Dodaj do ulubionych

Prasa - Transport Lotniczy

16.10.07, 12:47
Wątek poświęcony doniesieniom związzanym z rozbudową infrastruktury Lotniczej w centralnej Polsce.
m.in.
Rozbudowie Lotniska Okęcie
Budowie Lotniska Modlin
Budowie Centralnego Portu Lotniczego dla Europy wschodniej CPL
Obserwuj wątek
    • tomkrt PL: Po co komu port Modlin? 16.10.07, 12:49
      Tytuł: POLSKA
      Data: 16.10.2007
      Po co komu port Modlin?
      Tanie linie lotnicze nie chcą przenosić się z Okęcia do Modlina, gdzie specjalnie dla nich ma powstać port lotniczy. O budowę
      lotniska w tym miejscu zabiegają marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik i władze Nowego Dworu
      Mazowieckiego, które będą z niego czerpały zyski.
      - Lotnisko będzie gotowe na przełomie 2009 i 2010 r. W ten sposób odciążymy Okęcie od tanich linii - zapewnia Piotr
      Okienczyc, prezes spółki Port Lotniczy Modlin.
      Koszt inwestycji oszacowano na 200 mln zł. Niewykluczone jednak, że zainwestowane w lotnisko pieniądze zostaną wyrzucone
      w błoto. Wciąż nie wiadomo bowiem, czym pasażerowie dojadą z lotniska w Modlinie do Warszawy i w drugą stronę.
      Według założeń Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad głównym połączeniem drogowym ma być planowana
      trasa ekspresowa S7, która będzie prowadziła przez Warszawę i Łomianki do Gdańska. Kłopot w tym, że mieszkańcy £omianek
      nie zgadzają się na taki przebieg drogi.
      Jeszcze gorzej wygląda sprawa połączenia kolejowego. Polskie Linie Kolejowe chcą, żeby pociągi dowożące podróż-
      nych do Modlina jeździły torami linii Gdynia - Warszawa. Ale te już dziś są przeciążone, a PLK nie planują dobudowy oddzielnego
      toru. Oznacza to, że pociąg na lotnisko mógłby kursować z Warszawy raz na 40 minut.
      Nawet jeśli uda się pokonać wszystkie problemy z komunikacją, inwestorom trudno będzie przekonać jakąkolwiek linię
      lotniczą do przeniesienia się do Modlina. Polskie Porty Lotnicze, które zarządzają Okęciem, przyznają, że nie są w stanie
      zmusić żadnej z tanich linii, żeby wyniosła się z Warszawy. - To jest wolny rynek, który rządzi się swoimi prawami - mówi
      Artur Burak, rzecznik PPL-u. - Jeśli któraś z linii będzie chciała zostać na Okęciu, nie mamy żadnych możliwości prawnych,
      by jej tego zabronić - dodaje.
      Koronnym argumentem, który miał skusić przewoźników do odejścia z Okęcia, miała być niska opłata lotniskowa. W Modlinie
      ma być o 30proc. niższa niż w Warszawie. Teoretycznie oferta wygląda kusząco, w rzeczywistości różnica w cenie
      biletu nie przekroczy 30 zł, a to za mało, by przyciągnąć podróżnych do Modlina. I tego właśnie obawiają się przewoźnicy.
      - Wizz Air rozważy możliwość latania z Modlina dopiero wtedy, gdy lotnisko będzie gotowe - mówi Natasy Kazmer, dyrektor
      ds. komunikacji i public affairs w Wizz Air. Podobnie mówią inni przewoźnicy. Nieoficjalnie przyznają, że nikt z Okęcia
      nie chce się ruszyć, bo port w środku miasta przyciąga rzesze klientów. - Z Okęcia do centrum podróż taksówką twa 10
      min. Tak dobrego połączenia nie ma żadne inne lotnisko - mówi jeden z pracowników Germanwings. Na wyprowadzce tanich
      linii z Okęcia nie zależy też PPL-owi. Przeniesienie ich do Modlina oznaczałoby mniejsze zyski dla Okęcia. Na lotnisku
      w Modlinie najbardziej zależy dużym przewoźnikom, takim jak LOT, oraz władzom powiatu nowodworskiego, które maj
      ą 5 proc. udziału w inwestycji. - Port lotniczy w naszym powiecie to prestiż, pieniądze i dodatkowe miejsca pracy - mówi
      Jacek Gereluk, zastępca burmistrza Nowego Dworu Mazowieckiego. - Od lat zabiegamy o to, by inwestycja mogła wreszcie
      ruszyć, ale ciągle są nowe problemy - dodaje. LOT z kolei liczy, że po wyprowadzce z Okęcia tanich linii będzie mógł
      zająć ich miejsce.
      - Przeniesienie tanich przewoźników do Modlina sprawi, że będziemy mogli zwiększyć liczbę naszych połączeń i wejść
      na inne rynki lotnicze - mówi Wojciech Kądziołka, rzecznik LOT-u.
      MARCIN ZIELIŃSKI, TOMASZ CZUKIEWSKI
    • tomkrt Żw: Okęcie znowu zagrożone 17.11.07, 01:25
      Okęcie znowu zagrożone
      autor: Piotr Szymaniak, ar, 2007-11-16, Ostatnia aktualizacja: 2007-11-16
      www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead04&&news_cat_id=245&news_id=173677&layout=1&forum_id=49594&page=text
      Według wykonawcy, Porty Lotnicze nie mają praw do projektu budynku i nie mogą dokończyć budowy. Czy Terminalu 2 nie uda się jednak otworzyć w grudniu? PPL twierdzi, że to nam nie grozi.

