sebpl
14.08.07, 02:44
I słusznie! Skończyły się czasy czerwonych chust i wczasów Bułgarii. Teraz
biały człowiek ma wybór: Majorka, lub Malediwy (czytaj Artek lub Krym - to dla
urodzonych przed 1965). Weszliśmy do Unii (ekonomicznej Europy). Trza wziąć za
to konsekwencje.
Czekam na lata, kiedy policja, nauczyciele i służba zdrowia będą zarabiać
normalnie. Wtedy dorośniemy do rzeczowych krytyk buntów; bez martyrologii typu
"przedmurze Europy".