Gość: wislin
IP: *.chello.pl
04.12.07, 18:10
Dp piwa biorę tam od początku knajpy deskę mięs zwana deska wędlimn.
Po jej zawartości mozna łatwo w czasie odczytać zjadz do zajezdni. N
a samym poczatku były do tej deski pikle. Potem pikle były tylko w
karcie a jak ktos się natarczywie ich domagał otrzymywał albo ogórka
kiszonego albo kiszoną kapustę. Dawniejsza deska wędli to był min
boczek, salceson, kiełbada, jakieś fragmenty pieczonego schabu,
kaszanka. Powoli zaczynał ten zestaw się zwężać. Kilka dni temu
stwierdziłem brak podawanego stale do tych wędlin jajka na twardo.
No i juz półmiseczek, nie półmisek. Zmiany tez niekorzystne w
obsłudze.Kelner, bodajże Adam, już panisko. Gburowaty, szybki bo
inni tez czekaja, znikający na dłużej. Tylko piwo tyskie ma stały
smak