      Farsa z Okęciem w roli głównej trwa w najlepsze. Konsorcjum wykonawcze Ferrovial Agroman, Estudio Lamela i Budimex, z którym w październiku Porty Lotnicze zerwały umowę, przerwało milczenie. Obciąża winą za niedokończenie Terminalu 2 PPL i twierdzi, że Porty tracą gwarancję na sprzęt, systemy i wykonane prace. Mało tego, Hiszpanie uważają, że nie ma możliwości dokończenia inwestycji, „gdyż PPL nie jest właścielem praw autorskich do projektu, co stanowi umowa” – czytamy w oświadczeniu przygotowanym przez Ferrovial.
      – Właścicielem praw autorskich jest projektant, a nie podmiot prawa handlowego – mówi Artur Burak, rzecznik prasowy PPL. – Co więcej, są to prawa niezbywalne. Już jakiś czas temu nawiązaliśmy kontakt z projektantem Terminalu, który wykonał nam prawie wszystkie uzgodnienia do projektów aranżacji pomieszczeń komercyjnych – dodaje. Według niego, także gwarancja powinna obowiązywać.

      Ale to nie wszystko. Według wykonawcy, PPL nie były przygotowane na szybkie przeniesienie ruchu pasażerskiego do nowego budynku, które miało nastąpić po ukończeniu budowy. To spowodowało zmianę stanowiska w kwestii tempa odbioru budynku. PPL się z tym nie zgadzają. – Jeśli to są argumenty, to jestem spokojny o wynik rozprawy w sądzie – mówi Burak. Okęcie miało być otwarte w kwietniu.
      • komagane Głos z Włoch przeciw rozbudowie lotniska Okęcie 17.11.07, 13:35
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34896,4678590.html
        Nie dopuszczę do budowy nowego pasa startowego na Okęciu - obiecał w
        czwartek mieszkańcom burmistrz Włoch Michał Wąsowicz
        Jego wczorajsze spotkanie przygotowało Stowarzyszenie Sąsiedzkie
        Włochy. To część akcji "Masz głos, masz wybór" organizowanej przez
        Fundację Batorego dla lokalnych społeczności i ich władz.

        Na podobnym spotkaniu w marcu burmistrz Wąsowicz podpisał specjalną
        deklarację o tym, co zamierza załatwić podczas całej kadencji i w
        tym roku. Za najważniejsze problemy ludzie uznali chaos
        urbanistyczny i uciążliwość lotniska na Okęciu. Wczoraj mieszkańcy
        po raz pierwszy rozliczali burmistrza z obietnic.

        Atmosferę podgrzał komentarz dr. Krzysztofa Domaradzkiego z
        wczorajszej "Gazety". Urbanista powtórzył, że na Okęciu powinien
        powstać nowy pas startowy. W tym celu Urząd Lotnictwa Cywilnego
        wystąpił do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, by zezwoliła
        na przesunięcie planowanej tu obwodnicy Warszawy o 80 metrów w
        stronę Raszyna. To umożliwiłoby realizację planu Krzysztofa
        Domaradzkiego.

        - Kiedy wystąpi pan do prezydent miasta z kontrpropozycją,
        protestem? - pytała burmistrza starsza kobieta. - Jutro! - zapewnił
        stanowczo Wąsowicz. Obiecał nie dopuścić do takiej rozbudowy Okęcia,
        która miałaby oznaczać jeszcze większe uciążliwości dla mieszkańców
        dzielnicy.

        Włochowianie chcą też, by lotnisko płaciło gminie podatki od
        nieruchomości. W marcu burmistrz obiecał, że w tym celu doprowadzi
        do zmiany ustawy o podatkach i opłatach lokalnych, ale nie udało mu
        się do tego doprowadzić. Dlaczego? Wąsowicz narzekał, że miał
        poparcia władz Warszawy w tej sprawie.

        Wielkim problemem dla mieszkańców są też nadal miejscowe plany
        zagospodarowania przestrzennego, które pozwalają deweloperom stawiać
        wysokie bloki wśród małych domów jednorodzinnych. Stowarzyszenie
        Sąsiedzkie Włochy zarzucało wczoraj burmistrzowi, że obiecał dbać o
        ład przestrzenny dzielnicy, a sam stara się w ratuszu o budowę domów
        komunalnych przy ul. Naukowej.Ta inwestycja według mieszkańców
        byłaby niezgodna ze studium kierunku rozwoju Warszawy. Chodzi m.in.
        o wysokość budynków i zbyt małą ilość zieleni na działce.

        Burmistrz wywiązał się za to obietnicy modernizacji dawnego kina
        Olsztyn przy ul. ks. Chróścickiego. Wykonawca zaczął już remont. Ma
        tu powstać filia domu kultury. Przedstawił też koncepcje
        zagospodarowania Fortu Włochy przy Ryżowej. Te plany są jednak nadal
        we wstępnej fazie i powstały specjalnie na spotkanie z mieszkańcami.
        Pomysł stworzenia kompleksu sportowo-rekreacyjnego pomiędzy dwoma
        cmentarzami, które rozdziela fort, wywołuje wiele kontrowersji.

        - Formalnie burmistrz wywiązał się z większości obietnic, do każdego
        tematu się jakoś odniósł, ale brakuje nam serca w wykonywaniu przez
        niego mandatu - oceniała Jolanta Piecuch, prezes Sąsiedzkich Włoch.
        Stowarzyszenie sporządzi teraz raport i nadal będzie monitorować to,
        co robią lokalne władze.

        22 maja taką samą deklarację, tylko dotyczącą całego miasta
        podpisała Hanna Gronkiewicz-Waltz. Obiecała w niej, że w 2007 r.
        będą gotowe: bielański odcinek metra, estakady Trasy Siekierkowskiej
        przy Płowieckiej i wiadukty Wisłostrady.


        Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt Rz: Terminal 2 na Okęciu ruszy najpóźniej w marcu 21.11.07, 11:13
      Grabarczyk: Terminal 2 na Okęciu ruszy najpóźniej w marcu
      jen 21-11-2007, ostatnia aktualizacja 21-11-2007 09:39
      www.rp.pl/artykul/70693.html
      Najpóźniej w marcu ruszy Terminal 2 na warszawskim Okęciu - zapowiedział minister infrastruktury Cezary Grabarczyk z PO.

      - Dziś rano będę rozmawiał z szefem portów lotniczych i z panem wiceministrem (transportu) Wróblem. Będę miał już pełną wiedzę na ten temat, ale wydaje się, że podjęte działania umożliwią dotrzymanie naszych zobowiązań - powiedział Grabarczyk w radiu TOK FM.

