chaos w Argemtynie

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.12.01, 10:55

Z onet.pl
„Wczoraj tysiące osób plądrowały sklepy na terenie Buenos Aires, jego
przedmieść i innych prowincji kraju. Zginęły 4 osoby, w tym 15-letni chłopiec.
Zamieszki w Argentynie wybuchły w związku z fatalnym położeniem ekonomicznym
kraju - panuje tam 20-procentowe bezrobocie, a rząd postanowił wprowadzić
drastyczny program naprawczy.”

    • cut Re: chaos w Argemtynie 20.12.01, 11:04
      no i co z tego?
      • Gość: abc Re: chaos w Argemtynie IP: 194.180.104.* 20.12.01, 11:18
        Co z tego ? - Chyba nic nie kapujesz.
        Tak moze byc w kazdej chwilli w Polsce,
        jesli pojdzie cos nie tak (a moze).

        Zdrowa polska euforia to OK,ale (studia i)podroze ksztalca.
        Z perspektywy pewnego dystansu sytuacja w Polsce wyglada, realistycznie i
        kompetentnie patrzac, wcale nie tak zdrowo i stabilnie, jak niektorzy mlodzi
        yuppisi w Warszawie mysla.

        Wierz mi - mozliwe jest nadal (prawie) wszystko. A przynajmnie nic nie
        wykluczone. W kazdym badz razie wiadomosci z ARG daja / powinne dac duzo do
        myslenia.
        • Gość: wacek Re: chaos w Argemtynie IP: *.*.*.* 20.12.01, 12:02
          Już niedługo,
          jak tylko PSLD dorwie się do kasy.
        • cut Re: chaos w Argemtynie 20.12.01, 12:09
          Polska to nie Argentyna, mamy troche inną sytuację gospodarczą - nie mamy wrogów
          republiki,a prezydent cieszy sie zaufaniem spoleczenstwa. Proste?
          A jak ktos uwaza, ze w Polsce jest dobrze, to powinien zaczac czytac gazety i to
          nie tylko rubryke sportowa. Proste?
          • Gość: abc Re: chaos IP: 194.180.104.* 20.12.01, 12:17
            > Polska to nie Argentyna, mamy troche inną sytuację gospodarczą - nie mamy wrogó
            > w
            > republiki,a prezydent cieszy sie zaufaniem spoleczenstwa. Proste?
            > A jak ktos uwaza, ze w Polsce jest dobrze, to powinien zaczac czytac gazety i t
            > o
            > nie tylko rubryke sportowa. Proste?

            Czy w PL prezydent sie cieszy ... , czy spoleczenstwo ... itd., to malo
            wazne w bardzo zlozonych miedzynarodowych mechanizmach gospodarczych.

            A PL nie calkiem ARG, to sie zgadza. Ale czy (czesciowa) stabilnosc w PL,
            to nie zasluga rowniez wielu innych czynnikow i czy nie troche fatamorgana ?
            • eela Re: chaos 20.12.01, 12:36
              Przeciez cut napisał, że Polska to nie Argentyna.
              • eela Re: chaos 20.12.01, 12:42
                Za wcześnie niechcący wysłałam poprzedni mail.
                Nie sadzę, aby była jakaś analogia między Polska i Argentyną. Jakkolwiek
                sytuacja budżetowa nie jest najlepsza, to jednak do zapaści jeszcze daleko.
                Nawet epoki gierkowska a potem jaruzelska z pustymi półkami nie powodowały
                rannych w sklepach. no, chyba, ze się 2 klientów szturchnęło :)
                • agatka_s Re: chaos 20.12.01, 13:43
                  A nie tak do końca, pamiętam że jakiegoś gościa tłum wepchnął do takiej lady
                  chłodniczej z paczkowanymi wędlinami, to było za Gierka w Supersamie chyba go
                  bardzo poważnie poturbowali. Ja sama zaś pamiętam jak o tej porze
                  dotrzymywałam towarzystwa babci i tacie którzy zmieniali się w mięsnym aby coś
                  na świeta było, kolejka była zgrana i przyjacielska, do momentu gdy otwierali,
                  wtedy działy się naprawdę sceny dantejskie NIGDY WIĘCEJ NIE CHCĘ TAKIEGO
                  UPOKORZENIA
                • Gość: ........ Re: chaos IP: *.sympatico.ca 26.12.01, 21:15
                  eela napisał(a):

