Gość: Derek
IP: *.dialup.tiscali.it
12.12.01, 20:54
Profesor Janusz K. Zawodny, najwybitniejszy badacz sprawy Katynia, znakomity
uczony, oficer Armii Krajowej i II Korpusu Polskiego, niestrudzony ambasador
sprawy polskiej na Zachodzie, skończył 11 grudnia 80 lat. Jego książka "Death
in the Forest", która ukazała się w 1962 r. w Stanach Zjednoczonych, sprawiła,
że sprawa mordu NKWD na niewinnych jeńcach polskich nie przestała poruszać
sumień i opinii międzynarodowej.
"Polaków los nie traktuje życzliwie. Przelewaliśmy krew, wierząc w 'sumienie
świata', manifestując przed 'Bogiem i Historią' wartości, które nie liczą się
przy dyplomatycznych stołach, tam gdzie kroi się mapy i wyznacza granice. Po II
wojnie światowej nie mogliśmy nawet opatrzyć naszych narodowych - duchowych i
fizycznych ran" - pisał prof. Zawodny we wprowadzeniu do polskiego
wydania "Katynia". Jedną z takich ran był mord katyński, zbrodnia wciąż
nieosądzona, bez zadośćuczynienia ofiarom i ich rodzinom. Dzięki Zawodnemu nie
pokryła się milczeniem w najtrudniejszych latach dominacji sowieckiej.
- Zawsze był mi bliski i pomocny w pracy nad Golgotą Wschodu - wspomina prof.
Zawodnego ks. prałat Zdzisław Peszkowski. - Cenię w nim to, że jako Polak poza
Polską wie, kim jest, skąd płynie jego moc. Nigdy nie zrezygnował z prawdy o
polskości - dodaje ks. Peszkowski.
Przez wiele lat, na skutek cenzury, nazwisko prof. Zawodnego znane było
bardziej na Zachodzie, w tamtejszym środowisku naukowym oraz wśród Polonii.
Jego klasyczne dzieło o sprawie katyńskiej, w którym poszukiwał odpowiedzi na
pytania, kto, jak i dlaczego zabił polskich oficerów, było niedostępne dla
Polaków w kraju aż do 1989 r. Zdobyło natomiast międzynarodowe uznanie i
zostało przetłumaczone na wiele języków obcych, publikowała je w odcinkach
prasa belgijska, holenderska i niemiecka. Zignorowała je całkowicie strona
sowiecka.
Chociaż prof. Zawodny prowadził badania nad Katyniem w Stanach Zjednoczonych, a
więc w warunkach wolności naukowej, bez ograniczeń cenzury, zapłacił wysoką
cenę za zajęcie się "niepoprawnym politycznie" tematem. - Kilka razy był
usuwany z kolejnych uczelni, włamywano się do jego domu w poszukiwaniu
dokumentów katyńskich, usiłowano spalić mu mieszkanie, "nieznani sprawcy"
próbowali go przejechać samochodem - mówi dr Tadeusz Krawczak, dyrektor
Archiwum Akt Nowych w Warszawie. - Dlatego wszystkie materiały i dokumenty
przechowywał u przyjaciół - dodaje.
Obecnie bogate archiwum naukowe prof. Zawodnego znajduje się w Warszawie, w
Archiwum Akt Nowych. Przekazał również swoje pamiątki osobiste, m.in. mundur
rotmistrza 12 pułku ułanów podolskich (trafił do Muzeum Wojska Polskiego),
strój kowbojski - w czasie studiów w Stanach Zjednoczonych Zawodny zarabiał na
utrzymanie jako kowboj.
Profesor Zawodny od 1945 r. mieszka na Zachodzie. Jako młody chłopak brał
udział w kampanii wrześniowej, od 1940 r. zaangażował się w konspirację ZWZ-AK.
Jako dowódca plutonu w składzie batalionu "Łukasiński" oraz zastępca dowódcy
kompanii "Koszta" walczył w Powstaniu Warszawskim aż do kapitulacji.
Jako jeden z ostatnich powstańców opuścił Starówkę, schodząc do kanałów tzw.
włazem życia na pl. Krasińskich. W czasie marszruty zgubił pamiątkowy ryngraf
od matki. - Na 80. urodziny podarowałem prof. Zawodnemu ryngraf z Matką Bożą
Częstochowską - opowiada dr Tadeusz Krawczak. - Niezmiernie się ucieszył i
powiedział, że przyjmuje to jako rekompensatę tego utraconego w kanale.
Po kapitulacji Powstania Zawodny został, jako jeniec wojenny, wywieziony do
obozu w Murnau w Niemczech. Po jego wyzwoleniu wstąpił we Włoszech do II
Korpusu Polskiego. Służył w 12 pułku ułanów podolskich jako dowódca plutonu
samochodów pancernych.
Po demobilizacji II Korpusu i krótkim pobycie w Anglii Zawodny wyjechał do USA.
Tu ukończył studia i rozpoczął pracę naukową. Zainteresowania Zawodnego
koncentrowały się wokół spraw międzynarodowych (jako specjalista od wojen
niekonwencjonalnych, w latach 1979-1984, za prezydentury Jimmy'ego Cartera i
Ronalda Reagana był konsultantem Rady Bezpieczeństwa Narodowego) oraz
najnowszej historii Polski.
- Jestem mu wdzięczny za to, że dał panoramę zagłady Narodu Polskiego z rąk
dwóch okupantów: sowieckiego i niemieckiego - mówi ks. prałat Peszkowski.
Chodzi o temat Katynia i Powstania Warszawskiego. Temu drugiemu prof. Zawodny
poświęcił książkę wydaną najpierw w j. angielskim "Nothing but honour",
przetłumaczoną kilka lat temu jako "Powstanie Warszawskie w walce i
dyplomacji". Te prace nie pozwoliły, by Ameryka, w tak dużym stopniu
odpowiedzialna dzięki powolności Roosevelta wobec Stalina za zniewolenie
Polski, zapomniała o krzywdzie naszego Narodu.
Małgorzata Rutkowska