      Przedsiębiorstwo Państwowe "Porty Lotnicze" (PPL) 12 października odstąpiło od umowy z konsorcjum Ferrovial Agroman-Budimex-Estudio Lamela na budowę Terminalu 2. Ostatecznym powodem było stanowisko Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej o braku akceptacji dla rozwiązań proponowanych przez konsorcjum. PPL informowało, że decyzja ta uniemożliwia uzyskanie pozwolenia na użytkowanie i uruchomienie hali odlotów.

      W ocenie PPL, wszystkie dotychczasowe terminy wynikające z kontraktu oraz aneksu zostały przekroczone; wykonawca nie był zdolny do sprawnego zakończenia budowy oraz nie dawał gwarancji, że jakikolwiek nowy termin zakończenia rozbudowy mógłby być dotrzymany.

      Minister Grabarczyk uważa, że istniały podstawy do zerwania umowy z wykonawcą rozbudowy lotniska. "Analizuję tę sprawę. To nie jest tak jednoznaczne, ponieważ kontrakt zasadniczy był aneksowany i te aneksy nie były dotrzymywane przez wykonawcę" - powiedział.

      - Część prac kończą podwykonawcy. Tu zostały podjęte już decyzje. W kilku kwestiach będzie potrzebne szybkie przeprowadzenie procedur zamówień publicznych - dodał.

      Przetarg na budowę Terminalu 2 konsorcjum wygrało w 2002 r. Kontrakt opiewał wówczas na blisko 200 mln USD. W lutym 2006 r. przedstawiciele PPL informowali posłów z sejmowej Komisji Infrastruktury, że do końca maja 2006 r. do użytku będzie oddana część Terminalu 2, a cała inwestycja może być zakończona w połowie 2007 r.

      W sierpniu była już mowa o innych terminach: oddaniu hali przylotów w listopadzie 2006 r. (termin został dotrzymany); w kwietniu 2007 r. pozostała do realizacji część budynku terminalu wraz z Pirsem Północnym. Hali odlotów i Pirsu Północnego nadal jednak nie oddano.
      Źródło : PAP
    • tomkrt Gw: Kto dokończy terminal na Okęciu 27.11.07, 09:15
      Kto dokończy terminal na Okęciu
      Krzysztof Śmietana 2007-11-26, ostatnia aktualizacja 2007-11-26 22:43:17.0
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4709393.html
      bi.gazeta.pl/im/2/4709/m4709122.jpg
      Lada dzień mają się zacząć negocjacje z firmami, które zaprojektują, a potem zamontują poprawiony system nagłośnienia w nowym terminalu na Okęciu. Kiedy otwarcie? Najpóźniej w marcu. O wiele dłużej poczekamy na zakończenie prac, które komplikują dojazd do lotniska

      Po wyrzuceniu z placu budowy polsko-hiszpańskiego konsorcjum Ferrovial, Budimex, Lamela przedsiębiorstwo Porty Lotnicze musi znaleźć nowego wykonawcę. Przede wszystkim trzeba poprawić nagłośnienie w hali odlotów, tak by nie było ono zagłuszane przez wentylatory. To właśnie z tego powodu straż pożarna od kilku miesięcy nie chce się zgodzić na otwarcie nowej hali odlotów. Po badaniach, które przeprowadził Instytut Techniki Budowlanej, uznano, że trzeba wymienić kilkadziesiąt spośród 3 tys. głośników. Do wymiany najprawdopodobniej pójdzie też część wzmacniaczy. - Lada dzień zaczną się negocjacje z firmami, które zaprojektują poprawiony system dźwiękowy. Zaraz potem wybierzemy firmę, które wymieni część głośników - zapowiada Artur Burak, rzecznik przedsiębiorstwa Porty Lotnicze.

      Firmy mają być wybierane z wolnej ręki. Rzecznik PPL dodaje, że wciąż jest możliwe otwarcie terminalu jeszcze przed końcem roku. Czy rzeczywiście są na to szanse? Nowy minister infrastruktury Cezary Grabarczyk liczy na to, że nowa hala odlotów zostanie oddana najpóźniej w marcu.

      Wiele miesięcy dłużej potrwają prace drogowe wokół lotniska. Od wczoraj można wprawdzie korzystać z nowego trójpoziomowego parkingu przy nowym terminalu (8 zł za godzinę postoju), wciąż jednak rozgrzebanych jest kilka innych miejsc. Wstrzymano np. budowę kładki dla pieszych nad al. Żwirki i Wigury tuż przed lotniskiem. To z kolei uniemożliwia otwarcie niewielkiego tunelu pod rondem obok, który usprawniłby wyjazd z Okęcia do centrum. Do przebudowy pozostał też układ uliczek bliżej terminalu Etiuda. Autobusy mają tam teraz problemy, żeby przecisnąć się przez wąski przejazd.

      W PPL przyznają jednak, że priorytetem jest teraz uruchomienie terminalu. - Po jego oddaniu zaczniemy szukać firmy, która zakończy przebudowę układu drogowego - mówi Artur Burak.

      Krzysztof Śmietana
    • tomkrt Będzie skandal? Szlaban na granicy Okęcie 21.12.07, 01:33
      Będzie skandal? Szlaban na granicy Okęcie
      Jarosław Osowski, Krzysztof Śmietana
      2007-12-20, ostatnia aktualizacja 2007-12-20 22:34

      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4782649.html
      Jedyna granica państwowa w Warszawie nieprzygotowana do nowego systemu odpraw. Przedłużająca się rozbudowa lotniska na Okęciu grozi wielką kompromitacją całej Polsce

      Dziś w nocy nasz kraj znalazł się w strefie Schengen, zniknęły szlabany na granicach Polski z sąsiadami z Unii Europejskiej. Jedyne przejście graniczne w stolicy na razie działa po staremu - pasażerów odlatujących z Okęcia do państw grupy Schengen straż graniczna przestanie kontrolować dopiero 28 marca. Wtedy w życie wchodzi wiosenno-letni rozkład lotów.