                  > Za wcześnie niechcący wysłałam poprzedni mail.
                  > Nie sadzę, aby była jakaś analogia między Polska i Argentyną. Jakkolwiek
                  > sytuacja budżetowa nie jest najlepsza, to jednak do zapaści jeszcze daleko.
                  > Nawet epoki gierkowska a potem jaruzelska z pustymi półkami nie powodowały
                  > rannych w sklepach. no, chyba, ze się 2 klientów szturchnęło :)
                  * Sama piszesz ze polki byly puste. O co wiec mieli sie bic?
            • zdzicha Re: chaos 20.12.01, 13:49
              Gość portalu: abc napisał(a):

              > Czy w PL prezydent sie cieszy ... , czy spoleczenstwo ... itd., to malo
              > wazne w bardzo zlozonych miedzynarodowych mechanizmach gospodarczych.
              >
              > A PL nie calkiem ARG, to sie zgadza. Ale czy (czesciowa) stabilnosc w PL,
              > to nie zasluga rowniez wielu innych czynnikow i czy nie troche fatamorgana ?

              To chyba dlatego, ze nasze społeczeństwo jest wierzące. Wierzace, że bedzie
              lepiej.

            • cut Re: chaos 20.12.01, 13:52
              Gość portalu: abc napisał(a):

              > Czy w PL prezydent sie cieszy ... , czy spoleczenstwo ... itd., to malo
              > wazne w bardzo zlozonych miedzynarodowych mechanizmach gospodarczych.

              oczywiście, ze wazne. nikt nie bedzie brał przykładu z Argentyny, ani rząd ani
              społeczeństwo. Proste?
              >
              > A PL nie calkiem ARG, to sie zgadza. Ale czy (czesciowa) stabilnosc w PL,
              > to nie zasluga rowniez wielu innych czynnikow i czy nie troche fatamorgana ?

              Jaka stabilnośc? Ze dziura budżetowa powiększa sie ze stałą prędkoscią?
              • bravo! Re: chaos - kto wie, no nie ? 20.12.01, 14:41
                cut napisał(a):

                > Gość portalu: abc napisał(a):
                >
                > > Czy w PL prezydent sie cieszy ... , czy spoleczenstwo ... itd., to malo
                > > wazne w bardzo zlozonych miedzynarodowych mechanizmach gospodarczych.
                >
                > oczywiście, ze wazne. nikt nie bedzie brał przykładu z Argentyny, ani rząd ani
                > społeczeństwo. Proste?

                CUT - szefie: ABC mial na mysli, ze sytuacja PL i w PL nie zalezy (tylko w malej
                mierze) od samej PL (a tutaj jako podtemat: od nastrojow "ludu"). I ma racje.

                > > A PL nie calkiem ARG, to sie zgadza. Ale czy (czesciowa) stabilnosc w PL,
                > > to nie zasluga rowniez wielu innych czynnikow i czy nie troche fatamorgana
                > ?
                >
                > Jaka stabilnośc? Ze dziura budżetowa powiększa sie ze stałą prędkoscią?

                CUT - szefie: ABC watpil w (stabilna) stabilnosc, a Ty mu na to : "Jaka
                stabilnosc ..." itd. ABC znowu ma racje, a Ty znowu cos pomyliles.
                • Gość: Agatka Re: chaos - kto wie, no nie ? IP: 212.45.227.* 20.12.01, 14:47
                  No to Wam wyszedł chaos (intelektualny) niczym w Argentynie....
          • Gość: Kicia Re: chaos w Argemtynie IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 22.12.01, 23:03
            cut napisał(a):

            > Polska to nie Argentyna, mamy troche inną sytuację gospodarczą - nie mamy wrogó
            > w
            > republiki,a prezydent cieszy sie zaufaniem spoleczenstwa. Proste?

