rubeus
10.08.07, 00:25
Opinnie Gazeta Wyborcza 09.08.2007
ODKORKUJMY VIA BALTICA
Wejście Polski, Litwy, Łotwy i Estonii do Unii uznano za wydarzenie z dziedziny wielkiej polityki, a nie skromnego drogownictwa
Premier podjął rozsądną decyzję o wstrzymaniu prac w Dolinie Rospudy. Mieszkańcy kontynuują protest, wybierają się do Brukseli, myślą o zablokowaniu gmachów Komisji Europejskiej. Sytuacja jest dramatyczna.
Absolutnie słuszny protest ekologów w obronie Rospudy ma równie inną zaletę: nagłośnił, z wielkim udziałem mieszkańców Augustowa, sprawę Via Baltica. W ubiegłym roku przez Augustów przejechało ponad półtora miliona samochodów, w tym roku będzie ich więcej, za parę lat 3 mln. Wjeżdżające do miasta tiry nie spadają z nieba, a za jego rogatkami nie chowają się pod ziemię.
Samochodowa fala płynie od przejścia granicznego z Litwą w Budziskach, a za Augustowem systematycznie wzbiera, od Białegostoku, wzmocniona ruchem z Białorusi, kieruje się wprost na Warszawę; w stolicy znaczna jej część uzupełnia inną falę, przez do Wrocławia iw stronę Frankfurtu nad Menem. Gehenna taka jak w Augustowie, głośna już w Europie, dotyczy wielu innych miejscowości. Jest tylko jedna droga Wysocy urzędnicy państwowi – odpowiedzialni za transport dziś i przez kilka poprzednich lat – nie bardzo wiedzą, skąd się wziął cały problem. To zawsze były takie spokojne okolice.
Do niedawna planowano, że modernizacja drogi krajowej 8 – „ósemki”, czyli polskiego fragmentu Via Baltica – zakończy się w Suwałkach.
Urzędnicy pewnie nie zauważyli, że w grudniu 1999r. postanowiono, i równocześnie z Polską do Unii wejdą trzy kraje bałtyckie, a Finlandia jest jej członkiem od 1995r.
Urzędnicy nie usłyszeli równie dzwonka alarmowego, gdy w 2002 r. Rada UE skierowała południowy odcinek korytarza transportowego (Trans-European Network), popularnie zwanego Via Baltica (E67), na Białystok, a nie na Łomżę (dla Augustowa nie ma to zresztą najmniejszego znaczenia). Wejście Polski, Litwy, Łotwy i Estonii do Unii w maju 2003 r. uznano zapewne za wydarzenie z dziedziny wielkiej polityki, a nie skromnego drogownictwa. To, że nasze
kraje wkrótce zostaną objęte postanowieniami z Schengen, doceniono chyba tylko jako ułatwienie w wypadach na Costa Brava.
Tłumaczę więc, komu trzeba: cztery państwa Unii (Litwa, Łotwa, Estonia i Finlandia) połączone są z resztą Wspólnoty Europejskiej jedną jedyną drogą tranzytową. Ich łączne PKB przekracza 250 mld dol. i jest mniej więcej równe polskiemu – to wartość licząca
się w Europie. Co więcej, z Via Baltica korzysta międzynarodowy transport samochodowy obsługujący północną i znaczną część środkowej Rosji oraz większość terytorium Białorusi. Przewoźnicy starają się jak najszybciej przekroczyć granicę celną UE i wjechać
na „europejskie drogi”, dlatego ruch kieruje się na Tallin, Rygę, Wilno – Kowno, Białystok.