      Wcześniej na lotnisku trzeba otworzyć nowy terminal, bo tylko on jest przystosowany do odpraw według nowych zasad (nowe, inaczej oznaczone stanowiska odprawy, inna organizacja ruchu pasażerów). Jego budowa ciągnie się od ponad trzech lat, a jej końca wciąż nie widać. Pochłonęła już ok. 200 mln dolarów, ostatni termin minął 30 kwietnia. Mimo to za tydzień nasi rodacy odlatujący po świętach do pracy w zachodniej Europie znowu będą się tłoczyć w ciasnej hali odlotów z lat 90.

      - Gdyby z nowym terminalem nie udało się zdążyć do marca, byłaby to kompromitacja. Może trzeba będzie nawet wstrzymać loty do krajów z grupy Schengen i dowozić pasażerów autobusami do portów regionalnych w innych miastach - obawia się Adrian Furgalski z zespołu doradców gospodarczych TOR, ekspert ds. transportu.

      Ten niepokój jest o tyle uzasadniony, że od października rozbudowa niemal stoi w miejscu. Porty Lotnicze zerwały wtedy kontrakt z wykonawcą terminalu 2. Kiedy więc jego otwarcie? - Trudno sformułować prostą odpowiedź. Stale odkrywamy nowe informacje, które były przed nami ukrywane przez dotychczasowego wykonawcę. Najlepszym przykładem jest choćby sprawa wentylacji kwestionowanej przez Straż Pożarną. Konsorcjum zapewniało, że problem jest rozwiązany, a tak nie jest - słyszymy od dyrektora Portów Lotniczych Pawła Łatacza. Dwa miesiące temu obiecywał błyskawiczne wznowienie robót. Jednak półtora miesiąca zajęła ich inwentaryzacja. PPL podaje teraz, że komisja spisała trzy segregatory z kilkoma tysiącami usterek. Dyrektor Łatacz przyznaje, że w kuluarach pojawiły się deklaracje, że do otwarcia dojdzie przed końcem roku, ale według niego były to jedynie spekulacje. PPL wciąż nie podpisał umów na dalsze prace. Padają tylko zapewnienia że "rozmowy są finalizowane".

      Najpilniejsza jest wymiana 100 z ok. 3 tys. głośników, przez które nadawane są komunikaty w razie alarmu, a także zamontowanie ok. 10 km nowych kabli. Żeby poprawić system wentylacji, trzeba z kolei wymienić 20 okien na uchylne.

      Te prace są konieczne, żeby straż pożarna dopuściła nowy terminal do użytkowania. Wydawanie ostatecznych pozwoleń może potrwać nawet trzy tygodnie, choć Porty Lotnicze spodziewają się, że służby wojewody skrócą ten termin. Dyrektor Łatacz ocenia, że gdy przed końcem roku dogada się wreszcie z wykonawcami, poprawki w terminalu zajmą około miesiąca.

      Mimo optymizmu dyrekcji Portów Lotniczych Adrian Furgalski uważa, że przedsiębiorstwo powinno mieć awaryjne rozwiązania na wypadek kolejnych opóźnień. - Trzeba przystosować stary terminal do nowych zasad, które mają obowiązywać pod koniec marca na lotniskach. Przecież to nie są duże prace - można postawić ścianki z pleksi, które odseparują pasażerów lecących poza strefę Schengen. To można wykonać nocami - proponuje.

      Dyrektor Łatacz nie chce o tym słyszeć. - Dziś wszystkie siły skupiamy na uruchomieniu hali odlotów nowego terminalu. Nie są prowadzone prace związane z dostosowywaniem terminalu 1 do Traktatu z Schengen. Odpowiednie rozwiązania znajdują się w nowym budynku i musi on być oddany do użytku przed 28 marca - podkreśla. W tym tygodniu przekazał nowemu ministrowi infrastruktury szczegółowy harmonogram prac, który jest jednak "dynamiczny, bo wciąż odkrywamy jakieś problemy". Zaznacza jednak, że "sytuacja jest pod kontrolą".

      Nawet jeśli uda się oddać halę odlotów przed 28 marca, nie oznacza to wcale końca budowy na Okęciu. Okazuje się, że do sklepów planowanych w nowej hali odlotów nie doprowadzono prądu, wentylacji i klimatyzacji. Teraz uwija się tam 180 robotników, ale po oddaniu nowego terminalu część pomieszczeń handlowych i tak będzie zamknięta. Dodatkowo w osobnym przetargu trzeba jeszcze raz wybrać generalnego wykonawcę, który dokończy wyjścia do samolotów przez tzw. pirs centralny i południowy. Dziś straszą tam wystające pręty zbrojeń. Dyrektor Łatacz przyznaje, że "taki pomnik historii zostanie jeszcze na jakiś czas".

      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
      • tomkrt Gw: Nowy pas dla Okęcia 27.12.07, 00:32
        Nowy pas dla Okęcia
        Jarosław Osowski, Krzysztof Śmietana
        2007-12-27, ostatnia aktualizacja 2007-12-26 20:12
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4791465.html
        Zamiast nowego lotniska 50-60 km od Warszawy lepiej i taniej dobudować nowy pas startowy na Okęciu - przekonują władze Portów Lotniczych i czołowi urbaniści. Tylko gdzie? I co z lawiną protestów?
        Powraca zarzucona kilka lat temu idea powiększenia lotniska na Okęciu. Szef Przedsiębiorstwa Państwowego Porty Lotnicze Paweł Łatacz potwierdza "Gazecie", że zachęca do niej nowe kierownictwo Ministerstwa Infrastruktury.

        Pomysł jest taki: powstaje nowy pas startowy na południe od obecnego (dłuższego), znika za to krótszy krzyżujący się z nim pas, do którego samoloty dolatują znad Ursusa i Ursynowa. Takie rozwiązanie zmniejsza uciążliwość lotniska dla największych osiedli w Warszawie. Podwyższa za to jego możliwości.

        Dzięki dwóm równoległym i niezależnym od siebie pasom samoloty mogłyby startować i lądować na nich równocześnie. Z Okęcia korzystałoby do 25 mln pasażerów rocznie. Taki poziom jest prognozowany przed 2030 r. i stawiałby warszawskie lotnisko wśród europejskich średniaków. Po rozbudowie obecnego terminalu Okęcie może przyjąć 12 mln osób (dziś przewija się tu ponad 8 mln). Porty Lotnicze mają już gotową koncepcję budowy osobnego terminalu między dwoma równoległymi pasami startowymi.