            Mamy taka sama sytuacje jak Argentyna przed zapascia gospodarcza. Tak wiec latwo
            sobie wyobrazic co moze sie wydarzyc za trzy lata.
    • nocomment Re: chaos w Argemtynie 20.12.01, 15:26
      Gość portalu: vinc napisał(a):

      >
      > Z onet.pl
      > „Wczoraj tysiące osób plądrowały sklepy na terenie Buenos Aires, jego
      > przedmieść i innych prowincji kraju. Zginęły 4 osoby, w tym 15-letni chłopiec.
      > Zamieszki w Argentynie wybuchły w związku z fatalnym położeniem ekonomicznym
      > kraju - panuje tam 20-procentowe bezrobocie, a rząd postanowił wprowadzić
      > drastyczny program naprawczy.”

      Może Belka Nas wybawi od czegoś takiego?;)

    • Gość: Silenciu chaos w Argemtynie - podobny watek na GW F/Wroclaw IP: 62.200.126.* 20.12.01, 15:55
      www.gazeta.pl/alfa/home.jsp?dzial=0511&forum=WROCLAW&wid=724920&aid=724920
      Pozdrawiam,
      Silencium
    • Gość: Ted Re: chaos w Argemtynie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.12.01, 00:11
      W srode w trójce pan od gospodarki, który zaczął od tego, że należy bronić niezależności Rady Polityki
      Pieniężnej, wyjaśnił przyczyny bankructwa Argentyny. Zbyt wysokie stopy procentowe przy niskiej
      inflacji, a wręcz deflacji, doprowadziły do sytuacji w której przy podnoszonych podatkach wpływy z nich
      stawały się coraz mniejsze i były w całości przeznaczone na spłatę obligacji, wykupionych przez
      zagranicznych inwestorów. Przy czym od pewnego momentu już zobowiązania wynikające z obligacji
      przewyższały wpływy do budżetu i w związku z tym należałoby ogłosić niewypłacalność.
      Od mniej więcej roku pan Balcerowicz nie wygłasza już swoich, niegdyś częstych, nauk o zbawiennym
      wpływie oszczędzania i o potrzebie zachęcania ludzi do niego (np. przez politykę wysokich stóp).
      Jeszcze w kwietniu w tej samej trójce spec od gospodarki na pytanie co dla przeciętnego Polaka
      oznaczają wysokie stopy, odpowiedział, że korzystne oprocentowanie oszczędności w banku. Już w
      tym czasie każdy myślący człowiek mógł się orientować, że tak naprawdę oznacza to dla niego przede
      wszystkim kłopoty z pracą.
      Drogi kredyt dla polskich przedsiębiorstw, dofinansowywanie zagranicznych inwestorów, którzy
      ściągają po polskie obligacje z całego świata i podbijają kurs złotówki obniżając konkurencyjność
      polskiego eksportu może się skończyć wyłącznie katastrofą. Dla kogo pracuje prezes NBP?
    • Gość: krecha Re: chaos w Argemtynie IP: *.hwr.arizona.edu 27.12.01, 07:21
      Katastrofa ekonomiczna Argentyny to "zasluga" Miedzynarodowego Funduszu
      Walutowego (MWF) i bankierow z USA. Chcieli oni kompletnie uzaleznic Argentyne
      od wielkiego miedzynarodowego kapitalu, zeby potem w nieskonczonosc pobierac
      odsetki. Tak sie (prawie) stalo i teraz Argentyna jest u progu bankructwa. Mozliwym
      rozwiazaniem jest ogloszenie pierwszego w historii "oficjalnego" bankructwa
      panstwowego, ktore wygladac ma mniej wiecej tak, jak bankructwo firm w USA,
      tzn. jest orzekane przez sad na podstawie oceny stanu ekonomicznego firmy (kraju).

      Polska nie tylko nie jest w takiej samej sytuacji, ale nawet chyba nie moze byc, bo my
      nie dostajemy miazdzacych kredytow (smiesznie to wyglada, nie?) od MFW. Te kredyty
      sa powodem katastrofy gospodarki argentynskiej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja