20:52
Badam grunt, czy Warszawiacy poparli by zmianę ulicy Gagarina na Stanisława
Grzesiuka. Jedni Gagarina uważają za prosowiecki przeżytek, innych w ogóle nie
obchodzi. Mnie osobiście ani grzeje ani ziębi, a w dodatku czuć od niego
radziecki smrodek. A to niestety jego nazwiskiem jest ochrzczona tak duża ulica :(
A o ulicy Grzesiuka większość Warszawiaków nawet nie wie, jest tak mała i
zapomniana. A czyż to nie on jest ważniejszą osobą dla stolicy? Legendarny
warszawski cwaniak, więzień obozów, wielki propagator warszawskiego folkloru,
człowiek który ukochał to miasto. Czemu sowieckiego wojskowego nie miałby
zastąpić człowiek tak lubiany przez Warszawiaków?