        Dlaczego Okęcie psieje

        Takiemu pomysłowi był przeciwny Lech Kaczyński. Jako prezydent Warszawy wymógł na rządzie, by znalazł miejsce pod Centralne Lotnisko dla Polski. Decyzji nie ma do dziś. Hiszpanie, którzy na zlecenie rządu analizowali kilka lokalizacji, wskazali na okolice Mszczonowa (55 km od Warszawy). Postawili jednak warunek: Okęcie musiałoby zostać zamknięte, inaczej nowa inwestycja byłaby nieopłacalna.

        Rozmówcy "Gazety" uważają, że byłby to absurd. Według Pawła Łatacza Okęcie to ogromny pracodawca - każdy milion pasażerów korzystających z lotniska przelicza się na 1000 zatrudnionych w różnych zawodach, które są z nim związane.

        Prof. Wojciech Suchorzewski z Politechniki Warszawskiej, ceniony w świecie specjalista zajmujący się lotniskami, porównał koszty dojazdu do Mszczonowa i na Okęcie. Dla 12 mln pasażerów z aglomeracji warszawskiej w pierwszym przypadku wyniosłyby prawie 500 mln zł rocznie. Dostęp do Okęcia to 150 mln zł.

        - Warto byłoby lepiej wykorzystać Okęcie, bo dalsze odwlekanie decyzji oznacza dla tego lotniska coraz większy substandard i coraz gorsze warunki podróżowania - uważa Krzysztof Domaradzki, którego pracownia Dawos przygotowuje plan zagospodarowania dla Okęcia. - Kiedyś myślało się tu o hubie przesiadkowym do wschodniej Europy. Dziś nikt już o tym nie mówi i wszystko psieje.

        Paweł Łatacz proponuje, by zacząć poważne studia nad powiększeniem Okęcia. Wtedy za trzy-cztery lata zaczęłaby się budowa, która skończyłaby się po następnych pięciu-sześciu latach.

        Lotnicy kontra drogowcy

        To nie będzie jednak takie proste. Nowy pas startowy koliduje bowiem z planowaną między Okęciem a Raszynem południową obwodnicą Warszawy, która powstanie na przedłużeniu autostrady A2. Porty Lotnicze twierdzą, że wystarczyłoby ją przesunąć o 100 m na południe i obie inwestycje dałoby się pogodzić. Stanowczo wyklucza to Wojciech Dąbrowski, szef mazowieckiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - To byłoby szaleństwem. Przygotowania do budowy są już zbyt zaawansowane - uważa. Drogowcy zdobyli już decyzję lokalizacyjną, w styczniu chcą uzyskać decyzję środowiskową. Trwają też wykupy gruntów. Budowa ma się zacząć na początku 2009 r. Według dyr. Dąbrowskiego przesuwanie arterii mogłoby opóźnić prace nawet o kilka lat. A wtedy nie ma szans, żeby zdążyć z ich zakończeniem na Euro 2012. Przypomina, że trasa ma służyć m.in. jako wygodny dojazd na lotnisko. W tej sytuacji w Portach Lotniczych nie wykluczają, że nowy pas byłby krótszy (2800 zamiast 3750 m - tyle ma istniejący).

        Modlin wystarczy?

        Likwidacja krótszego pasa ucieszyłaby mieszkańców Ursynowa, stanowczo przeciw budowie nowego pasa protestują za to mieszkańcy Włoch. Przeciw jest też wpływowy poseł PSL Janusz Piechociński, wiceprzewodniczący sejmowej komisji infrastruktury. Sam mieszka zresztą w Nowej Iwicznej, a to właśnie tam pojawiłoby się więcej samolotów po zbudowaniu nowego pasa. Władze PPL-u powinny raczej bardziej starać się, żeby jak najszybciej uruchomić lotnisko w Modlinie - twierdzi Piechociński.

        Prof. Suchorzewski przypomina jednak, że transport lotniczy staje się coraz mniej uciążliwy. Przytacza dane: w ciągu 20 lat w Stanach Zjednoczonych liczba pasażerów samolotów wzrosła czterokrotnie, a liczba mieszkańców żyjących w strefie hałasu przekraczającego normy spadła aż siedem razy.

        Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt Okęcie może nie zdążyć do Europy 08.01.08, 21:53
      Okęcie może nie zdążyć do Europy
      Jarosław Osowski, Krzysztof Śmietana 2008-01-08, ostatnia aktualizacja 2008-01-08 08:58:40.0
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4817262.html
      Czy od końca marca nie będzie można latać z Warszawy do innych krajów Unii? - Ten straszny impas, który mamy na Okęciu, może się skończyć nieszczęściem - przyznał wczoraj wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz

      Nie ma końca problemów z rozbudową terminalu na warszawskim lotnisku Okęcie. Według jednego ze źródeł "Gazety" w ostatnich dniach szef Portów Lotniczych Paweł Łatacz na spotkaniu z odpowiedzialnym za lotniska wiceministrem Jarmuziewiczem miał przyznać, że nie zdąży do 28 marca. A tego dnia nasze lotniska muszą być gotowe do odpraw paszportowych według przepisów z Schengen. Na Okęciu warunki te spełnia tylko nowa część terminalu. Ale akurat ona od wiosny czeka na otwarcie.

      Wczoraj spytaliśmy o to wiceministra. Odpowiedział: - Sytuacja jest bardzo poważna. Z dyrektorem Łataczem spotykam się teraz właściwie codziennie. Trzy-cztery razy w tygodniu jestem na Okęciu. Przyglądamy się zakresowi robót i komplikacji prawnych.

      Jeśli 28 marca nowy terminal nadal będzie zamknięty - jak przewiduje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR - pasażerów odlatujących do państw UE trzeba będzie wozić ze stolicy autobusami do innych miast.

      Inwestycja, która ciągnie się od trzech lat i pochłonęła ok. 200 mln dol. Po wielokrotnym przesuwaniu terminów zakończenia miała być gotowa w maju zeszłego roku. W październiku ówczesny minister transportu Jerzy Polaczek polecił zerwać kontrakt z hiszpańsko-polskim konsorcjum Ferrovial-Budimex-Lamela.

      Główną przyczyną opóźnienia był brak zgody straży pożarnej na wpuszczenie pasażerów do nowej hali odlotów. Eksperci stwierdzili: będzie tam bezpiecznie, jeśli m.in. zainstaluje się 20 uchylnych okien i wymieni sto z 3 tys. głośników na mocniejsze. Cały czas nie wiadomo jednak, kto ma dokończyć wszystkie prace.

      Według ministra Jarmuziewicza "jest ogrom kłopotów" z zawarciem umowy z podwykonawcami wyrzuconego z Okęcia konsorcjum. Firmy te miałyby dokończyć najpilniejsze roboty, ale niektóre z nich są związane z Ferrovialem-Budimeksem umowami lojalnościowymi. To oznacza, że nie mogą same podpisać nowych kontraktów z Portami Lotniczymi, państwową firmą zawiadującą lotniskiem.

      Wczoraj resort infrastruktury miał się nawet spotkać z przedstawicielami wyrzuconego z budowy konsorcjum. - Był taki plan - potwierdza minister Jarmuziewicz. Termin spotkania jednak przełożono.

      Jutro m.in. w sprawie Okęcia do kierownictwa resortu wybierają się posłowie z sejmowej komisji infrastruktury.

      Wczoraj rzecznik przedsiębiorstwa Porty Lotnicze Artur Burak poinformował, że podpisano umowę z firmą Noma2 z Katowic na poprawę jednej z najważniejszych niedoróbek na Okęciu - systemu głośników. Nie chciał jednak powiedzieć, kiedy skończą się prace. Nawet się jeszcze nie zaczęły. Wciąż też nie wiadomo, kto i kiedy wymieni wadliwe okna.

      Obecny terminal w Warszawie z początku lat 90. jest przystosowany do obsługi 3,5 mln osób rocznie, a przyjmuje przeszło 8 mln. Większość wylatuje do krajów strefy Schengen. Spośród państw UE nie obejmuje ona Wielkiej Brytanii, Irlandii, Bułgarii i Rumunii, za to w jej skład wchodzą Norwegia i Islandia, choć nie są w Unii.

      Jeszcze kilka lat temu warszawskie lotnisko było głównym oknem na świat dla większości Polaków podróżujących samolotami. Dziś niezależni eksperci, a nawet Urząd Lotnictwa Cywilnego przyznają, że Okęcie traci ten atut m.in. z powodu opóźniającej się budowy nowego terminalu. W 2007 r. po raz pierwszy więcej niż połowa z 19 mln pasażerów, którzy odprawiali się na polskich lotniskach, wybrała porty regionalne. Rosną one w siłę także dlatego, że potrafią stworzyć lepsze niż Okęcie warunki dla tanich przewoźników, głównej siły napędowej dla naszych lotnisk.

      Jarosław Osowski, Krzysztof Śmietana
      • tomkrt Czy Terminal 2 ruszy 15 lutego? 16.01.08, 10:21
        Czy Terminal 2 ruszy 15 lutego?
        www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead08&news_cat_id=245&news_id=177686&layout=1&forum_id=53466&page=text
        autor: SZYP, ar, 2008-01-15, Ostatnia aktualizacja: 2008-01-15
        Hala odlotów w Terminalu 2 wciąż nie jest jeszcze oddana. W tym momencie trwa dostosowanie dźwiękowego systemu ostrzegania do wymogów przeciw-pożarowych.

        Terminal 2 miał być gotowy od 30 kwietnia ubiegłego roku. Niestety, ówczesny wykonawca budynku – konsorcjum Ferrovial Agroman, Budimex, Estudio Lamela – nie mógł uzyskać akceptacji specjalistów od bezpieczeństwa przeciwpożarowego. Ci mieli zastrzeżenia głównie do działania tzw. dźwiękowego systemu ostrzegania (DSO) oraz poprawności funkcjonowania wentylacji. Jeśli chodzi o DSO, to w tej chwili w terminalu instalowane są odpowiednie głośniki, a wentylatory oddymiające, które zagłuszały komunikaty, są wyciszane.

        Nie usunięto jeszcze problemów związanych z wentylacją pomieszczeń. Według ekspertów, w północnej ścianie budynku trzeba zamontować 20 uchylnych okien.

        W razie pożaru pozwoli to na wydostanie się trujących gazów poza obiekt. Tu wciąż jeszcze trwają negocjacje z potencjalnymi wykonawcami. Jak zapewniają Porty Lotnicze (zarządzające Okęciem), wszystkie roboty zostaną ukończone na tyle wcześnie, aby móc otworzyć terminal na kilka tygodni przed 28 marca (wtedy polskie lotniska wchodzą do strefy Schengen).

        Według nieoficjalnych informacji prawdopodobna data otwarcia to 15 lutego. Porty Lotnicze uparcie odmawiają oficjalnego określenia terminu, zastrzegając jednocześnie, że cały harmonogram prac wykończeniowych jest zaaprobowany przez ministra infrastruktury.
    • tomkrt Budimex wraca na budowę lotniska na Okęciu 26.01.08, 02:23
      Budimex wraca na budowę lotniska na Okęciu
      Krzysztof Śmietana
      2008-01-26, ostatnia aktualizacja 2008-01-25 21:32
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4871914.html
      Polsko-hiszpańskie konsorcjum wyrzucone ponad trzy miesiące temu z Okęcia wraca na budowę nowego terminalu. Ma pomóc w uruchomieniu m.in. systemu transportu bagażu.
      Ministerstwo Infrastruktury uznało, że bez współpracy z firmami Ferrovial, Budimex, Lamela może się nie udać otwarcie nowego terminalu przed 28 marca. Wtedy na lotniskach mają zostać zniesione kontrole graniczne osób odlatujących do krajów strefy Schengen. Na Okęciu tylko nowy terminal jest przystosowany do zmienionych zasad odpraw.

      Szefowie Portów Lotniczych, którzy jeszcze niedawno nie zostawiali suchej nitki na wyrzuconym z placu budowy polsko-hiszpańskim konsorcjum, w piątek podpisali z nim nową umowę. Dotyczy ona zbadania systemów terminalu 2. Chodzi m.in. o transport bagażu czy system odpraw pasażerskich. W ciągu tygodnia konsorcjum oceni, czy przed 28 marca będzie w stanie uruchomić te systemy. Jeśli uzna, że podoła zadaniu, to przedstawi szefom Portów ofertę w sprawie zakończenia tych prac. - Najpierw musimy zobaczyć, w jakim stanie są te urządzenia. Konsorcjum nie było w terminalu trzy i pół miesiąca - przypomina Krzysztof Kozioł, rzecznik Budimeksu.

      Wiceminister infrastruktury Tadeusz Jarmuziewicz tłumaczył, że trzeba zacząć rozmowy z wyrzuconym konsorcjum, bo część firm zależnych od Ferrovialu nie chciała współpracować bezpośrednio z Portami Lotniczymi. To groziłoby np. tym, że nie dałoby się usunąć usterek po uruchomieniu terminalu. Wiceminister Jarmuziewicz dodaje, że spór o wynagrodzenie i kary między PPL-em i dawnym głównym wykonawcą i tak zakończy się w sądzie.

      Wielu dawnych podwykonawców polsko-hiszpańskiego konsorcjum zdecydowało się przyjąć zlecenie bezpośrednio od PPL-u. To np. Siemens, który w piątek podpisał z władzami Okęcia umowę na rozbudowę monitoringu w terminalu. Od kilku tygodni firma Noma 2 montuje zaś dodatkowe głośniki, dzięki którym pasażerowie będą słyszeć komunikaty o pożarze. Żeby terminal był bezpieczny, trzeba jeszcze wymienić w nim 38 okien na uchylne.

      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt Kompromitacja ratuje przed odwołaniem szefa Portów 05.02.08, 10:50
      Kompromitacja ratuje przed odwołaniem szefa Portów Lotniczych
      Szymon Jadczak, Kraków, Krzysztof Śmietana
      2008-02-05, ostatnia aktualizacja 2008-02-04 22:15
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4898562.html
      Czy można zachować posadę, choć skompromitowało się przedsiębiorstwo, którym się zarządza? Tak będzie w przypadku szefa Państwowych Portów Lotniczych Pawła Łatacza. Przed wejściem polskich lotnisk do strefy Schengen nikt nie chce brać odpowiedzialności za bałagan na warszawskim Okęciu
      Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze zarządza lotniskami w Warszawie, Rzeszowie i Zielonej Górze. Ma udziały w lotniskach w Bydgoszczy, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu. Ostatnio PPL, któremu od stycznia 2006 r. szefuje Paweł Łatacz, najczęściej pojawia się przy okazji doniesień o opóźnieniach w rozbudowie Okęcia.

      Choć nowy terminal miał tu być otwarty już dwa lata temu, pasażerowie wciąż muszą korzystać z ciasnego starego dworca. Do ogromnego skandalu może dojść, jeśli nowej hali odlotów nie uda się oddać do 28 marca, gdy polskie lotniska mają wejść do strefy Schengen. Na Okęciu tylko nowy terminal przystosowany jest nowych zasad odpraw. Wciąż jednak nie zakończono tam wszystkich prac. Trzeba m.in. wymienić 38 okien na uchylne i doprowadzić do pełnej sprawności np. systemy bagażowe. Ministerstwo Infrastruktury, nie wierząc w zapewnienia PPL, o pomoc przy podłączaniu instalacji poprosiło nawet konsorcjum Ferrovial, Budimex, Lamela wyrzucone z placu budowy w październiku.

      I to właśnie kłopoty z zakończeniem prac na Okęciu mają być powodem, dla którego Paweł Łatacz wciąż zachowuje stanowisko. Choć oficjalnie nikt nie chce tego potwierdzić. - Od pana dowiaduję się o takiej możliwości - usłyszeliśmy od Krzysztofa Złonkiewicza z biura informacji i promocji Ministerstwa Infrastruktury.

      Więcej można usłyszeć od polityków Platformy Obywatelskiej: - Łatacz już dawno pożegnałby się ze stanowiskiem, ale paradoksalnie ratuje go bałagan na Okęciu. Do 28 marca nic mu nie grozi - mówi "Gazecie" jeden z polityków PO. - Nie chcemy do tego czasu przeprowadzać zmian i brać odpowiedzialności za niedociągnięcia poprzedników - usłyszeliśmy od innych działaczy tej partii. Co ciekawe, informacje o odwołaniu Łatacza z końcem marca dotarły już także do polityków PiS: - Los szefa PPL wydaje się przesądzony - przyznają.

      Tymczasem dyrektor Paweł Łatacz konsekwentnie powtarza, że nie czuje się winny bałaganowi na Okęciu. Według niego odpowiedzialność za poślizg z otwarciem terminalu ponosi wyrzucone z budowy polsko-hiszpańskie konsorcjum. A to, że tej pory Portom Lotniczym nie udało się go otworzyć, ma wynikać z m.in. z tego, że w czasie inwentaryzacji wyszły na jaw kolejne usterki, które wcześniej miałby ukrywać dotychczasowy wykonawca. Jak się jednak nieoficjalnie dowiedzieliśmy, dyrektor Łatacz zdaje sobie sprawę, że będzie musiał się pożegnać z dotychczasową funkcją i już zaczyna szukać nowej pracy. Niewykluczone, że trafi do jednej z firm z branży telekomunikacyjnej.

      - Widać wyraźnie, że Paweł Łatacz nie poradził sobie z inwestycją na Okęciu. PPL wini za bałagan wykonawcę i poprzednią ekipę. Nie zgadzam się z takim stawianiem sprawy. Nadzór nad tą inwestycją był fatalny. To wiąże się również z niewydolną strukturą organizacyjną PPL, której obecne władze przedsiębiorstwa nie próbowały zmienić - komentuje Adrian Furgalski z zespołu doradców gospodarczych TOR.

      Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
    • tomkrt Terminal 2 gotowy 07.03.08, 23:25
      Terminal 2 gotowy
      Konrad Majszyk, mk 06-03-2008, ostatnia aktualizacja 07-03-2008 21:34
      zw.com.pl/artykul/227928.html
      Po prawie czterech latach budowy i ponad dwóch latach opóźnienia pojawiła się w końcu dobra wiadomość: w piątek Wojewódzki Inspektorat Nadzoru Budowlanego wydał długo oczekiwaną zgodę na użytkowanie nowej hali odlotów.

      – Nie ma już technicznych ani formalnych przeszkód dla otwarcia hali odlotów w Terminalu 2 – przyznaje szef tej instytucji Jaromir Grabowski.Tym samym potwierdziły się nasze piątkowe doniesienia: Terminal 2 może zacząć działać w przyszłym tygodniu.

      – Nie wykluczam uruchomienia hali odlotów w najbliższy weekend, w pierwszej kolejności dla lotów czarterowych – mówi dyrektor Portów Lotniczych Michał Marzec. – Od poniedziałku rozpoczynamy rozruch instalacji – zapowiada.

      Rozruch to uruchomienie systemów: bagażowego, informacyjnego, bramek dostępu itd. W tych czynnościach pracownikom lotniska mają asystować specjaliści z niemieckiej firmy Hochtief, która budowała w latach 90. Terminal 1 (podatnicy zapłacą za to 400 tys. euro). Powinno się tym zająć hiszpańskie konsorcjum Ferrovial, Budimex i Lamela, ale z powodu opóźnienia Porty Lotnicze zerwały wartą 247 mln dolarów umowę na budowę Terminalu 2.

      – Uruchomienie tych instalacji będzie już formalnością – twierdzi nasz informator z Okęcia. – W umowie z Hochtiefem chodziło głównie o to, żeby firma wzięła na siebie odpowiedzialność za sprawność urządzeń. Terminal 2 może już zacząć działać w każdej chwili.

      Nie jest już zagrożony termin 30 marca – do tego czasu Okęcie musi być gotowe do odprawy pasażerów z państw strefy Schengen. Gdyby się nie udało, przechodziliby kontrolę paszportową – jak podróżni np. z USA albo Rosji.

      W tym tygodniu do Terminalu 2 będą wprowadzane służby: graniczna i celna. W Ministerstwie Infrastruktury wahają się, czy robić fetę z udziałem oficjleli. Według naszych informacji, urzędnicy zrezygnują z bizantyjskiego otwarcia, bo z powodu opóźnienia nie bardzo nawet jest się czym chwalić.

      Jaromir Grabowski z nadzoru budowlanego przyznał, że przez trzy tygodnie w nowej hali odlotów pasażerowie nie napiją się kawy. Powód – trwają jeszcze prace przy adaptacji sklepów i restauracji w Terminalu 2.

      Z powodu opóźnienia w rozbudowie lotniska Terminal 1 pęka w szwach. Już w 2006 r. obsłużył ok. ośmiu milionów pasażerów, mimo że był projektowany dla 3,5 mln. Odlatujący z Warszawy pasażerowie są obsługiwani w ścisku niespotykanym na lotnisku w żadnej innej stolicy UE.

      Kontrakt na Terminal 2 podpisał w 2002 r. ówczesny szef Portów Lotniczych Zbigniew Lesiecki wśród podejrzeń o ustawienie przetargu. Do tego przetargu zastrzeżenia miał NIK, a sprawę badało też CBA. Lesiecki zmarł w ubiegłym roku w USA.
      Źródło : Życie Warszawy
      • tomkrt W Terminalu 2 na Okęciu ruszyły pierwsze odprawy 12.03.08, 19:22
        W Terminalu 2 na Okęciu ruszyły pierwsze odprawy
        Nadesłał Michał; am/alert24 2008-03-12, ostatnia aktualizacja 2008-03-12 17:07:58.0
        miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5014342.html
        Pasażerowie, którzy wylatują z Polski rejsami międzynarodowymi, od dziś będą kierowani na kontrolę graniczną do Terminalu 2 - poinformował nas internauta Michał. Odprawionych zostanie pierwszych pięć lotów czarterowych.

        W dniu dzisiejszym w nowej hali odlotów Terminalu 2 zostały zaplanowane odprawy pierwszych lotów czarterowych. Łącznie tego dnia planowana jest obsługa pięciu rejsów - potwierdza oficjalnie Artur Burak, rzecznik portów lotniczych.

        Pasażerowie lecący za granicę na odprawę bagażową będą kierowani do Terminalu 2. Po odprawie celnej i bagażowej, podróżni kierowani będą na ogólną halę odlotów.

        Przed halą przylotów Terminalu 2 uruchomiony został także przystanek autobusowy komunikacji miejskiej oraz postój taksówek.

        W piątek nadzór budowlany pozwolił na użytkowanie hali odlotów Terminalu 2 na warszawskim lotnisku na Okęciu. Pozwolenie na użytkowanie było ostatnim formalnym dokumentem, bez którego uruchomienie hali odlotów Terminalu 2 byłoby niemożliwe.

        Kilka dni wcześniej, 29 lutego straż pożarna odebrała, bez zastrzeżeń, halę odlotów Terminalu 2. Po dodatkowych pracach wykonanych na zlecenie PPL, Straż Pożarna pozytywnie oceniła całą instalację przeciwpożarową.

        Dzięki nowemu terminalowi, z warszawskiego lotniska będzie mogło skorzystać 12 mln pasażerów rocznie. Powierzchnia nowego terminalu wynosi 110 tys. m kw., czyli ponad dwa razy więcej niż "starego" Terminalu 1.

        Na razie nie wiadomo kiedy Terminal 2 będzie całkowicie udostępniony pasażerom.

        Termin oddania Terminalu 2 do użytku przekładano kilkakrotnie, m.in. z listopada 2005 r. na kwiecień 2006 r., potem na koniec 2006 roku. Potem wymieniano połowę 2007 r. i listopad 2007 r.

        Byłeś świadkiem odpraw w Terminalu 2? Prześlij relacje, zdjęcia, film na Alert24 lub na numer 605 24 24 24

        Nadesłał Michał; am/alert24

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka